Kanał RSS
Subskrybuj kanał - Doxa Przemysław Słomski
Subskrybuj
Sponsored Links
Kontakt z autorem …
... jest bardzo prosty ... przemyslaw malpeczka slomski kropeczka us
Liczniki długów
Dług publiczny Polski
 PLN

USA - Gross National Debt

Archiwum kategorii ‘Polityka’

Ukraina

Friday, 11 May 2012

Media w Polsce (bo ‘media polskie’ są terminem pustym) jak jeden mąż stają za Julią Tymoszenko. Wynika to tylko i wyłącznie z antyrosyjskich fobii właścicieli tych mediów i ich nienawiści do Janukowycza. W mediach nie przedstawia się go jako pół-Polaka, profesora prawa i ekonomii, lecz jako prorosyjskiego zbrodniarza czyhającego na życie Julii, zamierzającego zlikwidować resztki swobód na Ukrainie by wcielić ją do Rosji.

Dochodzi do tego, że prezydent Polski udziela wskazówek jakie przepisy prawne na Ukrainie należy zmienić. Ciekawe, jaka byłaby reakcja mediów w Polsce na wskazówki prezydenta Putina dotyczące polskiego kodeksu karnego.

W nagonce idzie o to, że Julię skazano za podjęcie niewłaściwej (z punktu widzenia prokuratora) decyzji politycznej. Politycy krajów leżących na zachód od Ukrainy uważają, że podejmowanie złych decyzji politycznych nie powinno być przestępstwem. Ja uważam dokładnie inaczej. Likwidacja Muammara al-Kaddafiego i Saddam Husajna oraz posadzenie Hosniego Mubaraka i Julii Tymoszenko jest krokiem w dobrym kierunku. Właśnie tego brakowało w Polsce w 1989 roku – powieszenia na strunie fortepianowej Kiszczaka i Jaruzelskiego. I tego brakuje politykom w EU – szczególnie ministrom finansów – strachu przed osądzeniem i odsiadką za błędne decyzje polityczne.

Wikipedia definiuje terroryzm jako ‘użycie siły lub przemocy psychicznej przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów. Działania terrorystyczne mogą dotyczyć całej populacji, jednak najczęściej są one uderzeniem w jej niewielką część, aby pozostałych obywateli zmusić do odpowiednich zachowań.’

Problem z terroryzmem od Zamachów Wrześniowych w 2001 rokiem nie polega na tym, że Zachodowi coś grozi. Nic mu bezpośrednio nie grozi, oprócz stopniowego zalewania żywiołem muzułmańskim, co nie ma związku z Zamachami i trwa niezależnie. Problem polega na tym, że w imię walki z terroryzmem prawdziwymi terrorystami stały się rządy państw zachodnich  i kierujący nimi oligarchowie, odbierając obywatelom resztki swobód obywatelskich. Masowe są podsłuchy (szczególnie w Polsce) i takie tworzenie ustawodawstwa, by na każdego obywatela dało się coś znaleźć. I są to działania naruszające prawo, jak w definicji terroryzmu, jawnie łamiące istniejące konstytucje, co kończy się kompromitacjami przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Czy Julia miała czyste ręce i stała się ofiarą reżimu? Wątpię. Na pewno miała dodatkowe frukty z zajmowanego stanowiska, kto wie, czy nowa sprawa o kierowanie zabójstwem nie ma jakiś podstaw. Julia, mimo miłego wyglądu i bycia lubianą przez media w Polsce, świętą nie jest, bo święci nie zostają premierami, szczególnie w dzikich krajach. Czy premierzy i ministrowie III RP mają czyste ręce? Wątpię. Afery wybuchające w Polsce i w innych krajach UE wskazują na wysoki stopień skorumpowania najwyższych funkcjonariuszy państwowych. Politycy (i urzędnicy) działają w poczuciu całkowitej bezkarności i to czego społeczeństwo potrzebuje to ich strach. Oni w końcu muszą zacząć się bać.

Share This Post

Filmik

Thursday, 10 May 2012

Zbliża się kolejny weekend, warto zakupić popcorn i obejrzeć taki film:

Watch Money, Power and Wall Street: Part One on PBS. See more from FRONTLINE.

Całość jest tu.

To o czym mówi ten filmik wałkuję na tym blogu od co 4 czy 5 lat. Niemniej jednak warto spojrzeć na rzeczywistość oczyma dziennikarza amerykańskiego.

Share This Post

Lanie – po mordzie, albo wody

Thursday, 29 March 2012

W najbliższym czasie zamierzam spotkać się w Mikem Tysonem na ringu. Wysłałem mu już zaproszenie przez fejsa. Bez wątpienia wygram przez nokaut w pierwszej rundzie. Musimy się tylko umówić, że będzie miał pięści mocno przyciśnięte do tułowia przez cały czas starcia, ale to chyba nie będzie problem.

Do takich refleksji doprowadziła mnie lektura dzisiejszego wydania szmatławca. Oto Polska potęgą będzie i basta, pod warunkiem, że właściwie (kreatywnie) spojrzymy na statystyki. Inne kraje prawie nie będą się rozwijać, za to Polska będzie i już za xx lat wyprzedzimy ich wszystkich. Jakże to przypomina gierkowską propagandę doganiania tych paskudnych kapitalistów, już wkrótce, około roku 2000… A potem zostawimy tych podżegaczy wojennych i rewizjonistów z RFN daleko w tyle.

W międzyczasie jedna młoda snobka złożyła doniesienie na policję. O co chodzi dokładnie – nie wiadomo, prawdopodobnie o dwóch bezrobotnych typów. Nerwuska, po tatusiu. Kolesie uporczywie dokonują stalkingu poprzez nabijanie się z jej szitowego bloga dla snobów pustych jak ona. W ten sposób dowiedziałem się o jeszcze jednym przestępstwie jakiego dokonuje bardzo często, nabijając się z różnych typów i instytucji. Do tej pory myślałem, że popełniam zwykłe i banalne przestępstwa opisane w art. 212 par. 2 i art. 226 par. 3. A tu się okazuje, że wielokrotnie lżąc np. Balcerowicza popełniam jeszcze stalking, opisany w art. 190a! To potwierdza moją wcześniejszą tezę, że każdy popełnia jakieś przestępstwo każdego dnia, zdarza się, że nawet przez sen, trzeba tylko właściwego prokuratora z inwencją twórcza i spolegliwego sędziego.

Na szczęście są też dobre wiadomości. Szmatławiec puścił dziś dokładny instruktaż w jaki sposób bezpiecznie kupować dragi w sieci. Do tej pory za swoją heroinę i kokainę musiałem płacić krocie, a teraz się nawalę za półdarmo, robiąc kokoszkę lokalnemu dilerowi, opłacającemu lokalną policję. Szkoda mi tylko tego zgreda Millera, który chciałby kontrolować każdy aspekt naszego, hołoty, życia, łącznie z tym jakie środki chemiczne wprowadzamy do naszych organizmów.

Ta totalna kontrola może się nie udać, ba, barany mogą zamienić się z wilkami, tak jak właśnie stało się w Chicago. Milorad Blagojević (xywa Rod, Blago) był sobie gubernatorem stanu. Miałem go wtedy zaszczyt zobaczyć osobiście na jednej z parad gejowskich, o których kilka razy raportowałem na blogu. Gdy Obama został prezydentem to właśnie w jego gestii było wyznaczenie osoby, która zastąpi elekta w Senacie. Blago zaczął wykonywać różne głupie telefony, zapominając o tym, że we współczesnym świecie w każdej rozmowie telefonicznej udział biorą co najmniej trzy osoby. Dupneli go z paragrafu o (propozycjach) korupcji, dostał 14 (!) lat, z czego musi odsiedzieć co najmniej lat 12. Fajnie byłoby, gdyby również takiego Millera wsadzili na parę lat do pierdla. Pierwszy polski polityk z takim wyrokiem byłby dniem, w której poczułbym ogromną osobistą satysfakcję.

Share This Post

Czeski film

Saturday, 17 March 2012

Gdyby komuś zepsuł się telewizor i w desperacji nie wiedział co obejrzeć w weekend, polecam przypomnienie sobie wykładów Chrisa Martensona. Bite 3 godziny 10 minut, co konkuruje ze znanym skwarem “Przeminęło z wiatrem” (3h46m).

Wykład dotyczy właściwie wszystkich głównych problemów cywilizacji zachodniej, od narastającego kryzysu naftowego do absurdalnego systemu walut papierowych.

Dla osób nie znających języka angielskiego (bo i po co się uczyć, nauka nudzi i męczy) ogromnym udogodnieniem będą napisy w języku czeskim:

Share This Post

Paszporty

Tuesday, 6 March 2012

Wywiad w Dużym Formacie z Andrzejem Zaryckim:

Jakim cudem w 1964 roku wypuszczono do Stanów całą rodzinę? Mama urodziła się w Chicago, miała 6 lat gdy wróciła do Polski ze swoją owdowiałą matką. Ma amerykańskie obywatelstwo i amerykański paszport. Dzięki temu mogliśmy wszyscy emigrować, dostaliśmy zielone karty, ubezpieczenia, pracowaliśmy legalnie. [...] Ja się w Ameryce nie odnalazłem, brakowało mi atmosfery Hefajstosa, Jaszczurów, przyjaciół, twórczości, więc w 1966 roku wróciłem, uciekając jednocześnie z USA przed wysyłką do Wietnamu. Reszta rodziny została jeszcze kilka lat.

Oto jest najlepsza z możliwych argumentacja dla posiadania dwóch paszportów. Za PRL kraj był pewną formą odrutowanego obozu wielkości całego kraju, możliwości wyjazdu dalej niż do Bułgarii były mocno limitowane. W tym czasie w USA jakość życia była nieporównywalna, a zarobki dzienne odpowiadały miesięcznym zarobkom w PRL. Możliwość wyjazdu była wtedy bezcenna, czy to dla chwilowego dorobienia się, czy dla wyjazdu na stałe.

Z drugiej strony warto pamiętać, że USA to nie raj. Są pewne niedogodności związane z mieszkaniem w tym kraju, na przykład można zginąć w jakiejś wojnie prowadzonej dla ochrony interesów grupki oligarchów. Wtedy przydaje się ten pierwszy paszport. Dwa paszporty dają wolność niedostępną dla innych obywateli.

Życie to nie droga krzyżowa i nie chodzi w nim o to, by pięknie i szlachetnie cierpieć. Trzeba się tak ustawić, by zabezpieczyć siebie i swoją rodzinę przed bandyckimi politykami i konsekwencjami ich zbrodniczych działań – a może to być całe spektrum problemów – od zmarnowania życia na egzystencję w nędzy w chorym systemie do wieloletniego bezsensownego więzienia lub wręcz bycia postawienia pod ścianą.

Share This Post

Słupki

Sunday, 19 February 2012

Net jest pełen archiwalnych wypowiedzi młodziutkiego Tuska, w których wypowiada prowolnościowe opinie dokładnie przeciwne do tego, co dziś robi. Należy sobie zadać brzmi: ‘co poszło źle tak, że Tusk z piewcy wolności stał się satrapą wprowadzającym faszystowskie ustawy tylnymi drzwiami?’. Czy Jack Weinberger miał rację mówiąc ‘never trust anyone over 30′ ?

Podstawowe zarzuty stawiane na tym blogu politykom we współczesnej demokracji to:

- poleganie na sondażach opinii społecznej przy podejmowaniu decyzji politycznych (populizm)

- reprezentowanie interesów podmiotów sponsorujących kampanie wyborcze (oligarchów) a nie wyborców biorących udział w wyborach

Wielu moich czytelników zarzuca mi antypolonizm. Nic bardziej błędnego, po prostu jestem obiektywny. Jedną z wielu szalenie pozytywnych cech Polaków jest ogromna zbiorowa mądrość, paradoksalnie większa niż u Niemców i porównywalna z Amerykanami.

Można zarzucać PO kierowanie się słupkami sondaży, ale przecież realizowanie postulatów ludu jest krokiem w stronę demokracji bezpośredniej ! Ba, w przypadku Polaków często naród wie lepiej od polityków, co jest dla niego dobre ! Przykłady można mnożyć:

- Polacy są wielkimi zwolennikami wolności i to w formie zbliżonej do republikanizmu, choć 99,9% populacji nie wie co oznacza ten termin. Znakomita większość populacji chce zwyczajnie być wolna, aby żadna władza nie wściubiała nosa w ich życie. Dla większości ludzi pojęcie ‘władza’ powinno sprowadzać się do policji łapiącej złodziei i rządowej budowy autostrad. Oczywiście są osobnicy o nastawieniu dokładnie przeciwnym, w większości żyjący z rządowego koryta.

- Polacy popierają kroki zmierzające do poprawy sytuacji ekonomicznej. Są za mniejszą redystrybucją (podatki), likwidacją przywilejów, mniejszymi regulacjami i mniejszym zamknięciem zawodów. To oczywiście nie obejmuje tych, którzy czerpią z tych patologii.

Teraz można wrócić do pytania zawartego na wstępie. Błędem jest brak właściwych konsultacji społecznych, czyli zapytanie społeczeństwa co właściwie chce. Dlaczego Tusk to robi? Może jest zwyczajnie skorumpowany i przy wódce coś tam obiecał kolegom-politykom? Może uważa się za tak genialnego męża stanu, że nie potrzebuje nikogo pytać o zdanie? Może sytuacja go przerosła i nie jest w stanie kontrolować sytuacji? Tego w tej chwili się nie dowiemy.

Share This Post

Make life harder

Sunday, 29 January 2012

Na fejsie widzę, że chłopaki z Make life harder świętują swój sukces – nabijanie się z początkujących snobek ma większą popularność, niż same snobki:

Jak widać, młodych plebejuszy lubi 54 726 osób, gdy na przykład Adama Dudę lubi tylko tylko 315. Wynika z tego, że jedna osoba interesująca się czymś konkretnym i przydatnym przypada na 173 debili interesujących się niczym.

Często zastanawiamy się, jak to możliwe, że nie tylko Polska, ale również UE i USA stoją na skraju ekonomicznej zagłady, zarówno jeżeli chodzi o gospodarowanie domowymi finansami, jak i finansami poszczególnych krajów. Głowimy się, jak to możliwe, że demokracja się nie sprawdza, i do władzy wciąż dochodzą populistyczni debile. Czy może demokracja ma jakąś wadę fabryczną, która zawsze prowadzi system do wypaczeń?

Odpowiedz jest bardzo prosta – w teorii, demokracja polega na wybieraniu przez całe społeczeństwo ludzi reprezentujących członków tego społeczeństwa. Tej teorii zarzuca się, że się nie sprawdza, i wybierani są osobnicy nikogo innego nie reprezentujący, jak siebie i własne rodziny. Okazuje się jednak, że teoria opisuje trafnie praktykę – debile, których jest w społeczeństwie według różnych szacunków 95-99%, wybierają takich samych debili jak oni, ponieważ nie potrafią odróżnić debila od nie-debila. Ponadto, ponieważ są debilami, nie rozumieją jakie krytyczne znaczenie ma to, aby społeczeństwem nie rządzili im podobni debile.

Za komuny mówiło się, że komunizm to system idealny, tylko ludzie zawiedli. Dokładnie to samo można powiedzieć o demokracji – ludzie zawodzą na całej linii.

Share This Post

Pierd dnia

Wednesday, 25 January 2012

Lubie czytać Wyborczą. To przypomina słuchanie Radia Ma Ryja. Obie te krynice wiedzy czasem jak coś walną, to czytelnikiem wstrząsa gorzki śmiech. Przykład:

Stacja telewizyjna “Russia Today” emituje programy w języku angielskim, a w wybranych sieciach kablowych także po arabsku i hiszpańsku. Stacja jest finansowana przez rząd Rosji i uchodzi za instrument propagandy polityki Kremla.

Można na przykład napisać:

Gazeta Wyborcza jest popularnym dziennikiem ogólnopolskim, który usilnie stara się uchodzić za gazetę opiniotwórczą klasy średniej. Gazeta jest finansowana między innymi z reklam piramidy finansowej Amber Gold i jest uznawana za instrument propagandy polityki Waszyngtonu w Polsce. 

Jest to bardzo smutne, że obiektywnego źródła prawdy trzeba w Polsce szukać aż na kanale 387 dekodera telewizji N. Kiedyś do Wolnej Europy uciekł Józef Światło i opisał słuchaczom działania UB. Teraz do RT poszedł Julian Assange i ujawnia podłe działania reżimu USA. Nie do wiary, jak potrafi się zmienić świat za życia jednego człowieka.

Share This Post

Przewrót

Tuesday, 24 January 2012

Światem rządzi wąska grupka najbogatszych grubych kotów. Prawo, jakie stanowią ich ludzie w parlamentach świata, mają na celu chronić ich władzę, przywileje oraz źródła przychodów. Przykładem są przepychane właśnie akty pomagające ‘walczyć z piractwem’. Piractwo i terroryzm to każdy akt polegający na próbie odebrania czegokolwiek oligarchom, tak już dziś można przedefiniować te pojęcia w Wiki.

Nieważne, ile trwać będą protesty. Ograniczanie wolności i tak się dokona, tyle że nieco później. Taka jest konieczność dziejowa, że pewna grupa ludzi musi zagarnąć wszystko, po to, aby reszta społeczeństwa została pozbawiona wszystkiego. Aż nie dojdzie to przewrotu.

Z tego zdają sobie już sprawę niektórzy najbardziej inteligentni członkowie społeczeństwa, co widzę czytając moje ulubione polskie blogi. Nastroje eskalują się coraz bardziej, polskie społeczeństwo ewidentnie zmierza coraz bardziej w stronę Arabskiej Wiosny.

Aby zrozumieć dalszy bieg wydarzeń trzeba zastanowić się przez chwilę nad wydarzeniami poprzedzającymi Stan Wojenny i przejęcie władzy przez juntę Jaruzelskiego. To pozwoli zrozumieć sposób działania i myślenia reagowania mas. Mieliśmy wtedy do czynienia ze społeczeństwem, w którym najbardziej brakowało wolności – politycznej jak i ekonomicznej. Czy do przewrotu doszło dlatego, że ludziom brakowało wolności politycznej? Nie, stoczniowcy i górnicy chcieli cofnięcia podwyżek cen żywności, wolnych sobót i ‘socjalizmu z ludzką twarzą’. Żądania wolności były tylko skromnym kwiatkiem u kożucha i nie dlatego obalano ustrój. To cena szynki i (nie)dostępność bananów skończyły PRL, a nie Michnik i KOR.

Przykład Chin również jest niezbędny do dalszych wywodów, pozwala zrozumieć funkcjonowanie społeczeństw. Wydawać by się mogło, że pod totalitarnym butem cały lud będzie marzyć o rewolucji. Oprócz garstki zapalczywych studentów z placu Niebiańskiego Spokoju społeczeństwo milczało. Dlaczego? Ano dlatego, że otrzymali swobodę gospodarczą, jakość życia pofrunęła w górę i nie było ani komu, ani dlaczego protestować. Po co im wolność, można sparafrazować Kazika, póki jeszcze jest to legalne i nie zamyka nas kancelaria ‘Malanowski i wspólnicy‘.

Co się będzie działo dalej nie trudno się domyśleć, o ile oczywiście zna się historię świata i potrafi się wyciągać wnioski z przeszłości. Widać ewidentnie dwa równoległe przebiegające zjawiska:

1. Ograniczanie wolności politycznej, charakteryzujące się likwidowaniem resztki wolności w Internecie, delegalizacja oprogramowania kryptograficznego (uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia), zmechanizowaną kontrolę korespondencji, rozmów telefonicznych i VoIP, powszechne CCTV, oraz łączenie poszczególnych baz danych, tak by na podstawie zdjęcia zrobionego przez kamerę w autobusie dało się wyodrębnić twarz terrorysty z bazy danych praw jazd, określić historię połączeń telefonicznych i ich treść, wyrysować mapę logowań do wież telefonii komórkowych, określić przychody i wydatki, IP domowego komputera i całą historię aktywności w sieci, w szczególności aktywność na portalach społecznościowych, oraz wiele innych. Dane te można pobrać z serwerów krajowych, jak również z serwerów państw należących do Interpolu. Zautomatyzowanie tych czynności pozwoli skrócić procedurę do kilku minut i z pewnością jest niezbędne, aby skutecznie walczyć z pedofilią w sieci.

Jako efekt uboczny pojawi się czarny rynek anonimowości. Będzie można nabyć specjalnie oprogramowany sprzęt wraz z dostępem do netu i instrukcją jak się nim posługiwać. Coś w stylu Małego Konspiratora, na miarę 21 wieku. Wiedza jak nielegalnie posługiwać się szczątkiem Internetu bez ściągnięcie sobie na głowę fiskusa/żandarmerii/ABW/policji/SWW będzie na wagę złota.

2. Czekające nas ograniczenie wolności gospodarczej przypominać będzie czasy końcówki NEP w Związku Radzieckim, kiedy po odwilży gospodarczej przyciśnięto śrubę i ludzie mieli możliwość zapłacenia podatku i zdechnięcia z głodu, albo niezapłacenia podatku i zdechnięcia w kazamatach NKWD.

Dzisiejsza sytuacja finansowa państw świata zachodniego wymaga podjęcia wyjątkowych i drastycznych działań dla zwiększenia przychodów budżetowych – mógłby powiedzieć rzecznik każdego rządu. Zapomina się tu o krzywej Laffera, z której wynika, że nie można podnosić w nieskończoność podatków bez spadku przychodów do budżetu. Po prostu jest pewna ilość pieniędzy, którą da się wycisnąć z danej gospodarki i ani centa więcej. Niestety, politycy są debilami i nie potrafią tego zrozumieć.

Widać to dziś po składkach na ZUS – chyba nikt nie uzna, że podniesienie tych składek o 10% spowoduje wzrost składek o 10%, prędzej wzrost bezrobocia o 10%. Podobnie jest z papierosami – obserwuje masowe rzucanie tego zgubnego nałogu. Czekam kiedy społeczeństwo pęknie z akcyzą na paliwa, obstawiam, że absolutny próg bólu znajduje się gdzieś w okolicach 8-9 zł/litr, czyli już niedługo. Czeka nas wiele nowości, jak ludzie kradnący nocą paliwo z zaparkowanych pojazdów, czy pierwsze zabójstwo pracownika stacji by zatankować samochód.

Fiskalizm jest zjawiskiem globalnym. Grecja publikuje listy dłużników, Niemcy kupują spis obywateli posiadających konta za granicą, Amerykanie robią to metodą brutal force, przykładając Szwajcarom pistolet do głowy, Włosi delegalizują obrót gotówkowy, Polacy proponują program Nie bądź jeleń, weź paragon:

Inwencja fiskusa w dobie techniki cyfrowej jest nieograniczona. Można podłączyć się bezpośrednio do serwerów Allegro i zassać całe dane dotyczące obrotu i porównać je z deklaracjami podatkowymi. Idę o zakład, że za rok czy dwa podobny mechanizm walki z terroryzmem zostanie zaimplementowany w odniesieniu do kont bankowych, po prostu każde większe uznanie konta będzie wymagało wyjaśnienia, czy dana operacja została opodatkowana.

Pamiętać trzeba, ze można być spytanym o wszystkie transakcje sprzed 5 lat, więc jeżeli nawet system wejdzie do użycia za powiedzmy 2 lata, to rozmowa zacznie się od roku 2009. Jedno potknięcie w formie kilku powtarzających się transakcji (czyli działalności gospodarczej bez jej zgłoszenia) skutkuje wylotem poza nawias społeczeństwa, utratę oszczędności, nieruchomości, pracy (nie opłaca się pracować, gdy komornik zabiera większość wypłaty) oraz wpisaniem na listę osób karanych. A cały proces można łatwo zautomatyzować, serwer przemieli dane i wypluje listę kilkuset tysięcy nazwisk, do których wystarczy rozesłać wezwania do złożenia kilku drobnych wyjaśnień. Jeżeli nie ma ich w Polsce, z pomocą może przyjść ENA i system rozpoznawania twarzy w londyńskim metrze.

Idąc krok dalej można wyobrazić sobie system, w którym banknoty zostaną całkiem wycofane, w imię walki ze sprzedażą narkotyków młodzieży i złymi bakteriami mogącymi zainfekować posiadaczy banknotów. Każda transakcja, oprócz drobnej opłaty dla oligarchów posiadających systemy transakcyjne, będzie obłożona podatkiem obrotowym ‘solidarności międzypokoleniowej’ (to nie żart, taki podatek PCC obowiązuje we Francji). Chcesz dać dziecku 5000 zł na lody, przelej mu środki na jego kartę, ale 500 zł bierze fiskus a 200 zł Visa.

I to właśnie będzie koniec systemu. Nie będzie co włożyć do gara, jak w roku 1980, ale tym razem dlatego, że wszystko trzeba będzie oddać w formie podatków. Wtedy społeczeństwo pęknie i wyjdzie na ulicę na dobre. Game over.

Share This Post

Rocznica

Tuesday, 13 December 2011

Dziś jak wiadomo, jest okrągła, 30ta rocznica. Można by o tym napisać wpis. Tylko po co, skoro pod domem zdrajcy była tylko mała grupka protestujących. Nie ma dużej grupy naciskającej na jego ukaranie. Ludzie pamiętają najwyżej to, co zjedli dziś na śniadanie.Wygrała sowiecka propaganda, przekonanie, że stan wojenny ‘był konieczny’. Skoro nie można sprawić, by zbrodniarz został ukarany a lud w dużej części wierzy w jego kłamstwa o ‘zagrożeniu interwencją’ to szkoda na to tuszu, nawet elektronicznego.

Na koniec mały link.

Share This Post