Category Archives: Polityka

Czy Trump będzie zastrzelony?

Tytuł nie jest przypadkowy. Chodzi o to, żeby Google to zindeksowal i wyświetlił ten tekst w odpowiednim momencie.

Na początku stycznia modne jest publikowanie prognoz na przyszły rok. Ja tego nie robię, ponieważ uważam, że przyszłość jest kształtowana przez wypadki nieprzewidywalne. Można zauważyć trendy, ale nie da się przewidzieć kolejnych zdarzeń czy na przykład cen.

Jeżeli jednak miałbym prognozować, to obstawiam, że Donald Trump zostanie zabity przed końcem swojej kadencji. Jego polityka bije w interesy oligarchów, posiadających większość aktywów w USA i mnóstwo aktywów w pozostałej części świata. Ich model biznesowy polega na tym, że fabryki które posiadają zostały przeniesione do tanich krajów, a ich produkty są sprzedawane w drogich krajach. Polityka Trumpa zmierza do protekcjonizmu, czyli zagraża ich dochodom. Dalej, Trump jest zwolennikiem większej dyscypliny budżetowej. To bije w grupę oligarchów, którzy posiadają banki i robią ogromne pieniądze na obrocie obligacjami USA, braniu taniego pieniądza z FED i pożyczania go publice.

Na tą chwilę oligarchowie wykonują gorączkowe telefony do prasy i TV, których są właścicielami. Te działają jak pisowka TVP albo kremlowska RT, próbują go masakrować. Metody są najróżniejsze, od wklejania fotek z uchwyconym grymasem Trumpa do artykułów, przez całkowicie stronnicze komentowanie jego polityki, aż do podburzania do protestów na ulicach. Trump reaguje na to dzielnie, można sobie obejrzeć jego konferencję prasową:

<iframe width=”560″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/W5FRUM-AK9k” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

Jeżeli ktoś ma styczność z rosyjskimi mediami to może się przekonać, jak USA jest negatywnie przedstawiana. Ma się wrażenie, że Ameryka już szykuje desant na Syberię i uderzenie z Polski. Tymczasem prawda jest taka, że Stany nie mają żadnego interesu ani planu atakować Rosji. Identycznie budowana jest propaganda oligarchów amerykańskich – tworzy się miraż rosyjskiego zagrożenia, chociaż Putin nie jest zainteresowany naruszeniem interesu USA. Rosja ma większe problemy – niska dzietność Rosjanek, brak zaawansowanego przemysłu, tania ropa, nacisk demograficzny ze strony Azji, problemy z islamistami, konieczność zakończenia przeciągającego się konfliktu z Ukrainą, itd.

Zabiegi medialne nie wystarczają. Szefowie mediów nadal nie rozumieją, że Amerykanie nauczyli się od Rosjan, że media kłamią. Dowodem na to jest fakt, że wygrała osoba, do której media zniechęcały. Teraz im większa jest fala medialnego hejtu, tym większe poparcie uzyskuje Trump. Kiedy to w końcu zrozumieją, nie zawahają się przed rozwiązaniem siłowym. Mają w tym doświadczenie, wiemy jak było z zamachem na JFK. Tu jest szersza i dość rzeczowa dyskusja na ten temat.

Kibicuję Trumpowi, ale jestem przekonany, że Ameryka jest w fazie schyłkowej. Ten trend jest napędzany:

  • spadkiem ilości dostępnej energii (taniej ropy),
  • pogarszaniem jakości ludności USA (statystycznie ludzie coraz mocniej opaleni, ale z coraz niższym IQ)
  • krótkowzrocznością oligarchów (przedkładanie interesu z danej chwili ponad strategie długofalowego rozwoju kraju).

Nie sądzę, że uda mu się ten trend odwrócić, nawet jeżeli przeżyje. Należy mu się duży szacunek, że zamiast korzystać z owoców swojej pracy i podejmować szampanem modelki na jachcie stawia na szalę swoje życie.

Share This Post

Urodziny

Jest dziś okazja do świętowania – ten blog ma już 10 lat. Szmat czasu, wiele trafnych prognoz, kilka nietrafionych, wiele tysięcy godzin poświęconych na pisanie, ponad 2 000 wpisów, ponad 18 000 komentarzy.

We wpisach zwykle opisuje drobne aspekty otaczającej nas rzeczywistości, szczególnie te związane z władzą i pieniędzmi. Przy okazji dzisiejszego jubileuszu chciałbym pochylić się nad ogólnym obrazem otaczającej nas rzeczywistości.

Zacznijmy od uporządkowania posiadanej wiedzy. Oficjalnie system społeczny w jakim żyjemy zwykło się nazywać liberalno-demokratycznym. Na Wikipedii jest to katastrofalnie opisane, szkoda nawet linkować, ale chodzi o to, że system polityczny opiera się na demokracji przedstawicielskiej, natomiast system ekonomiczny opiera się na prywatnej własności i wolnym rynku. Podstawę filozoficzną dla demokracji ukształtowały rozważania Arystotelesa 2500 lat temu, natomiast powstanie liberalizmu jest opisane, tym razem sprawniej, w Wikipedii.

Od czasu gdy piszę tego bloga nabieram przekonania, że system zaczyna ewoluować w kierunku czegoś, co jeszcze nie jest zdefiniowane i nazwane. Nie ma jednego lidera, takiego jak Hitler, od którego można nazwać system, ale zmiany następują równocześnie w obrębie wszystkich krajów Zachodu. Nie ma podstawy filozoficznej, nie ma książki w stylu Main Kampf, do której można zajrzeć i przeczytać o co chodzi. Dotychczasowe podziały na prawicę i lewicę straciły sens. Brak jest nazwy tego nowego systemu, neoliberalizm jest całkowicie mylący, bo jak coraz więcej osób zauważa neoliberalizm ma tyle wspólnego z liberalizmem, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Dużo bardziej pasowałoby użycie dawnego słowa ‘zamordyzm’.

Hitleryzm był budowany w oparciu o paranoje składającą się z dwóch elementów: zagrożenia wewnętrznego (żydowskiego) i zagrożenia zewnętrznego (państwa d. Ententy). Stalinizm był także budowany na podobnych zasadach: wewnętrznej walki z wrogami ludu w ZSRR oraz zewnętrznej walki z kapitalizmem światowym w ramach tak zwanego eksportu rewolucji. Współczesny zamordyzm jest również budowany na dwóch filarach: wewnętrznego zagrożenia powszechnego dobrobytu przez kapitalistów oraz zewnętrznego wynikającego z napływającego do nas terroryzmu.

Zagrożenie terroryzmem jest fikcją. Współczesne społeczeństwa zachodnie charakteryzują się ogromnie rozbudowaną infrastrukturą. Gdyby rzeczywiście terroryści chcieli zaatakować Zachód, to mogliby utrudnić życie milionów ludzi przy pomocy kilkunastu czy kilkudziesięciu ludzi. Nie trzeba wjeżdżać ciężarówką w tłum i przypadkowo gubić w szoferce dokument tożsamości (sic!). O wiele taniej, łatwiej i bezpieczniej jest wysadzić tamę, ropociąg czy słup wysokiego napięcia. Jeżeli takich działań nie obserwujemy to oznacza, że terroryści nie są realnym zagrożeniem. Są tylko wytworem propagandy, który ma odebrać obywatelom ich prawa, dając złudzenie bezpieczeństwa, które tak naprawdę nigdy nie było poważnie zagrożone. Stąd te wszystkie ‘akty patriotyczne’, od Patriot Act z 2001 do szeregu niedawnych polskich ustaw o inwigilacji obywateli, zgromadzeniach, etc. Co więcej, przykład Izraela pokazuje, że łatwo jest zwalczać terroryzm uliczny – wystarczy każdemu człowiekowi kazać nosić karabin i nauczyć go strzelać. Na Zachodzie tego nie mamy, ponieważ władza wie, że zagrożenie nie istnieje i nie chce, żeby broń została użyta do obalenia prawdziwego zagrożenia, jaką jest obecna neomarksistowska władza.

Tworzenie napięć między szerokimi masami otrzymującymi socjał a dawcami kapitału również jest przerysowany i nieuzasadniony. Nie przekonują mnie bajania o miliardowej czarnej strefie w poszczególnych krajach Zachodu, co ma usprawiedliwiać drakońskie przepisy o (braku) tajemnicy bankowej, procedury AML/KYC, parcie na wyeliminowanie obrotu gotówkowego. Ten właśnie element zmian, nienawiść do kapitalizmu, wraz z internacjonalizmem, wskazuje, że nowy system jest jakąś mutacją marksizmu.

Zastanawiając się nad tą sytuacją ciągle wraca do mnie powieść Zajdla pt. Paradyzja. Książka została napisana w 1984 roku, czyli w czasach marksistowskiej junty Jaruzelskiego, o której Zajdel miał pewnie kilka rzeczy do powiedzenia. Pewne rzeczy doskonale opisują to, co dziś obserwujemy. W utworze mamy komputery podsłuchujące rozmowy mieszkańców – i dokładnie to samo mamy dziś, gdy w Polsce bite są europejskie rekordy podsłuchów, a Ameryka podsłuchuje prawie cały ruch telefoniczny i mejlowy na świecie. W Paradyzji mamy przeźroczyste ściany i mieszkańców twierdzących, że uczciwy obywatel nie ma się czego obawiać. Podobnie jest dziś, ludzie są masowo przekonani, że tajemnica korespondencji czy tajemnica bankowa to przeżytek działający na korzyść przestępców, a uczciwy obywatel nie ma nic do ukrycia. Ba, ludzie wierzą, że zamykanie ludzi bez sądów i torturowanie ich jest korzystne dla bezpieczeństwa społeczeństwa, ponieważ skutecznie zwalcza terroryzm. Podobnie w latach 30 XX wieku Rosjanie masowo wierzyli, że stalinowski terror jest korzystny, bo pomaga zwalczyć ‘polskich szpiegów i dywersantów’, a Żydów trzeba mordować, bo roznoszą tyfus. Analogie są doskonale widoczne, Zajdla czyta się lepiej niż Orwella.

W ramach zastraszania obywateli w mediach nie pokazuje się krajów, gdzie jest lepiej, jak Singapur czy Szwajcaria. Zamiast tego bardzo często pojawiają się różne kraje-straszaki. Straszak polityczny to Korea Północna – cieszcie się resztkami swobód obywatelskich, tam nie mają nawet tego. Straszak ekonomiczny to Wenezuela – cieszcie się, bo macie dużo więcej rzeczy w sklepach niż oni. Straszak terrorystyczny to Kalifat [ISIS] – jak będziecie fikać, to przyjdą terroryści i was zjedzą albo rozjadą ciężarówką. Tymczasem Zachód powoli dryfuje w kierunku tych państw, przed którymi ostrzega. Swobody obywatelskie zanikają, socjalizm rośnie, państwa powoli stają się zbankrutowanymi państwami policyjnymi.

Zwróćmy też uwagę na powszechne przekonania w Polsce i na Zachodzie. Czy ktokolwiek protestuje, czy słychać jakikolwiek głos w obronie szeregu traconych wolności? Skądże, wolność jest dziś bardzo mało w cenie. Jedyne masowe manifestacje jakie się odbywają to naciski grup interesów w celu utrzymania przywilejów. Społeczeństwa w swojej masie popierają socjał, traktując to jako ‘osiągnięcie społeczne’ a nie zagranie populistyczne, które właśnie doprowadza do bankructwa każdy budżet kraju zachodniego.

Pojawiają się dwa zasadnicze pytania: jak długo to potrwa i jak daleko w tym czasie nowa władza się posunie. Odpowiedz na pierwsze pytanie: wtedy, gdy skończą się pieniądze, najpierw te pożyczane, potem te drukowane, a na końcu te rabowane. Odpowiedz na drugie pytanie: Hitler pokazał, że nie ma granicy, której nie da się przekroczyć, łącznie ze zagazowanie i spaleniem całego narodu, jeżeli zajdzie taka konieczność.

Wszystko wskazuje na to, że będę miał o czym pisać przez następne 10 lat.

Share This Post

Protesty w Polsce

Po dłuższej przerwie obejrzałem wiadomości na kanale rządowej telewizji. Takiej zmanipulowanej propagandy nie widziałem od czasów końcówki PRL. Ze zdumienia przecierałem oczy. Nie do wiary, że są ludzie skłonni tak się zeszmacić, by produkować takie treści i tacy, które z poważną twarzą są w stanie je artykułować przed kamerą i milionami Polaków. Jeszcze gorsze jest to, że już teraz jestem pewien, że ci upadli redaktorzy nigdy za to nie odpowiedzą, tak jak nie odpowiedział za swoje czyny Marek Tumanowicz.

W Polsce narasta niebezpieczny konflikt polityczny. Kaczyński nie raz naruszył naszą Konstytucje, co grozi nam tym, że zostaniemy stopniowo pozbawieni naszych praw i wolności i z czasem Polska stanie się dyktaturą. Na to nie godzi się część społeczeństwa. Przeciwko nim jest pijany władzą satrapa, wspierany przez kler oraz miliony niezamożnych rodzin, na które nagle spadła manna z nieba w postaci 500+. To jest idealny przepis na wojnę domową.

Warto specjalny nacisk położyć na kler. To oni namaścili Kaczyńskiego na władcę, niemalże go koronowali, w zamian za obietnicę wprowadzenia fundamentalistycznych praw (tematy indoktrynacji religijnej w szkołach, legalizacji bicia kobiet, penalizacji badań prenatalnych i środków antykoncepcyjnych, całkowity zakaz aborcji) a także za ogromną sumę pieniędzy w postaci najróżniejszych darowizn czy dotacji. Kler, występujący jako wielki orędownik wolności i demokracji, sprawca upadku dyktatury Jaruzelskiego, obecnie nabrał wody w usta. Widać Jaruzelski za mało smarował, nie chciał się dzielić władzą i pieniędzmi, a Kaczyński nie popełnia tego błędu.

Jedną z grup, którą mocno zirytował Kaczyński, są emerytowani komunistyczni bezpieczniacy. Nic bardziej nie mierzi, niż uderzenie po kieszeni. Byłoby niezwykłym chichotem historii gdyby to właśnie oni zakończyli jego władzę i przywrócili porządek konstytucyjny. Bezpieczniacy to są zrównoważeni ludzie, którzy nie robią nic bez powodu. A teraz mają powód by ujawnić twarde dowody na rzekome homoseksualne kontakty prezesa czy po prostu fizycznie go wyeliminować.

Budżet państwa tradycyjnie jest bardzo napięty. Był napięty już za czasów poprzedniego reżimu, co doprowadziło do skoku na kasę w OFE. Teraz jest coraz mniej do rozkradzenia, a wydatki są coraz większe. Dlatego ostrzegam wszystkich czytelników, by nie trzymali oszczędności w ryzykownych aktywach, takich jak złotówki czy obligacje skarbowe. Niebezpieczne są także depozyty walut obcych w bankach na terenie Polski, ponieważ w ciągu jednego weekendu, jednym pociągnięciem pióra, mogą one być ‘tymczasowo’ zarekwirowane.

Francja przeżywała burzliwie XIX wiek (Rewolucja francuska jeszcze pod koniec XVIII wieku, potem rewolucja lutowa, lipcowa, wojna francusko-pruska, francusko-austriacka, oraz oczywiście Napoleon), a mimo to oprócz epizodów papierowych systemów walutowych w czasach wojennych/rewolucyjnych był utrzymywany standard złotego franka. Poniżej tabela jak wyglądały poszczególne awersy na monetach 20 franków:

331aa95f2918883618117e317539ec09

Polska to nie Francja. Nikt nie będzie utrzymywał i gwarantował siły nabywczej złotówki nawet w czasach dość stabilnych jak dziś, a tym bardziej gdy Polska zbankrutuje pod rządami Kaczyńskiego czy następnego socjalistyczno-klerykalnego kacyka. Wasi przodkowie byli dziesiątki razy okradani z dorobku życia przy okazji różnych awantur politycznych, niech to chociaż was nie dotknie.

 

Share This Post

Wojna secesyjna

Historia jest pisana przez zwycięzców, powiedział Winston Churchill. Aby przekonać się o tym, jak ocena zdarzeń historycznych dokonywana jest arbitralnie przez potomków zwycięzców, można zapytać dowolnego Rosjanina o wydarzenia z lat 1939-1945. Nie było żadnej II Wojny Światowej, rozpoczętej przez Niemców i Sowietów we wrześniu 1939. Nie było żadnej masakry polskich oficerów. Dopiero w roku 1941 była Wielka Wojna Ojczyźniana a potem wyzwalanie połowy Europy.

Jednym z całkowicie błędnie ocenianych wydarzeń jest Wojna Secesyjna. Powszechna ocena jest taka, że udało się zjednoczyć kraj oraz przynieść wolność milionom niewolników. Tak naprawdę jest zupełnie inaczej.

Terytorium Konfederacji wyglądało mniej więcej tak:

800px-CSA_Political_Map-en.svg

Ukrytym ale głównym powodem tej wojny była niejednorodność ekonomiczna USA. Południe oparte było na rolnictwie, Północ była już obszarem przeżywającym rewolucję przemysłową. Na północy potrzebowano nowych rąk do pracy, a rozwiązanie tego problemu upatrywano w imporcie wyzwolonych niewolników.

Pierwotnie oficjalnym powodem prowadzenia przez Lincolna wojny było niedopuszczenie południowych stanów do oderwania się od USA. Trudno na to spojrzeć jako na pogwałcenie prawa mieszkańców Południa do samostanowienia.

Z czasem dorobiono legendę, że powodem wojny była szlachetna chęć zniesienia niewolnictwa na Południu. Kłamstwo na skalę rosyjskich podręczników do historii. Kwestia wolności niewolników była zupełnie obojętna dla białych mieszkańców Północy. Na zdrowy rozum: czy naprawdę ktoś wierzy, że biali chcieli umierać w wojnie o wolność czarnych? Oczywiście, że los murzyna w Alabamie był dla Nowojorczyka zupełnie obojętny. Tezę o takim podłożu wojny został dorobiony później, gdy autorzy podręczników historii doszli do wniosku, że imperialistyczny charakter wojny wygląda nieładnie, a walka o wolność czarnych jest bardzo nośna medialnie.

Byłoby dużo bardziej korzystne dla kontynentu północnoamerykańskiego jak i dla reszty świata, gdyby USA nie udało się wygrać Wojny Secesyjnej. Mielibyśmy dziś co najmniej 3 państwa anglojęzyczne w tej części świata: Kanadę, USA i CSA.

Niewolnictwo i tak by upadło, tak jak upadło wszędzie na świecie. Kto wie, może już w okolicach roku 1900.

Granica między USA i CSA byłaby zamknięta. Nie następowałaby migracja czarnych z Południa na Północ. W efekcie ilość czarnych w USA byłaby na niskim poziomie jak w Kanadzie. Dziś nie byłoby problemu czarnych gett, przestępczości i kilkunastu tysięcy ludzi zabijanych rocznie przez czarnych. W USA tak jak w Kanadzie mało kto zamykałby drzwi na klucz wychodząc z domu. Natomiast CSA byłyby dziś rodzajem Południowej Afryki lub Liberii. Mieliby 95% czarnej populacji i nielicznych białych starających się jakoś przeżyć w swoich osiedlach, ogrodzonych wysokim płotem i drutem kolczastym.

Tragiczną konsekwencją tej wojny było ludobójstwo Indian. Jak podaje Wiki: Wiosną 1865 r. wojsko zaczęło pojawiać się na ziemiach wolnych Indian prerii. Żołnierze patrolowali drogi i linie telegraficzne, zapuszczali się wzdłuż Szlaku Oregońsko – Kalifornijskiego, zwanego Szlakiem Bozemana, w głąb krainy rzeki Powder. Wywołało to niepokój Indian z plemion: Czejenów, Dakotow (Siuksów) i Arapaho, którzy zdecydowani byli do upadłego bronić jednego ze swych nielicznych już terytoriów. Tak właśnie było,  zaraz po zakończeniu Wojny Secesyjnej żołnierze USA zostali przerzuceni z Południa na Zachód i w latach  1865 – 1890 dokonywali mordu na rdzennej ludności kontynentu. Gdyby wojna potoczyła się inaczej, USA nie miałoby sił i środków na eksterminację Indian. Kto wie, może mielibyśmy dziś państwa indiańskie na zachodzie kontynentu.

Share This Post

Grecki dramat, odcinek 5647

Pod ostatnim wpisem komentator martwił się, co będzię, jeżeli ustawodawca szykujący regulacje dla posiadania broni natknie się na brednie, które wypisuję. Na szczęście ustawodawcy nie czytają nic innego niż Super Express i nie słuchają nic innego niż Radio Maryja, które dla wygody Polaków emitowane jest w ramach wszystkich stacji publicznych.

Na pewno nikt decyzyjny nie czyta moich wywodów dotyczących upadku Grecji. Od lat ostrzegam, że Grecji nie da się uratować przed bankructwem. Updek Grecji spowodowany jest udzielaniem temu krajowi ogromnej ilości pożyczek i kolejnymi pożyczkami nie osiągnie się poprawy. Tak samo zresztą nie da się leczyć alkoholika podając mu codziennie wódeczkę.

Politycy nie dbają o uratowanie Greków. Politykom zawsze chodzi o poprawę sytuacji w krótkim horyzoncie czasu i uzyskują zamierzony efekt właśnie kolejnymi pożyczkami, zasypując problem gotówką. A czarna grecka dziura pochłonie każdą ilość środków, beknie, i zażąda więcej. Jedyna opcja to odcięcie ich od pieniędzy i upadłość. Tylko, że zamiast zrobić to kilka lat temu, zrobi się to dopiero w przyszłości, co będzie kosztować 10 razy więcej. Pomyśleć tylko, że Grecy w ramach “pomocy” przepalili 326 000 000 000 euro. Gdyby Polska miała możliwość skorzystania z takich środków … Przyjmując, że kilometr autostrady kosztuje 10 mln euro, Grecy przepalili równowartość 32 600 kilometrów, czyli można by za te pieniądze zbudować autostradę prawie wokół świata.

Tymi wywodami na pewno zdziwię wiele osób. Na pewno dział ekonomiczny Wyborczej, która sprawia wrażenie zdziwionej, że tak zwany “plan ratunkowy” nie pomógł. Bankructwo Grecji (i być może innych świńskich państw grupy PIIGS) to nie “ryzyko”, ale całkowita matematyczna “pewność”. Jestem całkowicie pewien, że w dzisiejszej cenie uncji złota na poziomie 5200 zł ujęte zostało to “ryzyko”, a nie “pewność”. Innymi słowy, przy kolejnej nieuchronnej fali kryzysu finansowego spowodowanego przez pastuszków z krajów PIIGS ceny złota do dolara i dolara do złotówki okażą się niedoszacowane i znajdą się na całkiem innym poziomie.

Share This Post

Potyczki o TK

Wiadomości przynoszą kolejne doniesienia z frontu starcia Trybunału Konstytucyjnego z reżimem Kaczyńskiego. Będzie to trwać aż do grudnia, gdy upływa kadencja Rzeplińskiego. Wtedy będziemy mieli oficjalnie koniec państwa prawa i początek tyranii.

Są wśród nas osobnicy w stanie beznadziejnym, którzy rzucają argumenty w stylu ‘a po co mi Trybunał Konstytucyjny’, ‘a po co mi prawa człowieka’, ‘a po co mi Konstytucja’, itp. Osobników zwyczajnie głupich się nie przekona, szkoda czasu. Dla wszystkich zwolenników wprowadzania stanowczych rozwiązań, zmęczonych przewlekłością postępowań sądowych wobec pedofilii czy zbrodniarzy komunistycznych, polecam zapoznanie się z sytuacją na Filipinach. Rozwiązania w stylu siepacza Ziobry nie prowadzi w kierunku rozwiązania problemów Polski, ale w kierunku sytuacji, gdy przypadkowi ludzie są ‘rozwalani’ w parkach i na stadionach przez ludzi pokroju Kryża.

Pomijając gwałtownie spadającą jakość życia i poziom bezpieczeństwa w państwach pozbawionych konstytucyjnej ochrony obywatela przez rządem i parlamentem, jest też aspekt ekonomiczny. Państwa bezprawia gorzej radzą sobie ekonomicznie, a ich obywatele są zwyczajnie biedniejsze. Na przykład dlatego, że w takich państwach dokonuje się rekwirowania majątku przedsiębiorców, przez co niepewni swego losu przedsiębiorcy zamykają firmy lub uciekają z kraju. Warto zwrócić uwagę, że w tym kierunku zaczynają się toczyć sprawy w Polsce. Oczywiście stanowcze kroki będą podejmowane tylko wobec ‘nieuczciwych przedsiębiorców’. Tak samo, jak ‘rozwala’ się na Filipinach tylko ‘przestępców narkotykowych’.

Obecnie gospodarka Polski toczy się siłą bezwładności, napędzana globalnym ożywieniem, pieniędzmi z UE, transferami od emigrantów oraz wydatkami budżetowymi pochodzącymi z pożyczania pieniędzy gdzie się da. Mam jednak wrażenie, że niedługo się to zmieni. Czynnikami może być zbliżająca się fala bankructw w bankowości (Włochy i inne kraje), zapaścią budżetową w Polsce, a także konsekwencją likwidacji tych elementów państwa prawa, które udało się wdrożyć w Polsce w ostatnich latach.

To przykre, że musiałem obserwować bezprawne i nieudolne rządy Jaruzelskiego i ponosić ich wielorakie konsekwencje, a teraz to samo czeka mnie w odniesieniu do Kaczyńskiego.

Share This Post

Zakupy anonimowe złota w NBP

Od kilku dni jestem zasypywany dziesiątkami mejli w sprawie zmian procedury nabywania złota lokacyjnego w NBP. Pisze o tym Bankier, zrobił się szum nawet na Wykopie. Sprawa jest prosta, jest tak jak w linkowanym artykule – ktoś w NBP doczytał ustawę o VAT. Ale uwaga: w artykule nie ma mowy o tym, że jest to martwy przepis. U większości dilerów można nabyć złoto bez pokazywania dokumentów, do równowartości 15 000 EUR.

Pod otrymywanym linkiem od razu pojawia się pytanie, czy złoto będą rekwirować. Oczywiście, że będą. Jak już kolejna klerykalno-socjalistyczna ekipa całkowicie zrujnuje ten kraj, wprowadzi podatek katastralny i od wydychanego CO2, doprowadzi do hiperinflacji, to nie będzie zbyt wielu opcji i będzie rabować złoto. Wszystko będą rabować, łącznie ze ściąganiem majtek z tyłków i konserw z piwnic. Zdesperowane rządy będą podejmować zdesperowane kroki. Polecam opis wydarzeń zamieszczony w książce Fergusona “Kiedy umiera pieniądz”. Urząd skarbowy w Nieczech chodził po knajpach i rewiował klientów – jak znalazł u kogoś walutę lub złoto to je zabierał. To sie powtórzy, bo historia lubi się powtarzać.

Ze zmian cieszą się wszyscy gracze. Po wycofaniu się ze skupu złota NBP po raz kolejny usuwa się rynku kruszców. To oznacza więcej pieniędzy w mojej kieszeni, chwała niech będzie biurokratom z NBP i ustawodawcom. Niestety, oznacza to też więcej pieniędzy w kieszeni dilerów w Niemczech oraz więcej przekręconych ludzi w ramach ‘kupiłem tanie złoto na OLX i okazało się, że w środku jest czekolada, czemu rząd z tym nic nie robi?’ Otóż właśnie robi cały czas.

Share This Post

Wołyn

Mam alergię na stwierdzenie, że ‘tym razem będzie inaczej’ (ang. this time it’s different). Otóż nie będzie inaczej. Ludzie są od wieków tacy sami. Historia będzie się zawsze powtarzać.

W kontekście tego martwi mnie rosnąca koncentracja Ukraińców w Polsce. Osobiście bardzo lubię wszystkich mieszkańców dawnego Związku Radzieckiego, ale nie zapominam co się działo na Wołyniu w czasie wojny. Pokój udało się uzyskać rozdzielając granicą Polaków od Ukraińców. Teraz z powrotem nasycamy sobie kraj Ukraińcami, którzy już pokazali jak chętnie rzezają polskie szyje. Bez wątpienia zrobią to znowu, jeżeli będzie ich dość dużo i warunki wojenne będą im sprzyjać. Oni też mają garstkę skrajnych nacjonalistów, którzy mogą przejąć władzę i postulować wybicie wszystkich Polaków i stworzenie wielkiej Ukrainy, od morza do morza.

Obecne wydarzenia w Niemczech i we Francji, mówiąc wprost – zalew barbarzyńców, jest okazją dla Polski. Jest tam wiele białych rodzin, które realnie są zagrożone. Polska powinna zaoferować tym ludziom miejsce do osiedlenia. To rozwodniło by mniejszości etniczne, które mamy w Polsce – Ukraińców i Wietnamczyków. Rozwiązany byłby również problem zapaści demograficznej, jakiej doświadczamy. Mielibyśmy też fajny materiał, ludzi z kapitałem, z nowymi pomysłami. To by pomogło Polsce nie tylko w rozwoju gospodarczym, ale również społecznym.

Niestety, kolejne socjalistyczno-klerykalne partie rządzące Polską nie mają strategicznej, długofalowej i realistycznej wizji rozwoju Polski. Im się nie mieści w głowach, że w 21 wieku poszczególne państwa muszą prowadzić drenaż mózgów (jak USA, UK, Australia, Kanada) i jednocześnie nie dać się zadeptać przez dzikusów, jak widzimy to we wspomnianej Francji czy Niemczech.

Share This Post

Bye bye

A więc Brexit! można sparafrazować słynne słowa Zbigniewa Świętochowskiego (ofiary polskich szkół odsyłam tu).

W necie przewala się panika. Typowane są kolejne państwa do wyjścia z UE. Mowa jest o tym, że Unia już się rozsypuje jak Związek Radziecki. Są to przedwczesne i nieuzasadnione objawy paniki. Politycy kierujący państwami UE nie są skorzy do wyjścia z Unii, ponieważ byłoby to sprzeczne z ich interesami. Ile intratnych posad w Brukseli uległoby likwidacji! To będzie nauczka dla władców, żeby drugi raz nie doszło do takiej awarii.

Najbardziej rozbawił mnie komentrz p. Białka sprzed paru dni: Oczywiście ewentualne osłabienie funta po ewentualnej (niewiążącej z prawnego punktu widzenia) decyzji brytyjskiego ludu pracującego miast i wsi o opuszczeniu przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej pasowałoby do tego cyklicznego schematu dosyć dobrze. Jakie to typowo polskie widzenie polityki. Przypomnę: co do zasady, brytyjski gentleman kieruje się honorem. (Od razu dodam, że Rostowski nie mieści się w zbiorze brytyjskich gentlemanów). Więc skoro Cameron powiedział, że będzie referendum – to je zrobił. Jeżeli referendum poszło nie po jego myśli – to przełknie gorzką pigułkę. A w Polsce obietnice wyborcze i umowę społeczną traktuje się jak narzędzie dojścia do władzy i sposób oszukiwania obywateli. Cała ta tak zwana ‘elita polityczna RP’ to banda clownów, których poziom moralny i honorowy predysponuje co najwyżej do zmywania garów w Londynie.

Okłamywanie obywateli przez władzę jest najgorszym zrakowaceniem systemu. Prowadzi to do podważenia zaufania społeczeństwa do władzy, wietrzenie spisków i negowanie każdej informacji płynącej z kanałów oficjalnych. Dlatego powiada się, że wierzy się tylko w informacje oficjalnie zdementowane. Jakość życia w kraju ze skompromitowanymi politykami staje się nieznośna. Nie można wierzyć nawet etykiecie na wodzie mineralnej, być może w środku jest sam ołów i kadm. Władza może mówić, że szczepionki ratują życie, część ludzi będzie wierzyć, że szczepionki zabijają, kto wie, może w ramach zmniejszania populacji w ramach NWO.

Tak jak pisałem, Brytyjczycy niedługo rozpoczną długie negocjacje z UE, które nie są niczym nowym, o ile pamięta się o specjalnym statusie w UE wyżebranym przez Brytyjczyków. Za dwa lata UE wyjdzie z Unii i nic się nie zmieni. Będzie działać jak teraz inne państwa stowarzyszone z UE, nadal będzie musiał wpuszczać pewną ilość Europejczyków, płacić UE za dostęp do wspólnego rynku i stosować się do obłędnych regulacji.

Panika to nie tylko domena Internautów. Finansiści też mają duże pole do popisu. Wiemy wszyscy o spadkach na giełdach, wystrzale złota czy dolara. Zabawne jest to jak zachowuje się para GBP PLN:

ebd00988a3a7790b3940d597bd28e41b

Były to zawody, która waluta jest bardziej *****wa. Wyobrażam sobie, że jakiś tam typowy john z londyńskiego City najpierw zaczął krzyczeć do kolegów traderów: wywalaj złotówki i całe inne badziewie za burte! i w efekcie złotówka zeszmaciła się wobec funta. Po chwili zreflektował się: nie, nie, to funta wywalaj, to jeszcze bardziej badziewna waluta! i sytuacja się odwróciła.

Na rynku złota fizycznego panuje spokój. Popyt ogromnie spadł i dominuje podaż generowana przez osoby chcące się pozbyć kruszcu w górce. Nie ma klientów kupujących w panice po wyspekulowanych cenach. Bardzo dobrze, że są sprzedający, zarówno na rynku złota jak i walut, ponieważ takie osoby są dostarczycielami płynności i niwelują duże ruchy cen. Na przykład jeżeli spekulanci atakują polską walutę, to właśnie najsensowniejszym rozwiązaniem jest sprzedać obce waluty za złotówki. Taki ruch bije w spekulantów, którzy skupują walutę za wyśrubowaną cenę.

Zastanawiałem się jaką pozycję wczoraj zająć. Miałem dwie opcje.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka
Share This Post