Dylemat Obligatariusza

Dylemat Więźnia opisany jest tu.

Mój Dylemat Obligatariusza jest podobny. Załóżmy że istnieje dwóch posiadaczy obligacji (powiedzmy Japonia i Chiny), co do których to obligacji istnieje podejrzenie, że nie zostaną spłacone. Jeżeli obaj z nich nadal trzymają te obligacje i publicznie twierdzą, że nie istnieje obawa niewypłacalności – wartość obligacji traci na wartości w niewielkim stopniu. Jeżeli jeden z nich zaczyna wyprzedawać swoje obligację wtedy traci on najmniej, całość strat ponosi ten, który trzymał obligacje do końca. Jeżeli obaj zaczną wyprzedawać obligacje w tym samym czasie tracą po równo.

Tabela z możliwymi wynikami jest poniżej. Oczywiście w rzeczywistości graczy jest więcej niż dwóch.

Oczywiście, tak jak z Dylematem Więźnia – możliwych rozwiązań jest wiele. Generalnie jednak najbardziej opłacalną strategią jest OSZUKIWANIE, czyli jak najszybsze pozbywanie się trefnego papieru i równoczesne zapewnianie o jego solidności. W takiej sytuacji kraje posiadające obligacje USA będą się starały jak najszybciej pozbyć się tych papierów, do końca zapewniając o pełnym zaufaniu do wypłacalności rządu USA i o swojej wierze w wartość tych obligacji. Wcale by mnie to nie zdziwiło, gdyby spora grupa krajów pozbywała się posiadanych papierów jakby miało nie być jutra.

Co ciekawe wydaje się że obserwujemy taki fenomen na rynku. Poniżej wykres oprocentowania obligacji USA w ostatnim roku. Na niebiesko papiery 10 letnie, na czerwono 30 letnie.

Widać wyraźnie, że na fali paniki w listopadzie – grudniu 2008 obligacje cieszyły się dużym powodzeniem jako ‘bezpieczna przystań’. Dziś inwestorzy otrzeźwieli i zaczęli pozbywać się trefnego towaru. To zjawisko przybrało na sile ostatnimi dniami.

Oczywiście jak zwykle pojawia się jakże mylne podejście ‘Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna/ byle polska wieś spokojna’. Czytelnik może pomyśleć – ‘Co mnie tam oprocentowanie 30 latek, które mają zapadalność w maju 2039, ciekawe z kim Polska będzie grać w eliminacjach do M¦ 2010’. Otóż ma to ogromne znaczenie, przede wszystkim dotyczy rynku nieruchomości. Na oprocentowaniu 30 latek oparte jest oprocentowanie kredytów hipotecznych. Wzrost oprocentowania takich kredytów oznacza wzrost wysokości rat, co za tym idzie zmniejsza dostępność domów. To oznacza, że zmniejszy się ilość kupujących domy i zwiększy się podaż odebranych domów. Nieśmiertelne prawo popytu i podaży sprawi, że ceny nadal spadną, kryzys się zaostrzy i cały świat jeszcze głębiej pogrąży się w recesji. Nawet spokojna polska wieś.

Docelowo, po całkowitym załamaniu obligacji USA, domy w USA będą towarem ‘cash and carry‘, kupowanym wyłącznie za gotówkę. Kredyty przestaną istnieć.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *