Paradoks Slomskiego

Da sie zauwazyc interesujacy paradoks we wspolczesnym kapitalizmie, polegajacy na nieoplacalnosci lub niemoznosci podejmowania wlasnej dzialanosci gospodarczej, o ile podlega sie konkurencji rynkowej i nie korzysta sie z ‘ukladu’ (nepotyzmu).

Kapital jest potrzebny dla rozpoczecia kazdego rodzaju biznesu. To jest powszechny problem, poniewaz wiekszosc ludzi nie ma kapitalu lecz dlugi. Oczywiscie mozna sprzedawac sznurowki lub obwarzanki, lecz by osiagnac godziwe zyski nalezy zainwestowac pokazna sume. Oceniam, ze przy obecnej konkurencji, otworzenie sensownej dzialalnosci gospodarczej to wydatek co najmniej kilkuset tysiecy zlotych.

Oczywiscie mozna isc do banku, jezeli ma sie zbyt duzo zbednego czasu i zdrowe nerwy. Banki z zasady nie pozyczaja grubszej gotowki bez zabezpieczenia. Wszelkie opowiesci o dotacjach z UE nadaja sie rowniez do wlozenia miedzy bajki, wymogi sa ustawione tak, ze dotacji sie nie dostanie bez ‘dojscia’. Bank, UE i Totolotek sa zrodlami srodkow inwestycyjnych mniej wiecej podobnie realnych.

Z drugiej strony inwestor dysponujacy kwota kilkuset tysiecy zlotych spokojnie jest w stanie zyc z odsetek kapitalowych, bez ryzykowania zaangazowania biznesowego. Umiejetnie lokujac posiadany kapital (kupowanie aktywow gdy sa tanie i sprzedawanie gdy sa drogie) mozna osiagnac zysk rzedu 10 % rocznie, co spokojnie pozwala na normalne zycie. Nie trzeba pracowac 12 godzin dziennie, wystarczy pozostawanie na biezaco z aktualnym trendem.

Na tym wlasnie polega paradoks Slomskiego. Bez kapitalu nie sposob rozpoczac wlasnej dzialnosci, a majac kapital nie oplaca sie go inwestowac we wlasny biznes. Lepiej kupic mieszkania, akcje czy surowce (gdy jest odpowiedni czas) i sprzedac (w odpowiednim czasie) lub patrzec jak pieniadze same sie powielaja (dywidendy czy czynsze lokatorow).

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *