New / Old World Order

Z usmiechem slucham absurdalnych ostrzezen przed rzekomo zagrazajacym nam ‘New World Order’ czyli Nowym Swiatowym Porzadkiem, w postaci jednej waluty i jednego Rzadu Swiatowego.

Chcialem przypomniec, ze taki porzadek wcale nie jest nowy, tylko bardzo stary. Przed I wojna swiatowa wszystkie waluty swiata oparte byly na zlocie, czyli zloto bylo jedna waluta swiata. X jednostek jednej waluty rownalo sie Y waluty drugiej, wystarczylo tylko pamietac ile ktora waluta miala wartosci w zlocie.

Podobnie z Rzadem Swiatowym. Przed I Wojna ‘Swiat’ znaczylo ‘Europa’, a Europa to wielkie europejskie monarchie. Król Anglii Jerzy V, cesarz Niemiec Wilhelm II i car Rosji Mikołaj II znali się od najmłodszych lat, byli kuzynami. To co postanowili to sie dzialo. I Wojna to byl dla nich fatalny wypadek przy pracy, ktory nie powinien sie zdarzyc, a ich konszachty to byl Rzad Swiatowy.

Porozumienie z Brenton Woods, zawarte po II wojnie rozwiazywalo problem braku zlota w panstwach europejskich, zrujnowanych wojnami. Waluta swiatowa stal sie dolar, a waluty papierowe w Europie byly sztywno do niego powiazane. Z kolei dolar byl sztywno powiazany do zlota (1 uncja zlota = 35 $). Taki parytet zlota obowiazywal do roku 1971, umozliwiajac stabilny handel miedzynarodowy. Rzadem Swiatowym stal sie Waszyngton, rozkladajacy karty wszedzie gdzie nie probowala robic tego Moskwa. Niektorzy nadal wierza, ze USA ma cos do powiedzienia :

Euro powstalo jako ECU w 1979 i bylo bezposrednia odpowiedzia Europy na upadek Brenton Woods i bankructwo jakie zrobili prezydenci Johnson i Nixon. Euro mialo likwidowac niedogodnosci wynikajace w istnienia wielu walut w Europie, ktorych wzajemny kurs nieustannie sie zmienial. Ryzyko kursowe prowadzilo do ryzyka w prowadzeniu dzialnosci gospodarczej – nigdy nie bylo wiadomo, czy pieniadze otrzymane za produkty wyprodukowane za pol roku pozwola osiagnac zysk. Ubezpieczenie od ryzyka kursowego jak i koszty przewalutowania obciazaly zbednymi kosztami biznes, w konsekwencji konsumentow.

Mozna sie zastanowic, czy do parytetu zlota nalezy powrocic. Na pewno nie zaden bank centralny (BC) nie przywroci parytetu zlota dobrowolnie. Zaden BC nie ma takiej ilosci zlota, by moc zaoferowac wymienialnosc ogromnej masy wirtualnego pieniadza istniejacego w obiegu na zloto. Gdyby natomiast podzielic ilosc zlota ktora maja BC do dyspozycji na ilosc pieniedzy w obiegu, okazalo by sie ze uncja musiala by miec wartosc 30 000 $ za uncje. Wprowadzajac parytet zlota, BC musialy by ograniczyc emisje pieniadza, w przeciwnym razie nie udalo by sie utrzymac stalej ceny uncji zlota. Gdyby jakis bank centralny chcialby utrzymac plynacy kurs zlota, np. planowac dewaluacje wlasnej waluty o 5 % rocznie, inwestorzy masowo wykupywali by zloto. Po co trzymac papier i ryzykowac upadlosc banku, gdy mozna by miec zloto z gwarancja 5 % rocznie.

Kwestia powrotu do parytetu zlota to raczej kwestia koniecznosci niz checi. Zdestabilizowany swiatowy system walutowy z kursami nieprzewidywanie skaczacymi po kilkadziesiat procent nie jest dobrym srodowiskiem do prowadzenia biznesu. Mozna spodziewac sie inflacji w USA, kraju nadmiernie drukujacym walute. Inflacja prowadzi do spadku zaufania do waluty i proby ucieczki do innych form pieniadza. W tej sytuacji powrot do stabilnosci jaka daje zloto jest jedyna mozliwoscia.

Byc moze z perspektywy czasu lata 1971 – 2011, kiedy zloto nie bylo waluta swiatowa, bedzie uznawane za gwalt zadany swiatowemu systemowi walutowemu.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *