Analogie 1938 – 2018

Wtedy: anschluss Austrii. Teraz: anschluss Krymu.

Wtedy: Testowanie sił zbrojnych Niemiec i ZSRR w Hiszpanii. Teraz: Testowanie sił zbrojnych Rosji na Ukrainie.

Wtedy: roszczenia niemieckie o korytarz do Prus Wschodnich.  Teraz: zbrojenia w Kaliningradzie, rosnące znaczenie strategiczne przesmyku suwalskiego, roszczenia wobec państw bałtyckich.

Wtedy: Gwarancje militarne Francji i Anglii. Teraz: Gwarancje militarne USA.

Wtedy: Majaczenia władz polskich o potędze wojska polskiego. Teraz: Majaczenia władz polskich o potędze wojska polskiego.

Wtedy: Rozwój gazów bojowych, w tym Cyklonu B. Teraz: Rozwój gazów bojowych, w tym gazu VX/nowiczok.

Wtedy: Zabijanie wrogów Stalina poza granicami ZSRR, pierwszy zamach na Trockiego. Teraz: Zabijanie wrogów Putina poza granicami Rosji, na przykład w UK.

Wtedy: Minęło 20 lat od upadku Cesarstwa Niemieckiego i Imperium Romanowów. Teraz: Minęło 27 lat od upadku ZSRR.

Wtedy: Propaganda Goebbelsa jest obecna w prasie i radio. Teraz: Propaganda (nazwisko nieznane) jest obecna na Facebooku i w innych mediach elektronicznych.

Wtedy: Poparcie większości wyborców dla Hitlera, większość parlamentarna. Teraz: Poparcie większości wyborców dla Putina, większość parlamentarna.

Share This Post

36 thoughts on “Analogie 1938 – 2018

  1. Sluszne analogie ale sa i roznice.Wtedy Adolf byl “wielka nadzieja bialych” na powstrzymanie Stalina(takie Gestapo zostalo oficjalnie uznane za najlepsza europejska policje bodaj w 1938 i bylo stawiane za wzor na policyjnych konferencjach)-dzisiaj Wolodia ma ciezkie sankcje i zapasc demograficzna.Nie zeby to bylo go w stanie powstrzymac jakby co ale to jednak swiadczy o tym ze Wolodia ma wielu powaznych wrogow juz teraz podczas gdy Adolf poczatkowo mial praktycznie samych sojusznikow(co swiadczy o tym ze Adolf to duzo sprytniej rozgrywal).No i kolejna roznica na niekorzysc tym razem to fakt posiadania przez Wolodie bomby A-o ile jestem sobie w stanie wyobrazic ze Ameryka idzie na wojne konwencjonalna z Rosja(jakoby w obronie Polski a faktycznie w obronie swojego globalnego imperum)o tyle bomba A zmienia te kalkulacje(szczegolnie ze ruska doktryna zaklada uzycie taktycznych bomb A na co Amerykanie na dzien dzisiejszy nie maja odpowiedzi).

    Piotr34

  2. Swoją drogą , ale wydaje się że tu głównie będzie szarpanina o złoża Arktyki . My daleko , byle by się nie dać wciągnąć w frajerstwo “za wolność naszą i waszą” . Co innego potencjalna wojna domowa w strefie euro . Gdy zabraknie na zasiłki dla beżowych i czarnych islamistów może się zrobić jeszcze weselej jak w Jugosławii

  3. Panie Przemysłwie, dlaczego na Pańskim blogu jest tak mocna rusofobia, polecam pojechać do Rosji, tam żyją tam normalni ludzie, Rosja czego chce to spokoju moim zdaniem, przynajmniej większość ludzi, poza tym bardzo dobre warunki rozwoju, podatki w Rosji zamykają się w granicy 6%. Moim zdaniem pańska ocena Rosji i ich działań jest skrajnie nieobiektywna.

    Historia, historią, podobną nienawiść raczyłbym kierować w kierunek Niemców z o wiele większymi zapędami totalitarystycznymi, kiedyś zbrojnie, dzisiaj narzędziami prawnymi poprzez UE.

    Pozdrawiam

  4. @Nick123

    Ze tak sie nieco wetne
    1.Czy pisanie o tym iz GEOPOLITYCZNIE Rosja jest od wiekow naszym przeciwnikiem to juz rusofobia?Bo jak tak nie sadze ale widze chocby na blogu Cynika iz niektorzy tak wlasnie mysla.I naprawde nie sadze zeby fakt iz zyja tam normalni ludzie z ktorymi sie mozna wodki napic wplywal w jakikolwiek sposob na geopolityke.Zas “bardzo dobre warunki rozwoju” to widzimy kiedy Kreml nacjonalizuje kolejne prywatne przedsiebiorstwa a niepokorni dziennikarze znikaja.
    2.O ile dobrze pamietam to @Doxa nie jest jakims specjalnym milosnikiem Germancow.

    P.S.Wiesz jaki jest problem z rusofilami?Wy nie rozumiecie ze Polska NIE JEST wrogiem Rosji-to Rosja jest wrogiem Polski kreujacym non stop rozne klopoty.Mamy “zula” tuz za wschodnia granica ktory zyje grabiezy,tymczasem wy uwazacie ze jak sie z “zulem z sasiedztwa” “zaprzyjaznicie” to juz bedzie “dobrze” i nawet tak czesto nie bedzie was zul napadal i okradal(a jak czasem bedzie to coz-“taki mamy klimat”).Tak mysli Cynik,tak mysli Independent Trader i tak mysli jeszcze paru innych.

    Piotr34

  5. Niestety problem z rusofobami polega na tym, że nie istnieje dla nich inna możliwość niż być rusofilem albo rusofobem, w szczególności że można być polonofilem. Myślenie w kategoriach polskiej racji stanu kończy się oskarżeniami o bycie “ruskiem agentem”. Drugi problem jest taki, że że rusofobia najczęściej idzie w parze z przymykaniem oka na sprzeczne często z polską racją stanu działania ukraińskie, niemieckie czy amerykańskie.

  6. Nawet nie chce mi się dyskutować na temat słuszności niektórych tez przedstawionych we wpisie i szeroko lansowanych w mediach.

    Jak dla mnie brakuje jedynej i najważniejszej analogii – polaryzacja społeczeństwa, czyt. napuszczanie jednych pożytecznych idiotów na drugich.

    Hermann Göring na procesie nrymberskim powiedział:
    “Oczywiście, zwykli ludzie nie chcą wojny, (…) ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. (…) Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju. ”

    Dla mnie to uświadomienie masom prostej prawdy – jesteście naiwni jak dzieci.

  7. @Chl
    Nie.Po prostu jak sie zaczyna gadac o konkretach to NIE widac ani jednej dziedziny w ktorej wspolpraca z Rosja moglaby nam przyniesc realne korzysci.
    Ale skoro tak dobrze znasz temat to prosze bardzo-podaj konkretne przyklady dziedzin w ktorych wspolpraca z Rosja jest dla Polksi korzystna.Podasz czy bedziesz tylko wypisywal ogolniki jak to zle byc rusfobem/rusofilem i jak to dobrze byc “obiektywnym”-to sa za przeproszeniem brednie-chcesz dyskutowac to podaj KONKRETY.
    KONKRETY-gdzie sa te polsko-rosyjskie potencjalne wspolne interesy?

    Piotr34

  8. @Pierwien

    Powtarzasz truizmy-tu nie Onet-licza sie KONKRETY.
    KONKRETNIE to polski odbiorca placi za ruski gaz OD zawsze(od 1989 roku)wiecej niz odbiorca z Europy Zachodniej.Nikogo nie trzeba napuszczac-kazdy widzi ze nas rusek okrada-ze nie on jeden to inna sprawa ale tu rozmawimy o Rosji.

    Piotr34

  9. Piotr34: Serio? Nie słyszałeś nic o gazie, transporcie, żywności?

    Notabene: gaz amerykański jest ok. 70% droższy nawet od kupowanego po zawyżonej cenie gazu rosyjskiego? No ale na złość mamie (ewentualnie chcąc przypodobać się Ukrainie) można odmrozić sobie uszy. Szkoda że nie tylko własne.

  10. @Piotr34

    “KONKRETNIE to polski odbiorca placi za ruski gaz OD zawsze”

    Polski konsument płaci również za gaz z Azji, Norwegii, Niemiec i z Polski.
    Chciałbyś importować za darmo?

    Ok. 30% zapotrzebowania jest pokrywane ze złóż własnych, pozostałe 70% importujemy. Z kierunku wschodniego pochodzi ok. 60% importu.
    Wychodzi z tego, że ponad 40% gazu to gaz z Rosji. 40 to nie jest 100 ani 90.

    Słusznie “Chl” zauważył, że nikt nie kieruje się polską racją stanu. Zamiast prowadzić samodzielną polityką wolą role popychadła. Niestety elyty są kopią intelektualną społeczeństwa, z którego pochodzą.

    Zaprzyjaźniony zachód dyma nas gospodarczo i politycznie aż miło.
    O tym w niemiecki mediach polskojęzycznych albo gównie wyborczym nie piszą.
    Mamy za to narrację o tym jak to dużo zawdzięczamy zachodowi.

  11. Obaj piszecie nonsensy.

    1.Za gaz LNG z USA placimy 240 dolarow za m3(notabene czesc tego gazu sprzedajamy Ukrainie ostatnio za 278 usd za m3).Cena gazu z Rosji to “wielka tajemnica” ale z roznych przeciekow wynika iz jest ona ponad 300 usd za m3-a i to dopiero od niedawna bo jeszcze niedawno bylo okolo 500 usd za m3(nieslawny “kontrakt Pawlaka”).Nawet JESLI czasami placimy za gaz z Norwegi wiecej niz za gaz z Rosji to wynika to TYLKO z jednego-Gazprom obnizyl niedawno cene DOKLADNIE wtedy kiedy zaczelismy podpisywac umowy z Katarem,Norwegia czy USA.To w koncu jest blog ekonomiczny wiec chyba rozumiecie takie pojecia jak prawo popytu i podazy,konkurencja na rynku oraz ich wplyw na ksztaltowanie sie cen?Wniosek z tego jest prosty-poniewaz stworzylismy ALTERNATYWE/KONKURENCJE dla ruskiego gazu to cena ruskiego gazu dla nas spadla-to po co z Rosja wspolpracowac wiecej skoro jasno widac ze oplaca sie z Rosja z tej materii wspolpracowac mniej?
    2.Transport-co transport?-mozemy niemieckie tiry jezdzace do Rosji okladac roznymi oplatami(drogowe,paliwowe itp)jak chcemy-wspolpraca z Rosja nie jest nam tu potrzebna.
    3.Zywnosc-Rosja to kraj o PKB rownym Holandii.W dodatku to kraj o calkiem sporej produkcji prostej zywnosci(200 lat im zalelo ale w koncu Rosja jest jednym z najwiekszych prducentow zboza itp).Oznacza to iz a)przecietnego Rosjaniana nie stac na luksusowe rolne produkty przetworzone z Polski wiec nie sprzedamy ich zbyt wiele b)produkty proste ktore sa podstawa diety przecietnego Rosjanina Rosja produkuje duzo i tanio u siebie wiec TEZ ich NIE sprzedamy tam zbyt wiele.

    To gdzie ten wspolny polsko-rosyjski interes?
    OCZYWISCIE ze PEWNE intersy mozna z Rosja robic-tak jak kreujemy kontraktami z USA czy Katarem alternatywe dla gazu z Rosji tak i gazem z Rosji pownnismy caly czas utrzymywac alternatywe dla Kataru czy LNG z USA ale to NIE oznacza blizszej wspolpracy z Rosja-po prostu nie ma takiej potrzeby.
    Pozatym Rosja(podobnie jak Niemcy,Chinczycy czy USA)czesto wykorzystuje kontakty biznesowe do uzyskiwania wplywow politycznych-PO CO nam wiecej rosyjskich wplywow politycznych w Polsce?
    Pewna skala biznesu z Rosja(mniej wiecje taka jak teraz albo nawet nieco mniejsza)-TAK bo to dywersyfikuje nasz gospdoarke ale WIEKSZA wspolpraca z Rosja NIE MA ZADNEGO SENSU(szczegolnie ze Rosja ma tendencje do “zakrecania kurka” panstwom z ktorymi sie sprzecza na rozne tematy).WIEKSZA wspolpraca z Rosja to OBECNIE NONSENS-jak Rosja zostanie WZGLEDNIE normalnym krajem chocby na wpolkapitalistycznym i na wpoldemokratycznym to wtedy i owszem ale obecnie nie ma to zadnego sensu-finansowo to nam nic nie da a przyniesie rozne zagrozenia polityczne.

    Piotr34

  12. P.S.Oczywiscie ze nas Zachod “dyma” gospodarczo.Tylko co ma Rosja z tym wspolnego i niby jak ma nas od tego “uratowac”?Rosja nas “dymala” przez 50 lat PRL-to bandzior nawet gorszy do zachodu.Jedyne co nas moze ratowac to pilnowanie wlasnego interesu-ale kiedy JAKIKOLWIEK rzad w PL zaczyna to robic to zaczyna sie krzyczec o “kompromitacji”,”polskim faszyzmie” oraz “27:0”.W zlym miejscu szukacie ratunku-ratunek jest we wlasciwej postawie politycznej i biznesowej a nie u ruskiego bandyty-ruski bandyta was nie obroni jakby co-on jak w 1939 sprzymierzy sie z bandydatmi z zachodu i ograbia was wspolnie do szczetu.

  13. Powiedźmy sobie szczerze, że Rosja to nie jest jakiś specjalny przyjaciel Polski, ale od dawna nam nie szkodzi. W Polsce sa znikome ilości rosyjskich firm, obrót z Rosja to margines, na poziomie Holandii, głównie kupujemy u nich nośniki energii i mamy z nimi deficyt handlowy. Z kolei Niemcy, to ogromna ilość niemieckich firm, dodatni z nimi bilans handlowy i ciągniete z Polski miliardy euro.
    Jednym słowem – Rosja jeszcze długo nam nie zagrozi, natomiast Niemcy zżerają nasza substancje gospodarcza i społeczna.
    Wiele osób może nie wie, ale w Rosji mieszka coś ok 100tyś Polaków, a na Białorusi coś ok 1200tyś. Czy ktoś słyszał o zabieraniu tam dzieci Polakom, a to jest standardem w Niemczech. Tautońskie wzorce są tam ciągle żywe. To Niemcy sa zagrożeniem i wielu innych tzw. “przyjaciół” co mieliśmy okazję poczuć w postaci żydowskich oskarżeń, elegancko wspieranych przez elementy amerykańskie.

    Boże chroń nas od takich przyjaciół , bo z wrogami to sobie poradzimy

  14. @HansKloss
    obrót z Rosja to margines, na poziomie Holandii, głównie kupujemy u nich nośniki energii i mamy z nimi deficyt handlowy. Z kolei Niemcy, to ogromna ilość niemieckich firm, dodatni z nimi bilans handlowy (..) Rosja jeszcze długo nam nie zagrozi, natomiast Niemcy zżerają nasza substancje gospodarcza i społeczna.

    Hans – nieźle Ci już “odwaliło”. Niemcy “zżerają naszą substancję gospodarczą” bo są wielkim rynkiem zbytu dla wytworzonych w Polsce produktów (mamy z nimi >50 mld zł nadwyżki handlowej)?
    Serio?

  15. @Pierwien
    Zaprzyjaźniony zachód dyma nas gospodarczo i politycznie aż miło.
    O tym w niemiecki mediach polskojęzycznych albo gównie wyborczym nie piszą.
    Mamy za to narrację o tym jak to dużo zawdzięczamy zachodowi.

    A jakieś konkrety na czym to gospodarcze dymanie polega? Bo Polska ma porządne nadwyżki handlowe z prawie wszystkimi państwami “Zachodu” (patrz: http://slomski.us/wp-content/uploads/2017/02/OECD20.png ). Z eksportu do tamtych krajów wpływają do kieszeni Polaków, polskich firm i polskiego budżetu konkretne spore pieniądze.
    Oczywiście “Zachód” nie kupuje tych polskich produktów “z dobrego serca”, po prostu ten interes opłaca się obu stronom, tylko w takim razie to nie żadne “dymanie”: to identyczna sytuacja jak kupno pietruszki w warzywniaku: klient ma pieniądze, ale bardzie niż pieniędzy potrzebuje pietruszki, a właściciel warzywniaka ma pietruszkę, ale bardziej niż pietruszki potrzebuje pieniedzy – no i dochodzi do wymiany po której obydwaj dostają to czego potrzebują bardziej (choć tracą to czego potrzebują mniej).

  16. Zeby zakonczyc ten temat z mojej strony powiem tak.
    Rozni ludzie nawoluja to wspolpracy z Rosja choc historia pokazuje ze w skali kraju NIE MOZNA wyjsc na tym dobrze(to ze jakies pojedyczne kanalie na tym sie podorabialy to inna sprawa-szmalcownicy tez “robili kase” w “interesach” z Gestapo).
    Historia pokazuje ze KAZDY kraj potrzebuje sojusznikow ktorzy bede naszego wroga przeciwnikami oraz bede go w rozny sposob oslabiac.
    Takze Polska potrzebuje wiec sojusznikow ktorzy poprzez rozne sankcje i gry geopolityczne bede Rosje(czy drugiego wroga Niemcy)oslabiac-i tu obecne sankcje tzw.Zachodu na Rosje sa dla nas DAREM Z NIEBIOS.
    To dar z niebios bo przy uzyciu obcych sil i srodkow PODKOPUJE sile Rosji jednoczesnie NIE prowadzac do otwartej konfrontacji(bo taka oczywiscie bylaby dla nas bardzo kosztowna a moze i katastrofalna).To taka szpila od mnie dla roznych “cynikow” ktorzy lubia “zamykac dyskusje”(blokuja komentarze na swoim blogu)-wy NIE rozumiecie roznicy miedzy ZIMNA WOJNA Zachod vs Rosja(ktora jest dla nas korzystna)a otwarta konfrontacja(ktora oczywiscie nie lezy w naszym interesie bo to my bedziemy polem bitwy wiec nalezy jej unikac)-tymczasem “cynikow” tak strach i chciwosc zaslepiaja iz nie widza(a moze NIE CHCA WIDZIEC)tej podstawowej roznicy-WOJNA z Rosja-NIE,ZIMNA WOJNA,”podduszenie” i oslebienie Rosji-TAK-to nasz oczywisty strategiczny interes.Jak ktos po 40 latach Zimnej Wojny w drugiej polowie XX wieku nadal nie rozumie na czym owa zimna wojna polega i czym sie rozni od zbrojnej konfrontacji to taki ktos zwyczajnie nie powienien sie na tematy geopolityczne wypowiadac.

    P.S.A ze zachodowi nie mozna wierzyc bo to banda zlodziei i juz trzeba szukac innych mozliwosci(chocby w Chinach)to jeszcze inna sprawa i takze zupelnie oczywista(choc chyba tez nie dla wszystkich bo widze ze sa i tacy co by sie za sojusz z Waszyngtonem dali pokroic-tez pewnie maja w tym osobisty interes sprzedawczyki).

    Piotr34

  17. Piotr34: Zostałeś wprowadzony w błąd co do cen gazu. Ceny porównał w 2017 r. choćby A. Szczęśniak http://www.szczesniak.pl/aap Gdyby gaz amerykański był tańszy to byłby masowo sprowadzany i kupowany w Europie a tak nie jest. Z zestawienia wynika, że jest bardzo tani w USA w momencie zakupu. Po skropleniu i transporcie jest o ok. 70% droższy.

    O tym, czy opłaca się robić biznes z Rosjanami, powinni decydować przedsiębiorcy i konsumenci tak samo jak decydują czy się opłaca ze Słowakami, Ukraińcami, Białorusinami.

    Polska nie ma żadnego interesu aby prowadzić politykę proamerykańską albo proukraińską, naszym własnym kosztem.

  18. @HansKloss,@xxx
    Choc to zadnym nie bedzie zaskoczeniem to tu sie z Hansem zgodze-uwazam iz obecnie NIemcy sa dla nas grozniejsze niz Rosja.Rosja jest zbiedniala i izolowana-wystarczy tlyko porzadna lustracja i 99% ruskiej agentury idzie na bruk.To plus dywersyfikacja zrodel energi(co juz sie robi)i Rosja nam niegrozna.Jedyne zagrozenie ze strony Rosji to zagrozenie militarne ale nie jest ono zbyt prawdopodobne(chocby dlatego ze Rosja ma nadciagajace klopty na granicach z Turcja i Chinami)-oczywiscie Polska powinna dazyc do posiadania arsnealu bomb A(gowniany Bangladesz do tego dazy a dziadowksi Pakistan juz ma to dlaczego nie my?).
    Natomiast fakt ze obecnie Niemcy sa naszym najwiekszym partnerem handlowym nie zmienia faktu iz jest to zaleznosc kolonialna-my robimy polprodukty a oni jest lacza,ometkowuja i zarabiaja na nich kase-przy czym NIE jest to przypadek-Niemcy wlozyli ogromny wysilek i kase aby tak wlasnie wygladaly nasze stosunki ekonomiczne-Niemcy przeprowadzily w stosunku do Polski agresje ekonomiczna(a do pewnego stopnia takze polityczna)-to ze teraz wlaczyli resztki naszej ekonomii w swoje imperium jako poddostawcow niczego tu nie zmienia.
    Zeby byla jasnosc-ja od Rosji oczekuje tylkoJEDNEGO:zeby sie od nas odwalila.Ale od Niemiec oczekuje znacznie wiecej:NA POCZATEK 1 biliona usd za straty w IIWS-a jak nie dadza to uwazam ze kiedy przyjdzie czas na niemiecki kalifat to powinnismy sobie wziac zbrojnie(nie po to moi dziadowie i pradziadowie tyrali zeby na ich pracy zyli jak paczaki w masle niemieccy rasisci albo islamisci).”Oszolomskie”?-coz jesli upominanie sie o zrabowane przez najezdzce majatki i naprawienie krzywd jest “oszolomskie” to i owszem jestem oszolomem-nie przeszkadza mi ta opinia/etykieta(a w sumie to wrecz mam ja gdzies).

    Piotr34

  19. Kto jest więcej autorytetem wystarczającym i dlaczego A. Merkel się bije o Nord Stream 2 a nie bije o amerykański/katarski/norweski gaz?

  20. @Chl

    Nie obraz sie ale NIGDY nie sledziles watku Nordstream 2 na powaznie.

    1.Z samych Niemiec plynie duzo glosow ze NS2 jest nieoplacalny i najlepiej byloby z niego zrezygnowac.Nawet poczatkowo mial sie oplacac ale sie “walneli” sie w kalkulacjach i jednak NIGDY sie oplacal nie bedzie.Jak Polska zaczela mowic o reparacjach od Niemiec to po cichu padaly ze strony NIemiec propozycje ze oni projekt NS2 skasuja ale w zamian my mamy zrezygnowac z reparacji-nasi sie nie zgodzili(bo to zwyczajnie kiepski biznes bylby).
    2.Zasadniczo Niemcy NIE WALCZA specjalnie o gaz z Kataru czy USA a to z tego powodu ze oni swoje zrodla gazu i ropy juz dawno ZDYWERSYFIKOWALI!!!Niemcy maja z importu okolo 70% surowcow energetycznych z czego kupuja w Rosji niecale 40% gazu,35% ropy i 28% wegla-reszte kupuja gdzie indziej-reasumujac surowce energtyczne z Rosji to okolo 25% niemiekciego zuzycia.Reszta jest z innych zrodel-czyli niemieckie zrodla sa ZDYWERSYFIKOWANE.
    Polska sprowadza jakies 70% surowcow energetycnzych z czego jeszcze do niedawna 90% bylo z Rosji-mowiac brutalnie RUSCY “TRZYMALI NAS ZA JAJA”.Teraz DZIEKI kontraktom z Katarem,USA i Norwegia import z Rosji to “tlyko” 70%-czyli ciagle jeszcze za duzo i ciagle procentowo prawie TRZY RAZY wiecej niz w Niemczech.

    3.Poza tym Niemcy kupuja sporo gazu od Rosjia na handel-sprzedajac gdzie sie da-dla Niemiec to biznes a dla takiej Francji czy Wloch to JEST dywersyfikacja wiec oni takze projekt NS2 popieraja.Dla nich NS2 to dywersyfikacja ale dla nas nie.Tylko ze jak juz napisalem zle skalkulowali koszty i to nie bedzie zaden biznes tlyko topienie pieniedzy-niech topia kase calymi miliardami-dla nas dopoki nie mielismy gazoportu NS2 mogl byc grozny ale za 2-3 to bedzie projekt bez znaczenia-niech sie Ukraina martwi(a jak chca naszego poparcia to musza dobrze zaplacic).

    P.S.Cena gazu u Szczesniaka jest nieprawdziwa-kiedys ten jego wpis czytalem i nawet mu uwierzylem ale ostatnio nieco “z przypadku” poszukalem na branzowych stronach.Uzyj Googla po angielsku a znajdziesz NIE KALKULACJE tylko KONKRETNA cene na stronach branzowych-cena jest 240 za m3-dosc ciezko znalezc i bedziesz musial sie naszukac ale znajdziesz.Poza tym ZROZUM WRESZCIE-NIE sama cena jest najwazniejsza-liczy sie DYWERSYFIKACJA-po to kupjemy gaz w Katarze czy USA-nie dla lepszej/gorszej ceny(choc oczywiscie dobrze byloby jakby byla nizsza)tylko dla DYWERSYFIKACJI aby odciac ruskim mozliwosc zakrecania kurka.Powiem WPROST-nawet gdybysmy placili za katarski/amerykanksi gaz wiecej niz za ruski to byloby to warte-na szczescie placimy mniej.

    Piotr34

  21. @Piotr34: Widzę, że odkryłeś Petersona. Wogóle polecam się zainteresować jego wykładami 😉 Szalenie ciekawe i jednocześnie dają wgląd w diagnozę współczesnego społeczeństwa oraz problemów z jakimi się boryka i będzie borykać

  22. @Piotr34
    “1.Za gaz LNG z USA placimy 240 dolarow za m3(notabene czesc tego gazu sprzedajamy Ukrainie ostatnio za 278 usd za m3).Cena gazu z Rosji to “wielka tajemnica” ale z roznych przeciekow wynika iz jest ona ponad 300 usd za m3-”

    Wygląda na to,że piszesz wierutne bzdury a pouczasz innych. Powyższe ceny mogą dotyczyć 100m3, a nie za m3, to jednak “drobna” różnica

  23. PawelW: Artykuł faktycznie ciekawy.

    Odnośnie ceny gazu USA, według dostępnych źródeł ceny zostały utajnione. Analiza A. Szczęśniaka wydaje się sensowna – do wyjściowej dodane zostały koszty skroplenia i transportu. Cynik kiedyś analizował cenę gazu katarskiego, który kupujemy i wyszło ,że jest około trzy razy droższy niż rosyjski. https://dwagrosze.com/2015/10/gazoport-w-swinoujsciu/ Osobiście jestem za tym, że rusofobowie mogli kupować gaz amerykański/katarski po cenach adekwatnych do zakupu.

  24. @Piotr34
    Natomiast fakt ze obecnie Niemcy sa naszym najwiekszym partnerem handlowym nie zmienia faktu iz jest to zaleznosc kolonialna-my robimy polprodukty a oni jest lacza,ometkowuja i zarabiaja na nich kase
    Przecież to tak nie działa. Kasa płynie do wszystkich uczestników łańcucha wartości dodanej.
    * Płynie do niemieckiego producenta samochodu.
    * Płynie do polskiego producenta foteli zainstalowanych w tym samochodzie.
    * i płynie do np. ukraińskiego producenta śrubek i drutu znajdujących się w tym fotelu
    … z reguły oczywiście im bliżej początku łańcucha tym więcej kasy tam płynie.
    Ale też oczywiście im bliżej początku tym znaleźć się tam trudniej.
    Gdyby ten ukraiński producent śrubek i drutu potrafił zrobić fotele, które niemieccy producenci uznaliby za wystarczająco dobre by instalować je w ich autach to by je robił, ale nie potrafi, więc robi śrubki i drut a fotele robi producent polski, bo on takie zrobić potrafi.
    To nie ma żadnego związku z “zależnością kolonialną”.

    -przy czym NIE jest to przypadek-Niemcy wlozyli ogromny wysilek i kase aby tak wlasnie wygladaly nasze stosunki ekonomiczne-Niemcy przeprowadzily w stosunku.

    j.w.: Łańcuchy tworzenia wartości dodatnej powstają samoistnie – w oparciu o to kto co ma i kto co potrafi, a kto czego nie.

  25. @xxx: ” j.w.: Łańcuchy tworzenia wartości dodatnej powstają samoistnie – w oparciu o to kto co ma i kto co potrafi, a kto czego nie.”

    Absolutnie nie! Są to zawsze bardzo dokładnie przemyślane decyzje strategiczne. I często wybiera się nie tego kto już coś umie, ale się tworzy u kogoś innego alternatywę OD ZERA, aby mieć później większe pole manewru pomiędzy kilkoma dostawcami – a ich trzyma się zależnością za jaja. Wiem, bo sam od lat uczestnicze w projektach mających za zadnaie m.in. wybór partnerów w naszym łańcuchu tworzenia wartości dodatnej i w kwesti ważnych podzespołów ZAWSZE tak to się odbywa. Dlatego Polska odpowiada za ok 3% niemieckiego importu, ale dla polski to jest pozycja ok 30% eksportu. Jesteśmy od Niemiec strategicznie zależni, Niemcy od nas nie i to jest, jak słusznie pisze Piotr34, wynik przemyślanej i realizowanej od lat przez Niemców strategii.

    Zadałem Ci na tym formu w kilku już miejscach pytanie abyś w rzeczowy sposób wyjaśnił, jak Twoja teoria o PKB wyjaśni pewne zjawiska gospodarcze, i jak dotąd nie podniosłeś rękawicy:
    Tutaj:
    http://slomski.us/2018/02/20/agonia-wenezueli/#comment-73211
    i tutaj:
    http://slomski.us/2018/02/20/agonia-wenezueli/#comment-73431

    Bo coraz bardziej mi się wydaje, że ze swoją teorią o PKB jesteś zwykłym trollem dławiącym rzeczową dyskusję o rzeczywistości. 🙂

  26. Chl: Zarówno w przypadku Szczęśniaka jak i Cynika, jak i np. Michalkiewicza i wielu innych, których swego czasu sam dużo czytałem, słuchałem i brałem to co przekazują jako rzeczowe i prawdziwe, zalecałbym daleko posuniętą ostrożność w ocenie przekazywanych przez nich informacji. Zbyt wiele razy znalazłem nieprawdziwe informacje, które wskazywały, że albo ktoś im wciska bzdury a oni je bezmyślnie dalej przekazują, albo umyślnie pod przykrywką paru poprawnych informacji szerzą kłamliwą dezinformację. Jak jest naprawdę, nie wiem, po prostu nie mam ochoty szukać kilku zdrowych ziaren w zalewie plew.

    Co do rusofobii, rusofilli… dlaczego sam nie weżmiesz cysterny i nie pojedziesz do Rosjan kupić od nich tego taniego gazu? 🙂

    Prawie każdy dolar płacony Rosjanom idzie następnie na produkcje zagrożenia u naszych granic i w efekcie kosztuje nas więcej, bo musimy nasze siły zbrojne odpowiednio wposażyć… potrafisz mi powiedzieć, co jest w sumie dla nas zdrowszą sytuacją? Uzależnienie i trzymanie za jaja przez obcy podmiot polityczny czy jednak pewna doza niezależności?

  27. PW: Doza niezależności polega na posiadaniu hubu, aby móc blefować że z powodu wrodzonej rusofobii możemy zawsze kupić drogi i nieefektywny gaz USA/norweski/katarski i zbic cenę Rosja.

    Jeszcze większa byłaby gdybyśmy się uniezależnili od tranzytu przez Ukrainę i zgodzili na Nord Stream 1/2 przez Polskę zamiast przez Bałtyk. Raz że uniezależnienie od niepewnej Ukrainy, dwa lepsza pozycja wobec Rosji i Niemiec jako kraju tranzytowego. Tyle że ówczesny rząd jak i obecny woli realizować politykę proukraińską zamiast propolskiej.

    PS: Zastanawiałem się właśnie kto pierwszy wyskoczy z tradycyjnym zarzutem o bycie ruskim agentem. 🙂

  28. Przeczytaj pare ostatnich wpisow i sam sie posmiej. Fajny jest ten test, ze to nie Putin zabija w Londynie, a VX mozne kazdy chemik zrobic.

    To mi przypomina wypowiedz Putina, ze sprzet ‘separatystow’ mozna kupic w kazdym sklepie z demobilu. Identyczna narracja.

  29. Zielone ludziki na Krymie są razczej faktem, jednak broni jądrowej w Iraku jakoś nie udało się do dziś znaleźć…

    Jeśli Rosja otruła Skripala, nie wiedzieć czemu nie mogąc zaczekać na zakończenie Mundialu, to co z tego miałoby wynikać dla Polski? No chyba że coś utargowaliśmy od UK za te pełne pogardy wystąpienia? Tylko co?

  30. @PawelW
    Absolutnie nie! Są to zawsze bardzo dokładnie przemyślane decyzje strategiczne.
    A czy ja mówię, że nie są? Ale są decyzje określonych podmiotów godpodarczych, a nie władz. Jak pisałem, że “Wiedźmin” powstał samoistnie, to nie chodziło mi przecież o to, że ktoś wklepał przypadkowy ciąg znaków do komputera i okazło się, że ten przypadkowy ciąg to kod “Wiedźmina”, tylko że prywatna firma podjęła dokładnie przemyślaną decyzję strategiczną, że tak grę zrobi – bez inicjatywy ze strony władz państwowych, ani nawet pytania tych władz co o tej decyzji myślą.

    I często wybiera się nie tego kto już coś umie, ale się tworzy u kogoś innego alternatywę OD ZERA
    Jakby dało się naprawdę od zera to by produkowali w jakimś Bangladeszu albo Burkina Faso, w ogóle gdzieś w tych 80 procentach świata, w których płace są niższe niż w Polsce.

    a ich trzyma się zależnością za jaja
    “trzyma się” tak samo jak miekszkańcy dzielnicy trzymają za jaja właścicieli pizzerii znajdujących się w niej. W każdej chwili mogą niby przestać u któregoś kupować.

    Dlatego Polska odpowiada za ok 3% niemieckiego importu, ale dla polski to jest pozycja ok 30% eksportu. Jesteśmy od Niemiec strategicznie zależni, Niemcy od nas nie i to jest, jak słusznie pisze Piotr34, wynik przemyślanej i realizowanej od lat przez Niemców strategii.
    To jest wynik
    * tego co mają i umieją Niemcy (zrobić np. dobrze sprzedające się na całym świecie samochody)
    * tego co mają i umieją Polacy (zrobić np. na tyle dobre siedzenia do tych samochodów, że samochody z takimi siedzeniami nie będą uznawane na całym świecie za buble tylko za samochody z porządnymi siedzeniami, albo w sensownie krótkim czasie nauczyć się je robić – a propos tego Twojego OD ZERA)
    * tego czego nie mają Niemcy (tanich robotników)
    * i tego czego nie mają Polacy (umiejętności zrobienia dobrze sprzedających się na świecie samochodów)
    I szefostwo np. jakiegoś koncernu samochodowego takie okoliczności zastaje i podejmuje w związku z zastanymi okolicznościami decyzję, że te i te części lepiej mieć robione w Polsce.

    Zadałem Ci na tym formu w kilku już miejscach pytanie abyś w rzeczowy sposób wyjaśnił, jak Twoja teoria o PKB wyjaśni pewne zjawiska gospodarcze, i jak dotąd nie podniosłeś rękawicy
    Prawdę mówiąc to władowałem się w kilka dyskusji (w tym całkiem bez sensu na blogu bogaty.men , gdzie ja się okazało są głównie kłamstwa i cenzura), a do tego jestem w toku pisania kolejnego anty-Szczęśniakowego artykułu (i znów mi to idzie jak krew z nosa) – te http://slomski.us/author/morris/ tu opublikowane są mojego autorstwa, jakbyś nie wiedział. I po prostu na Ciebie nie mam czasu. Po tym artykule anty-Szczęśniakowym będę go pewnie dopiero miał.

  31. Trochę tych analogii jest to nie jest może wszystko to samo ale jakieś podobieństwo jednak jest.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *