Zamieszki

Pap donosi:

Dwoje dzieci oraz co najmniej cztery inne osoby zginęły w zamieszkach pomiędzy policją i demonstrantami protestującymi w Maputo, stolicy Mozambiku, przeciwko podwyżce cen żywności – podała policja.

Ludzie masowo wyszli na ulice po tym, jak rząd – z powodu wzrostu cen pszenicy na światowych rynkach – podniósł cenę chleba aż o 30 proc. Mieszkańcy Mozambiku – jednego z najbiedniejszych krajów świata – podkreślają, że nie są w stanie poradzić sobie z rosnącymi cenami chleba, a także paliwa. Rząd planuje także podwyżkę cen elektryczności oraz wody o 30 proc. – Ledwo potrafię wykarmić siebie. Dołączę do protestu, ponieważ jestem oburzona tak wysokimi kosztami życia – tłumaczy Nelfa Temoteo.

W takich sytuacjach myślę sobie, jak będzie wyglądał świat w pierwszych latach Peak Oil. Jak wiadomo wydarzenia społeczne są nieliniowe – 30% podwyżki oznacza 6 ofiar, ale 60% podwyżki niekoniecznie oznacza 12 ofiar. Ofiar może być na przykład 12 000.

To będzie ciekawe doświadczenie oglądać, jak ludzie na świecie zareagują na panikę na rynku ropy, gwałtowny wzrost jej cen oraz spadek dostępności, a także na płynące z tego gigantyczne podwyżki cen żywności i wszystkich innych produktów. Dodatkowo miliony (może miliard?) ludzie nie tylko nie będzie miało czym zatankować, żeby dojechać do pracy – nie będzie żadnej pracy.

Ile ludzi zginie na ulicach ?

Share This Post