Pijanstwo

Genialnym zabiegiem PR pijakow stalo sie wprowadzenie do powszechnego obiegu pojecia ‘choroby alkoholowej’. ‘Choroba alkoholowa’ to kapitalne wytlumaczenie brzmiace w stylu ‘to nie moja wina, jestem ciezko chory na alkoholizm i musze pic’. Slyszac ‘choroba alkoholowa’ ma sie wrazenie ze nieszczesnik mial kiedys pecha znalesc sie w jednym pomieszczeniu z alkoholikiem, ktory kichnal i tak sie owa choroba rozprzestrzenila.

Dzieki umiejetnemu PR czasem udaje sie wyrwac niezla kase. Takie Seattle wprowadzilo wzorowy dla calego kraju program darmowego kwaterowania bezdomnych alkoholikow, co kosztuje podatnika jakies $ 50 000 rocznie za sztuke. Kapitalny pomysl, co sie bardziej oplaca – studia, ciezka praca, splacanie kredytu na dom czy moze olewactwo, libacja co dzien i w nagrode mieszkanie za darmo ?

Prawda o alkoholizmie jest zupelnie inna. Pijanstwo nie jest choroba, a uzaleznieniem. Nabywa sie je od ochoczego chlania wódy oraz piwska bez umiaru. Z czasem radosne popijanie wodeczki zamienia sie w przykra koniecznosc. Nalog rozni sie tym od choroby, ze nalog ma sie na wlasne zyczenie i z wlasnej glupoty, a choroba pojawia sie wbrew woli chorego. Bycie pijakiem nie usprawiedliwia niczego, wrecz przeciwnie, pokazuje jak na wlasne zyczenie mozna spaprac zycie sobie i bliskim.

W dawnych czasach zanim geniusze doszli do wladzy w Seattle, w byciu pijakiem jest pewien element sprawiedliwosci. Sa ludzie, ktorzy ucza sie lub pracuja, inni w tym czasie siedza w barze albo przed TV i chleja. Ci pierwsi maja szanse z czasem do czegos dojsc. Ci drudzy popadaja w uzaleznienie i staczaja sie. Potem zaczynaja szukac winnych wszedzie, tylko nie w sobie. Nie rozumiem jak mozna zmarnowac sobie zycie i zadac od spoleczenstwa wyrozumialosci i pomocy, a bycie nagradzanym za pijanstwo to szczyt absurdu.

Nie moge nazwac siebie osoba leniwa, ja cierpie na ‘chorobe leniwowa’. Poszedlbym nawet na grupe Anonimowych Leni, ale nie chce mi sie. W zwiazku z ta choroba powinienem dostawac pomoc od panstwa, bony na zywnosc, moze nawet przy okazji ‘narodowej walki z choroba leniwowa’ dostalbym jakies mieszkanie ? 

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *