Fukushima

Ciekawa prezentacja rzucająca nieco światła na to co się stało w elektrowni:

Understanding the radioactivity at Fukushima

Share This Post

9 thoughts on “Fukushima

  1. Safety of nuclear power and death of the nuclear renaissance – http://www.theoildrum.com/node/7661

    Racjonalnie brzmiące spojrzenie.

    Energetyka atomowa odpowiedzialna jest za nieliczne spektakularne śmierci medialne, energetyka węglowa za rozliczne ciche śmierci na raka w brudnych szpitalach.

    Wypadek w Japonii podniósł ten rozdział do piątej potęgi. Panika przez media już bardzo skutecznie zasiana. W demokracji telewizyjnej, w której większość wyborców bardzo niewiele rozumuje, to może wystarczyć do eliminacji energetyki atomowej jako źródła zasilania przyszłości.

    Wygrają na tym Chiny, gdzie decyzję podejmują ci, co myślą, a nie kradnący goście po politogii bądź dziennikarstwie, otoczeni agentami od PRu i kamerami. Będą miały taniej siłownie. Już teraz spryciarze budują siłownie na zużyte pręty, które przez kilka lat po skończeniu pracy przy produkcji prądu cały czas wytwarzają dostatecznie dużo ciepła, aby je wykorzystać jak w elektrociepłowni.

  2. uwazam, ze bardzo wiele osob dyskutujac w sprawie energii jadrowej “myli dwa systemy walutowe” stad tez jakiekowliek porownania z zalozenia MUSZA byc bledne.

    rownie dobrze mozna porownywac dolary do polskiego zlotego, albo do zlota/srebra.

    a klu: wszystko opiera sie na nieznajomosci/nieswiadomosci prostego prawa mowiacego, ze procesy jądrowe sa probabilistyczne i umożliwiaja jedynie orzekanie o prawdopodobieństwie zajścia [lub nie zajścia]danego zdarzenia!!!

    a klu2: i z tej przyczyny KAZDY uczciwy czlowiek moze mowic/informowac innych ludzi, ze energia jądrowa to zjawisko fizyczne RADYKALNIE i JAKOSCIOWO inne niż klasyczne energie!!!

    a poza tym klu3: wypadek elektrowni konwencjonalnej czy tez nowotwor powstaly w wyniku czynnikow srodowiskowych indukowanych konwencjonalnymi “srodkami” dotyka w swojej istocie jednostkowego czlowieka (smutne),a nie calosc populacji ( co jest juz TRAGICZNE). chyba ze swiat lansowany w produkcjach tego czy innego “wood”, a oparty na mutacjach/mutanatach jest nam blizszy niz ten, ktory ledwo co udalo sie wspolczesnej nauce poznac.

    pozdrowienia,

  3. siostro,

    dlaczego mowisz prawie cala prawde? celowo czy z niewiedzy?

    bo dobrze wiemy, a jesli nie to pamietac o tym trzeba, ze promieniowanie przecina/niszczy komorkowe DNA. komorka “broniac sie” i chca nadal “zyc” wprowadza w zycie “systemy naprawcze”, ktore “sklejaja” to co “pokroilo” promieniowanie…stad krok nie tyle ze do zakochania co do mutacji, a od mutacji do nowotworu…droga daleka???

    pozdro,

    ps. przepraszam za moze pretensjonalny ton, ale nie potrafie zrozumiec jak moglas pominac czynniki srodowiskowe w genezie nowotworow?!!!
    ps2. of kors jesli promieniowanie jest “zbyt energetyczne” to komorka przestaje istniec wiec nie moze wprowadzic wspomnianych systemow naprawczych wiec nie wystapia (prawdopodobne) mutacje i zwiazane z nimi (rownie prawdopodobne) nowotwory ale wtedy ktoz by sie tym przejal…

  4. leny, a Ty, co chcesz powiedzieć? Kluczysz, sugerujesz, mamroczesz pod nosem ale nic konkretnego z tego nie wynika. Do rzeczy, kolego – to nie gra w skojarzenia.

  5. @nightwatch

    przepraszam za bezposredniosc, ale doprawdy nie wiem czego Ty nie rozumiesz? i w ktorym wpisie?

    jesli naprawde moje texty byly dla Ciebie wieloznaczne, a jezyk nazbyt ezopowy to “kawa na lawe”:

    1. 03/21/2011 o 14:35 napisalem o niemoznosci porownan obu typow elektrowni czy tez energii i uzylem do tego metafory powiedzmy, ze dolarow i orzechow (uznalem ze dobrze, plastycznie zobrazuje problem).

    2. 03/21/2011 o 22:53 uzupelnilem wpis p.t. siostry, ktora napisala w swoim z 03/21/2011 o 20:59 – polprawde – bowiem calosc opiera sie na zrozumieniu faktu, ze mozesz byc obdarzony wspanialym zestawem genow/bezbledny genotyp i nowotwor otrzymasz nie w spadku, a po sasiedzku ze wzgledu na wplyw np. promieniowania.

    pozdro,

    ps. jestem pod netem to odpowiem, jesli jeszcze masz jakies watpliwosci o moim zdaniu dotyczacym EJ.

  6. Nie mogę po prostu pojąć tego Twojego stwierdzenia że nowotwór powstały na skutek konwencjonalnych sposobów wytwarzania energii elektrycznej dotyka tylko jednostki a nowotwór wywołany energetyką jądrową dotyka całości populacji. Nie masz na to żadnych dowodów, mówisz że to oczywista oczywistość – to cały mój zarzut.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *