Exposeeeeeee
Monday, 21 November 2011Im dalej od Polski się przebywa, tym lepszej perspektywy się nabiera. Ludzie w Polsce, szczególnie ekonomiści, zdają się żyć bredniami Tuska wygłaszanymi w Sejmie. 4 lata temu też palnął podobną mowę, jak wszyscy wiemy nic z tego nie wynikło. Dlaczego ludzie biorą na poważnie to akurat wystąpienie pozostanie dla mnie tajemnicą.
Tymczasem Londyn jesienią jest pięknym miejscem. Jest cieplej niż w Polsce i w powietrzu nie ma smrodu węgla i śmieci palonych przez dzicz. W mieście widać ogromną ilość Polaków wypędzonych za chlebem przez nędzę. Rodacy łapią się wszystkiego co możliwe. Jakaś miła pani rozdaje ulotki na ulicy, inna sprzedaje w Burger Kingu na lotnisku. Polacy rzucają się w oczy bardziej niż Pakistańczycy.
Ciekawe są lokalne gazety. W końcu odbyła się zapowiadana aukcja – udało się osiągnąć spodziewane 80 000 funtów. Swoją drogą ciekawe ile razy monety te były przedmiotem przestępstwa. Zgodnie z prawem Żydzi nie mogli w ogóle posiadać żadnego majątku. Tym bardziej nie mogli go przewozić przez granicę. W ogóle w Rzeszy nikt nie miał prawa posiadać złota monetarnego. Nie wiem czy złoto było legalne w UK, ale na pewno było niemoralne. Każdy porządny obywatel powinien pozbyć się złota, nieprzynoszącego dochodu, i nabyć atrakcyjnie oprocentowane obligacje wojenne. Złoto posiadają tylko zdrajcy i niepatriotyczne dranie.
Gazety w UK na pierwszym miejscu nie stawiają niestety sprawy exposeeeeee Tuska, lecz sprawę skali bezrobocia w kraju. Jest to zupełnie niezrozumiałe – dlaczego na pierwszych stronach o 2x letnich bezrobotnych a nie o spadku zadłużenia budżetu Polski do 47% ?! Przecież to przełom na skalę światową, a prasa koncentruje się na jakiś bezrobotnych szczeniakach.
W zależności od orientacji politycznej właściciela gazety, opinie o bezrobociu są różne. Podnosi się fakt, że choć statystyki są najgorsze od wielu lat, to jednak emigranci z Polski dają sobie radę – bardziej szanują pracę i pracują za niższe stawki. Nie wyjaśniono jednak sprawy do końca. Czy import wszystkich Polaków z Polski do UK rozwiązałby problemy ekonomiczne wysp? Czy może rzekomych leni należy deportować do Polski czy na inną Syberię, by nie psuli rządowych liczb? Najciekawsze pytanie brzmi – czy wśród milionów bezrobotnych Brytyjczyków absolutnie wszyscy mają wygórowane oczekiwania płacowe i niski etos pracy?
Nikt nie mówi też o jakości życia Polaków pracujących za minimalne stawki w stosunku do kosztów życia w UK. Owszem, mają za co żyć, a w Polsce nie mieli. Ale czy pracowanie za takie stawki rzeczywiście jest ‘złapaniem boga za nogi’ ? Za takie pieniądze rodziny mieszkają w wynajętym pokoiku i żywią się brukwią, lecz … mają pracę – cel ich życia. A kto nie chce żreć brukwi i pracować za 5 funciaków na godzinę, ten jest chciwym zdrajcą, jak posiadacze złota.






