Monthly Archives: July 2009

Bezrobocie w USA

Wyborcza: W czerwcu stopa bezrobocia przekroczyła poziom 10 proc. w 15 z 50 stanów USA oraz w Dystrykcie Kolumbia – podał Departament Pracy. Największe bezrobocie zanotowano w stanie Michigan, gdzie zanotowano najgorsze dane od 27 lat.

Doxa: To są dane rządowe, nieobiektywne i sfałszowane. ¬ródła nieoficjalne mówią o bezrobociu na poziomie 16,5 %. Bezrobocie z pewnością jest najwyższe od czasów poprzedniej Wielkiej Depresji. A fotki z Detroit są tu. Tak oto dziś wygląda Ameryka. Emigrancie z Mielca, Sanoka, Moniek, Salwadoru i Meksyku – zapraszamy !

Pamiętacie jeszcze zapowiedzi, że żadnej recesji nie będzie ? Przejściowe zwolnienie gospodarki ? Kryzys zażegnany ? Green shoots ? Wtedy tak się ucieszyłem, że chciałem bloga skasować. A tu nagle najgorsza recesja od końca II wojny. Jak to możliwe ? To proste – rząd kłamie, a kasta kręcąca pierdolnikiem jest skorumpowana i nie wie co robi. Czytając bezkrytycznie to, co Wyborcza przedrukowuje, pozwalacie się okłamywać i manipulować.

OBUD¬CIE SIĘ !!!

Wyborcza: Jest to jednocześnie pierwszy przypadek od 1984 roku, kiedy jakikolwiek stan odnotował bezrobocie powyżej 15 proc. – wtedy była to Zachodnia Virginia.

Doxa: Recesja trwała wtedy w latach 1980-82. Zatem szczyt bezrobocia miał miejsce w roku 1984, dwa lata po końcu recesji. Tak to jest, że najpierw kończy się recesja, a dopiero po pewnym czasie zaczyna spadać bezrobocie. Proszę spojrzeć na wykres, żeby się przekonać. Ostatnia recesja skończyła się w 2002, a szczyt bezrobocia był w połowie 2003.

Wynika z tego, że gdyby nawet aktualna recesja skończyła się dziś o północy (na co nic nie wskazuje) to bezrobocie będzie jeszcze rosnąć przez 18-24 miesiące, co najmniej do końca 2012 roku.

Wyborcza: Zdaniem analityków po najdłuższej recesji od czasów II wojny światowej gospodarka USA będzie musiała odbijać się od dna przez przynajmniej 5-6 lat, aby zmniejszyć drastycznie wysoki, bezprecedensowy poziom bezrobocia.

Doxa: Zdaniem Doxy, odbicie musiałoby mieć miejsce w latach 2012 – 2018, ale do tego nie dojdzie. Powód jest bardzo prozaiczny – ropa. W roku 2012 świat będzie już bardzo odczuwał różnicę między globalnym wydobyciem, a niemożliwym do zaspokojenia zapotrzebowaniem.

Peak Oil, wkrótce te słowa będziecie odmieniać setki razy na wszystkie sposoby, gdy tylko obudzicie się z waszego owczego snu.

Realia 2012 roku to świat ogarnięty niepokojami związanymi z walką o resztki ropy i świat zmagający się z nową Wielką Depresją. Na spadek bezrobocia jakoś nie widzę tu miejsca, chyba że w obozach pracy zorganizowanych przez rządy niektórych państw.

Nowa Wielka Depresja będzie trwać co najmniej do 2020 roku, zakładając wdrożenie nowych technologii energetycznych. Jeżeli nic takiego nie zostanie wdrożone, wydusimy się na tym kawałku żużlu zwanego Ziemią.

Share This Post

Carfax

Carfax jest odpłatną, publicznie dostępną bazą danych, gromadzącą informacje o samochodach w USA. Każda rejestracja, badanie techniczne, naprawa u dilera, stłuczka, sprzedaż itp jest rejestrowana. Wystarczy podać numer VIN i wiemy wszystko na temat samochodu który chcemy kupić.

W dobie Internetu Carfax staje się przydatny i dla kierowców w Polsce. Wystarczy wrzucić do sieci VIN samochodu importowanego z USA i nagle okazuje się, że nasza ‘nówka nieśmigana’, z przebiegiem 20 000 miał w Stanach zarejestrowany przebieg 150 000 mil i ‘salvage title‘ czyli wóz był przeznaczony do złomowania po wypadku. Przy obecnym kursie dolara i obciążeniach celnych śmiem twierdzić, że 90 % samochodów importowanych do Polski to złom po wypadkach. Po prostu zakup samochodu w USA + transport + cło + akcyza + opłata ekologiczna + VAT dają cenę wyższą niż cena rynkowa w Polsce. Nie opłaca się, a jedyna metoda zarobienia to przekręt.

Carfax jest dowodem na to, jak wszelkie starania prawodawców w Polsce są zabiegami czysto propagandowymi, bez pokrycia w rzeczywistości. Jest w Polsce tyle regulacji, licencji, ustaw i rozporządzeń, oczywiście wszystko do dla dobra obywateli. Ba, istnieje nawet specjalna Karta Pojazdu, rzekomo wielce chroniąca konsumenta. A takiego prostego rozwiązania jak Carfaxu, dającego wgląd do historii pojazdu, nie ma.

Oczywiście dilerzy nienawidzą Carfaxu. Sam osobiście miałem przypadek zbliżony do prezentowanych poniżej:

Share This Post

Oszust Nazimek raz jeszcze

I ponownie Wyborcza przyznaje mi racje.

A tu wypowiada się prof. Płocharski, który nazywa Nazimka oszustem, tak jak od początku twierdziłem.

Co tu można więcej powiedzieć – znowu miałem rację. Tym razem wystarczył tydzień, żeby moje słowa okazały się potwierdzone.

W przypadku bańki w USA musiałem czekać kilka lat. Pamiętam lata 2004-6, gdy 100 % ludzi z którymi rozmawiałem pukało się w głowę, kiedy próbowałem im tłumaczyć naturę wzrostu cen w USA. Tu ich fotka:

Jako prawdę objawioną przyjmowano wtedy stwierdzenie ‘ceny nieruchomości w USA zawsze rosną’. Wielu z tych durni jest dziś zrujnowanych – kupiło nieruchomość w szczycie, potem straciło pracę – są głęboko ‘pod wodą’. A wystarczyło mnie posłuchać.

Teraz czekam na hiperinflację w USA, załamanie dolara i efekty Peak Oil. Teraz nikt w to nie wierzy, za kilka lat to będzie dla każdego ‘takie oczywiste od samego początku’.

Share This Post

Ankieta

Czasem całkiem niepoważne źródło przynosi całkiem ciekawe informacje. Dziś mamy do czynienia z ankietą dotyczącą wydawania niespodziewanie znalezionych pieniędzy.

Niestety tylko 2,7 % biorących udział deklaruje oszczędzanie. Jest to o tyle szokujące, że jedyna nadzieją na dostatnią starość to zabezpieczenie jej we własnym zakresie. Powszechnie wiadomo, że emerytury z ZUS i OFE wystarczą co najwyżej na suchy chleb, a mimo to chętnych do oszczędzania brak.

Ciekawe jest też podejście do dobroczynności. Dziesięć razy więcej ludzi woli oddać pieniądze księdzu czy kościołowi niż ‘biednym’. Tymczasem ksiądz za te pieniądze najpewniej kupiłby piwo, wódkę, tudzież plazmę. Na pewno nawet ułamek tak wydanych pieniędzy nie wsparłby ubogich.

Wnioski – ludzie to jednak beznadziejni durnie.

Share This Post

Tymon rządzi

Dziś link do wywiadu w Gali. Tak, nawet w rynsztoku czasem da się znaleźć klejnot.

Bardzo mądrze wypowiada się Tymon Tymański:

Polska jest krajem pełnym wkurzonych i nieufnych ludzi, którzy mają gdzieś kulturę. […] Kultura jest dobrem luksusowym, którego – niestety – potrzebuje zaledwie garstka. Reszta woli pozostać w wygodnym skundleniu.

Redaktorka z Gali nie kuma, traktuje tą wypowiedz jako obraźliwą i pyta “Mocne. Kto dał ci prawo do takiego oceniania innych?”

TT:

Nie chcę pouczać, ale nie mam wyjścia i muszę prowokować ostrymi sformułowaniami. Prowokacja jest w moim przypadku rodzajem zachęty do myślenia. Ten naród dostał w d… bardziej niż wszystkie narody Europy razem wzięte. Oto Polska – europejska stajnia Augiasza, przez którą przeszły wszystkie armie i narobiły, gdzie popadnie. Czas na wielkie sprzątanie.

Gala nadal nie kuma. Pytanie “Nie jesteś dumny z tego, że jesteś Polakiem?” oznacza, że krytyczne spojrzenie na problemy Polski i Polaków to zdrada stanu. Bycie Polakiem musi oznaczać totalny zachwyt Polską i niezauważanie problemów. Łeb głęboko wetknięty w piasek, a może trzymany w kolorowej gazecie o życiu gwiazd, jaką właśnie jest Gala.

TT odpowiada:

Jestem! Tyle tylko, że Polska nie jest jednością. Przeczytałem w książce Marii Janion historię o zgrzytach między prożydowskim Mickiewiczem a żydożercą Krasickim. Po raz kolejny stało się dla mnie jasne, że od wielu wieków istnieją co najmniej dwie Polski. Z jednej strony ksiądz Tischner, z drugiej – Radio Maryja.

Niestety tu kończą się możliwości dalszej rozmowy na tym samym poziomie intelektualnym.

Share This Post

RzeĽ

“Aż 47 osób zginęło, a 538 zostało rannych w miniony weekend na polskich drogach – to najnowsze, zatrważające dane Komendy Głównej Policji.”

Jestem pewien, że bezpieczniej jest spacerować nocą po Bagdadzie, niż pojechać samochodem z Warszawy na Mazury. Najpewniejszym sposobem uniknięcia śmierci w młodym wieku jest zaciągnięcie się do wojska i odbywanie misji w Afganistanie, zamiast dojeżdzanie do pracy w Polsce.

Nasuwa się ciekawe pytanie, dlaczego prezydent nie ogłosił żałoby narodowej? Przecież ilość zabitych jest dwa razy większa niż w ostatnim pożarze, a jak pamiętamy prezydent jest niezwykle wrażliwy na tragedię. 

Dlaczego premier nie odwiedza choć kilku miejsc tragedii? Tym razem śmierć zbiera żniwo w wielu miejscach, więc nie ma problemu wyścigu z prezydentem – każdy może jechać w inne miejsce.

Szczególnym zainteresowaniem powinien wykazać się minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Nieudolność jego i jego poprzedników skutkuje brakiem autostrad i tysiącami ofiar. Ciekawe, czy zdaje sobie z krwi na swoich rękach i jak sobie radzi z sumieniem.

Share This Post

Cena broni

Komisja ‘Przyjazne Państwo’ pracuje nad ustawą zakładająca powszechny dostęp do broni. Polacy są o krok od uzyskania możliwości obrony swojego domu przed bandytami. Broń dla obywateli to wyrównanie szans w starciu z bandytami, którzy z reguły nie mają problemu z nabyciem broni. Twórcy ustawy podkreślają również, że więcej broni oznacza również większe bezpieczeństwo kraju w przypadku wojny.

Przeciwny pomysłowi jest Ryszard Kalisz, co zupełnie mnie nie dziwi. Największe niebezpieczeństwo nie grozi nam ze strony Litwinów czy Słowaków, lecz Rosji. Grubemu Ryśkowi, członkowi PZPR od 1978 roku, z pewnością nie podoba się wizja Polaków strzelających do wkraczających wyzwolicieli. Z pewnością wolałby wymachiwać biało-niebiesko-czerwoną flagą.

Oczywiście prawo do broni będzie kosztować. Zawsze znajdą się szaleńcy, którzy użyją broń do zabijania. Agresja, tak powszechna w Polsce, przeliczać się będzie na ofiary śmiertelne dyskusji kto przejechał na czerwonym świetle i kto spojrzał na czyją dziewczyną.

Powszechny dostęp do broni ma jednak sens, pod kilkoma warunkami. Przede wszystkim musi być opracowany plan na wypadek wojny. Nie może dojść do sytuacji takiej jak w 1939 roku, że okupant przejął rejestr broni i żandarmeria po prostu zebrała niemal całą cywilną broń. Istotne jest też ograniczenie prawa do noszenia broni poza domem, tak jak jest to na większości obszaru USA. Broń można tylko przechowywać w domu, nie wolno jej nosić przy sobie, a transport jest ograniczony wieloma warunkami.  

Share This Post