Monthly Archives: June 2006

Optymizm

Ludzie powszechnie oczekuja poprawy swojej sytuacji, wynikajacej z swojego udzialu we wzroscie gospodarczym. Fakty sa inne, nalezy spodziewac sie pogorszenia sytuacji wiekszosci czlonkow spoleczenstw :

– Wzrost gospodarczy opiera sie na zwiekszeniu produkcji/konsumpcji, co musi byc ograniczone dostepnymi zasobami naturalnymi. Ilosc kopalin jest ograniczona i z czasem przemysl przetworczy stanie przed problemem ze nie bedzie czego przetwarzac

– O ile nawet gospodarka wzrasta, to swoj wzrost opiera na redukcji miejsc pracy a powstajace nowe miejsca pracy sa nisko platne

– Sila nabywcza przecietnego pracownika maleje, poniewaz musi on konkurowac z automatyzacja produkcji i tania sila robocza w panstwach azjatyckich. Firmy placa tak malo, na ile sytuacja na rynku pracy pozwala, zwykle sytuacja sprzyja pracodawcy.

Share This Post

Co tam jakas klasa srednia

Upadek klasy sredniej. Co to w ogole jest ? ‘Mnie to nie dotyczy’, ‘kazdy jest kowalem wlasnego losu’ ‘kazdy ma rowne szanse’ ‘praca jest, tylko trzeba chciec ja znalesc’ ‘ucz sie to znajdziesz dobra prace i nie napracujesz sie’ ‘pomoc publiczna to zasilki dla samotnych matek, ludzi bezdomnych lub bezrobotnych’

Upadek klasy sredniej to proces spoleczny wynikajacy z globalizacji kapitalu, i ucieczki miejsc pracy do tanich krajow. Spoleczenstwa krajow rozwinietych zaczynaja rozwarstwiac sie na uboga wiekszosc i nielicznych bogaczy. Firmy moga zmniejszac wyplaty bo zatrudniaja za granica, wzrost bezrobocia obniza oczekiwania placowe, coraz wiecej ludzi pracuje za minimalna stawke. W efekcie topnieje klasa srednia, ludzie ktorzy zyja sobie godnie w domku z ogrodkiem.

‘mnie to nie dotyczy’ Oczywiscie ze dotyczy. Niezaleznie jakie masz wyksztalcenie mozesz zostac zastapiany przez tanszego pracownika lub pracownika na innym kontynencie. Twoje dzieci beda mialy problemy na drodze swojej kariery zawodowej. Mozesz zostac napadniety bo coraz wiecej ludzi jest zdesperowanych a byc moze wygladasz na zamoznego.

‘kazdy jest kowalem wlasnego losu’. Nieprawda. Ludzie zyja w pewnej sytuacji spoleczno-ekonomicznej. Moga pracowac tylko w takim zawodzie w jakim jest zapotrzebowanie i wylacznie za tyle ile rynek pracy oferuje. Chocby sie bardzo chcialo nie sposob w Katolandzie zrobic kariery w zawodzie kosmonauty lub zadac za swoja prace stawek amerykanskich.

‘kazdy ma rowne szanse’ Nieprawda, wieksze szanse maja ci, ktorych rodzice sa bogatsi lub na wyzszych szczeblach drabiny spolecznej. Synowie politykow i bogaczy jakos nie sluza w wojsku. Jakos tak sie przypadkiem sklada ze egzaminy na aplikacje adwokacka zdaja raczej dzieci adwokatow.

‘praca jest, tylko trzeba chciec ja znalesc’ Nieprawda, nawet zakladajac ze polowa bezrobotnych w Polsce jest rzeczywiscie bezrobotna lub nie chce pracowac, druga polowa naprawde chce znalesc prace i nie moze. W Katolandzie naprawde nie ma pracy niezaleznie od tego jak bardzo sie jej szuka.

‘ucz sie to znajdziesz dobra prace i nie napracujesz sie’ Nieprawda. Studia i praca intelektualna to czesto wiekszy wysilek od machania lopata, tym bardziej ze bezrobocie absolwentow w Polsce wynosi ponad 50 %, co zmusza ich do wyjazdu za granice i prace ponizej kwalifikacji. Nauka nie ratuje od ciezkiej fizycznej pracy.

‘pomoc publiczna to zasilki dla samotnych matek, ludzi bezdomnych lub bezrobotnych’ Prawda jest taka, ze pomocy wymaga cale spoleczenstwo. Trzeba podejmowac wysilki zeby spoleczenstwo bylo swiadome, aby potrafilo podejmowac wlasciwe wybory ekonomiczne i polityczne. Ludzie musza czuc sie czescia spolecznosci. Spoleczenstwo musi byc otwarte, pozbawione nepotyzmu, ludzie zdolni musza miec szanse zaistniec. Panstwo musi troszczyc nie tylko o spadek bezrobocia, ale o jak najwieksza ilosc czlonkow klasy sredniej, to jest prawdziwa podstawa zdrowego panstwa

Share This Post

Podobno lekarze sa inteligentni

Lekarze prawdopodonie nie sa jednak zbyt inteligentni. Gdyby byli, zyliby dluzej niz reszta populacji, tymczasem statystycznie umieraja wczesniej niz zwykli obywatele. Zatem nie potrafia wykorzystac wiedzy ktora rzekomo posiadaja.

Spor lekarzy z pracodawcami jest absurdalny. Nie winie lekarzy za chciwosci, kazdy chce przeciez zyc godnie, po to wiele lat sie ksztalcili zaby zarabiac wiecej niz ci ktorzy w tym czasie studiowali filozofie i obracali panienki w akademikach.

Lekarze chca zarabiac wiecej ? Nikt ich pod karabinami nie trzyma. Nie podobalo mi sie w Katolandzie wiec wyjechalem i zyje tu gdzie mi sie podoba.Lekarze chca wyzszych zarobkow – niech wyjada jak ja. W ‘misje’ nie wierze, zbyt wielu lekarzy poznalem. Ponadto prawdziwemu naprawieniu sluzby zdrowia przeciwni sa LEKARZE, a konkretnie ordynatorzy ktorzy biora w kieszen i odpowiada im tzw. uklad arystokratyczny. Mlodzi lekarze pracuja za poldarmo, caluja po rekach i wlaza w tylek by dostac sie na dobra specjalizacje, calosc smietanki zbiera wierchuszka.

Oczywiscie politycy to najwieksze swinie w tym przypadku. Boja sie naprawic sluzbe zdrowia, bo decyzje moga byc niepopularne, np. wprowadzenie odplatnosci za leczenie. Wola utrzymywac fikcje opisana w konstytucji, ze leczenie jest za darmo. Wedlug nich oznacza to chyba ze lekarze maja pracowac za darmo, a fabryki maja dostarczac za darmo lekarstwa.

Czas na podsumowanie. Obiektywnie Katoland jest biednym krajem, dodatkowo zle rzadzonym. Slaba gospodarka nie jest w stanie wytworzyc na tyle dochodu by zebrac na tyle wysokie podatki by stac bylo rzad na utrzymanie sluzby zdrowia na poziomie krajow cywilizowanych. Sytuacje mozna ratowac ulepszanie struktury sluzby zdrowia by pracowala jak najbardziej efektywnie za to co jest, na przeszkodzie stoi jednak zla wola politykow. Lekarze powinni wyjechac, zyc jak ludzie, a wtedy otrzezwiona ‘elita polityczna’ podejmie wlasciwe kroki – ulepszy system, podniesie wynagrodzenia, otworzy mlodym szanse na awans.

Na pocieszenie warto dodac ze w USA syf jest podobny. Sluzba zdrowia jest totalnie w rozkladzie, teoretycznie jest najlepsza na swiecie, ale nikogo nie stac na ubezpieczenie zdrowotne.

Share This Post