W co tu zainwestowac

Czesto spotykam sie z pytaniem w co zainwestowac pieniadze. Pierwsza zasada jaka powinien kierowac sie poczatkujacy inwestor brzmi: “Nie sluchaj rad kolesia w garniturze”!

Oczywiscie kazdy chcialby miec rozwiazanie podane na talerzu, zysk ma byc duzy a ryzyko zadne. Podkreslic nalezy, ze kazdy musi rozumiec w co inwestuje i na jaki czas. Wezcie sie ludzie do roboty i myslcie we wlasnym zakresie, nie placzcie ze wam pani w okienku powiedziala zeby kupic badziew X czy Y i w efekcie zysk z inwestycji wyniosl minus 80 %.

Aktualnie, w przeddzien zgonu dolara, zloto jest ciekawym sposobem ochrony kapitalu. Szczegolnie zloto fizyczne jest obiecujace, gdyz zaczyna byc widac fikcje zlota papierowego – niby zloto jest tanie, ale nie mozna kupic nigdzie kupic zlotych monet po oficjalnej cenie (spot). Podobnie interesujacym zakupem jest  platyna, ktorej cena zblizyla sie do cen zlota. Platyna wystepuje w znacznie mniejszej ilosci na naszej planecie, wymaga wiecej nakladow w wydobycie i jest absolutnie niezastapiona w przemysle.

Z surowcow atrakcyjna wydaje sie ropa naftowa, szczegolnie jezeli kupimy ja za czas jakis, na krotko przed koncem recesji i w formie elektronicznej (ETF). Zblizajacy sie Peak Oil, czyli zjawisko wyczerpywania sie zloz ropy, umozliwi wielokrotne pomnozenie inwestycji.

Im nizej spadaja ceny akcji tym bardziej staja sie atrakcyjne dla inwestora. Oczywiscie zapewnienia krawiaciarzy o koncu spadkow na gieldach to fikcja, propaganda majaca na celu opanowanie paniki. Wielu rozsadnych ludzi uwaza, ze obecny kryzys osiagnie dno gdy DOW Jones bedzie wynosic 1-2 ceny uncji zlota. Przekladajac to na wymierne liczby, przy obecnym wskazniku DOW Jones 8800 cena zlota musiala by wzrosnac do 4400 – 8800 $ za uncje (obecnie 800 $). Gdy przypomnimy sobie gwaltowny wzrost cen zlota 25 lat temu i pamietajac o oplakanym stanie gospodarki USA (gospodarka-wydmuszka), wzrost taki jest jak najbardziej prawdopodobny.

Mozliwy jest tez scenariusz hiperinflacyjny, w ktorym DOW Jones rosnie jak wszystkie ceny wyrazone w dolarach, na przyklad do poziomu 24 000. Wtedy uncja zlota musiala by kosztowac w granicach 12 000  – 24 000 $, by redukowac pozycje w zlocie (sprzedawac) i otwierac pozycje w akcjach (kupowac).

Interesujac sie akcjami nalezy wybrac takie branze, ktore sa odporne na recesje i takie spolki, ktore placa wysoka dywidende. Kilka przykladow z rynku amerykanskiego:
– Frontline Ltd. (NYSE:FRO) spolka przewozaca rope naftowa, surowiec ktory bedzie uzywany nawet w najciezszej recesji. W roku 2007 spolka wyplacila 18 % dywidendy, a to nie byl wcale wyjatkowy rok.
– Highveld Steel and Vanadium (ADR) (NASDAQ:HSVLY) Spolka z RPA, notowana w USA, zajmujaca sie wydobywaniem wanadu, skladnika stali. W tym roku spolka wyplacila 18 % dywidendy i jak widac po archiwalnych raportach, stara sie wyplacac jak najwiecej zyskow w postaci dywidendy.
– Patriot Capital Funding, Inc. (NASDAQ:PCAP) Spolka zajmujaca sie finansowaniem malych firm, wyszukuja ‘diamenty w popiole’ pomagaja w rozwoju i odsprzedaja. W zeszlym roku dywidenda wyniosla 10 %, w tym zapowiada sie na wyzsza.

To tylko kilka przykladow. W warunkach pogarszajacej sie koniunktury i utrudnionego zdobywania gotowki z emisji obligacji, spolki gieldowe beda musialy zachecac inwestorow wiekszymi dywidentami.  Zachecam do ostroznosci, uzywania mozgu jako narzedzia krytycznego filtrowania propagandy, pracy, pracy i jeszcze raz pracy.

Notatka prawna: Inwestowanie na gieldzie wiaze sie z ryzykiem poniesienia straty. Historyczne zyski nie sa gwarancja przyszlych zyskow. Notatka ta nie jest porada inwestycyjna. Na dzien dzisiejszy nie posiadam udzialow w powyzszych spolkach.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *