Na manowcach rozumu czyli o nadmiernym romantyzmie

Violetta Villas (wlasciwie Czesia Cieslak) miala piekny plan – chciala opiekowac sie kazdym biednym i bezdomnym zwierzatkiem. Plan byl prosty jak marzenia 6letniej dziewczynki – bedziemy trzymac zwierzatka kolo domku, dawac im papu, zwierzatka beda takie szczesliwe …

Realia okazaly sie brutalne jak brutalny jest swiat. Zwierzatka zarly straszne ilosci zarcia, tak ze biedna emerytka Cieslak nie byla w stanie ich wykramic. Zwierzatka uwielbialy sie ze soba ruchac a sterylizacja nie wchodzila w gre bo to przeciez przykre dla zwierzatek. Woec tego zwierzatek bylo coraz wiecej i wcale nie byly takie szczesliwe bo lazily glodne. Plan okazal sie niewypalem.

W krajach cywilizowanych wiadomo o nadprodukcji zwierzat domowych. Wiadomo, ze ludzie sa durni i rozmnazaja zwierzeta nie zdajac sobie sprawy ze jest ich nadmiar wobec ilosci domow chetnych do ich przygarniecia. Ludzie sa ludzmi, wiec gdy zwierzatko sie im znudzi daja im kopa i zwierzatko laduje w przytulku. Wladze lokalne krajow cywilizowanych walcza z tym nakazujac sterylizacje zwierzatek i wszepiajac im implanty identyfikujace wlasciciela. Wlasciciel porzuconego zwierzecia dostaje w skore i nabiera rozumu. W ostatecznosci zwierzeta chore i bez szans na adopcje sa usypiane, co jest uznawane za najlepsze dla nich.

Villas, ktora jak powszechnie wiadomo jest lepsza w modleniu sie niz w racjonalnym mysleniu nie zdawala sobie sprawy jakie beda konsekwencje jej dzialania. To smutne, gdy dorosli ludzie zachowuja sie jak dzieci, zwykle konczy sie to tragicznie.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *