Monthly Archives: May 2010

Gdzie jest ksiądz dobrodziej?

Poszukiwany jest ksiądz-misjonarz Marcin Strachanowski, który lubi zabawiać się w przykuwanie młodych chłopców do łóżka kajdankami i ich gwałcenie, zarówno oralne jak i analne.

Nie mówię, że przykuwanie do łóżka jest złe, ale wole to robić z dziewczętami i to takimi po 18 roku życia.

Księżulo pochodzi z Zakopanego, lecz skrzydła rozwinął dopiero w Brazylii. Jego pech polega na tym, że działał w Rio – za takie nieszkodliwe hobby w Polsce grozi co najwyżej przeniesienie do innej parafii. No i gówniarze w Polsce nie klepią tak pyskami, znają swoje miejsce na łonie kościoła.

Dodatkowy problem polega na tym, że to trzeci głośny przypadek pedofilii wśród kleru w tym miesiącu w Brazylii. Władza nawet gdyby chciała nie może przymykać oczu.

Ciekawe czy ksiądz pojawi się w Polsce i czy mamy podpisana umowę ekstradycyjna z tym państwem. No i jak polska prokuratura zareaguje na próby naruszenia immunitetu księdza w Katolandzie żądaniami ekstradycyjnymi z dzikiego kraju.

Share This Post

Mosty dawniej i dziś

Na giełdach dziś uspokojenie. Kryzys został po raz kolejny skutecznie zażegnany. Świat odczuwa potężną ulgę. Nie będzie już nigdy więcej spadków, czeka nas 100 lat nieustającej prosperity. Kupujcie akcje i obligacje, to doskonały sposób inwestowania oszczędności, zysk bez jakiegokolwiek ryzyka. I w odróżnieniu od złota, papiery wartościowe można zjeść.

Z racji końca kryzysu można zająć się innymi problemami ludzkości. Ot na przykład kwestią budowy mostów, która prosta nie jest. Może dojść do bardzo nieprzyjemnych zdarzeń, jak w przypadku Tacoma Narrows Bridge, który wpadł w nieprzyjemny rezonans i zawalił się w 1940 r.

Rosjanom udało się odtworzyć przebieg tamtych wydarzeń. Zatrudniając potężny superkomputer stworzyli projekt, a następnie wydając $500 000 000 wybudowali most, który wpada w taki sam rezonans jak pierwowzór. Jednak Rosjanie jak chcą to potrafią!

Share This Post

Chinczycy zamiast kupować obligacje Grecji i ratować Euro kupują bazwartościowy metal, który nie daje odsetek

Jak powszechnie wiadomo, złoto to najgorsza inwestycja. Nie przynosi dywidendy i złota nie można zjeść. Co więcej, złoto osiągnęło wysokie ceny, niektórzy mówią że może to być bańka spekulacyjna. Dlatego właśnie proponuje sprzedaż posiadanego kruszcu, o ile ktoś posiada. Chińczycy wszystko kupią i poproszą o więcej.

Trudno zrozumieć też Chińczyków, którzy nie kupują obligacji krajów PIIGS. Dlaczego nie chcą kupować papierów poważnych europejskich krajów, które dają potężne odsetki? Przecież to jest interes życia!

A tymczasem na giełdach rzeź. Jest dokładnie tak jak mówiłem – to co widzieliśmy to była fałszywa hossa na rynku ogarniętym bessą. Mamy już koniec zwyżek i czeka nas dłuuugi zjazd. Fakt, że do spadków nie doszło pół roku temu spowoduje, że zjazd będzie boleśniejszy.

Jeżeli za kilka miesięcy czy lat ktoś będzie analizował obecną sytuację ekonomiczną, analizy doradców, materiały prasowe czy wykresy giełdowe, będzie miał się z czego pośmiać. Jak można było oczekiwać na zyski z inwestycji giełdowych w środku potężnej depresji, przy gigantycznym bezrobociu. Owszem, można się załapać na którąś z trwających kilka miesięcy odbić, ale w dłuższym okresie czasu można tylko stracić.

Niestety dla Polaków bolesne jest to, że złotówka zaczyna parzyć ręce inwestorów. Nawet nie chodzi o to, że jakoś specjalnie nie lubią Polski, nawet nie wiedzą gdzie na mapie leży. Spodziewają się jednak dalszego osłabianie złotówki, wobec czego wolą pozbyć się jej pierwsi i potem ją odkupić. Wobec tego wszyscy tłoczą się przy drzwiach starając się być ‘pierwszymi’.

PS. Jeżeli ktoś z czytelników na konto na Wykop.pl – proszę wykopywać.

Share This Post

Prawo naturalne

Fascynująca jest koncepcja prawa naturalnego. Odpowiedni wpis w Wikipedii jest ciekawy, wyczerpujący i z pewnością zasługuje na przeczytanie, szczególnie że w obrębie kultury często istnieją nawiązania do tego terminu.

W Polsce określenie to zastygło w znaczeniu pre-darwinowskim. Dla obecnych w Polsce kato-talibów jest to zbiór niezbywalnych praw należnych człowiekowi od momentu poczęcia aż do śmierci, nadanych przez boga. Imienia tego boga 99% katolików nie zna, co rzuca pewne światło na tą obrzędową, płytką religię.

Taka koncepcja prawa naturalnego to konsekwencja pojawienia się humanizmu w Europie. W renesansie po raz pierwszy (na taką skalę) w historii ludzkości pojawiła się koncepcja, w której człowiek ma wartość i pewne prawa tylko i aż dlatego, że jest człowiekiem.

Mało kto z badaczy zdaje sobie sprawę z czynników prowadzących do humanizmu renesansowego, kluczowego dla obrazu współczesnej cywilizacji europejskiej. Humanizm zaistniał dlatego, że epidemia dżumy w Europie spowodowała spadek populacji o 1/3, a w obszarach kluczowych dla tworzenia tego prądu nawet o 80%. Życie ludzie nabrało wartości, bo stało się rzadkim dobrem.

Warto zwrócić uwagę, że tam gdzie jest nadmiar życia (przeludnienie) dochodzi do tzw. ‘zdziczenia’. Mamy z tym do czynienia jakże często w fawelach i na polskich czy francuskich blokowiskach, gdzie ludzie są zabijani bez przyczyny czy dla kilku reali/złotych/ojro.

Sytuacja powróci jednak do równowagi gdy gęstość populacji spadnie do niższego poziomu, pojawi się nowa fala humanizmu. Warto tu przywołać postać Kurta Vonneguta, który wstrząśnięty tym co widział w czasie wojny stał się orędownikiem humanizmu, był prezesem American Humanist Association.

Najwyraźniej wartością życia ludzkiego rządzi prawo podaży i popytu. Gdy życie występuje w nadmiarze – nie ma zbyt wielkiej wartości. Sytuacja odwraca się, gdy populacja spada.

Spodziewam się spadku zaludnienia naszej małej planetki w wyniki Peak Oil. Bardzo wiele informacji na ten temat można znaleźć na stronie pt. wymieranie (die off). Za sto lat, gdy populacja ustabilizuje się na rozsądnym poziomie półtora miliarda, humanizm wróci w wielkim stylu.

Na zakończenie warto wrócić do sedna wpisu – czym jest prawo naturalne. Prawa naturalne są zbiorem zasad kierujących życiem na Ziemi. Życie formowane jest przez ewolucję, która nagradza skuteczne organizmy rozmnażaniem i każe śmiercią jednostki mniej skuteczne. Tak rozumiane prawo naturalne jest tożsame z ‘prawem dżungli’ –  zwycięzca może zrobić ze zwyciężonym wszystko na co ma ochotę.

Patrząc na to z tej perspektywy prawo stanowione stanowi zaprzeczenie praw naturalnych. W kodeksach chodzi o ochronę ludzi przed sobą nawzajem. Celem jest narzucenie kagańca na naturalną dla człowieka morderczość i poskromienie jego instynktów najskuteczniejszego drapieżnika na planecie. W kato-koncepcji prawo stanowione wynika z prawa naturalnego i służy ochronie praw wymyślonych przez doktrynę chrześcijańska. Tu jedyny spór polega na tym, jak daleko prawo ‘ludzkie’ ma być zgodne z doktrynami o których wielu myśli, że pochodzą od samego boga.

Bez śmierci nie ma postępu, to brutalna i oczywista kwestia. Nasza planeta powstała z pierwiastków stworzonych w wyniku wybuchu jakiejś bezimiennej supernovej. Nie będzie postępu w Polsce, do czasu aż nie wymrą osobniki zatrute członkostwem w PZPR i nadal zatruwane ‘nauką’ społeczną kościoła, wziętą prosto z d**y. Prawo naturalne odnosi się zarówno do planet jak i do poszczególnych gatunków czy społeczeństw. Należy mieć nadzieje, że postęp będzie nadal się odbywał, wraz z wymianą pokoleń.

Share This Post

MBHI

W piątek padły kolejne cztery banki w USA. Nie byłoby to nic wartego wspomnienia, gdyby jeden z nich nie znajdował się 100 metrów od mojego mieszkania. To był ładny bank w starym stylu, z możliwością podjechania samochodem i tanimi skrytkami depozytowymi za $12 rocznie.

Od dłuższego czasu wiadomo było, że bank ma problemy. Pracownicy zapewniali mnie, że będzie cacy, ale to samo mówili mi pracownicy WaMu dzień przed plajtą. Zawsze mnie ciekawi, czy tacy ludzie są idiotami czy myślą że wszyscy inni ludzie są idiotami. Wystarczyło przecież spojrzeć co się dzieje na giełdzie i jakie komunikaty wydaje spółka.

Jeszcze rok temu bank mydlił oczy frajerom płacąc dywidendę. Biznes jak zwykle, wszystko cacy. Trzeba robić dobrą minę do złej gry jak wszyscy na rynku, łącznie z FEDem. Bank był odbiorcą pomocy w ramach TARP, nie wypada przecież, żeby ratowany bank upadł.

Bank został przejęty przez mało znany bank o nazwie Firstmerit Bank aż z Ohio. Oznacza to, że FDIC ma coraz większe kłopoty ze znalezieniem kupca na zbankrutowane banki. Ten kto chciał rozwinąć sieć swoich placówek dawno to zrobił. Podatników plajta będzie kosztować $ 2 270 000 000, ale hej, przecież tą kasę można bardzo prosto wydrukować! Jakie to szczęście, że żyjemy na świecie waluty papierowej.

Share This Post

Mafia

Dotychczas właśnie partia Jarosława Kaczyńskiego uchodziła za politycznego adwokata absolwentów studiów prawniczych. Teraz natomiast to partia Donalda Tuska chce się pokazać jako ugrupowanie dbające o interesy młodych ludzi, którym blokowany był dostęp do kariery adwokackiej. Przygotowała projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, do założeń którego dotarł “DGP”.

Wynika z nich m.in., że o kwalifikacjach młodych prawników decydowałby dwustopniowy egzamin państwowy organizowany przez resort sprawiedliwości. Już po pomyślnym zdaniu pierwszego z nich absolwenci mogliby zostać aplikantami lub założyć nawet własną kancelarię. Po pięciu latach mieliby zdać egzamin drugiego stopnia i zostać pełnoprawnymi adwokatami – czytamy dziś w “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Odpowiedz adwokatów będzie brzmieć: nie! NIE! NIE!!!! nienienie! nie, nie! NIENIENIENIE, nienie!!, nie, Nie, NiE, niEEE!!

Pierwsze skrzypce nagonki grałaby zmarła szefowa tej mafii, tak wynoszona w mediach. Szafowa adwokasterów, po śmieci bohaterka narodowa. Ale natura nie znosi próżni, pewnie już wybrano jakiegoś bydlaka w todze, lub wkrótce to się stanie.

Ciekawe, kiedy dobiorą się do tyłków innym mafiozom, spod znaku notariatu. Notariuszy mniej i są bardziej przy kasie, powinni się raz do roku zrzucać na milion $$ i przynosić w walizce aktualnemu premierowi, mieliby spokój. Kto wie, może nawet tak robią.

Share This Post

Kolejny sukces pał

Projekt Manhattan polegał na wyprodukowaniu bomby atomowej. W tym celu należało ją zaprojektować, następnie wyprodukować uran z rud, wzbogacić go i na koniec złożyć samą bombę.

Droga od posiadania rudy uranu do wytworzenia bomby atomowej jest mniej więcej taka, jak od posiadania rudy aluminium do wytopienia metalu, złożenia rakiety i wykonania lotu na Księżyc. Prawdopodobieństwo wykonania bomby z kilku kilogramów rudy jest takie, jak lot na Księżyc za pomocą kilku kilogramów rudy aluminium. Warto przypomnieć, że do pierwszej atomówki zużyto tysiące ton rudy, a wirówki wzbogacające zużywały momentami 25 % (!!) całej produkcji energii elektrycznej USA.

Pały chwalą się sukcesem w złapaniu groźnego, 16 letniego przestępcy z Sieradza, który pod płaszczykiem bycia mineralogiem posiadał groźne substancje radioaktywne w postaci bryły rudy uranu.

Nie raz widziałem rudy uranu, zresztą bryłka taka jest w prawie każdym muzeum nauki. W opuszczonych kopalniach uranu w jest tego zatrzęsienie. Natężenie promieniowania jest tak niskie, że wystarczy szyba by je całkowicie zatrzymać. Można sobie wykafelkować dom rudą uranu i będzie to bezpieczniejsze niż na przykład palenie papierosów.

Kretyni w mundurach nie wiedzą, że sami są radioaktywni. 0,024% potasu w ich durnych ciałach jest radioaktywna, to całkiem sporo. Mury ich mieszkań, zrobione za PRL z pianobetonu popiołowego są promieniotwórcze i ciągle naświetlają ich puste pały. Piwnice wypełnione są promieniotwórczym trytem, który powstaje z rozpadu uranu w bazaltach, następnie przenika przez ściany budynków i przez płuca trafia wprost do pał, wypierając resztki mózgu.

Tylko wysoka dawka szkodliwego promieniowania uzasadnia szykanowanie niewinnych ludzi i generowanie przestępców tam gdzie ich zwyczajnie nie ma. Oburza nadęty ton pseudo sukcesu w zatrzymaniu ‘sprawców’ i przekazanie rudy do ‘specjalistycznej utylizacji’. Gdyby to ode mnie zależało, tych nadgorliwych pacanów wysłałbym do patrolowania krawężników tak długo, aż pały zaczęłyby im fluoryzować.

Share This Post

Maglowanie oleju

Złoto przebiło $1200 – media zaczynają podchwytywać kwestię parkowania kapitału w złocie. Szkoda, że autor artykułu red. Samcik nie wpadł na pomysł czytania mojego bloga – trąbie o złocie już od kilku lat.

Za niedługo red. Samcik opisze zjawisko zwane Peak Oil. Pomyślmy o ropie przez chwile, ciesząc się możliwością spokojnego analizowania tematu z dala od pismaków, tkwiących w błogiej nieświadomości tego co wisi nam nad głowami.

Zalecam rozpoczęcie myślenia od zapoznania się z ciekawym artykułem nt. Peak Oil. Cały artykuł ma wydźwięk uspokajający – sweet dream, baby, sweet dream. Autor polemizuje z kapitalnymi materiałami Martensona czy Saxena.

Wyjaśnić trzeba, że kryzys energetyczny powoduje zjawisko zwane stagflacją. Polega to na tym, że spadek dostępności powoduje stagnację, a druk pieniędzy by za wszelką cenę zdobyć ropę powoduje inflację. Dlatego właśnie w latach 70tych cena ropy wzrosła z $1 do $40 – nałożyły się podwyżki cen oraz spadek wartości dolara. Dlatego też już podstawowa teza artykułu jest błędna – ropa nie zdrożeje powyżej $500. Oczywiście że zdrożeje powyżej $500. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w 2020 ropa kosztowałaby $4000 za baryłkę. W momencie, gdy padnie zaufanie do obligacji USA, dojdzie do inflacji i na dodatek spadku dostępności ropy, cena baryłki będzie przebywać w stratosferze. Trudno mówić ile może wynosić cena, gdy coś jest niedostępne lub nikt nie będzie chciał sprzedawać ropę za kolorowe papierki (banknoty).

Autor analizuje sytuacje w której Peak Oil da się przepędzić stosując kontrolę cen. Tymczasem po prostu oleju nie będzie i żadne ceny maksymalne nie pomogą. Jeżeli producent (np. Meksyk) nie ma oleju na sprzedaż, lub jego produkcja kosztuje więcej energii (czyli $$) niż otrzymuje od kupującego, to nici ze sprzedaży.

Problemem jest też uzależnienie się od ropy, która stosowana jest nie tylko jako paliwo silnikowe. Mnóstwo surowca zużywane jest choćby w syntezie chemicznej. Zarówno konsumenci na stacjach jak i producenci tworzyw sztucznych czy farb mają niską elastyczność cenową – nieważne jak droga jest ropa, i tak muszą ją kupić. Płacz i płać.

Od lat podkreślam, że problemem Peak Oil nie jest to, że nie będzie człowieka stać na jazdę samochodem. Nie będzie po prostu żadnej pracy, do której można w ogóle chcieć dojechać. Obecna Wielka Depresja 2.0 trwa już kilka lat i jest spowodowana tak banalną sytuacją jak pęknięciem spekulacji nieruchomościami. Bezrobocie eksplodowało, banki implodowały, i taki stan porażenie gospodarki utrzymuje się już od kilku lat. Co stanie się z gospodarką gdy zabraknie najbardziej podstawowego surowca jakim jest ropa nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić.

Jeżeli ktoś lubi horrory i dysponuje wyobraźnią, to polecam poniższy przerażający obrazek:

Kryzys energetyczny mamy już, tuż tuż. A za 20 lat będzie brakować połowy potrzebnego surowca.

Jeżeli masz parę groszy, proponuje lot do Tokyo lub do Nowego Jorku w ramach wycieczki. Za 10 lat takie fanaberie jak loty pasażerskie będą dawno zapomnianymi luksusami, a dzień będzie udany o ile będzie można położyć się do łóżka nie na głodno.

Share This Post

Nuda, nuda i po nudzie

No więc mamy to, o czym dłuższy czas trąbiłem – potężną przecenę na giełdach. To Grecja stała się katalizatorem, który wyzwolił przecenę na giełdzie.

Mamy do czynienia z zakończeniem fałszywej hossy. To koniec odreagowania po ostatnim krachu i powrót do spadków. Wielce prawdopodobne, że indeksy będą szukać dna głębiej niż ostatnio. DOW wyrażony w złocie nadal będzie spadać. Witamy na powrót w realiach Wielkiej Depresji 2.0.

Share This Post