Konsekwencje

Pamiętacie, jak od lat ostrzegam, że ta Depresja spowoduje wiele ludzkich dramatów ? Tak, sporo ludzi stanie się bezdomnymi, część stanie się przestępcami, wielu zabije się z rozpaczy lub popadnie w alkoholizm. Inni zostaną obrabowani, sporo pań stanie się prostytutkami.

Oto kolejny kamyk do ogródka. Czytamy sobie:

Do tego nietypowego przestępstwa doszło w stanie Oklahoma (Stany Zjednoczone). 51-letnia Sharon Lain z Midwest City miała ostatnimi czasy wyjątkowego pecha. Straciła pracę a do tego jeszcze przegrała wszystkie oszczędności na automatach. Sytuacja z dnia na dzień stawała się coraz bardziej dramatyczna. W końcu kobieta nie wytrzymała. Zdecydowała się na napad. Poszła do pobliskiej restauracji sieci McDonald’s i sterroryzowała kasjerkę. Zamiast kominiarki miała na głowie białe majtki! Kamuflaż nie był wystarczający, bo już kilkanaście godzin później zatrzymano desperatkę.

Kluczowy okazał się zapis z monitoringu. Kierownik fast-foodu rozpoznał na nim swoją… byłą pracownicę. Lain została aresztowana i doprowadzona przed oblicze sądu. Odpowie za rozbój, kradzież oraz posiadanie niebezpiecznych substancji. 51-latka tłumaczyła się, że nie miała na jedzenie i była zdesperowana.

Naturalnie ta informacja ma na celu rozśmieszenie czytelnika. Nieodpowiedzialna kobieta, która przegrała pieniądze i przeprowadziła napad w żenującej ‘masce’. Za takimi przypadkami stoją jednak dziesiątki tysięcy innych ludzkich dramatów, o których prasa nie pisze. Mamy przecież ożywienie.

Naprawdę zabawne wieści płyną nie z Oklahomy tylko z Francji, tego laboratorium socjalizmu. Jak wiadomo, Francja stara się skracać tygodniowy czas pracy i surowo każe pracujących po godzinach, celem sprawiedliwego podziału pracy w gospodarce i walki z bezrobociem. Dodatkowo kodeks pracy narzuca surowe regulacje przeciwdziałające zwolnieniu pracownika, celem również jest ochrona jego miejsca pracy.

Jakie są konsekwencje ? Ano takie:

Według badań francuskiego krajowego instytutu statystyki w sprawach finansów i gospodarki Francuzi w lipcu byli równie pesymistyczni, jak w czerwcu – czyli bardzo, ale najbardziej martwiło ich bezrobocie – napisał w czwartek tygodnik Le Point.

Francuzi z coraz większym niepokojem myślą o własnej sytuacji materialnej – w czerwcu 26 proc. respondentów uważało, że ich status materialny się pogarsza, w lipcu już 28 proc. było tego zdania.

Największym i najbardziej trwałym niepokojem Francuzów jest lęk przed bezrobociem. Minął już wprawdzie okres paniki, kiedy to między styczniem 2008 a czerwcem 2009 roku ilość respondentów zmartwionych bezrobociem wzrosła z 8 do 89 pkt, ale nadal utrzymuje się na poziomie 65 pkt.

Okazuje się, że eksperyment zawiódł, o czym niestety pismak zapomina nadmienić. Z pracą jest niestety tak, że pracować trzeba jak najwięcej – dzięki temu zwiększa się dochód pracującej osoby, która wydając pieniądze daje zajęcie innym ludziom. Paradoksalnie im więcej ludzie pracują, tym więcej jest miejsc pracy. Pomysły typu wcześniejsze emerytury czy 20h tydzień pracy tworzą większe bezrobocie. Podobnie surowy kodeks pracy zabija miejsca pracy – nie opłaca się ryzykować zatrudniania kogoś, kogo nie będzie się dało zwolnić.

Francuzi to jednak dużo durniejszy naród niż Polacy.

Share This Post