Kolejna Wielka Depresja

Wczoraj złoto przebiło magiczny pułap 1000 $ za uncję, dzisiaj DOW spadł do poziomu z roku 1997. Oczywiście w najbliższych dniach dojdzie pewnie do krótkotrwałej korekty, giełda pójdzie w górę, złoto w dół, ale gwałtowność zapaści gospodarki na całym świecie oraz niesłychana dynamika pogarszania wszystkich możliwych wskaźników każe powiedzieć wprost – mamy do czynienia z kolejną Wielką Depresją.

Historia lubi się powtarzać. Podobnie jak w czasie poprzedniej Depresji rząd próbuje ratować sytuacje, lecz swoimi nieudolnymi działaniami tylko ją pogarsza. Poprzednio próbowano ratować sytuacje protekcjonizmem, tym razem próbuje się bailoutów.

Pomijając wszelkie negatywne (moralne i finansowe) konsekwencje przeprowadzanych bailoutów, zwykle pomija się podstawowy – przeprowadzone akcje ratunkowe nie rozwiązują istniejącego problemu. Kłopoty ratowanych firm nie są jednorazowe, lecz strukturalne. Początkowa pomoc nie stanowi rozwiązania problemu, lecz jest początkiem nieustającej finansowej kroplówki.

AIG jest doskonałym przykładem. Początkowo pomoc rządu miała wynosić kilka-kilkanaście miliardów. Do dnia dzisiejszego AIG przepaliło ponad 150 miliardów $ i wyciąga rękę po kolejne 60 miliardów $. I nikt nie mówi gdzie jest koniec tych potrzeb i czy w ogóle kiedyś będzie koniec strat. 

Wiadomo, że AIG zaangażowany był w emisje i handel najróżniejszymi instrumentami wartości trylionów dolarów. Niektóre z nich, jak ubezpieczenia obligacji opartych na hipotekach, nakłada na AIG obowiązek zapłaty za kredyty hipoteczne, których nie spłacają miliony właścicieli domów w USA. To mogą być kwoty przekraczające wiele razy dotychczas utopione 150 miliardów $. Nikt nie wie ile jest ‘trupów w szafie’ i jakie mogą być zobowiązania AIG.

Znacznie mniej szkodliwe byłoby pozwolenie na upadłość AIG. Teraz rząd USA jest w sytuacji kolesia, który od godziny stoi w połowie schodów ruchomych pozbawionych prądu. Tyle czekał, że szkoda ruszyć piechotą i stracić ‘przeczekanego’ czasu – schody przecież w każdej chwili mogą ruszyć. Teraz rząd USA musi w nieskończoność dostarczać gotówki AIG, inaczej cała dotychczasowa pomoc okaże się zmarnowana.

Weźmy przykład Citibanku, którego akcje straciły 96 % wartości. Co dał bailout oprócz tego, że wydano miliardy $ ? Właściwie nic oprócz tego, że akcje spadły o 96 % a nie o 100 %. Bank wcale nie jest zdrowy i nie podjął akcji kredytowej, na której tak zależało rządowi. Końca wspierania nie widać, na pewno wkrótce bank wyciągnie rękę po kolejną porcje szmalu. Lepiej było od razu pozwolić tym szmaciarzom zbankrutować i zrobić miejsce na rynku dla mniejszych i ostrożniejszych banków.

Firmy samochodowe również nie odbiegają od tego wzorca. Sprzedaż samochodów w USA spadła o połowę i nie wiadomo jak głęboko jest dno. Być może przy okazji tej depresji sprzedaż spadnie o 80 % w stosunku do dawnego maksimum. Firmy samochodowe przyszły z wyciągniętą ręką, żebrząc o pieniądze i rząd ugiął się pod presją ‘ratowania miejsc pracy’. Tymczasem jedynym ratunkiem tych firm jest gwałtowne ograniczenie miejsc pracy, wraz ze spadkiem zapotrzebowania na samochody. Tak czy siak miejsca pracy wyparują, tylko że przy okazji bailoutu wyparuje także kasa rządu podatnika.

Wydaje się, że jedynym ograniczeniem tego szaleństwa jest bankructwo USA. Nic nie wskazuje, żeby rząd się opamiętał i przestał pakować pieniądze w najróżniejsze ‘czarne dziury’. Wobec tego jedyny możliwy scenariusz jest taki, że w pewnym momencie obligacje USA przestaną znajdować nabywców. Potem FED zacznie drukować pieniądze i kupować za nie obligacje, co spowoduje inflację i odstraszy inwestorów od kupowania obligacji oprocentowanych na 2 – 3 %. Wtedy albo działania te będą kontynuowane i będziemy mieli hiperinflacje w USA, albo stopy procentowe poszybują na 20-30 % i będziemy mieli ciężką recesję spowodowaną zanikiem konsumpcji.

Naprawdę były inne możliwości zażegnania tego kryzysu. Lepsze było nawet ‘nic-nie-robienie’, niż taka pomoc, która w rzeczywistości jest totalnym meltdownem Ameryki.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *