Rozpad Unii Europejskiej

Najgorszym z mozliwych scenariuszy obecnego kryzysu ekonomicznego jest rozpad unii walutowej i calej Unii Europejskiej.

Poszczegolne rzady przescigaja sie w oferowaniu gwarancji dla bankow i najrozmaitszych instytucji. W strefie euro emisja pieniadza potrzebna na takie gwarancje jest scisle reglamentowana. Rezerw nie ma, wiec nie da sie wyasygnowac srodkow z oszczednosci. Sa deficyty i to tak spore, ze pozyczkodawcy moga nie kwapic sie z udzielaniem kolejnych pozyczek. A poniewaz istnieja ograniczenia drukowania pieniedzy, rzady moga wpasc na pomysl wystapienia z Unii i powrotu do wlasnej waluty. Oczywiscie wylacznie dla ‘dobra obywateli’. Wystapienie z UE ‘rozwiazalo by’ wiele innych problemow, jak np. ‘zalew emigrantow, kradnacych miejsca pracy, tak potrzebne naszym obywatelom w czasach kryzysu’.

Pomijajac poglady eurooszolomow, gryzacych reke UE fundujaca drogi i kanalizacje, obiektywnie trzeba przyznac, ze Polska wiecej zyskuje na czlonkostwie niz traci. Nawet panstwa starej UE wiecej zyskuja niz traca, np. poprzez korzysci ze wspolnego rynku (tanie pomidory) czy swobodnego przeplywu uslug (tani hydraulik). Co wiecej, zjednoczona Europa to brak wojen, ktore przez ostatnie pare tysiecy lat (!!!) regularnie i bezsensownie wykrwawialy kontynent.

Z pewnoscia pomysly takie pojawia sie ze znacznym nasileniem juz niedlugo. Debili takich jak Berlusconi, chcacy ostatnio zabronic sprzedazy taniejacych akcji, na pewno nie zabraknie. Dla podpalaczy swiata w rodzaju Rosji czy USA tez mozna liczyc – silna UE jest instytucja mocno niechciana przez te dwa kraje. Trzeba miec nadzieje, ze zbiorowy instynkt nie zawiedzie.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *