Inicjatywa

Stali czytelnicy wiedzą, że mam daleko posuniętą nieufność do organizacji takich jak Policja, Prokuratura czy nawet Kościół Katolicki. Zakładam, że panuje dość powszechny konsensus, że organizacjom które mają władze nad obywatelami zdarzają się pomyłki czy nawet przestępstwa. Większość społeczeństwa uważa, że dzieje się to tak sporadycznie, że nie jest to problemem. Tymczasem ja uważam, że obywatele są notorycznie lekceważeni, łamanie prawa jest codziennością i nie można się na to zgodzić.

Władza panicznie boi się informacji. Nie skargi, nie zażalenia, ale pokazanie twarzy i nazwiska urzędnika, który dopuścił się danego czynu budzi największe przerażenie. Stąd taki lęk przed prasą czy telewizją, która może dotrzeć z informacją do innych obywateli. Stąd właśnie w USA istnieje Freedom of Information Act – największa po Konstytucji gwarancja zachowania praw i wolności obywatela. W Polsce też wprowadzono podobne przepisy w formie skarlałej kopia pod nazwą Ustawa o Dostępie do Informacji Publicznej.

I oto pojawił się facet, który dokumentuje poczytania Straży Miejskich w zakresie fotoradarów. Reakcje strażników oraz osób towarzyszących są zbliżone – agresja oraz chęć ukrycia tożsamości. Dlaczego, skoro przecież nie dzieje się nic naruszającego prawo? Polecam nie tylko poniższy film, ale całą serię:

Pominąć można aspekty moralne czy prawne takich akcji Straży Miejskich. Bardziej istotne jest to, że to obywatele stanowią o bezpieczeństwu danego kraju. Bez współpracy społeczeństwa nie jest możliwe działanie Policji. Niech o tym świadczy przypadek mniejszości wietnamskiej w Polsce – w przypadku znalezienia zabitego Wietnamczyka śledztwo można od razu umorzyć – 100,00% Wietnamczyków w Polsce odmawia składania jakichkolwiek zeznań.

W efekcie takich działań oraz wprowadzenia przepisów penalizujących przestępstwa w których nie ma ofiary (np. palenie trawki) obywatele zaczynają coraz powszechniej nienawidzić służb. Student zamknięty na 48h za trawkę, z przeszukaniem w mieszkaniu (sprawdzić czy ma Windowsa oryginalnego) i z wyrokiem w zawiasach na pewno do końca życia będzie nienawidził Policji. Wtedy zwalczanie prawdziwych przestępstw (od wywozu śmieci do lasu do zabójstw włącznie) staje się utrudniony. Co gorsza, to dzięki takim działaniom służb obywateli zwalczających przestępstwa nazywa się ‘donosicielami’.

Monitoring miast miał być zabezpieczeniem przed terroryzmem i zwyczajnymi przestępstwami – czasem nawet jest i patrol pojawia się tam, gdzie kilku wyrostków napada na przechodnia. Co jednak z terroryzmem w urzędach? Przecież to też może się stać, czego dowodzi ostatnie wydarzenie terrorystyczne w siedzibie PiS w Łodzi. Postuluje wprowadzenie kamer do wszystkich urzędów w Polsce, oczywiście celem zabezpieczenia przed takimi samymi zagrożeniami jak na ulicach. Dobrze byłoby też, aby kamery znajdowały się we wszystkich zakrystiach, tam gdzie dzieci mają kontakt z księżmi.

Share This Post

13 thoughts on “Inicjatywa

  1. Widziesz, w siedzibie niesiola tez byly kamery tylko niestety zapis sie skasowal (BTW uwazam to za blef – gosc byl wyraznie nakrecony antyPIS). Tez bylo tak w wiezieniach jak baranina sie wieszal – zjadl obiad i sie powiesil, niestety braklo akurat pradu i nic sie nie bagralo. A rozwieszanie kamer tylko zbliza nas do bigbrothera

  2. “Postuluje wprowadzenie kamer do wszystkich urzędów w Polsce”

    No to już do dawania łapówek zostałyby tylko hotele i prywatne mieszkania;-)

  3. “nawet Kościół Katolicki.” Nawet? Biorąc pod uwagę osobę Autora winno być: “w szczególności” 😉

  4. Za wszystkim stoją ludzie i żadne kamery nie pomogą zmienić zachowań ludzkich. Zawsze się znajdzie sposób aby obejść zabezpieczenia lub zmanipulować. Tylko edukacja (nie mam na myśli tylko kulejącej szkolnej ale szeroko pojętą) oraz wychowanie mogą zmienić mentalność. Ale to zajmuje czas. W przypadku Polski podejrzewam, że będą to dwa, trzy pokolenia. Fakt że pojawia się coraz więcej inicjatyw obywatelskich czy uświadamiających blogów pokazuje że proces zmian się rozpoczął. Jeśli nie będzie potknięcia to już za kilkanaście lat będzie normalniej:). Ja już się nie mogę doczekać bo okropnie się męczę w kraju nad Wisłą.

    Pozdrawiam,

  5. Dwa komentarze: po pierwsze Polska jest krajem najwiekszego chamstwa i lamania przepisow na drogach jakiekolwiek widzialem, a mam swieze porownanie z conamjniej 13 krajami europejskimi, oraz 4 krajami “trzeciego swiata”.

    Co do takich akcji, to dobrze by bylo troche przykrecic srube strazy miejskiej by zapracowali na swoje pensje, bezpieczne posadki i wczesniejsze emerytury. Widac maja za malo do zrobienia.

    Tak czy siak, prawo i RACJA jest po strone strazy miejskiej – jak widac 100m dalej jest chodnik bitumenowy, a takowy sie kladzie tylko w miejscach zabudowanych.

  6. Jak wynika z filmu gosc w mercedesie jechal 84km/h a na terenie zabudowanym ograniczenie wynosi do 50km/h. Uprzejmie prosze p. Doxe by napisal co sie stanie gdy na terenie zabudowanym w USA policja zlapie kierowce ktory jedzie 34km/h szybciej niz mowi prawo.
    Pan Doxa w jednym wpisie nawoluje by prawo bylo prawem po to by w drugim obsmarowac policje ktora tego prawa pilnuje. Brak konsekwencji ….

  7. Bez zbędnego pierdolenia…ludzikom otwierają się oczka, pomału…baaardzo pomału, ale może coś dotrze…dobra robota

  8. Nic sie nie stanie – limit zeby ktos sie przyczepil wynosi 20 MPH. Nie chodzi o to, ze ktos gna w terenie zabudowanym, tylko o to, ze ‘wladza’ specjalnie tak sie ustawia zeby kosic mandaty a nie po to, zeby dbac o bezpieczenstwo.

  9. @Doxa
    Patrole policji w cywilu (czyli nie ujawniaja sie w oznakowanym radiowozie) ustawiaja sie na parkingach przy centrach handlowych po to by lapac zlodziei a tym samym dbac o bezpieczenstwo. Jesli stoi fotoradar to po to by lapac rajdowcow i tym samym dbac o bezpieczenstwo. Musimy sie zdecydowac albo przestrzegamy prawa albo nie. Jesli tak to scisle i do konca jesli nie to kazdy sobie robi co chce. Obawiam sie tylko ze w tym drugim przypadku znowu napiszesz ze Polacy to dzicz.

  10. Nadal nie kumasz, ojcze dyrektorze. Sluzby pojawiaja sie glownie tam, gdzie jest latwy efekt – na 2 pasmowej drodze w terenie zabudowanym lub wylapujac kolesi ze skretami. Idz i powiedz ze ukradli ci rower z piwnicy, zobaczysz jak sie rzuca robic dochodzenie.

  11. Doxa ma trochę racji. Kolesie z suszarkami stają nie tam, gdzie przekraczanie prędkości niesie potencjalne zagrożenie (uliczki osiedlowe, arterie miejskie) ale w plenerze, gdzie po zrobieniu nowej szerokiej drogi jakiś debil ustawił tabliczkę “teren zabudowany” albo jeszcze lepiej “40” a dookoła tylko krowy się pasą i stoi jedna stodoła. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tam jechał “40” tylko koło sety. Ja takich miejsc mogę pokazać od ręki bądź ile. Wystarczy przejechać się ze Śląska do Warszawy. Jest czteropasmówka (a jakże) ale co kawałek jest “70”, bo jest zjazd na wiochę. No i na tych “70” polują, choć wokół tylko wiatr wieje a psy dupami szczekają.

  12. A ja nie wiem czemu tak szczekacie na policje. Przestepczosc sie wyplenia walczac z malymi przewinieniami.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Broken_windows_theory

    Wystarczy pojechac za granice by widziec, ze mozna jezdzic przepisowo, a w Warszawie jezdzi sie tak:
    – 1 pas : 80
    – 2 pasy : 100
    – 3 pasy : 120
    – 4 pasy : 140

    Pamietam jak jechalem 4-pasmowka do Marsylii z lotniska, jakos wszyscy potrafili poskromic swojego demona predkosci i jechac tylko 4km powyzej ograniczenia przepisowego.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *