Zona czy utrzymanka

Przysluchiwalem sie ostatnio zabawnej dyskusji – dziewczyna opowiadala jakim to waznym kryterium jest to, ile zarabia jej potencjalny facet, i na jakim poziomie bedzie mogl ja utrzymac.

To sa mrzonki, tacy faceci dawno wymarli. Nie ma juz facetow, ktorzy utrzymuja swoje zony. Przede wszystkim obecna sytuacja ekonomiczna zmniejsza ilosc odpowiednio bogatych facetow do garstki. Wiekszosc par musi harowac we dwoje by w ogole przezyc. Poza tym, po co facet mialby utrzymywac owa marzycielke ? Faceci sa w wiekszosci poligamistami, pomijajac nielicznych osobnikow rodzinnych, chcacych miec dzieci, 95 % chce w zyciu zaliczyc jak najwiecej panienek. Jezeli jest odpowiednio bogaty, moze to po prostu realizowac i miec co tydzien ‘swiezy towar’.

Zrobmy male szacunki. W Polsce jest 10 000 000 facetow w wieku rozrodczym. Zalozmy ze 10 % z nich dysponuje odpowiednia kasa i 5 % z nich jest na tyle rodzinnymi, zeby chciec miec zone a nie nowy towar na kazde zawolanie. Zostaje 50 000 facetow na 10 000 000 chetnych …

Lubie pytac ludzi o plan po wygranej w lotto, odpowiedzi mowia ogromnie duzo. Kiedys spytalem znajomego, co zrobilby w takiej sytuacji. Odpowiedzial ze zostawilby swoja dziewczyne, z ktora byl od lat. Widzac moje zdziwienie powiedzial – majac taka kase moglbym miec dwie lepsze na raz…

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *