CBA

Dochodzą mnie echa kolejnej afery korupcyjnej w Polsce. Przy tej okazji słychać głosy krytykujące istnienie i metody działania CBA. Agencja ta jest oskarżana o motywy polityczne działania oraz o stosowanie nieczystych metod. Zwolenników jeden z partii boli to, że ich ulubieńców zamykają przedstawiciele przeciwnej partii.

Tytułem wstępu muszę wyjaśnić moje poglądy polityczne. PO jest mi bliższe niż PiS, ale nie dlatego, że jestem zachwycony sukcesami PO. Platformersi wywodzą się z niesławnej Konfederacji Aferałów i mają długą historie prywaty, rozkradania państwa i łapownictwa, są jednak bliżsi moim poglądom. Pisiorki, ze swoim klerykalizmem i małością liderów są tak obrzydliwi, że NSDAP wydaje się lepszą alternatywą.

My jako obywatele, mamy tylko tyle, ile wypadnie z pyska politykom podczas walk. Im bardziej zażarta jest walka, tym lepiej dla obywateli. Sytuacja gdy jedna z partii posiada 80 % stołków w parlamencie, premiera i prezydenta, byłaby tragedią narodową.

Mamy do czynienia z wymarzoną sytuacją, w której rządzi jedna grupa kolesi, a druga kieruje agencją antykorupcyjną. PiS każdego dnia knuje w jaki sposób przyłapać członków PO na lewiźnie. Można im nawet wybaczyć, że przymykają oko na nielicznych Pisiorków utrzymujących się jeszcze na stołkach oraz na koszty działania idące w miliony złotych. Szkody wyrządzane przez skorumpowanych polityków idą bowiem w miliardy.

W Chicago, mieście słynącym z korupcji, funkcjonuje specjalna grupa prokuratorów, którzy nie zajmują się niczym innym jak podsłuchiwaniem polityków. W efekcie udaje się w miarę skutecznie walczyć z hydrą łapownictwa. Przestrogą jest dwóch kolejnych gubernatorów, którzy siedzą (Ryan – skazany, Blegojevich – wkrótce wyrok). Mało kto kwestionuje milionowe koszty działania tej placówki.
 
Znając dobrze Polaków uważam, że politycy w Polsce powinni być na podsłuchu każdego dnia, zarówno gdy używają komórki swojej, żony, córki czy kochanki, a nawet gdy biorą prysznic lub spuszczają wodę w toalecie. Każdego dnia CBA powinno wypuszczać 100 agentów próbujących wręczyć łapówki politykom (i drugie 100 policjantom). Prokuratura powinna przekazać Szwajcarom listę polityków ich rodzin z pytaniem o posiadane konta w tym kraju.  

W ten sposób być może krajem wstrząsnęłyby kolejne afery, ale lepsze to od systematycznego psucia kraju. Jestem przekonany że te afery, które wychodzą na światło dzienne to tylko niewielki ułamek całości wałków kręconych przez kolesi przy sterze.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *