Monthly Archives: December 2006

Proces lokalny czy globalny ?

W USA trwa dyskusja, czy spadek cen dotknie tylko niektorych obszarow, gdzie ceny te wzrosly w ostatnich latach najbardziej, czy calej Ameryki. Pytanie sprowadza sie do tego czy procesy ekonomiczne i rynki dzialaja lokalnie czy globalnie. Posrednicy nieruchomosci (tzw. realtors) i wszyscy ci, ktorzy robia kase na nieruchomosciach przekonuja, ze ceny spadna tylko tam gdzie sa najbardziej absurdalne.

Niestety, to zwykle myslenie oczu i propaganda w czystej postaci. W ostatnich latach tani kredyt byl dostepny na calym cywilizowanym swiecie. Nawet w Polsce banki w pewnym momencie zauwazyly ze kredyty hipoteczne to zyla zlota, poniewaz potrzeby mieszkaniowe sa w polsce palace i najpewniejszy interes – pozyczka nie moze byc lepiej zabezpieczona.

Okazuje sie, ze banka spekulacyjna istnieje na calym swiecie ! W USA ( http://en.wikipedia.org/wiki/US_property_bubble ), na Wyspach Brytyjskich (na skale gigantyczna) w Hiszpanii (masowe protesty przeciw wysokim cenom domow http://www.flickr.com/photos/shalmaneser/108872349/ ) a nawet w Korei !
( http://times.hankooki.com/lpage/biz/200612/kt2006120318082811910.htm )
i Emiratach Arabskich !! ( http://www.ameinfo.com/104042.html )

Historia uczy, ze kazda spekulacja (czyli wzrost danej ceny, bez istnienia przyczyn obiektywnych jak wzrost kosztow produkcji) konczy sie zalamaniem cen i powrotem do stanu zblizonego do poczatkowego.

Share This Post

Seks z niedzwiedziem

To co moge na zywo obserwowac w USA, sytuacje w tutejszej gospodarce, jest jak to Rosjanie mowia, jak seks z niedzwiedziem – i straszne i piekne.

Gospodarka wpadla na tor wiodacy prosto ku ciezkiej zapasci, jest jak tor na ktorym dwa pociagi pedza na siebie i nadchodzacych wypadkow nic nie powstrzyma.

Zrobilo sie poetycko…..

Krachy gieldowe sa malo ciekawe i emocje trwaja najwyzej pare dni. Zwykle wraca czlowiek do domu po pracy i mowia mu w TV ze jego akcje sa warte polowe tego co dzien wczesniej. To co sie obecnie dzieje dostarcza emocji w znacznie dluzszym horyzoncie czasowym, upadek rozciagniety jest z godzin na miesiace.

Moj stan zlota na dzis – 62,3 uncji i to cieszy.

Share This Post

Bernanke odpisuje

Ameryka ciagle mnie zaskakuje. Czytam sobie blogi ekonomiczne, ale okazuje sie ze nie tylko ja, Bernanke tez czyta i co najbardziej niezwykle – odpisuje ! Czlowiek, ktory tego bloga pisze tez byl w szoku, ze szef FED osobiscie do niego napisal.

http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2006/12/email-from-bernanke.html

Jakie sa wnioski z tego mejla ? FED tak naprawde nie wie co ma zrobic w tej sytuacji makroekonomicznej i po prostu liczy ze sytuacja sama sie jakos rozwiaze ! Tymczasem doswiadczenie pokazuje, ze problemy same sie nie rozwiazuja…

Ciekawe jest tez to jak FED pracuje. Oni zlecaja wykonanie analiz, a
nie jak myslalem po prostu zbieraja sie i dyskutuja. Bylem przekonany,
ze kazdy z czlonkow tego kolegium jest na tyle biegly, ze przewyzsza
analitykow i sam wrecz moglby pisac analizy.

Oczywiscie Chuck Norris swiatowej ekonomii Balcerowicz nie musi sie pytac o zdanie zadnych analitykow. Byc moze pyta o zdanie zone albo szofera, ktorzy mowia np. ‘dzisiaj ludziom odbija od kasy’ i wtedy Balcerowicz glosuje za podniesieniem stop procentowych. Zreszta podnoszenie stop to jego ulubiony sport, podobnie jak Chuck’a kopanie w gardlo. Coz, kazdy ma swoja specjalnosc. Oczywiscie Balcerowicz, podobnie jak Chuck Norris, nie poniza sie nigdy i nie odpisuje na niczyje blogi.

Wracajac do tematu – jest zle. (Jezeli czyta to Norris lub Balcerowicz to lepiej sobie odpuscie chlopaki bo nie zajarzycie.) Wyglada na istnienie tzw. ‘sprzezenia zwrotnego’ czyli dwoch procesow ekonomicznych, ktore nawzajem sie napedzaja. Spadek cen nieruchomosci spowodowany peknieciem banki spekulacyjnej powoduje zwolnienie gospodarki amerykanskiej a to powoduje spadek zaufania do dolara i obniza jego wartosc. Spadek dolara powoduje wzrost inflacji wiec podnoszenie oprocentowan kredytow, ktore w USA dyskuje rynek. Wzrost oprocentowania zniecheca do zakupow domow, wiec rynek reaguje kolejna obnizka cen. I tak w kolko.

Chuck, ktory jest bardziej kumaty niz ten drugi facet moze zapytac – kiedy sie skonczy ta spirala ? Obawiam sie ze niepredko. Optymistyczny scenariusz pokazuje dalszy spadek cen w 2007 roku i stabilizacje cen domow w 2008 na poziomie polowy ceny domow w 2005 roku i dolar na poziomie 50 eurocentow. Czarny scenariusz …… Globalna recesja, inflacja w USA na poziomie 20 % rocznie, 15 % bezrobocia w USA, dolar wymianiany na zlotowki 1:1, zloto po 3000 $ za uncje …. Mam nadzieje ze do tego nie dojdzie, wszystko opiera sie na zaufaniu ludzi do dolara. Jezeli ludzie nie beda pozbywac sie dolara bedzie dobrze, sytuacja sie ustabilizuje. Tak ze nich kazdy kupi jak najwiecej dolarow.

Chcialem przypomniec, ze gdy Balcerowicz byl wyslany przez PZPR do Saint John’s University w Nowym Yorku, gdzie potem Chuck Norris pomagal mu odrabiac lekcje, nikt nie myslal o tym jakie Zwiazek Radziecki bedzie mial klopoty. Na takie studia jezdzilo sie wtedy glownie po to, by opisywac potem slabe strony kapitalizmu i obliczac kiedy upadnie. Moze warto teraz wrocic do tych rozwazan, bo nawet amerykanska gospodarka nie jest niezniszczlna.

Czas pokaze ………………………………………………………

Share This Post