Grenoble

Wyborcza donosi:

Kilkadziesiąt samochodów podpalił tłum w Grenoble w sobotę rano po pogrzebie człowieka oskarżonego o obrabowanie kasyna. Zginął on w piątek podczas strzelaniny z policją
Zastrzelony, 27-letni Karim Boudouda, był jednym z dwóch mężczyzn, którzy napadli na kasyno w Uriage-les-Bains i uciekali z ponad 20 tysiącami euro. Ścigała ich policja, do której zaczęli strzelać i kiedy ranili jednego z funkcjonariuszy, policjanci odwzajemnili strzały. Boudouda był wcześniej trzykrotnie skazywany za rabunek z bronią w ręku.

Jako, że redakcja jest wyjątkowo poprawna politycznie, nie wspomniano o tym, że zastrzelony był muzułmaninem i że dokonujący zamieszek też są muzułmanami.

Jest to czytelny przekaz ze strony Arabów – jesteśmy u siebie, zaczynamy dominować i prędzej czy później przejmiemy kontrolę nad społeczeństwem.

Takie sytuacje, zdarzające się w regularnych odstępach czasu, są smutnym dowodem na to, że koncepcja społeczeństwa wielokulturowego jest bolesną porażką. Nie ma mowy o dostosowaniu się emigrantów do kultury ich goszczącej. Przybysze zamykają się w gettach, a po przekroczeniu pewnej masy krytycznej zaczynają się z nich wylewać, narzucając swoje porządki całemu krajowi. Wtedy rdzenni obywatele mogą się tylko przystosować do emigrantów lub sami mogą wyjechać.

Obawiam się, że wraz z kolejnymi latami tej Depresji tolerancja dla wyskoków muzłmanów będzie szybko spadać. Do władzy mogą dojść populiści, którzy pozbędą się emigrantów, mniej lub bardziej brutalnie. Będzie to dla mnie wysoce przykry widok, obserowanie tego przelewu krwi.

Share This Post