Korupcja

Słowo korupcja nie oznacza wyłącznie łapownictwa. To szerszy termin, zapożyczony z angielskiego corrupted – uszkodzony. Państwo jest uszkodzone, urzędnicy zdemoralizowani i stąd łapownictwo.

Polska jest krajem niesamowicie ‘uszkodzonym’, co jest powszechnie niezauważane przez mieszkańców. Wszystko niby działa, ale to tylko gra pozorów. Co ciekawe, urzędnicy czy policjanci nie są wcale sednem problemu.

Żadna z licencjonowanych profesji, które znam, nie działają tak jak powinny. Wystarczy wziąć dowolny zawód, ograniczyć dostęp do niego i już mamy kopalnie patologii. Gdyby jutro wprowadzić licencje dla sprzedawców obuwia (dla dobra klienta, żeby sobie stóp nie obcierali) natychmiast jakość usług spadłaby a ceny poszybowały w górę.

Proszę poczytać, jak to wygląda na przykładzie pośredników nieruchomości.  Nie oszukujmy się, nie trzeba żadnych licencji aby sprzedać mieszkanie, to taki sam towar jak pęczek marchewki. Oszuści zdarzają się i w warzywniaku i w agencji nieruchomości, żadne licencje nie pomogą. Do handlu nie trzeba doktoratu. To zwyczajne bicie piany z wody – oszukiwanie obywateli i dawanie złudnego poczucia bezpieczeństwa. 

Licencja powinna być tylko jedna – lekarska. Cała reszta jest niepotrzebna i szkodliwa. Państwa bez licencji działają taniej i skuteczniej – przekonałem się o tym nie raz w Meksyku.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *