Realia

Dziś jeszcze raz o kosztach życia w USA. Z komentarzy wnioskuję, że wiele osób nie rozumie, jak wyglądają amerykańskie realia. Wobec tego porównałem trzy przeciętne 4-osobowe rodziny – Polaków osiadłych NA STAŁE w USA, Polaków mieszkających w PL oraz Polaków przebywających CHWILOWO w USA.

Proszę o unikanie w komentach wypowiedzi typu ‘co za bzdury – wujek Stefan mieszka w Bostonie i płaci 700 $ za mieszkanie a nie 1000 $’. Jak wiadomo statystyki zakładają uproszczenia. Nie jesteśmy tu też po to, żeby kogoś oceniać w stylu ‘ale debile, po co kupować dom jak można wynająć mieszkanie’ albo ‘co za debile, wynajmują mieszkanie zamiast kupić dom’.

Powyższe pozycje wymagają wyjaśnienia. Rodziny mieszkające na stałe w USA żyją według tutejszych standardów – wysyłają dzieci do płatnych szkół, kupują mieszkania i w miarę nowe samochody. Polacy ‘na dorobku’ obcinają koszty na czym się da, np. mieszkają w piwnicach (tzw. basement albo garden apartment), jeżdżą 10-12 letnimi samochodami, nie ubezpieczają się na zdrowie, nie mają do spłaty pożyczek studenckich, nie kupują gotowych posiłków, nie posiadają telefonów stacjonarnych i TV kablowej itp itd. 

Ceny w USA są niższe niemal na wszystkie produkty takie jak odzież, paliwo czy żywność. Drogie są wszystkie usługi, np. edukacja, służba zdrowia. Konieczne jest też posiadanie własnego środka transportu by dojeżdzać do pracy. Właśnie przez wyższy standard życia koszty życia są droższe, mimo że część cen jest niższa niż w Polsce. Odkładanie pieniędzy przez emigrantów z Polski jest możliwe tylko dzięki temu, że żyją na niższym standardzie nawet niż rodacy w Polsce. Ludzie ci odmawiają sobie pewnych rzeczy teraz by korzystać z nich po powrocie do kraju. Dodatkowo emigranci na dorobku pracują znacznie dłużej niż ci, którzy są tu na stałe.

Ostatnia część tabelki to szacunki, ile małżonkowie muszą zarobić na godzinę, by pokryć koszty utrzymania. Zakładając ze oboje pracują, trzeba zarobić ponad 12,50 / h by żyć na normalnym poziomie. Minimalna płaca wynosi około 8 $ / h, co stawia miliony rodzin w sytuacji gdy nie są w stanie płacić swoich rachunków. Tymczasowi przybysze z Polski czy Meksyku są w stanie przeżyć za 8 $ / h i nawet odłożyć pewną sumę każdego miesiąca. Z perspektywy Polski stawka taka brzmi zachęcająco i wiele osób w Polsce chciałoby tyle zarobić.

Tajemnica tkwi w tym, że odkładanie pieniędzy w Stanach ze zwykłej pracy polega na opłacaniu wyłącznie podstawowych potrzeb fizjologicznych. Przez 3 miesiące wynajmowałem pokój w domu podzielonym na pokoje. Moim sąsiadem był pewnien brodacz gdzieś spod Rzeszowa. Człowiek ten gotował 2 razy w tygodniu krupnik na kurzych łapach, to było główne wyżywienie. Nie sądzę, żeby wydawał na jedzenie więcej jak 100 $ miesięcznie. Do tego za swój pokoik wielkości szafy płacił 200 $ miesięcznie i 50 $ za telefony do żony. Bez samochodu – szef odbierał go spod domu, i bez jakichkolwiek innych kosztów. Człowiek ten pracował 60 godzin w tygodniu za 10 $ na godzine. Prosta kalkulacja pokazuje, że rocznie mógł odłożyć 12 000 $. Tak właśnie dorabiają się emigranci w USA.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *