5 thoughts on “Słowo na niedziele

  1. Ufff, czuję się podbudowany 😉
    Skoro Faber mówi że w najbliższym czasie będzie roller coaster i nie wie jak to się dokładnie potoczy, to i ja z moim mętlikiem w głowie (co do kierunku w jakim pójdą rynki) czuję się lepiej.

  2. Na bzdurne tematy dużo komentarzy, a do ciekawego wykładu zabrakło klawiatury do komentowania. Ciekawe kto w ogóle obejrzał całość i, co ważne, zrozumiał choć trochę z tego o czym mówił.

    Więc po krótce – zadłużenie jest olbrzymie, rządy będą dalej drukować,gotówka jest beznadziejną inwestycją, kasę przenosić w aktywa (m.in ropa) KUPOWAĆ ZŁOTO (fizyczne, nie papierowe) jako zabezpieczenie, emerging markets mają dużo wiekszy potencjał do wzrostu niż kraje zachodu (np. juz teraz sprzedaje sie wiecej samochodow na wschodzie niz w USA co wczesniej w hstorii nie mialo miejsca) wiec zaleca inwestowanie conajmniej 50% portfela w rynki wschodzace. Duzo innych ciekawych spostrzeżeń na temat polityki monetarnej i powstawania baniek… Generalnie jednak nastawienie “bearish” do obecnej sytuacji gospodarczej stanów hehe

    ORAZ co wg mnie wazne pan Faber twierdzi ze w wywpadku narastajacych niepokoi w spoleczenstwie lub jakichs wojen miasta beda teraz mniej bezpieczne od wsi (odlaczanie pradu, kwarantanny w wypadku chorob itp). Pokrywa się to z tym co wieszczy “doomsdayer” Michael Rupert, ktorego wykład niedawno był zamieszczony na tym blogu.

    POLECAM OBEJRZEĆ

  3. @Filip

    Dokladnie tak – na durne komenty zawsze jest czas. Ten blog dostarcza unikalnych informacji, ktorych nigdzie indziej sie nie znajdzie. Ludzie maja mozliwosc dowiedzenia sie o zagrozeniach energetycznych i finansowych na dlugo przed tym, az Wyborcza napisze ze do czegos doszlo. Ale nie, ludzie wola pisac glupoty. I dlatego wlasnie z duza niechecia w ogole wlaczam komentarze.

  4. Filip

    Mam przeciwne zdanie na temat tego czy wies czu miasteczka bedą bezpieczniejsze.

    Mysle że Duże miasta bedą o wiele bardziej bezpieczne niż perfyeria z prostego powodu. Jezeli gdzies bedzie utrzymywany porządek przez policje to tylko w duzych miastach, bo tylko w duże skupiska ludzi mogą być niebezpiecznne. Z tego samego powodu predzej prąd wyłączą w 500 wioskach niż w warszawie.

  5. Filip, co do bezpieczeństwa miast vs wsi – poczytaj lepiej kogoś, kto przeżył totalne załamanie gospodarki – w Argentynie na początku XXI wieku – http://ferfal.blogspot.com/ Wieś jest najgorszym możliwym miejscem na przeczekanie dużego krachu; śródmieście dużego miasta jest też kiepskie, ale nie aż tak bardzo; najlepsze są miasta średniej wielkości oraz duże – poza śródmieściami, i tutaj surprise (a może wcale nie surprise), najlepsze są okolice zamieszkałe przez bogatych ludzi.

    Faber krach zna z książek o Wielkim Kryzysie i własnej wyobraźni. Lepiej poczytać informacje z 1szej ręki.

    Adam poruszył też bardzo ważny aspekt. Każdy, kto się trochę interesuje kryzysem w USA, słyszał na pewno o pozostawieniu na pastwę losu, a nawet wyburzaniu przedmieści – np. Detroit. Miasta są lepsze, niż przedmieścia, z tego prostego powodu, że gęstość bogactwa i populacji na nich jest dramatycznie wyższa – przez to taniej jest je zaopatrywać, administrować i bronić.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *