XX lecie

Minęło 20 lat od upadku komunizmu w Polsce. Kraj jest znacznie bardziej wolny niż pod okupacją sowiecką. Przykre jest tylko to, że nadal pozostała w polskich politykach niewolnicza służalczość, tym razem względem USA. To musi dziwić, bo ani nie płyną z tego żadne korzyści, ani Ameryka się tego nie domaga. Wbrew poglądom polskich polityków Polska nie jest pępkiem świata. Z Amerykańskiego punktu widzenia jest nie liczącym się państewkiem na obrzeżach cywilizowanego świata.

Czas zaczyna pracować na rzecz Polski, stara generacja ludzi skażonych komunizmem zastępowana jest zdrowym pokoleniem. Podobnie po 1945 czas pracował na rzecz komunistów – z czasem coraz mniej ludzi pamiętało wolną Polskę, a coraz więcej wierzyło że ich ojczyzną jest Polska Ludowa. Dziś sytuacja zaczyna się odwracać.

Jest już całe pokolenie ludzi, którzy nie pamiętają reżimu Jaruzelskiego. Ludzie ci teraz wchodzą w dorosłość, za 10 – 20 lat przejmą władzę i kierownicze stanowiska w biznesie. Sowieckie sprzedawczyki, którzy mieli po 40 lat w chwili upadku komunizmu przechodzą na emerytury i wymierają. Za 10 – 20 lat żywy członek PZPR będzie takim samym ewenementem, jak dziś weteran II Wojny ¦wiatowej.

Smutne jest tylko to, że pozwolono komunistom spokojnie funkcjonować w wolnej Polsce. Takiego luksusu nie mieli politycy i funkcjonariusze II RP po wojnie. Przynależność do PZPR, ZOMO, ORMO, wywiadu powinna być równoznaczna z pozbawieniem wszystkich praw i powodować usunięcie z życia publicznego.

Za przejaw normalizacji należy uznać ścieranie się typowo komunistycznego braku szacunku dla prawa z próbami naprawy państwa i przywrócenia szacunku dla porządku. Kapitalnym przykładem do obserwacji są …. psy. Zdrowa część młodego pokolenia, posiadająca już rodziny, zwalcza psy wałęsające się bez smyczy i kagańca, załatwiające się gdzie popadnie. Są nowe osiedla, gdzie w ogóle psa nie można mieć. Starsze pokolenie oraz młodzież wykluczona z korzyści z nowego ustroju (dresy, blokersi) lekceważą sobie to naruszanie praw i bezpieczeństwa innych ludzi.

Krótka chwila wystarcza, żeby rozważyć kto ma rację. Czyjeś wolności można ograniczyć, jeżeli naruszają one wolności i dobro innych ludzi. W tym przypadku sprawa jest jasna – pies załatwiający się w piaskownicy nie jest zbyt korzystny dla okolicznych dzieciaków. Posiadacze psów muszą mieć ograniczane prawa. Jest to sprawiedliwe.

Część ludzi rozumie to i jest sfrustrowana niechęcią władz do egzekwowania porządku. Powszechne są przypadki podrzucania zatrutej karmy. Ostatnio ktoś wpadł na pomysł faszerowania kości igłami i podrzucania ich na trawnikach. Właściciele psów żądają krwi winnych, nie dostrzegając że sami są winnymi. Nie zakładając psu kagańca wymaganego prawem powodują śmierć pupila.

Trzeba mieć nadzieję, że czas unormuję sytuację. Z czasem pomioty komuny wymrą i ludzie zaczną się nawzajem szanować. Oznacza to też że zaczną sprzątać po psach i prowadzić je na smyczy. 

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *