Spór o wolność

W Trybunale Konstytucyjnym rozstrzygnięty został bardzo ciekawy spór. Pan Felicjan Gajdus skarżył się na przepis Kodeksu Drogowego nakazujący zapinanie pasów. W jego ocenie jest to przepis naruszający godność i wolność kierowcy.

Tak jak się można było spodziewać TK odrzucił pozew p. Gajdusa. Jest to naturalne, jako że sądy mają tendencję do stawania po stronie państwa, które wypłaca im co miesiąc sutą pensję. Istnieje też powszechna tendencja do ograniczania wolności człowieka w imię rzekomej ochrony jego dobra.

Kwestia wolności w cywilizacji zachodniej jest tymczasem jednym z najprostszych kwestii filozoficznych, jakie mogą być. Każdy człowiek ma prawo do wolności tak dalekiej, jak nie narusza wolności i dobra innych ludzi.

Wykładnia TK jest zupełnie inna i brzmi – Państwo ma prawo ograniczać wolności obywatela by chronić go przed nim samym. Z taką wykładnią nie wolno się zgodzić ! Ludzie dorośli mają prawo do podejmowania własnych decyzji, nawet gdy ktoś inny uznaje je za głupie czy błędne. Podejście TK gwałci podstawowe europejskie standardy wolności !

Europa dryfuje w kierunku podejścia azjatyckiego, gdzie uważa się, że człowiek jest na tyle wolny, na ile nie koliduje to z interesem społecznym. W takim podejściu zapinanie pasów należy wdrażać z całą surowością, człowiek ranny w wypadku musi być leczony, co obciąża społeczną służbę zdrowia.

Polska jest jeszcze bardziej specyficznym krajem, ewenementem w skali Europy. W RP wolność myśli jest dozwolona, o ile nie jest sprzeczna z katolicyzmem. Jeżeli wyraża się poglądy sprzeczne z nauką kościoła lub religią, może spowodować to naruszenie uczuć religijnych katolików, a na to jest już 196 paragraf Kodeksu Karnego.

Dziś mamy nakaz zapinania pasów, recepty na prawie każdy lek i licencje na większość zawodów. Nie wolno wątpić w dziewictwo Maryi ani w nieomylność papieża. Ba, nie wolno napisać ‘pan papież’, nie jestem pewien czy wolno pisać ‘papież’ z małej litery.

Trudno powiedzieć co nas czeka w przyszłości – może noże będą musiały mieć zaokrąglone szpice, żeby się nie można było ukłuć, a może zakaz produkcji i przyrządzenia frytek – wszak to potrawa niezdrowa. Głupie, szkodliwe i niesprawiedliwe orzeczenie TK kładzie kapitalny fundament pod takie prawa.

Całe sedno sprowadza się do tego, kto zasiada w ławach poselskich i kto wobec tego stanowi prawo. Są to ludzie nie mający szacunku do wolności, nie mający pojęcia jak groźne są konsekwencje ich głupoty. Wąskie horyzonty, niskie IQ, kiepskie wykształcenie i nieznajomość historii to wspólny mianownik parlamentarzystów.

Czy ktoś z nich w ogóle słyszał o słynnym ‘daj mi wolność lub daj mi śmierć’ ?

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *