Skansen c.d.

Typowy obrazek z niedzialajacego kraju. Bilet lotniczy przed lotem powrotnym trzeba potwierdzic, czyli zadzwonic do LOT i potwierdzic powrot. Numer telefonu podany na bilecie nie dziala. Trzeba robic dochodzenie, gdzie zadzwonic zeby nie okazalo sie na lotnisku, ze miejsce w samolocie zostalo sprzedane powtornie.

Warszawa, skrwawione miasto. Nie potrafie przejsc obojetnie obok tabliczek na scianach, ze w danym miejscu tego i tego dnia Niemcy wymordowali tylu i tylu ludzi. Nie ma zadnego usprawiedliwienia dla tego barbarzynstwa i zadnego czasu czy czynu mogacego to wymazac. Tych kilku milionow Polakow, w wiekszosci tworzacych elite kraju, straconych bezpowrotnie, zawsze bedzie nam brakowac.

Na ulicy tylko  biali, wszyscy rozmawiaja po polsku. Czy gdzies w jakimkolwiek rozwinietym kraju mozna znalesc miejsce, gdzie nie mieszaja sie jezyki i kolory skory ? Co to za dziwny kraj, do ktorego nikt nie chce przyjezdzac, z ktorego wyjechalo w dwa lata 5 % mieszkancow ?

Czy jest jakis zwiazek z ostatnimi dwoma akapitami ? Czy fakt wymordowania 15 % populacji (w tym calej elity) i 50 letniej sowieckiej okupacji, uformowal taki kraj, ze nie sa sie w nim mieszkac ?

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *