Euro 2012 – kompromitacja jakiej jeszcze nie bylo

Kazdy, kto jakis czas mieszkal w Polsce wie jaki to syf. Kazdy, kto slyszal o zorganizowaniu Euro 2012 i potrafi kojarzyc fakty wie, ze nie ma szans na wybudowanie potrzebnych obiektow na czas. To bedzie kompromitacja, z ktorej bedzie sie smiac caly swiat. Jazda po drogach z piasku, kopanie pilki na lace i spanie pod mostami. Kilka cytatow czlowieka, ktory sie zna. Mowi Prof. Stefan Kuryłowicz, architekt w rozmowie z Gazeta:

– Władzom Warszawy, na których zlecenie moja pracownia wykonała projekt Stadionu Narodowego, zależało przede wszystkim na tym, by spełniał on wymagania UEFA i FIFA. Tak zrobiliśmy, i nasz projekt stał się elementem oferty Polski i Ukrainy w staraniach o Euro 2012. Po przyznaniu organizacji turnieju z przyczyn dla mnie niezrozumiałych Centralny Ośrodek Sportu [właściciel stadionu X-lecia, na miejscu którego ma stanąć Narodowy – red.] postanowił nie korzystać z naszego projektu. I tracąc co najmniej rok, ogłosić konkurs na nowy. W tym momencie konkurs jest dopiero przygotowywany, więc nie są mi znane oczekiwania zleceniodawcy.

(Dlaczego tak sie stalo ? Bo ktos chce jeszcze raz wziac lapowke, wiec trzeba bylo dac oferentom szanse …)

– W projekcie opracowanym w lutym 2006 nasz harmonogram zakładał, że jeżeli robota ruszy natychmiast, zdążymy na 2012 rok. Minął już rok i trzy miesiące. Zanim zamknięta zostanie procedura nowego konkursu i podpisane umowy z autorami poszczególnych obiektów minie kolejne pół roku, a może rok. To trudna do wytłumaczenia strata.

(Heh, proste – stadionu nie bedzie. Wierze w matematyke – jezeli liczby sie nie dodaja cudow nie bedzie)

– Budowa Wembley trwała pięć lat, a trzeba pamiętać, że w jego budowę zaangażowani byli najwięksi profesjonaliści na świecie! Ludzie działający w kraju o znacznie prostszych procedurach administracyjnych. (…) Nie znam kompetencji znakomitych członków komitetu odpowiedzialnego za budowę stadionów na Euro 2012. Ale znam znaczną część ludzi w Polsce, którzy profesjonalnie zajmują się obsługą dużych inwestycji budowlanych, w tym sportowych. Z owych ludzi nie ma w tym komitecie nikogo.

(Bo tam nie ma nikogo kompetentnego, sa znajomi i rodzina krolika. Chca sie zalapac na kase i tyle)

– Przyjmując, że budujemy tempem, jakie narzucają obecne normy administracyjne, nie mamy żadnych szans, żeby zdążyć ze wszystkim nie tylko na 2012, ale nawet na rok 2020. Przede wszystkim musi być widoczna wola zbudowania tych obiektów. Ona musi wylewać się uszami. Obecnie mam wrażenie, że po pierwszym entuzjazmie po ogłoszeniu decyzji UEFA ta wola odrobinę osłabła. Może nie wiem o wszystkich sprawach, ale nie dostrzegam szczególnej presji.

(Jasne. Bo zadnych stadionow nie bedzie)

– Narodowy zostanie zbudowany od zera, bo stadion X-lecia nie daje możliwości przebudowy. Poważny problem stanowi jednak masa materiałów, która została użyta do jego budowy, a zwłaszcza olbrzymie ilości gruzu ze zburzonej Warszawy. Widziałem kalkulacje zakładające, że do wywozu takiej ilości gruzu potrzeba stu ciężarówek jeżdżących 24 godziny na dobę przez pół roku. Obecna przepustowość ulic Warszawy stawia pod znakiem zapytania to przedsięwzięcie.

(Czy ktos wspominal o tym Panu Premierowi ?)

– W Polsce powinno się więc w błyskawicznym tempie zbudować infrastrukturę drogową, która pozwoli zbudować wielkie obiekty, a później je obsłużyć.

(Jasne, juz od zakonczenia wojny powinno sie budowac drogi, a tak powaznie zabrano sie do myslenia o budowie drog od 17 lat. I co ? Nic, drog nie ma i nie bedzie ani do 2012 ani do 2020).

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *