Wrazenia z podrozy

Od pewnego czasu nie odzywalem sie, poniewaz jestem w podrozy. Chcialem podzielic sie wrazeniami z wyprawy sladami tego nadetego bufona Cejrowskiego.

1. Sa kraje, w ktorych nie ma fast foodow ani pratycznie nie wystepuja zadne zagraniczne korporacje (za wyjatkiem kilku bankow i firm wydobywczych). Na caly kraj przypada 1 Subway. Niesamowite wrazenie nie moc zetknac sie z zadna korporacyjnoscia ani z zadna nachalna reklama.

2. Od zawsze bylem zwolennikiem emancypacji kobiet, oczywiscie z egoizmu, poniewaz z emancypacji kobiet najwiecej korzysci czerpia mezczyzni. Okazuje sie, ze spoleczenstwa patrialchalne to fantastyczny przezytek, oczywiscie nadal z mojego samczego punktu widzenia. Kazda Latynoska stara sie byc jak najbardziej kobieca. Nie chodzi o uprawianie seksu z tymi kobietami, lecz o to ze one czuja sie kobietami a ja mezczyzna. Dzieki temu kazdy ma poczucie wlasnej tozsamosci, a czlowiek z tozsamoscia czuje sie lepiej niz bez. Na tle Latynosek widac tez wyraznie, jak dalece zatracily kobiecosc Europejki, a szczegolnie Amerykanki. Co najwazniejsze, kobiecosc Latynosek wcale nie oznacza wykluczenia ich z zycia spolecznego. Wrecz przeciwnie, wydaja sie dominowac w zyciu ekonomicznym krajow latynoskich.

3. W kolejnym kraju, ktorego gospodarka oparta jest na produkcji kawy, kawy nigdzie nie mozna kupic. Na lokalnym rynku dominuje cebula, prawdopodobnie jest na niej zarobek nie wart monopoliwania rynku. Podejrzewam, ze cala produkcja kawy jest sprzedana na pniu korporacjom, ktore to elegancko preparuja i pakuja w plastik. Pewnie tak samo jest czekolada, ciezko bedzie ja kupic w krajach ktore je produkuja, chyba ze w postaci Snikersa czy innego Marsa.

4. W wiekszosci krajow w Ameryce mowi sie wylacznie po hiszpansku. To straszne byc w kraju, ktorego jezyka sie nie zna. Teraz rozumiem tych turystow rzuconych przez przeznaczenie do Polski, nie raz slyszalem takie rozmowy – how much ? – piedziesiat trzy – what ? – no mowie przeciez wyraznie PIECDZIESIAT TRZY ! Z drugiej strony sa tez miliony polaczkow, ktorzy wysypali sie za granice i mieszkaja tam bez znajomosci jezyka. Ciezka taka egzystencja.  

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *