Sportek

Polscy siatkarze spektakularnie (do zera) przerżnęli z Bułgarami, podobnie jak wcześniej z Brazylijczykami. Kolejne miliony złotych zostały zaprzepaszczone w karmienie, trenowanie i transport bandy nieudaczników. A tymczasem tyle przydatnej pracy jest w Polsce – trzeba kozy doić, węgiel fedrować. No i taką pracą nie przynosi się wstydu ani sobie, ani rodakom.

Ciekawe, jaki polscy ‘sportowcy’ wykazują wysoki poziom tupetu. Normalny człowiek wykazałby jakąś samokrytykę: nie nadaję się, nie mam predyspozycji, nie reprezentuję światowego poziomu – dobra, lepiej zajmę się trenowaniem gimnazjalistów. Ale nie, pyski przyrośnięte do koryta, chce się jeździć na zgrupowania, brać kasiorkę za rzucanie piłeczką. Jak w przypadku polityków, najwyraźniej dopiero siekiera pomaga oderwać ryje od koryta.

Share This Post