N za M

Dzisiejsza Rzepa stwierdza, że nieruchomości będą tanieć. Tysiące pośredników w Polsce oraz miliony drobnych spekulantów ubranych w mieszkania po 6000 i franka po 2,50 ma spieprzony cały tydzień. Przypomina mi to konfrontacje Petera Schiffa i jakieś blond-realtorki, która odbyła się na antenie TV, gdzieś w roku 2005. Peter twierdził, że nieruchomości będą tanieć, a jego oponentka argumentowała, że absolutnie nie. W pewnym momencie z goryczą niemalże krzyknęła Peter, how can you do it to me?! No właśnie Rzepo, jak możesz to robić tylu milionom Polaków?!

A gdyby ktoś nie mógł się doczekać zapowiadanego spadku cen i nie miał wystarczających pieniędzy na zakup, to zawsze można skorzystać z pomocy banku:

M za N from FORMA I BLASK on Vimeo.

Share This Post

23 thoughts on “N za M

  1. Mieszkania? Eee… Ty mi lepiej powiedz, czy nie ma opóźnień w realizacjach w Twoim sklepie, bo mnie kolega nastraszył, że kupił monetę na Alldrogo z czasem dostawy… 45 DNI! Szok! Mieszkania nie zające, będą stały gdzie stoją.

  2. No z tymi milionami to chyba przesada. Nie wydaje mi sie zeby co roku sprzedawano setki tysiecy mieszkan po 6000 za metr… Czy ktos moze podac jakies wiarygodne zrodlo ile mieszkan zmienilo wlascicieli w poprzednich latach? i po jakich srednio cenach? Pod uwage bierzemy tylko najwieksze miasta bo w miastach po 100-200tys mieszkancow mieszkania nigdy nie byly takie drogie…

  3. Ale zauważasz ostatnimi czasy jakieś większe trudności w zaopatrzeniu w srebro? Czy zawsze tyle czekałeś na dostawę? Obawiam się, że korekta na srebrze to szansa na załadowanie kolejnej partii monet tylko dla tych, którzy mają dojście do szybko realizowanych dostaw.

  4. @Przemysław nie odpowiedział Pan na temat ETFów.Zarówno jeśli chodzi o ryzyko walutowe jak i animatorów tego rynku których Pan poleca no i wreszcie może ktoś wypowie się o obligacjach korporacyjnych i innych ale nieskarbowych

  5. A ten wywiad to mógłbyś znaleźć? Chciałbym to zobaczyć na włase oczy. 😛

  6. Raz skorzystałem z usług firmy X z allegro i kupiłem złoto z 45-dniowym terminem dostawy. Zamówienie zrealizowano ale ani dnia wcześniej niż w regulaminie. Teraz czekam na realizację kolejnego zamówienia w firmie Y również z allegro i oni również deklarują że będzie dokładnie po 45 dniach roboczych. Jest to nieprzyjemny okres – ponad 2 miesiące – w którym trzeba kredytować sprzedawcę i jednocześnie zastanawiać się czy nie wywinie jakiegoś numeru gdyby np złoto mocno podrożało. Z tego co wiem 45 dni wynika z tego że te firmy nie mają złota ‘na magazynie’ tylko zamawiają na bieżąco w Szwajcarii.

  7. Minimum franka w złotych było 1,96 zł/frank.

    Kto się wtedy wstrzelił w kredyt, dzisiaj ma saldo wyższe o +71%.

  8. A może sprzedawcy z Allegro i nie tylko, biorą kasę którą obracaję przez prawie 45 dni?

  9. @nightwatch
    Gdy kupiłem złoto w e-numizmatyce (dość dawno temu gdy 1000$ to był jeszcze kosmos), to mimo, że dostawa mogła być do 45 dni (cena niższa niż dla dostaw natychmiastowych), sztabki dotarły już po paru dniach. Punkt dla nich. Sytuacja powtarzała się jeszcze dwukrotnie. Są solidni, a kupić można w lokalnym dołku (cena wciąż się zmienia w rytm notowań) – ja tak właśnie upolowałem swoje sztaby, zawsze gdy był jednoczesny przysiad waluty i ceny w USD. Sreberko brałem z Allegro na całe tuby – także docierały w parę dni. Jeśli sprzedawca ma srebro, które oferuje (a nie może je mieć jak ten facet z Misia helikopter) wszystko idzie sprawnie. Naciągacze nawet gdy mają to te głupie 45 dni chcą twoją kasą za darmo poobracać – no cóż – ich zbójeckie prawo.

  10. Mieszkanie z nerkę? czy to jest żart? oddajesz nerkę i masz tańszy kredyt??? takie coś jest w ogóle zgodne z prawem>?

  11. @Doxa
    Chce sobie kupic mieszkanie w okolicy kilku uczelni. Obserwuje ceny od roku i stwierdzam ze moze w niektorych okolicach ceny poleca w dol jak Pan sugeruje ale w okolicy z ktorej szukam ceny stoja z lekka tendencja zwyzkowa w okolicach konca jednego roku akademickiego i poczatku drugiego roku akademickiego.

    Pozdro

  12. Łódź, koniec roku 2008. Ceny ofertowe mieszkań oscylują w okolicy 4200 zł. Z racji pełnionego zawodu – zarządzam nieruchomościami – przez moje ręce przechodzi sporo aktów notarialnych. Policzyłem średnią cenę transakcyjną i … wyszło 3200 zł – prawie 1/4 mniej od ofertowych. Kto kupuje mieszkania? Paradoksalnie dużo osób z okolicznych wsi (do 50 km). Z moich obserwacji wynika, że są oni w stanie zapłacić gotówka. Sprzedają ziemie i kupują mieszkania w mieście. Mam podobne sygnały od znajomych z Wrocławia, Płocka i Poznania. Popyt kreują studenci – mniej zamożni wynajmują, bogatsi kupują (a raczej ich rodzice) i osoby samotne (w tym dużo kobiet szukających męża w mieście – to nie żart). Kredyt jest coraz rzadszym sposobem finansowania zakupu mieszkania. Łódź staje się miastem akademickim. Ceny mieszkań systematycznie rosną ale nie są to ceny podawane przez “media”. Jest dużo pustostanów od deweloperów, na pniu sprzedają się mieszkania w okolicach uczelni. Nie wiem jak w innych miastach, ale myślę, że ceny w Łodzi są na bardzo niskim poziomie w porównaniu do reszty kraju…

  13. @l00k

    A propos Twoich spostrzeżeń.

    Parę lat temu wszyscy budowali się na przedmieściach i w podmiejskich wsiach. Budowali tam sobie wielkie domy za parę milionów, z uwagi na łatwy kredyt. Dzisiaj z uwagi na wysoką cenę kredytu (a także wysokie ceny benzyny) usiłują sprzedać domy na wsi i przeprowadzić się do mniejszych mieszkań w centrum.

    Dlatego:
    1. Jest dużo ofert sprzedaży domów na wsiach i przedmieściach po wysokich cenach (od desperatów).
    2. Jest dużo ofert sprzedaży domów na wsiach i przedmieściach po niskich cenach (od realistów).
    3. Jest dużo ofert sprzedaży domów w centrach miast po wysokich cenach. Sprzedają deweloperzy, kupują ludzie przeprowadzający się do miast.

    Jednak na dłuższą metę ogromna podaż mieszkań na peryferiach wpłynie w końcu na cenę mieszkań w centrach. Z resztą w centrach też jest cała masa budów. Z drugiej strony dojdą ograniczenia w udzielaniu kredytów. W efekcie ceny muszą spaść.

    Istnieje przepowiednia, że za 2-3 lata będzie sobie można kupić dom za 500 uncji srebra (50000 dzisiejszych złotych). Widziałem już jaskółki po tej cenie. Wprawdzie były to domy na wsiach, w starym budownictwie i do totalnego remontu, ale to dopiero początek.

  14. @ 2. jaro
    “Pod uwage bierzemy tylko najwieksze miasta bo w miastach po 100-200tys mieszkancow mieszkania nigdy nie byly takie drogie…”

    o_O? w stosunku do czego?
    mieszkanie w Busku-Zdroju po ca3000 jest tańsze od mieszkania w Wwie poo ca8500. Zgodzę się. Kwotowo wyraźnie tańsze. Ale Busko to Busko a wwa to wwa. Myślisz, że mieszkanie w Busku po 3000 jest dla osoby tam mieszkajacej tańsze? A różnica w zarobkach?
    Dla Ciebie jako osoby z miasta >500k wiary, mieszkanie w Busku bedzie dostepne za wartość Zadatku mieszkania z wwy ;- )

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *