Retrospekcja

Bezużyteczne i niejadalne złoto kosztuje już 1500 USD/oz.

Czasem dobrze przypomnieć sobie kto co mówił. O tym, że Słomski ordynarnie nagania do złota wiadomo odkąd publikuje swoje kasandryczne opinie na blogu, czyli od wielu lat. Ale co mówili na ten temat fachowcy? Rok temu CNN donosiło:

Barclays Wealth in London predicts gold will fall to a fair value of $800 an ounce by 2012, as investors eventually dump it for riskier trades; Societe Generale, the French bank, in April 2009 predicted $800 gold by the end of 2010, though it has reversed its stance since then. Analyst John Nadler of gold deal Kitco predicts gold will fall to $900 in 2011.

Wobec tego już biegnę do kantoru nabyć trochę dolarów, żeby móc w przyszłym roku kupić trochę złota po $800/oz. Jak poczekam jeszcze trochę, to może po wyborach kolejna administracja w USA odwiesi tymczasową niewymienialność dolarów na złoto i zacznie je oferować po urzędowym kursie $35/oz.

Share This Post

10 thoughts on “Retrospekcja

  1. A ja bawilem sie w piaskownicy jak pare lat temu namawiales do kupna zlota. Dobrze ze sie obudzilem jeszcze nie za pozno…

  2. Witam,

    czego nie powie Ci handlarz metali:
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,87765964,,Zloto_po_2000_.html?s=0

    popatrz na daty…..Wybrałeś mocno wybiórczo..Dla mnie mówienie że WallStreet jest przeciwko PM jest jak mówienie rządu że jesteśmy zieloną wyspą. WS regularnie nagania na metale, regularnie. Powtórzę że w roku 2011 srebro ma być najlepsza inwestycja. UBS wycenia srebro na polowe 2011 na 50 dolarów i widzi tutaj szczyt. Goldman widzi złoto po 1800 EoY 2011
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/12/investment-outlook-2011-konsens.html

    pzdr,
    SiP

  3. Nie trzeba geniusza żeby zauważyć, że WS zawsze nagania po prostu na to, na czym mogą przyciąć najlepsze marże. A to z reguły jest to, co aktualnie najlepiej schodzi. Naprawdę, nie ma sensu szukać jakichś wielkich wyrafinowanych spisków. Zwykły handel. Marża. Przepływ pinionżków. Ssanie na akcje jest to akcje pociskają. Na metal ssanie to nagle metal się robi trendy.

  4. @Panika

    To ja powtorze swoje pytanie: Czemu trendy sie zrobilo srebro, a zlotko i platynka jakos mniej (oczywiscie w porownaniu do srebra, a nie bezwzglednie)? Mi, zwolennikowi wszelkich teorii spiskowych wydaje sie, ze wszystko zaczelo sie od wypromowania w mediach akcji zabicia JPM. Mam nieodparte wrazenie, ze ssanie na ten metal zostalo zaprogramowane i zle sie skonczy dla niedoszlych zabojcow JPMa (nie mylic z inwestorami siedzacymi w srebrze od dawna i wiedzacymi po co to robia).

  5. @SiP

    Racja. Metale szlachetne to także część rynku kontraktowego i tak jak na kazdy inny surowiec patrzec nalezy na nie z monetarnej perspektywy z wyjątkiem małego ale…

    To bardzo płytki rynek. Poza tym reagują odwrotnie na wielkość kredytu a co za tym idzie wielkość potencjalnego druku, którym spłaca sie przyszłe zobowiązania…

    Wystarczy, że mały odsetek pozostaje poza kredytowym bagnem i dysponuje wolnymi środkami (z dodruku) i może wywindować ceny do niespotykanych dotąd poziomów.
    O ile inflacja monetarna działa na kruszcze jak płachta na byka to już ta sama inflacja wywoływać może odwrotny efekt na inne surowce. Rosną koszty, spada produkcja działalność jest nierentowna brak popytu na towary skutkuje redukcja zapotrzebowania np na miedź

    @Doxa

    Przyjdzie czas, że dolar będzie o wiele lepszą alternatywą niż złoto.
    To, że dolar się osłabia bo FED drukuje w stosunku do złota jest prawdą ale w stosunku do innych walut to JEDNA WIELKA ŚCIEMA.
    Cały czas powtarzam, że amerykanie powiększają masę pieniądza BEZINFLACYJNIE bo dolar jest walutą rezerwową. Spójrz na strony ministerstwa finansów nawet naszego. Jak po 2008 roku wzrosło zaangażowanie inwestorów zagranicznych w nasze bondy. Więcej niż 100% w dwa lata z 60 mld do 140. Wystarczy, że wysypie się kilkanaście procent i benzyna będzie po 10 zł za litr.
    Fed drukuje bez konsekwencji i powiększa bazę pieniądza. Jak zaskoczy to będzie sygnał, że to jest ten moment i nastąpi uczieczka dolarowego kapitału do środka i załamka na rynku walutowym. osłabianie się dolara to konsekwencja dolarowego zadłużania innych
    To jest genialne z punktu widzenia wielkich podmiotów. MASZ TRZY RAZY WIĘCEJ KAPITAŁU ZA KTÓRY KUPUJESZ TRZY RAZY TAŃSZE AkTYWA + NIEWOLNIKÓW OD CZARNEJ ROBOTY.

    A w książce od ekonomii bajki dla pasikoników jak to słaba waluta poprawia eksport. Ja tu nie widzę sensu kupna surowca po droższej cenie ( w dolarach ) produkcja towaru osłabienia waluty po to aby stworzyc popyt sprzedając po niższej cenie. To jest mentalność narodów niewolników.

  6. “Przyjdzie czas, że dolar będzie o wiele lepszą alternatywą niż złoto. To, że dolar się osłabia bo FED drukuje w stosunku do złota jest prawdą ale w stosunku do innych walut to JEDNA WIELKA ŚCIEMA.”

    Przepraszam. Ale nie mogę się bez komentarza przyglądać tak wielkiej bzdurze.

    http://calcuttatube.com/brics-credit-local-currencies-to-replace-dollar/147727/

    Kraje BRICS i RPA podpisały umowę wielostronną o REZYGNACJI z dolara w handlu między tymi państwami a oparciu go o lokalne waluty! 14 kwietnia – tydzień temu. To jest jawny kop w dupę dla USA i sygnał, że dolar jest już persona non grata. Biorąc pod uwagę, że te kraje reprezentują ponad 40% całego światowego wzrostu to masz odpowiedź gdzie jest miejsce dolara… Reszta jest tylko pochodną tego wydarzenia. Chiny nie kupiły od września ub. roku praktycznie żadnych nowych obligacji!!!!

    http://www.treasury.gov/resource-center/data-chart-center/tic/Documents/mfh.txt

    Co jeszcze musi się wydarzyć, aby niektórzy zrozumieli, że dni dolara są policzone??

  7. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tego ogniwa o obligacjach mi brakowało w wiedzy. Ogólnie z reszty zagrożeń zdaję sobie sprawę jako tako. Inflacja jest faktem, ale właśnie przez wiarę w to że nastąpi, zdectdowałem się zakredytować w 100% RNS. (4 lata wynajmowania, przeczekanie pędu do kredytów we frankach)Jestem z samego wyzu 1979, takze zycie wymagało jak gdyby zakredytowania. Obecnie stoję w kropce. Co robic z oszczednosciami,

    w zloto nie wierzę, bo trudno bedzie z niego wyjsc w przypadku wiekszej inflacji.
    Pozatym myślę ze ten wykres wróci do punktu wejscia. http://stooq.pl/q/?s=inypl.m&e&r=&r=xaupln
    Mam wrazenie powtórki polski lat 86-95 ale tym razem w wiekszosci panstw uprzemyslowionych. nie pomoze złoto, ani ziemia, tym bardziej mieszkania. Wygrani bedą przedsiębiorcy którz b mogli pracowac dzięki majątkowi trwałemu, zaczynając od zera.

    cena to pojecie wzgledne, zalezne od przychodów.
    Podobno ludzie obecnie 40 paro latkowie z nizu splacali w inflacyjnym srodowisku swoje mieszkania ciezko ale z powodzeniem. (i nie mam tu na mysli bonusu dewaluacyjnego)

    pytanie aktalne, to jak się do tego przygotować,

    podaje link do fajnie napisanej tresci dot przyszłej hiperinflacji.
    http://arnoldbuzdygan.com/?p=1139

    dziekuje raz jeszcze za komentarz,
    pozdrawiam Hubert

  8. A po co nam złoto? Przecież nasza waluta opiera się na obietnicach, jak wszystkie inne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *