Category Archives: Do Przeczytania

Szczury

Są miasta, w których szczury są dużym problemem. Dotyczy to na przykład Wrocławia czy Nowego Jorku.

Zobaczcie teraz, jakie są mechanizmy działania społeczeństwa polskiego i amerykańskiego. Jakie są różnice między tymi dwoma społeczeństwami.

W Polsce ma miejsce wyłącznie obciążanie odpowiedzialnością innych. Wybrano jakiegoś ‘Żyda’, a tym wypadku prywaciarzy, których obciążono odpowiedzialnością za plagę szczurów. (Znamienne, że identycznie było za Hitlera, tam też oskarżano Żydów, też chodziło o plagę szczurów czy epidemie, i też były to oskarżenia bezpodstawne.) Ani słowa o próbie realnego rozwiązania problemu.

A w Stanach? Do roboty bierze się miasto – i nie chodzi tu o nagrywanie rzekomych sprawców plagi, tylko zwalczanie tej plagi wieloma różnymi metodami. I do gry włączają się obywatele, po prostu sami rozwiązują problem. (I przy okazji zaspokajają swoje instynkty łowieckie w sposób społecznie przydatny, bez kretyńskiego strzelania do sarn po lasach.)

I dlatego w Polsce zawsze będzie syf, a Ameryka zawsze będzie dostatnia. Zdrowe społeczeństwo i oddolne mechanizmy rozwiązywania problemów są podstawą dobrobytu.

A skoro już jesteśmy przy temacie szczurów i syfu, warto nadmienić kilka słów o polskiej reprezentacji na mundialu. Wypowiedział się o tym kolega z bloga Две копейки, więc i mi chyba wypada.

Otóż praca polskiego selekcjonera przypomina pracę czyściciela kanalizacji w Indiach. Jest to rzeźbienie w gównie.

Jak wiele osób wie, wbrew temu co twierdzą lewacy, ludzie różnią się od siebie. Na przykład kobiety mają statystycznie większe piersi niż mężczyźni, a murzyni biegają szybciej niż biali. Jakkolwiek by nie trenować reprezentacji Polski w lekkiej atletyce, to będą przegrywać z reprezentacją Kenii czy Jamajki.

Niska emigracja ludów dzikich do Polski powoduje konsekwencje pozytywne i negatywne. Pozytywne są takie, że nie mamy problemów z terroryzmem. Negatywne są takie, że nie mamy ciemnoskórych sportowców w kadrze. Przez to przegrywamy z reprezentacjami czy to z dzikich krajów, czy to z krajów rozwiniętych, ale z kolorowymi w kadrze. Zwrócie uwagę, jak bardzo kolorowi zawodnicy są nadreprezentowani w zespołach z krajów zasadniczo białych. A że akurat w 2 pierwszych meczach trafiło na brązowych ludków, to biali Polacy nie mieli szans.

Do tego dochodzą nasza specyfika narodowa, jaką jest socjopatia. Gracz X nie lubi gracza Y i mu nie poda piłki. Trener Z nie lubi gracza V i robi wszystko, by mu utrącić karierę. Polacy są fatalni w grach zespołowych, to naród anarchistó – właśnie dlatego przegrywamy prawie każdą wojnę i właśnie dlatego tylko my mieliśmy Liberum Veto.

Co z tym robić i jak żyć? Jeżeli chcemy liczyć się w światowym sporcie to musimy mieć społeczeństwo multi-culti. To tak jak z liczeniem się w światowej kulturze i sztuce – jeżeli chcemy się liczyć to musimy mieć w Polsce gejów i ekscentryków, a nie ich przeganiać. Jeżeli chcemy mieć przemysł, to musimy kształcić inżynierów, a nie kleryków. Coś za coś.

Jest też metoda ukarania tych przegrywów, którzy nas skompromitowali. Nie kupujcie produktów, które reklamują. Jeżeli producenci to zrozumieją, to przestaną pompować kase w różne Nawałki i Lewandowskie. W życiu bym nie kupił czegoś, co reklamuje którykolwiek z tych nieudaczników. Gdy skończy się kasa, to skończy się gwiazdorzenie, będzie musiała się zacząć uczciwa praca nad wynikami.

Szkoda tylko, że nikt Polakom nie chce wytłumaczyć prawdy.

Share This Post

Krótka historia ekonomii – recenzja

W moje ręce wpadła książka, której autorem jest Niall Kishtainy. Jak sam tytuł wskazuje, książka miała być przeglądem koncepcji ekonomicznych w dziejach świata. To mogłoby być ciekawe.

Stałem się bardzo podejrzliwy już na stronie 10, gdzie autor stawia tezę “różnica dochodów między bogatymi i biednymi jest po prostu niesprawiedliwa”. Otóż stoję na stanowisku dokładnie przeciwnym. Uważam, że sprawiedliwość polega dokładnie na tym, że ludzie mają różne dochody. Ci mniej pracowici są biedniejsi od tych bardziej zaradnych i wykształconych. Niesprawiedliwe jest tylko to, gdy ludzie nie mogą się rozwijać (bo są zawody zamknięte) i pracować (bo jest drakońskie prawo podatkowe). Bez różnic w dochodach nie miałoby sensu wykonywać żadnej pracy, nie byłoby sensu się wysilać. Nawet Sowieci zdali sobie sprawę z tego bardzo szybko po rewolucji i zróżnicowali dochody pracownikom.

We wspomnianej książce jest wyraźny dryf w lewo. Dużo pisze się o wszelkiej maści lewakach, przewijających się w historii świata, mało mówi się o wolności, krótko wspomina się o Szkole Austriackiej. To chyba jest ostatnio bardzo modne, interesować się czyrakami Marksa i deklarować nienawiść do burżujów oraz kamieniczników.

Z tego co dowiedziałem się o autorze wynika, że interesują go powiązania teorii ekonomii z realnymi wydarzeniami, na przykład krachem roku 2007. I w jego książce można zobaczyć jak słabo radzi sobie z opisywaniem świata – dotyka tylko kwestii stricte ekonomicznych. Zresztą historycy mają taki sam problem, nie potrafią dostrzec aspektów poza dane wydarzenia polityczne.

Aby zrozumieć przeszłe wydarzenia i przewidzieć przyszłość trzeba poruszać się po wszystkich dziedzinach nauk społecznych i nie tylko. Podstawą jest zawsze zasób energetyczny danej społeczności, wynikające z tego zasoby surowcowe, żywnościowe i produkcyjne. Tymi zasobami zarządzają ekonomiści, co również ma wpływ na politykę. Politycy piszą historię. No i jest jeszcze aspekt niezwykle często pomijany, czyli filozofia rozumiana jako szereg wierzeń i wartości wyznawanych przez daną społeczność w danym czasie.

Bez takiej wiedzy nie da się dobrze napisać historii czegokolwiek, czy ma to być książka o rewolucjach we Francji, czy o powstaniu liberalizmu w Anglii, czy też przekrojowo o całej historii ekonomii.

Share This Post

Poglądy polityczne autora

Na bloga trafiają rozmaici czytelnicy. Niektórzy przychodzą tu od lat, inni trafili gdzieś na linka lub przywiodła ich wyszukiwarka Google. Nie wszyscy mają czas, aby przekopywać się przez wiele lat wpisów celem poznania moich poglądów na sytuację w Polsce, na to, co musi być zmienione, aby jakość życia Polaków mogła wzrosnąć. A przecież oczywistym jest, że trzeba coś zrobić, co widać po ilości Polaków na emigracji i ilości narzekań płynących od tych, którzy jeszcze zostali.

Mój program to szereg większych i mniejszych zmian – od całkowitej zmiany ustroju Polski po usunięcie śmieci z lasów. Zdaję sobie sprawę, że moje postulaty nie uzyskają poparcia niezbędnego do wygrania wyborów, wręcz przeciwnie, przez większość zostanę uznany za niebezpiecznego ekstremistę. Konieczność wprowadzenia zmian jest zbyt trudna do zrozumienia przez szerokie masy, by mogły zostać zaakceptowane. To jest taki paradoks tłumaczący dlaczego niektóre kraje jak na przykład Afganistan czy Etiopia nie są bogate jak Szwajcaria. Po prostu obywatele Afganistanu czy Etiopii są zbyt głupi by zrozumieć co powoduje, że są biedni i co trzeba zmienić, by stać się bogatą Szwajcarią.

Jest to najbardziej widoczne w przypadku kleru – ogromna większość obywateli nie rozumie, że kler katolicki ma destrukcyjne działanie na Polskę, że wysysa pieniądze z budżetu, tworzy z naszego kraju zapyziały skansen,  nie pozwala się państwu rozwijać i wygania mnóstwo światłych osób na emigrację. Większość ludzi wierzy, że kler to grupa dobrych pasterzy bezinteresownie wiodących Polaków ku wiecznemu zbawieniu. Jest to doprawdy przerażające, jak straszną władzę nad umysłami posiada kler w Polsce. Ludzie nie chcą i nie potrafią zrozumieć, że antybiotyki i lot na Księżyc powstały dzięki odrzuceniu wiary bóstwa i dzięki nauce, a nie dzięki modlitwie i zjawiskom nadprzyrodzonym. Smutne też jest to, że we wszystkich państwach wyznaniowych takich jak Polska ludzie są gnojeni przez lokalny kler i jednocześnie wierzą, że kler jest ich błogosławieństwem. Szczególnie kobiety są traktowane jak śmiecie, a mimo to wychowują córki w religii, które będzie je traktować jak śmiecie. Wystarczy przyjrzeć się państwom islamskim by to zauważyć i dostrzec podobieństwa do Polski.

I właśnie dlatego, że nie mogę liczyć na poparcie społeczne mogę całkowicie szczerze opisać swoje poglądy. Nie muszę posuwać się do składania nierealnych obietnic przedwyborczych, o których wiadomo, że nie mogą być zrealizowane, takich, które powinny od razu skreślać polityka w oczach światłego wyborcy, a niestety przynoszą mu głosów hołoty.

Liczę na obfite komentarze. Dzięki nim będę mógł doprecyzować poniższe zapisy zanim umieszczę je w specjalnej zakładce na stronie głównej.

1. Zmiany konstytucyjne

Zmiana ustroju Polski. Porzucenie systemu demokracji przedstawicielskiej na rzecz demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski.

Oparcie ustroju państwa na koncepcji republikańskiej, gdzie każda jednostka jest wolna i większość nie narzuca jej swej woli, o ile jednostka nie narusza niczyjego dobra.

Wprowadzenie do konstytucji zapisu, że żaden czyn nie jest przestępstwem, o ile nie prowadzi do poszkodowania innej osoby (ofiary). Sprawcę czynu nie zalicza się do ofiar.

Wprowadzenie do konstytucji zapisu, że zadłużanie państwa jest nielegalne. Pożyczki dotychczas udzielone państwu zostają skonwertowane na obligacje 50 letnie z zerowym oprocentowaniem.

Oparcie złotówki na złocie.

Usuwanie wszystkich martwych przepisów w Konstytucji.

2. Zmiany prawne

Przywrócenie kary śmierci.

Obowiązkowe świadczenie pracy przez więźniów.

Dwukrotnie wyższy wyrok za przestępstwa dokonane na osobach niepełnosprawnych (dzieci, starcy, inwalidzi, chorzy psychicznie).

Możliwość obrony miru domowego z użyciem broni palnej. Odejście od obecnych rygorystycznych przepisów dotyczących obrony koniecznej.

Odejście od przepisów chroniących podejrzanych i skazanych. Dopuszczenie publikacji wizerunku i danych osobowych.

Zastąpienie wyroków w zawieszeniu krótkimi aresztami.

Legalizacja aborcji.

Usankcjonowanie małżeństw tej samej płci.

Likwidacja przywilejów górników, rolników, nauczycieli i wszystkich innych grup zawodowych.

Depenalizacja stręczycielstwa i opodatkowanie branży.

Depenalizacja niektórych narkotyków i opodatkowanie branży.

Wprowadzenie programu „polski paszport za inwestycje” wzorem niektórych państw UE.

Wprowadzenie odpowiedzialności karnej za kłamstwa w reklamach.

Wprowadzenie odpowiedzialności karnej za niezrealizowane obietnice wyborcze.

Wprowadzenie skutecznej procedury upadłości konsumenckiej.

Drastyczne obniżenie stawek pobieranych przez notariuszy.

Wprowadzenie odpowiedzialności prawnej urzędników. Za popełnione błędy płaci urzędnik z własnej kieszeni.

Ograniczenie ilości wydawanych aktów prawnych. Jak najmniejsza regulacja aktywności podejmowanych przez obywateli.

Wprowadzenie limitu etatów urzędniczych przypadających na milion obywateli.

Zatrudnienie firm doradczych celem optymalizacji działania urzędów, co ma prowadzić do ograniczenia ilości etatów oraz wydatków.

Analiza i wprowadzenie rozwiązań ułatwiających życie obywateli, stosowanych w innych krajach.

Przeniesienie większości czynności urzędowych do Internetu.

3. Zmiany podatkowe

Likwidacja osobnych składek ZUS / KRUS i ich wliczenie do stawek podatku dochodowego.

Objęcie rolników podatkiem dochodowym na zasadach ogólnych.

Zwiększenie kwoty wolnej od opodatkowania i wprowadzenie progresywnej skali podatkowej. Proponowany wygląd połączonej skali podatkowej z ubezpieczeniem społecznym i zdrowotnym.

0 do 12 000 zł rocznie – 0%

12 001 zł do 84 000 zł rocznie – 30 %

84 001 zł i więcej – 25 200 zł podatku plus 50 % od nadwyżki ponad 84 001 zł

Uproszczenie systemu podatkowego, likwidacja ulg, kart podatkowych i ryczałtu. Obliczenie rocznego podatku dochodowego powinno mieścić się w kilku wierszach.

Likwidacja wczesnych emerytur poprzez stanowcze ich opodatkowanie. Emeryci w wieku do 60 lat płacą 99% podatku od pobieranej emerytury.

Likwidacja zwolnienia z VAT dla banków i instytucji finansowych.

Wprowadzenie wysokiej akcyzy na reklamy emitowane w radio, TV i na billboardach.

4. Ochrona środowiska

Program budowy elektrowni atomowych, zastąpienie energetyki węglowej atomową.

Przygotowanie się do budowy instalacji produkujących paliwa syntetyczne z węgla, na wypadek perturbacji związanych z Peak Oil.

Wprowadzenie kaucji zwrotnych za wszystkie butelki plastikowe i szklane o pojemności większej niż 100 ml.

Narodowy program czystości. A. Sprzątanie lasów i innych terenów publicznych z wykorzystaniem osadzonych. B. Wprowadzanie czystości powietrza poprzez eliminację kotłowni przydomowych na rzecz ogrzewania elektrycznego (atom). C. Zwalczenie nielegalnego zrzutu nieczystości do rzek i wód gruntowych. D. Recykling jak największej ilości odpadów.

5. Obrona narodowa

Oparcie obrony kraju na armii zawodowej wspieranej armią ochotniczą (pospolitym ruszeniem). Przeszkoleniem wojskowym mają być objęte jak największa ilość obywateli. Szkolenia mają być dobrowolne i jak najkrótsze. Za udział w szkoleniu wypłacane jest wynagrodzenie. Mundury i broń mają być przechowywane przez obywateli, amunicja ma być wydana w momencie zagrożenia.

Członkostwo w NATO powinno być traktowane jako element o niepewnej przydatności. Nie wolno opierać doktryny obrony o wsparcie NATO.

Należy unikać wysyłania wojsk polskich do działań poza granicami kraju.

Bezpieczeństwo narodowe należy opierać o inwestycje dokonane przez Niemców i Rosję, licząc, że nie opłaca się im atakować i niszczyć kraju, w którym zainwestowało się spore środki.

6. Rozdział państwa od religii

Przejęcie całego majątku Kościoła Katolickiego na rzecz skarbu państwa.

Opodatkowanie przychodów kleru na zasadach ogólnych.

Ustalenie pełnej listy ofiar księży-pedofilów, pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców jak również ich przełożonych, którzy nie reagowali na popełniane przestępstwa.

Zwolnienie kapelanów służb mundurowych z etatów opłacanych przez budżet państwa.

Zakończenie finansowania przez państwo zajęć z religii, uczelni religijnych i innych wydatków na rzecz Kościoła Katolickiego.

Likwidacja Funduszu Kościelnego.

Zakaz uczestniczenia urzędników i polityków w obrzędach religijnych w ramach obowiązków zawodowych. Państwo i aktywność religijna muszą zostać oddzielone jako że państwo jest świeckie i nie jest częścią żadnego kościoła.

Share This Post

Straż

Dawno temu byłem menadżerem dużego sklepu, na terenie którego były mniejsze czy większe stoiska handlowe. Uczyłem się wtedy jak działa w praktyce obrót gospodarczy, jak działa aparat państwowy, jak się robi biznes. Pewnego dnia pojawił się smutny pan i zakomunikował, że jest strażakiem i ma wielką ochotę przeprowadzić kontrolę bezpieczeństwa ppoż w tym obiekcie. Oczywiście kontrola wypadła negatywnie, wobec czego smutny pan zostawił mandat i listę uchybień do usunięcia. Co ciekawe, mandat obciąża osobę odpowiedzialną za zaniedbania i nie może być pokryty przez pracodawcę. Smutny pan pojawił się ponownie po 2 tygodniach, obejrzał usunięte uchybienia i nałożył kolejny mandat za kolejne ujawnione uchybienia. Już przy trzeciej wizycie zorientowałem się, że trzeba zmienić front i zapytałem, czy nie zna przypadkiem kogoś, kto zajmuje się przygotowywaniem obiektów handlowych do wymogów ppoż. Pan się ucieszył i oświadczył, że po pracy zajmuje się właśnie tego typu usługami. Przygotował duże opracowanie, wziął kopertę, po jakimś czasie obejrzał wprowadzone zmiany i potem na długie lata miałem spokój ze strażą.

Obecnie wynajmuje niewielki lokal we Wrocławiu. Od pewnego momentu widzę postępujące zmiany w zabezpieczeniu ppoż. Najpierw pojawiło się parę gaśnic. Potem oznakowano drogi ewakuacyjne. Po kolejnych paru tygodniach wyremontowano hydranty. A potem nagle doprowadzono budynek do wysokiego poziomu zabezpieczenia ppoż instalując nawet oddymianie i drzwi przeciwpożarowe. Widzę, że i we Wrocławiu intensywnie pracują smutni panowie, z tym że fal zmian było cztery, zatem zarządca nieco później niż ja zrozumiał zasady toczącej się gry.

Tak właśnie działa państwo polskie. Służy ono do systematycznego szykanowania obywateli. Nie trzeba nawet prowadzić biznesu, wystarczy spróbować zrobić prawo jazdy. Urzędników państwowych różni od urzędników Gestapo to, że lepiej mówią po polsku. Dowodem niech będzie niedawny wyciek rządowego kwitu, nakazujący eksterminację podatników zwiększenie wpływów budżetowych za wszelką cenę, pod groźbą położenia głowy pod topór zwolnienia. To oczywiste, że skoro ktoś płaci 1 000 zł podatku miesięcznie to ma środki, żeby zapłacić 2 000 zł. Ktoś, kto płaci 10 000 może zapłacić 20 000 zł. Nie ma mowy, że płacąc milion miesięcznie podatnik zapewnia sobie spokój, raczej trzeba spodziewać się kontroli sprawdzającej czy nie ma jeszcze jednego miliona. To są metody gangsterskie. Tak jak przy szantażu ofiara płaci najpierw raz, a gdy szantażysta poczuje pieniądze zaczyna płacić coraz więcej i więcej. W świetle powiększającej się dziury budżetowej wynikającej z ZUS, braku możliwości kolejnej kradzieży OFE, powolnego zbliżania się do progów bezpiecznościowych Fiskus będzie coraz bardziej zdesperowany. Niedługo wróci domiar i płacenie podatków nie za to, że skarbówka coś znalazła, ale za to, że na tle powszechnej nędzy ktoś wygląda mniej nędznie.

Miałeś chamie złoty róg […] ostał ci się ino sznur. Tak, Polacy nie są zbyt dobrym materiałem na sprawnego gospodarza, a urzędnicy są przecież solą tej ziemi. W normalnych krajach przedsiębiorców i obywateli urzędnicy traktują jak dobry rolnik pole czy dobry rybak morze. Zbiera się tyle, by ekosystem był w stanie się zregenerować. W Polsce jest jak za caratu – wpadają Kozacy z nahajkami i rabują, nie przejmując się tym, czy obywatel przeżyje czy zdechnie z głodu. A obywatele w dzisiejszych czasach w dużej mierze potrafią czytać, część z nich potrafi nawet obsługiwać skype. Dowiedzieli się już jakie są zasadnicze różnice między byciem poddanym Jej Królewskiej Mości, a byciem poddanym Tuska i jego koleżaneczki Kopacz. Ludzie nie lubią chodzić na wybory, bo mają małe poczucie wpływu na rzeczywistość. Lubią natomiast głosować nogami, bo to głosowanie wpływa na ich życie. I dlatego tyle ludzi już oddało głosy na królową brytyjską i wciąż napływają nowe głosy.

Share This Post

Schiff kontra Krugman

Na swoim blogu Krugman odnosi się do przewidywań Schiffa, że druk amerykańskiej waluty doprowadzi do inflacji. Ciekawe, że noblista może w ogóle polemizować z tym, że inflacja to tak naprawdę nie jest puchnięcie cen, ale inflacja to puchnięcie ilości gotówki w obiegu, co powoduje, że na przykład na jedno jajko na sklepowej półce przypada coraz to więcej złotówek.

Jakoś nie ufam rządom i danym przez nie podawanym. Zbyt często okazuje się, że intensywnie dementowane pogłoski okazują się boleśnie prawdziwe. Wobec tego wolę opierać się na danych ze źródeł niezależnych. Panie Krugman, pańska inflacja znajduje się tuż przed pana nosem:

sgs-cpi

Moje przewidywania są takie, że wzrost długów poszczególnych państw doprowadzi do jeszcze większego druku walut w celu zapłacenia odsetek oraz zapewnienia popytu na obligacje, gdy już nikt ich nie będzie chciał kupować. To spowoduje ogromną globalną inflację, od której spadną Krugmanowi gacie. Czas pokaże kto miał rację, noblista Krugman czy jakiś tam mały żuczek jak ja.

W polskiej blogosferze mamy mnóstwo świetnych blogerów klasy Krugmana, potrafiących wytłumaczyć mnóstwo zjawisk i liczb. Tylko brak znajomości skutkują brakiem Nobla. Najlepszym specem jest Trysio, który jest niezastąpiony w czasie jesiennych wieczorów, gdy fajnie jest się trochę pośmiać z umysłowych Mumbo-Jumbo. Właściwie każdy wpis zawiera w sobie odrobinę bzdurności, jak choćby ten porównujący chłopa pańszczyźnianego z neoniewolnikiem współczesnej Polski. Trysio pyta, czy w zamian za podatki:

  • pan gwarantował chłopu pańszczyźnianemu darmową edukację dla jego dzieci przez okres kilkunastu lat?
  • gdy dziecko pańszczyźnianego chłopa zjadło trującego grzyba to pan wykładał równowartość 20 letnich dochodów pańszczyźnianego chłopa na leczenie dziecka?

Być może i nie, bo nie było przeszczepów narządów na tą skalę co dziś, ale pan gwarantował na przykład wycug, czyli swego rodzaju emeryturę, czyli dokładnie to, o czym nasz obecny rząd deklaruje, że tego nie będziemy mieli. Cała zabawność sytuacji polega na tym, że rząd ostrzega, że większość ludzi będzie głodować, co jednocześnie nie przeszkadza mu zbierać składki emerytalne, które ci ludzie powinni odkładać, aby nie głodować.

Trysio skorzystał z tak zwanej “darmowej” edukacji państwowej, więc nie ma ani bladego (ani zielonego) pojęcia o realiach życia chłopa pańszczyźnianego, oprócz tego, co przeczytał w nowelach na języku polskim. Stąd nie słyszał na przykład o wspomnianym wycugu. Nie wie również, że swego czasu polscy chłopi byli najbogatszymi chłopami w całej Europie, jeszcze do 17 wieku. Mogą świadczyć o tym poszlaki, jak ustawy zabraniające nosić chłopom ozdób ze złota oraz fakty, na przykład takie,  że gromady chłopskie fundowały kościoły. Trysio ma wpojone pseudofakty wprost od sługusów Stalina, takie jak na przykład: chłop=nędza i ciemnota, szlachta=przyczyna upadku Polski i ciemiężyciel chłopów, sanacja=tyrania Piłsudczyków i przyczyna upadku II RP. Wiem, bo sam chodziłem do podobnych łże-szkół, z tą różnicą, że ja potem zacząłem dużo czytać i dużo myśleć.

Nie warto zagłębiać się w dalsze dywagacje, ile dni pracuje Polak w porównaniu do Brytyjczyka, z uwzględnieniem świadczeń społecznych i jakości usług świadczonych przez państwa, jakie otrzymują ci dwaj panowie w poszczególnych krajach, bo i tu Trysio wygeneruje jakieś zabawne Mumbo-Jumbo.

W każdym razie wzywam Trysia oraz wszystkich kreatywnych ekonomistów, z dużym doświadczeniem w obróbce i interpretacji danych, by wytłumaczyli nam dane z PKW mówiące o nawet 40% głosów nieważnych w wyborach samorządowych. To musi być jakiś spisek lokalnych chłopów, którzy zmówili się w celu zamieszania nam w głowach i podważenia autorytetu wolnych wyborów w Polsce. Inna moja hipoteza jest taka, że w Wejherowie, Malborku i Nowym Dworze mieszka znacznie więcej kretynów niż w innych częściach Polski. No bo przecież niemożliwe jest, żeby ktoś domalował krzyżyk aby głos oddany na niewłaściwą osobę stał się nieważny. Podkreślam, jest to absolutnie niemożliwe, i nigdzie w tak zwanej ‘wolnej’ Polsce się to nigdy nie zdarzyło. Nikt by się nie posunął do tego, oj nie.

Ponadto warto zapytać swoich znajomych i rodzinę, kto z nich popiera PSL. Można sobie nawet zrobić taką małą analizę i wyrazić to w procentach. Następnie można zachęcić do tego badania innych znajomych i potem porównać uzyskane wyniki. To z kolei można porównać z wynikami wyborów…

Share This Post