Think Tanks

Ogromna siła Ameryki tkwi w potencjale naukowym i technologicznym. Stany to wielka maszyna ustawiona na zasysanie wartościowych umysłów i ich produktywne wykorzystywanie. Think tanki to jeden z elementów – są to grupy mądrych ludzi piszących analizy na potrzeby rządu i przemysłu. Jako, że jest ich w stanach prawie 2000 i dysponują sporym kapitałem, efekty ich pracy dają się namacalnie odczuć.

W Polsce wynalazek ten nie przyjął się – nie ma tradycji korzystania z usług tego typu usług. Odpowiedz na pytanie ‘dlaczego’ jest banalnie prosta. Politycy nie po to zdobywali władzę, by pytać o zdanie jajogłowych. Owszem, związkowcy są mile widziani – każdy rząd oprócz kleru boi się latających mutr i płonących opon. Rządzący kierują się sondażami ulicznymi i starają się uniknąć wszelkich postulatów przełknięcia gorzkiego lekarstwa.

Duży przemysł znajduje się w rękach kapitału międzynarodowego, który korzysta z think tanków zlokalizowanych w USA. Oddziały w Polsce są od roboty – myśleć mają gdzie indziej. Małe firmy nie dysponują kapitałem pozwalającym na sfinansowanie R&D i nie zdają sobie sprawy, że postęp jest głównym źródłem konkurencyjności. Fałszywie rozumiane zarządzenie polega na obcinaniu pensji do poziomu II świata i parcie na wzrost wydajności. Posadzenie człowieka żeby myślał nie mieści się w pustych łbach. Wydaje się, że więcej się z niego uzyska gdy będzie przykręcał śrubki na linii produkcyjnej.

W efekcie zdolni Polacy zmuszeni są do emigracji lub pracy poniżej ich potencjału. Kariera naukowa jest dla większości zamknięta – wszyscy wiemy jaki poziom reprezentują sobą polskie uczelnie typu Wyższa Humanistyczna Szkoła Tego i Owego. System zorganizowany jest dokładnie na odwrót systemu amerykańskiego – chodzi o to by nie dać zarobić zdolnym asystentom/doktorantom, zamknąć drogi awansu dzieciom spoza kliki i zepchnąć naukę do przyczynkarstwa i miałkich wykładów.

Share This Post

8 thoughts on “Think Tanks

  1. “Ogromna siła Ameryki tkwi w potencjale naukowym i technologicznym”
    Dostrzegam zmianę akcentów. Staczający się dolar, upadające banki, bezrobocie, “zagrożenie” płynące z Kraju Środka…miały zachwiać hegemonią US. Tak odbierałem dotychczas pańskie teksty. Tymczasem?

  2. “Posadzenie człowieka żeby myślał nie mieści się w pustych łbach.” DOXA, Ty niestety masz rację. W mechanizmach gospodarczych jakimi są firmy w tej naszj najjaśniejszej to jakby zamiast oliwy i smaru do smarowania używali gówna.

  3. No niestety muszę przyznać rację z tą nasza edukacją. Politechniki też nie są lepsze pod tym względem (nigdy nie zlecaj opracowania czegoś więcej jak ekspertyzy do reklamacji).
    Ale co tam, ja już mam dość swojej obecnej pracy i jak tylko przyjdzie nowy pracownik, przeszkolę go to zakładam własną działalność jako taki think tank, mam dostęp do odpowiednich ludzi i wiem co mniej więcej na moim rynku da się wyprodukować.
    Może wypali, a może nie.

  4. No bez przesady – każda firma w USA płaci pracownikom za myślenie? To po cholerę robią outsorcing wszystkiego co się da w Indiach, Filipinach czy Chinach? Chyba nie dlatego że tam myślenie taniej kosztuje? Są po prostu firmy gdzie trzeba pracować jak przy taśmie, nawet mając wykształcenie wyższe. No i na dodatek to stwierdzenie że małe firmy nie są innowacyjne bo ich nie stać na R&D (za to duże korporacje oraz POLITYCY (!) są liderami innowacyjności). Jaaaasne. Wiesz jak się robi innowacje w korporacji? Głównie kupuje się małe firmy które coś fajnego wymyśliły.

  5. Tymczasem kazda moneta ma dwie strony. Think tanki na razie istnieja. Mam nadzieje, ze odegraja jakas role w przywroceniu porzadku konstytucyjnego w USA i odbudowanie gospodarki.

  6. nightwatch
    Absolutna racja. Kiedyś na necie była historia Microsoftu.
    Większość ich oprogramowania była albo kupiona razem z firmami, albo ukradziona (i potem zapłacono odszkodowanie po procesie sądowym, teraz przegrali proces – np sam Windows NT czyli to co do dzisiaj sprzedają, jest kradzione i opłacono odszkodowanie).

  7. Choc oczywiscie na Zachodzie sytuacja nie jest taka oczywista(jak slusznie komentujacy zauwazyli)to jednak jest tam ciagle znacznie lepiej niz w obszarze posowieckim.U nas czlowiek myslacy to zagrozenie wiec zatrudnic czlowieka zeby myslal to w Polsce wrecz herezja.Smutna prawda jest jednak taka ze podczas gdy u nas sie nie poprawia to na Zachodzie sie pogarsza(przyklad Microsoftu jest tu bardzo dobry).Ale przynajmniej na Zachodzie myslenie ciagle jeszcze gora.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *