Orlando

Na Florydzie doszło do strzelaniny, przestępcą był bezrobotny architekt. W Stanach codziennie dochodzi do wielu tragedii z powodów ekonomicznych. Pojedyncze samobójstwa nie przebijają się do mediów, dopiero wielkie tragedie odbijają się echem.

Gdy widzę nagłówki w prasie, mówiące o strzelaninie w USA, odruchowo zaczynam oczekiwać podłoża ekonomicznego. Jeszcze raz należy podkreślić – na każdą zastrzeloną osobę przypada dziesiątki tysięcy rozwodów, samobójstw czy przypadków alkoholizmu.

Wyborcza donosi:

– Jason Roriguez jest bardzo, bardzo chory psychicznie. Doznał załamania z powodu problemów finansowych – mówił dziś dziennikarzom jego obrońca. – On jest chodzącym ucieleśnieniem tematów z pierwszych stron gazet z tego roku: bezrobocia, bankructwa, rozwodów.

Załamanie nie jest jeszcze chorobą psychiczna, ani tym bardziej nie jest ‘bardzo bardzo’ chorobą psychiczną. Po prostu koleś nie potrafił się odnaleźć po pęknięciu bańki i postanowił ‘zajebać wszystkich, którzy go skrzywdzili’. Widać typowe nie tylko u polskich dresów, którzy chcieliby też ‘zajebać’ wszystkich wokół.

Łatwo jest pomylić przyczynę ze skutkiem. Roriguez nie stracił pracę z powodu pęknięcia bańki. Jego stanowisko pracy było zbędne już od samego początku i powstało wyłącznie dzięki temu, że powstała spekulacja.

Sam Rodriguez zeznał policjantom, że po zwolnieniu z biura architektonicznego – jak twierdzi “bez powodu” – w czerwcu 2007 roku, popadł w długi, które przekroczyły 90 tys. dolarów i “nie widział żadnego wyjścia z sytuacji:. Tłumaczył, że pracując w barze sieci Subway zarabiał mniej niż 30 tys. dol. rocznie. 

‘Bez powodu’ rzeczywiście zaczyna wskazywać na chorobę psychiczną. Trzeba być ślepym albo chorym, żeby nie zauważyć totalnego załamania rynku nieruchomości i braku pracy dla wszelkich pracowników w tej branży.

Miliony ludzi pracują w fastfoodach za grosze, takie są współczesne realia USA. $30 000 jest zaskakująco wysoką stawką. Zwykle zarabia się minimalną stawkę, wynoszącą $7.25. Rocznie daje to oszałamiającą kwotę $14 500 brutto.

Wczoraj 40-letni Rodriguez pojawił się w wieżowcu, w którym mieści się jego dawna firma “Reynolds, Smith and Hills”, i otworzył ogień. Zabił jedną osobę, a pięć innych ranił. Po strzelaninie zbiegł z miejsca zdarzenia i ukrył się w domu swojej matki. Kiedy znalazła go policja, poddał się bez walki. – Wybaczcie mi, przechodzę bardzo trudny okres – mówi do policjantów. Został oskarżony o morderstwo.

Powinni się go zapytać czy jest z policji. Policjantowi by przebaczyli.

Interesujące, że w części spraw media ukrywają nazwisko oskarżonych i zakrywają twarze. Taka wybiórcza cenzura dotyczy tylko spraw odbywających się poza Polską. Czy to oznacza, że polskie prawo nie chroni obcokrajowców, czy po prostu media nie boją się pozwów z zagranicy? Wszelkie wybiórcze aplikowanie prawa jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *