Monthly Archives: November 2009

Cash4gold

Społeczeństwo amerykańskie jest rabowane w ramach akcji Cash4Gold. Ludzie w ciężkiej sytuacji wysyłają swoją biżuterie by w zamian dostać papierowe banknoty rodem z gry Monopoly.

W czasie gdy mądrzy ludzie pozbywają się papieru na rzecz złota, czyli prawdziwego pieniądza, wielu ludzi pozbywa się złota w postaci biżuterii na rzecz papieru. Co gorsza Cash4Gold i inne zbliżone firmy wypłacają drobny ułamek wartości złota, około 10%. Zwyczajny rozbój.

Pojawiła się akcja konkurencyjna – teraz można dostać koty za złoto. Wymiana znacznie bardziej uczciwa.

Share This Post

Rosja

Kilka razy zdarzyło mi się wypowiedzieć się na temat Rosji. Moje zdanie na temat Rosji jest takie, że jest to naród bandytów, podpalaczy świata, bez szacunku do życia obywateli swojego kraju i każdego innego. Uważam, że z Rosjanami można rozmawiać wyłącznie z pozycji siły – walić w ryj tak mocno aż zmiękną. Rosjanie nie rozumieją takich terminów jak negocjacje albo ustępstwa. Albo są silniejsi od przeciwnika i biorą co chcą, albo są słabsi. To, że przeciwnik jest słabszy i z tego nie korzysta odbierają jako głupotę i zwykłe frajerstwo.

W komentarzach czytelnicy dziwili się czemu jestem taki antyrosyjski, czy to aby przypadkiem nie jestem przeczulony. Okazuje się, że i prasa zaczyna wypowiadać się w taki sposób, który potwierdza moje tezy.

Link 1

Link 2

Link 3

Na szczęście Rosjan jest tylko 140 milionów i liczba ta każdego dnia spada.

Share This Post

Detroit

Michigan jest, jak wiadomo, stanem najbardziej dotkniętym przez obecną Depresję. Upadek zaczął się przed laty, gdy firmy samochodowe zlikwidowały montownie w Detroit. Obecnie miasto to wygląda jak po huraganie lub po kilku latach wojny domowej. Na blogu wielokrotnie już o tym pisałem. Fotki są tu.

System opieki społecznej okazał się niewydolny już na samym początku Depresji, 2 lata temu. Serwery biur pracy okazały się przeciążone wnioskami o zasiłkach i po prostu były niedostępne. Nadal jednak występują problemy z osobistym załatwieniem jakiejkolwiek sprawy, czeka się godzinami. Więcej na ten temat tu.

Share This Post

Peak Everything

Wideo sprzed dwóch lat, ale warte obejrzenia:

Zabawne, że p. Heinberg nie wspomniał, że poprostu wielu ludzi musi wymrzeć. Po prostu i zwyczajnie nasza planeta nie jest w stanie wyżywić aktualnej populacji, nie mówiąc o dalszej ekspansji. Widać wszystko ma swoje granice – nasz planeta ma granice wzrostu, a prelegenci mają granice mówienia prawdy.

Share This Post

Przeciek

Argumenty ekologów dotyczący globalnego ocieplenia zawsze odbierałem z pewnym dystansem, co wynikało z prostej umiejętności liczenia na palcach. Gdy cyfry zwyczajnie się nie dodają (jak z Nazimkiem), zaczynam wykazywać podejrzliwość i zwykle wychodzi, że mam rację.

Moje myślenie było następujące. Założyłem, że nasza planeta mogła funkcjonować i skutecznie podtrzymywać życie kilkaset milionów lat temu, zanim powstały pokłady węgla i nafty. Założyłem też, że pod ziemią zastała uwięziona ogromna ilość węgla, z której tylko niewielką ilość da się wydobyć. Reszta węgla jest rozproszona w skale płonej, w tak niskim stężeniu, że nie ma sensu jej wydobywać.

Wobec tego, jeżeli uwolniliśmy raptem kilka procent uwięzionego węgla, jak jest możliwe żeby spowodowało to tak katastrofalne konsekwencje o jakich mówią ekoterroryści ?

Wszystko wskazuje na to, że cała afera ze szkodliwością globalnego ocieplenia to jedna wielka ściema. Właśnie skradzione zostały i ujawnione mejle i dokumenty z serwerów Uniwersytetu Wschodniej Anglii, jej Wydziału Badań Klimatu. Dla zainteresowanych tu jest link do pobrania dokumentów – każdy może się zapoznać we własnym zakresie.

Nie chciałbym zostać źle zrozumiany. Po pierwsze faktem jest, że lody topnieją – nie wiadomo jednak na ile jest to zasługa ludzkości. Po drugie – węgiel nie ma przyszłości jako paliwo, jest to rzecz zupełnie jasna i oczywista. Powodem jest jednak ograniczona ilość surowca możliwego do wydobycia – dlatego właśnie ludzkość potrzebuje nowych źródeł energii.

Share This Post

Ceny metali w przyszłości

Wiele osób pyta, jak prognozuję ceny metali szlachetnych w przyszłości. Oto analiza, która najbardziej zgada się z moimi przypuszczeniami:

Zastrzec muszę, że istnieje prawdopodobieństwo głębszej korekty jeszcze w tym roku. Spodziewać można się odbicia dolara – przejściowego, aczkolwiek mocnego. Wzrost wartości dolara spowoduje spadek ceny złota. Na szczęście złotu z pomocą przyjdzie FED i jego drukarki oraz Departament Skarbu i jego potrzeby budżetowe. W dłuższej perspektywie złoto będzie rosnąć w cenie. Sky is the limit.

Wzrost ceny dotyczy przede wszystkim srebra. Metal ten powinien wrócić do naturalnej ceny 1/20 ceny złota, co na dzień dzisiejszy daje cenę uncji srebra na poziomie 150 zł i znacznie więcej wraz ze wzrostem ceny złota. Srebro jest wysoce niedowartościowane w stosunku do złota i w dłuższej perspektywie czasu będzie się to zmieniać.

Share This Post