Bajka o glupku, czyli jak przyciac sobie palce dzwignia finansowa

Dzwignia finansowa ma miejsce wtedy, gdy dokonujemy inwestycji za pozyczone pieniadze. Majac $ 10 000 i kupujac dom za $ 100 000 dokonujemy wlasnie takiej inwestycji. Gdy dom wzrosnie w cenie o 10 % my zyskujemy dwukrotnie :
$ 110 000 (nowa cena) – $ 90 000 (splata kredytu na zakup) = $ 20 000 (czyli dwa razy wiecej niz posiadalismy wlasnej kasy).

Niestety jest to narzedzie obosieczne – gdy cena spadnie tylko o 10 % stracimy wszystko, caly wklad wlasny :
$ 90 000 (nowa cena) – $ 90 000 (splata kredytu na zakup) = $ 0
Tak wiec nawet male zmiany sa dramatyczne w rezultatach i obciazone wielkim ryzykiem. Przez chciwosc i glupote mozna bardzo latwo stracic caly majatek.

Typowy scenariusz. Chciwy i niedouczony Polus (dwa podstawowe warunki spelnione) chce sie dorobic w Ameryce. Jest rok 2003 i Polus z rozdziawiona geba przyglada sie zyskom z obrotu nieruchomosciami. Oto przebieg wydarzen :
1. Kupuje pierwszy dom za $ 100 000, wplaca $ 20 000 zaliczki i wydaje $ 40 000 na remont. Sprzedaje za $ 200 000 osiagajac $ 60 000 (100 %) zysku w 4 miesiace. Wow.
2. Kupuje dom za $ 300 000 w duzo lepszej dzielnicy, inwestuje $ 100 000 i sprzedaje za $ 500 000.
3. Kupuje kolejny dom za $ 350 000 w duzo lepszej dzielnicy, inwestuje $ 100 000 i sprzedaje za $ 550 000.

Do tej pory zarobil $ 260 000. Chciwosc jest coraz wieksza. Samochod coraz lepszy. Fotki wysylane do Polski coraz ciekawsze. Pewnosc siebie coraz wieksza. Banka spekulacyjna coraz bardziej napeczniala, jest rok 2005 …

4, 5 i 6. Polus idzie na calego. Kupuje 3 dzialki po $ 200 000, wplaca $ 100 000 zaliczki i bierze $ 500 000 kredytu.
7. Kupuje dom w najlepszej dzielnicy za $ 600 000 ($ 60 000 wplaty)  kosztem $ 160 000 buduje przybudowke. Rezydencje ma cene wywolawcza $ 990 000.

I tu (2006) pojawia sie problem. Ceny dzialek spadaja. Nie sa juz warte $ 200 000 tylko $ 150 000. Sa juz warte mniej niz wartosc wzietego kredytu, cala wplate szlag trafil. A kazdego miesiaca trzeba placic $ 2 500 kredytu.

Z domami tez nie najlepiej. Rezydencji nikt nawet nie chce ogladac. Zostala przeceniona na $ 750 000 i nadal nie ma chetnych. Tu tez caly wklad szlag trafil, trzeba placic kredyt, ubezpieczenie i podatek – $ 5 000 miesiecznie.

Oczywiscie mozna bylo wycofac sie wczesniej, ale glupota i chciwosc nie pozwolily. A posrednik (Real Estate Agent lub Realtor) mowil, ze to tylko tymczasowe zalamanie i najlepszy czas na kolejny zakup …

Tak wlasnie narodzila sie i upadla jedna z wielu polonijnych fortun. Nie pozostanie nic, tylko ze wstydem wracac do swojej wsi pod Bialymstokiem czy Rzeszowem.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *