Oświęcim

Napis został skradziony. Nie zrobiło tego dwóch pijaczków, wygląda to na działanie profesjonalne. Sprawcy wiedzieli gdzie są strażnicy i jak ich podejść. Jakie są działania policji?

Przesłuchano już kilkunastu pracowników muzeum oraz strażników, którzy w nocy z czwartku na piątek pełnili dyżur na terenie muzeum. Ich zeznania niczego nie wniosły do sprawy. Przeszukano też kilkadziesiąt punktów skupu złomu oraz brzegi przepływającej przez Oświęcim rzeki Soły.

Genialne. Sprawdzono, że nikt w nocy nie wycinał najmniej dostępnego elementu stalowego, żeby go oddać na złom i sprawdzono też, że napisu nie wyrzuciły na brzeg fale.

Share This Post

8 thoughts on “Oświęcim

  1. Bodajże w CNN gadał rzecznik Muzeum, a dziennikarz “Czy grupy nazistowskie są aktywne w okolicy?”. Szkoda, że się nie dopytywał czy w rejonie Oświęcimia nie jest również aktywny Świetlisty Szlak, partyzantka maoistowska oraz Yeti.

  2. Tragedią jest to, że w prowincji nadwiślańskiej problemem dla premiera i prezydenta jest skradzenie jakiegoś tam napisu… a nie jest problemem rosnące zadłużenie państwa, które niebawem przekroczy 55% PKB. W tym drugim temacie brakuje jakichkolwiek kroków zaradczych. Media żywią się tematami zastępczymi, o rzeczywistych problemach w Polsce się nie rozmawia.

  3. embede
    W Polsce jest sporo grup neonazistowskich, choć wątpię aby którakolwiek miała jaja i rozum, żeby wpaść na taki pomysł i go zrealizować, a jak słyszałem to na cały obóz jest mniej jak 10 strażników (chyba o 4 mówiono w radiu), ciężko to nazwać dobrą ochroną czy nawet w ogóle ochroną, więc szczerze mówiąc powinni już nasi robić nową replikę i udawać, że znaleźli w krzakach, niż szukać złoczyńców.
    Bo jak ukradli profesjonaliści na zlecenie, to już nie ma tej blachy w kraju, jak ukradli złomiarze to w panice pocięli, przekuli i przepili.

    Osobiście wątpię aby to była robota złomiarzy, bo zbyt trudno dostępny element, policja nie ma śladów, więc jak za czasów zabójstwa Papały chwali się, że w ogóle coś robi, pewnie nawet na kogoś paragraf jakiś znajdą, kogoś wsadzą przy okazji, ale raczej nie znajdą już tego napisu.

    Wydaje mi się, że możliwości są dwie, albo profesjonalna robota na zlecenie (już po ptokach), albo naszym neonazistom coś odbiło (i może ktoś się gdzieś wygada).

  4. @Julian Ragan: no właśnie. Jakoś mi się nasi lokalni naziole kojarzą z pisaniem na murach “Rzydy do gazu”. To była robota na zlecenie – pytanie kogo?

  5. Super !
    Czyli jednak nie skup złomu ani brzeg rzeki.
    Z okazji zbliżający się świąt życzę wszystkim czytelnikom tak sprawnych akcji policji jak w tym przypadku.

  6. Heh, Doxa, śmiałeś się z policji, a oni działali z głową – gościom nie udało się zarypać litery “i”, ale to zostało utajnione. Dzięki temu można było odfiltrować cwaniaczków, co już szykowali repliki… BTW: polecam film “Vinci” i wątek o gościach co robią sobie kaplice dla kradzionych obrazów, siadają potem przed nimi i… 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *