Niebezpieczne wideofilmowanie

Zachęcam do obejrzenia filmiku z pewnego zajścia:

A tu można sobie poczytać co na ten temat pisze prasa.

Tak oto wyglądają konstytucyjne prawa do wolności w kraju rzekomo niosącym kaganek demokracji innym krajom świata (szczególnie tym posiadającym zasoby ropy naftowej).

Na pierwszy rzut oka widać pewne podobieństwa między reżimem schyłkowego PRL a obecnym reżimem w USA. ‘Władza’ robi dokładnie to co chce i to zupełnie nie przejmując się tym, czy jest filmowana czy nie. Obawiam się, że wraz z zaostrzaniem się kryzysu, strzelanie do ludzi wejdzie do zakresu podstawowych praktyk policji.

Dziś z Kalifornii wyjechała przyjaciółka, która mieszkała tam przez ostatnie kilkanaście lat. Następna wyjeżdża z NYC za 4 miesiące. To początek ogromnego exodusu Polaków z USA.

Share This Post

19 thoughts on “Niebezpieczne wideofilmowanie

  1. USA to w ogole od paru lat dziki kraj-dzieja sie tam chocby takie historie jak ponizsza

    http://tiny.pl/hf4zd

    Dosc jasno widac iz ten system dotarl juz do swego kresu po kazdym wzgledem(ekonomicznym,politycznym,spolecznym itp itd).

  2. To co napiszę nijak ma się do porządku prawnego USA, ale jest prawdziwe w Polsce. Mi wygląda na standardowe zachowanie osoby bez odrobiny instynktu samozachowawczego. Widziałem to też w Polsce.

    Sytuacja wygląda zawsze tak samo i rozwija się w tym samym kierunku. Zaczyna się od przyglądania się czemuś co robią policjanci, uczestniczeniu w zgromadzeniu, albo blokowania czegoś (np. ulicy).

    Etap drugi. Kierujący akcją wydaje rozkaz. Coś w stylu rozejść się, cofnąć, odsunąć, umożliwić przejście.

    Etap trzeci zaczyna się od tego, ze ktoś neguje polecenie, ktoś wyśmiewa, albo robi coś na przekór.

    Etap czwarty to użycie przez policję środków przymusu bezpośredniego, aby wyegzekwować rozkaz. I teraz najlepsze. Zawsze trafi się osoba, bez odrobiny instynkty samozachowawczego, która stanie przed policjantem chcącym np. odblokować drogę (akurat tego byłem naocznym świadkiem) i twierdzi, że ona może tu stać i że… tylko stoi.

    Nie wiem jak w USA, nie znam tamtejszego prawa, ale w Polsce jak policjant mówi rozejść się to należy, co najwyżej zapytać w którą stronę, i sp… rozchodzić się w pośpiechu. I to nawet jeśli ten rozkaz padnie w naszym ogródku, albo w naszym salonie. Takie prawo. Może złe, ale niewykonanie polecenia jest wykroczeniem. I takie sytuacje jak ta na filmie zdarzają się i w Polsce.

    Że też jak dres mówi wyskakuj z komórki, to albo się strzela, albo ucieka, albo wyskakuje. I absolutnie nikomu nie przychodzi do głowy rżnąć głupa. A z policją, strażą miejską, albo służbą porządkową (ustawowa nazwa tzw. “ochrony”) zawsze znajdzie się ktoś kto poleci w… kulki. Najczęściej ze szkodą dla siebie i często – nie mając absolutnie racji.

  3. śmierć frajerom, trzeba podkręcić trochę temperaturę 😛

    “mess with the best die like the rest”

  4. do eliota- bzdury opowiadasz! babka byla w swoim ogrodku! miala do tego prawo! czy ona jest podwladna tego policjanta, ze musi go sluchac? juz od dawna policja naduzywa swoich uprawnien i skur… czuja sie bezkarni! policja ma sluzyc ludziom a nie rzadzic nimi! oni zapominaja po co sa i z czego zyja- z podatkow placonych m in przez ta kobiete! jak mozna tak traktowac swojego chlebodawce! niech skur… zapier…. w kamieniolomach za to!

  5. > Dziś z Kalifornii wyjechała przyjaciółka, która mieszkała tam
    > przez ostatnie kilkanaście lat. Następna wyjeżdża z NYC za 4
    > miesiące. To początek ogromnego exodusu Polaków z USA.

    Czyzby wracali do zaplutego katolandu, smierdzacego czadem z piecykow weglowych?

  6. @maya bzdury opowiadasz, babka nie byla w swoim ogrodku, tylko wynajetym od rzadu w zamian za podatek, prawo to ma silniejszy wobec slabszego (jedyne zreszta na tym swiecie), policja jest bezkarna tylko w ramach jakie jej naznaczyli zarzadcy, ma ona sluzyc pewnym ludziom i sluzy – rzadom, po to ja powolano, a co do zlego traktowania chlebodawcow – czy rzeznik ustepuje niepokornemu prosieciu?

  7. O co w ogole chodzi w tym wpisie? To chyba jakas prowokacja. Kolezanka wyjezdza bo nie ma perspektyw i pomyslu na zycie… Nie moja sprawa ale przynajmniej napisz konkrety. Milony sa takich w ROsji czy w Polsce ktorzy pracuja za grosze i zyja.

    “Na pierwszy rzut oka widać pewne podobieństwa między reżimem schyłkowego PRL a obecnym reżimem w USA.”

    Czy ty w ogole widzilaes jak to wyglada w Chinach? Anglii? Brazylii? Normalnie jakbym Wyborcza czytal.

    Na koniec smaczek “To początek ogromnego exodusu Polaków z USA.” i niech zabiora ten swoj bol istnienia do Polski i innych krajow.

    Amen i Shalom.

  8. Do Argentyny? A FerFAL, autor bloga o kryzysie w Argentynie (Surviving in Argentina), chce sie do USA przeprowadzić jako ojczyzny wolności, dobrobytu, i czegoś tam jeszcze. Złośliwy będę – to chyba typowe twierdzenie, że trawa jest “bardziej zielona” zawsze na łące sąsiada.

  9. Jak już kiedyś sam Doxa stwierdził, jest tyle przepisów, często ze sobą sprzecznych albo niejasnych, że policjant może interweniować praktycznie w każdej sytuacji.
    Jeśli dodatkowo jest nieuczciwy i złośliwy, to cię zatrzyma za skrzyżowaniem za przejechanie na czerwonym świetle. Spróbuj wtedy udowodnić, że było zielone lub żółte…

  10. Bagel:
    o kazdym imigrancie mozna powiedzec:
    – wyjezdza bo mu sie w kraju nie udalo, nie ma perspektyw ani pomyslu na zycie
    – wyjezdza bo doszedl do wniosku ze w innym kraju ma lepsze mozliwosci zrealizowania tego co chce.
    USA ida w kierunku crash course, Argentyna miala juz swoj pad a teraz ma wzrost gospodarczy oparty na realnych przeslankach a nie na poteznym zadluzeniu.
    Latwiej otwierac nowy biznes czy cokolwiek innego w rosnacej ekonomii niz w zdychajacej. po co sie kopac z koniem?

  11. ciekawe Przemku ciekawe.

    Mialem ostatnio przyejmnosc bycia w Dolinie Krzemowej na delegacji i udalo mi sie zalatwic tak by firma mi zabukowala wylot w niedziele zamist piatek – 2 dni spedzilem w San Francisco i moje wrazenie jest niesamowite. To jest najfajniejsze miasto w jakimkolwiek bylem. Tak jakby polaczyc Lisbone, Frankfurt, Brighton, Londyn i posypac Salerno oraz Bangkokiem.

    Dowolne miasto europejskie przy Kaliforni jest krajem trzeciego swiata.

    Tak oczywiscie, masz bezdomnych i miloarderow na jednej ulicy, ale tam nadal praca jet cenna a nie tak jak w Londynie. Dobry inzynier zarabia 10% wiecej od kelnera, a ten 10% wiecej od sekretarki, a ta 10% wiecej od bezrobotnego. w EU sie nie ceni ciezkiej pracy, bo przeciez kazdemu sie “nalezy” te minimum….

  12. @Nina
    cos w tym jest co mowisz …

    Ja jestem bliski opuszczenia Londynu i mam zamiar sie kierowac do Singapuru. Jesli sie jedzie do pracy to tylko tam, gdzie jest niskie bezrobocie i rozwoj. Europa teraz jest okropnym miejscem dla emigrantow, a przypuszczam ze bedzie gorzej, bo czeka nas jeszcze zawalenie PIGS

  13. rzuciłem okiem na komentarze pod artykułem z linka jaki podałeś.

    Najsmutniejsze jest wg. mnie to, że bardzo dużo osób tam pisze popierając takie działania policji …
    – sama się o to prosiła
    – większość policji to dobrzy ludzie
    – następnym razem będzie ich słuchać
    – śmieszna była jak na końcu zaczęła płakać
    itd.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *