Phenix doom a FED

Obrazek przedstawia sytuacje na rynku nieruchomosci w Arizonie. Grafika doskonale oddaje wydarzenia. W roku 2004 na rynku panowalo szalenstwo, kazdy wystawiony dom byl natychmiast sprzedawany. Pamietam takie chwile, ze w oferowanych domach tloczyli sie chetni na zakup, a domy nie byly na rynku dluzej niz dzien. Oczywiscie panowalo pelne przekonanie, ze na tej spekulacji nie mozna stracic, ze ‘ceny domow w USA nigdy nie spadly’. Kazdy Polus stawial sobie za cel zahandlowanie lub jeszcze lepiej wybudowanie domu na handel.

W 2005 roku nastapilo otrzezwienie i dzis sytuacja staje sie dramatyczna. Jezeli podzielimy ilosc domow na rynku przez ilosc dokonywanych miesiecznie sprzedazy, dowiemy sie ze mamy zapas na 16 miesiecy ! Wyobrazmy sobie kogos, kto kupil dom aby go szybko sprzedac i zarobic, wystawia dom na sprzedaz i nikt sie nawet nie pojawia by zapytac o cene. Wielu ludzi jest ‘ugotowanych’ – Polusow, Mexykow i Amerykanow. Wiele ludzi ‘ugotowalo’ sie niechcaco przy okazji przeprowadzki. Kupili nowy dom w nowym miejscu, a starego nikt nie chce nawet obejrzec. A kredyty trzeba placic dwa …

W najblizszym czasie bedzie tylko gorzej. Obnizka stop procentowych to zmniejszenie atrakcyjnosci $$ dla inwestorow i dalszy spadek wartosci wyprzedawanego dolara. Wczesniej czy pozniej odbije sie to na cenach towarow z importu (czyli wszystkiego w USA) i spowoduje to inflacje. Wtedy oprocentowania kredytow pojda w gore co spowoduje klopoty posiadaczy domow z kredytem zmiennoprocentowym i chetnym do zakupow (wyzsze raty). To bedzie kolejny powazny cios dla gospodarki i dla rynku nieruchomosci.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *