Wahadło wyborcze

Od czasów uwolnienia się spod sowieckiej okupacji charakterystyczna cechą wyborów w Polsce było zjawisko wahadła wyborczego. Polegało ono na tym, że każde kolejne wybory wygrywało stronnictwo przeciwne do aktualnie rządzącego. Do wyborów szli głównie ludzie sfrustrowani istniejącą sytuacja. Jako że ostatnie 20 lat było trudne, grupa sfrustrowanych ludzi traktowała wybory jako swoisty sposób na odegranie się na władzy.

Te wybory mogą oznaczać zerwanie z tą tradycją. Sondaże wyborcze wskazują na miażdżącą przewagę PO. Wskazuje to na trwałość mobilizacji wyborców jaka miała miejsce w czasie wyborów parlamentarnych w roku 2007. Ludzie ci powiedzieli NIE klerykałom i konserwatystom, i wszystko wskazuje na to, że w czasie tych wyborów sytuacja się powtórzy. Widać wyraźnie zmiany pokoleniowe i społeczne – wymierają komuniści i dewoty, głos zabiera młodzież i nowa klasa średnia. Jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, że mimo tego że Polska nadal jest biedna, wyborcy nie słuchają populistów, lecz ludzi mających wizję rozwoju i chcących budowywać kraj.

Warto zwrócić uwagę, że mija 10 lat od reform wprowadzonych przez spółkę Bucek & Krzak. Reformy te były tragiczną porażką. Istotne kwestie takie jak
– intensywna budowa infrastruktury,
– pobudzanie gospodarki (irlandzka droga wyjścia z biedy),
– reprywatyzacja
zostały odłożone.

Zamiast tego zabrano się za 5 reform:
– Reforma administracyjną. Okazała się ona kosztowna i nie przynosząca żadnych wymiernych rezultatów. Zamiast klarownego systemu gmina – województwo mamy układ gmina-powiat-województwo, co skomplikowało działanie państwa, zwiększyło zatrudnienie biurokratów i oddaliło urząd od obywatela.
– Reforma edukacji. Kolejny przykład bicia piany z wody. Poprzedni podział 8/4 klasy był dobry i funkcjonował. Taka reforma nie była niezbędna do przeprowadzenia w pierwszej kolejności. Efekty są mizerne – Polacy nie są mądrzejsi, nadal nie konstruują rakiet kosmicznych.
– Reforma zdrowia. Całkowita porażka – jak funkcjonuje służba zdrowia każdy wie. Totalna niewydolność połączona z wysokimi składkami zdrowotnymi. Do dziś nie udało się doprowadzić nawet do określenia ‘koszyka świadczeń minimalnych’.
– Reforma ubezpieczeń społecznych. Kolejna porażka i blamaż. Mamy jeden z najgorszych systemów emerytalnych w Europie. Polacy są zmuszeni do oddawania części składek do prywatnych OTE, które nie dają możliwości zarządzania własnym kapitałem i pobierają gigantyczne prowizje. Powoli okazuje się, że zamiast obiecywanych złotych gór przyszli emeryci będą mieli trudności z uniknięciem głodu. Bucek i Krzaku mieli pełne gacie ze strachu przez naruszeniem przywilejów rolników, dzieki czemu reszta społeczeństwa płaci podatki na ich emerytury.
– Reforma górnictwa. Porażka. Bucek & Krzaku bali się związków zawodowych, które wyniosły ich do władzy. Górnicy dostali odprawy i przywileje na które zrzucili się wszyscy podatnicy. Dziś składki ZUS są wysokie dzięki temu, że wysokie emerytury pobierają górnicy (oraz trepy i esbecy).

Nauka płynąca z tamtych ponurych czasów jest taka, że władza mająca oparcie w partii mającej religię w swoich założeniach, lub opartą na związkach zawodowych źle się kończy. Oczywiście dobrze się kończy dla kleru (przejmowanie gruntów, budynków i dotacji) i związkowców (przywileje). Aby sprawiedliwości stało się zadość trzeba dodać, że następca, tow. Miller wcale nie był lepszy. Niestety, Polska jakoś nie ma szczęścia do rządzących.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *