Wysiękowe zapalenie ucha środkowego

Co do zasady jestem stanowczym przeciwnikiem wszelkich altmedów czy stop-nopów. W większości kręcą się tam ludzie, którzy nie mają wyrobionego aparatu poznawczego i nie są w stanie zweryfikować prezentowanych im informacji, czyli zwyczajnie odróżnić prawdę od kłamstwa. Są ludzie nauczeni myślenia magicznego i nie nauczeni myślenia naukowego. Jest też dużo desperatów, którym nie jest w stanie pomóc medycyna. Na tym wszystkim, jak muchy na końskim nawozie, żerują cyniczni oszuści oraz ludzie chorzy psychicznie “widzący kolory i przekazujący energię”.

Mamy 21 wiek, a wciąż niestety jest wiele przypadków, w których medycyna rozczarowuje. Wiele chorób ma “niejasną etiologie”, czyli nie wiadomo skąd się biorą, jak choćby schizofrenia.  Artykuł z wiki może być przykładem jak napisać bełkotliwy materiał, który może wytłumaczyć wszystkie empiryczne obserwacje. Oto dowiadujemy się, że “czynniki genetyczne w połączeniu ze środowiskowymi są ważnymi czynnikami etiologicznymi schizofrenii”. Ale jakie konkretnie czynniki genetyczne i jakie czynniki środowiskowe? Można napisać, że “przyczyną większości zgonów są czynniki genetyczne w połączeniu ze środowiskowymi” i mielibyśmy całkowitą rację. To czynniki genetyczne sprawiają, że nie żyjemy 200 lat jak żółwie, a prawie każdy Polak umiera wcześniej ze względu na smog w powietrzu i zanieczyszczenie jedzenia i wody. Prawda jest taka, że współczesna medycyna nie ma wiele większego pojęcia o schizofrenii niż 100 lat temu.

Przykłady można mnożyć.

Pamiętacie Barrego Marshalla? Postawił tezę, że choroba wrzodowa jest spowodowana infekcją bakteryjną, był wyśmiewany, bo przecież w tak kwaśnym środowisku bakterie nie mogą żyć. Nie-mo-żli-we. W końcu sam siebie specjalnie zakaził Helicobacter pylori i udowodnił swoją rację.

A Augusto i Michaela Odone? Ich dziecku zdiagnozowano chorobę generyczną o nazwie adrenoleukodystrofia. Lekarze upierali się, że na tą chorobę nie ma lekarstwa. Tymczasem okazało się, że rodzice stworzyli preparat ratujący życie, znacząco je przedłużający. Dziś Olej Lorenza to uznany lek.

Tu jest fenomenalny wpis o problemach z łękotkami. Autor musiał sam odkryć przyczynę swoich problemów, ponieważ nie był w stanie uzyskać takiej informacji u żadnego z lekarzy. Facet spoza branży medycznej musiał sam stać się medykiem, żeby zrozumieć co się dzieje z jego kolanami.

Okazało się, że sam znalazłem się w takiej sytuacji. Nabawiłem się bowiem dość rzadkiej w moim wieku choroby o nazwie wysiękowe zapalenie ucha środkowego. W uchu środkowym, za błoną bębenkową, zebrał się płyn, który z powodu dużej lepkości (potocznie: kleistości) nie mógł się wydostać przez trąbkę Eustachiusza do gardła. Zabawne są objawy – przy poruszaniu głową na boki ma się wrażenie, że w uchu jest woda. I jest – tylko, że w środku.

Leczenie polega na podaniu całego koktajlu leków. Podaje się środki zmniejszające obrzęk błony śluzowej, leki wykrztuśne, mukolityczne (dla obniżenia produkcji śluzu) oraz przeciwhistaminowe. Gdy to nie pomaga to kolejnym krokiem jest interwencja chirurgiczna. Robi się otwór w błonie bębenkowej, w który zakłada się dren. Nie jest to ani miłe, ani tanie, ani obojętne dla zdrowia. A nieleczona choroba prowadzi do uszkodzenia ucha i problemów ze słuchem.

Zacząłem myśleć jakie są możliwe metody rozwiązania problemu. Wyobraziłem sobie ucho wewnętrzne wypełnione gazem i cieczą. Zdałem sobie sprawę, że gaz ma tą cechę, że rozszerza się wraz ze spadkiem ciśnienia (a ciecz nie). Gdy gaz w uchu zmienia objętość to ciśnienie wyrównuje się przez trąbkę Eustachiusza, która właśnie po to jest. Taka sytuacja ma miejsce w windzie, w samolocie, w czasie zmiany pogody, w komorze hiperbarycznej, etc.

Wyobraziłem sobie taką sytuację, że znajduję się w środowisku o spadającym ciśnieniu, na przykład w samolocie. Pęcherzyk powietrza zwiększy swoją objętość i wypchnie znajdujący się pod nim płyn przez trąbkę Eustachiusza. Można powiedzieć, że ciśnienie pokona lepkość cieczy. Działa to trochę jak syfon do wody sodowej, w którym też gaz wypycha ciecz.

Po tygodniu słuchania przelewającej się “wody” wsiadłem do samolotu by empirycznie przetestować przyjęte założenia. Przechyliłem głowę do takiej pozycji, w jakiej wyobrażałem sobie, że ujście do trąbki Eustachiusza będzie w najniższym miejscu, aby cała ciecz została wypchnięta. I gdy samolot osiągnął wysokość przelotową i ciśnienie osiągnęło wartość odpowiadającą wysokość 2500 mnp – okazało się, że ciecz została usunięta z ucha.

Tak oto w prosty sposób udało mi się uniknąć spożycia ze stu tabletek lub/i robienia dziury w błonie bębenkowej, nie mówiąc o wydaniu okrągłej sumki. Szkoda, że żaden lekarz mi tego nie podpowiedział i nie znalazłem w necie tego rozwiązania. I zacząłem się zastanawiać, ile jeszcze chorób da się wyleczyć w tak prosty sposób, nieznany szerokiej publice.

Share This Post

26 thoughts on “Wysiękowe zapalenie ucha środkowego

  1. Well done! Tak właśne powinni myśleć lekarze, ale medycyna: Robimy test i podajemy odpowiedni lek. Zabija myślenie i eksprymentowanie.
    Ale co do akurat stop-nop, to sę Mylisz. Tam są głównie ludzie, których dziecko miało ciężkie powikłania po szczepieniu i nie chcą szczepić dalej (lub następnego dziecka), nie dziwota. Korzystając z okazji, Życzę Szczęsliwego Nowego Roku i stu lat blogowania w zdrowiu!

  2. Dobrze, że przeszło trąbką, bo “wyobrażam sobie jak czuł się ten rozprężający się gaz” i że mogło być mu obojętne, czy wypchnie ciecz trąbką, by mieć więcej miejsca dla siebie, czy rozerwie błonę, jeśli ciecz okaże się zbyt kleista.

  3. Doxa! W pełni się zgadzam z Tobą. Postąpiłeś jak pewien Australijczyk o nazwisku Alexander w XIX wieku. Chciał uprawiać zawód aktora, ale zanikał mu głos. On zaczął analizować ten stan i doszedł do wniosku , że to złe nawyki, które go usztywniały. Alexander opisał to i … stał się sławny jako autor pewnej metody. To tak w skrócie, – ale ja trafiwszy w internecie na metodę Alexandra stwierdziłem, że ja stosuję tę metodę od szeregu lat. Trzeba przeprowadzić analizę i poznać przyczyny. Tym sposobem – gryzę orzechy mając 71 lat, nie garbię się, nie łapią mnie już kurcze nóg w nocy. Chciałbym to przedstawić w mowie 13.01. w TEDx Warsaw. Trzeba przeanalizować przyczyny i spróbować znaleźć metodę. Też nie korzystałem z porad lekarza. Co mam robić powiedział mi wewnętrzny głos, no oczywiście korzystałem jak Ty z Internetu. Pozdrawiam Ciebie serdeczne. To o czym napisałeś opisał pan Alexander, no-on nie miał internetu, więc miał trudniej… 🙂

  4. Lekarz ma procedury, ubezpieczyciela, jest związany prawem i całą masę innych spraw na głowie. Po co ma się męczyć i myśleć kilka dni nad takim przypadkiem, kiedy za progiem czekają dziesiątki chorych z łatwymi do wyleczenia schorzeniami…

  5. Kiedyś w podobny sposób pozbyłem się wydzieliny z zatok. Ale jak napisał Łukasz, Twój eksperyment był ryzykowny bo płyn mógł znaleźć inne ujście niż trąbka.

  6. „był ryzykowny” a chodzenia do lekarza jest nie ryzykowne, są tam sami fachowcy i mają komputery przepowiadające przyszłość, dlatego lekarz zawsze wie co przepisuje i dobrze radzi? I oczywiście gratuluje autorowi odwagi, własne zdrowie w własnych rękach, tchórze niech idą do lekarzy.

  7. Co to znaczy, ze nie uwierzyl? Nie sposob negowac faktu, ze bitcoin istnieje jako byt. Co wiecej, spora czesc mojego biznesu jest oparta o btc. Nie wierze tylko w to, ze cena sie utrzyma.

  8. A mnie 15 lat wyleczono temu przez fitoterapeute z padaczki . do dziś jej nie mam
    A lekarze kazali mi do końca życia jeść prochy i twierdzili że padaczka jest nie uleczalna.

  9. Wypowiem się na temat organizacji stopnop – walczy o wolność wyboru. To rodzice powinni decydować, ponieważ to oni biorą odpowiedzialność, jeśli bedzie poważne powikłanie. A to jakie są powikłania niestety nikt nie informuje. A są począwszy od błachych po bardzo poważne.

  10. To fakt, cena BTC się raczej nie utrzyma – dlatego BTC jako inwestycję HODL sobie na razie odpuściłem i zajmuję się innymi krypto, które mają większą szansę na sukces. Pozdrawiam

  11. @obiektywnie
    Wypowiem się na temat organizacji stopnop – walczy o wolność wyboru. To rodzice powinni decydować, ponieważ to oni biorą odpowiedzialność, jeśli bedzie poważne powikłanie.
    Biorą dokładnie w takim samym stopniu jak za obrażenia spowodowane zapięciem dziecku pasów w samochodzie.
    Wolność szczepienia/nieszczepienia dzieci to identyczny problem jak wolność zapinania/niezapinania dziecku pasów przecież:
    – jest parę rzędów wielkości bardziej prawdopodobne, że dzięki zapiętym pasom dziecko uniknie obrażeń, niż że ich uniknie dzięki niezapiętym

  12. Po terapii samolotowej już nikt nie będzie mógł powiedzieć, że Doxa jest głuchy na argumenty!

  13. Koszarowy kawał mi sie przypomniał w związku z tekstem:

    – Szeregowy Kowalski! Dlaczego nie byliście na poligonie?
    – Miałem zapalenie ucha środkowego, obywatelu sierżancie!
    – Kowalski! Co wy mnie tu pie…licie!? Co? Ucho wam się zapaliło?
    Zapamiętajcie Kowalski! Nie ma ucha środkowego! Jest tylko ucho lewe i ucho prawe!

  14. @Doxa
    Nie sposob negowac faktu, ze bitcoin istnieje jako byt

    Otóż akurat można to negować.
    Bo czy istnieje Królewna Śnieżka? Jak najbardziej można negować jej istnienie. A bitcoin to przecież byt bardzo podobnego typu.

    … co oczywiście nie zmienia faktu że na Królewnie Śnieżce można zarobić (albo stracić), czego dowiódł choćby Disney.

  15. @obiektywnie Minister Zdrowia w końcu wskazał palcem organy odpowiedzialne za powikłania poszczepienne i że podobno jakieś nowe procedury są, które mają ułatwić szybsze odszkodowania za nopy, a wskazał firmy wprowadzające szczepki na rynek (LG, GSK, BIOMED). Napisałem pisma do tych firm i wygląda na to, że Minister Zdrowia nie ma pojęcia co plecie, firmy te zwalają wszystko na lekarzy, no i zaznaczają że postępowanie odszkodowawcze jest skomplikowane i zależy od różnych podmiotów. Więc prawo wolność wyboru musi być oraz świadomość decyzji musi zależeć od rodzica, bo tak czy siak rodzic ponosi całą odpowiedzialność, a Minister zdrowia pisze bajki.

  16. Myślenie boli dlatego większość ludzi to “Owieczki” które trzeba prowadzić kościół zna tę prawdę od tysiącleci i skrzętnie wykorzystuje.
    Lubię czytać bloga Pana Przemka właśnie za to że myśli samodzielnie .
    /Też Przemek 🙂 – pozdrawiam

  17. Opisany problem jest bardziej globalny niż autor to we wpisie przywołuje do środowiska lekarzy. Żyjemy w bardzo skomplikowanych czasach. Oczekujemy od naszego samochodowego mechanika wyników i precyzji jak od zespołu inżynierów obsługujących program Apollo. Oczekujemy tego w dużej mierze dlatego, że wielu z nas potrafi bardzo dużo. Co to jest za problem dzisiaj samemu wymienić matrycę w laptopie? Wygooglować z jakiego materiału klamki w drzwiach są najbardziej bakteriobójcze? Znaleźć ten jeden zepsuty zaworek w pralce po przeczytaniu 15 stron wpisów na “elektrodzie”? Ucho odetkać przy użyciu samolotu? Aczkolwiek trudno oczekiwać od sprzedawcy w markecie budowlanym zaproponowania drzwi z klamką z ze zwykłej miedzi zabijającą 99% wirusa grypy po 4 h. Ba… trudno oczekiwać tego od zarządcy szpitala chorób zakaźnych po nieśmiałym apelu kilku lekarzy (true story). Ludzie po prostu są już na skraju ogarniania poziomu skomplikowania tego świata i przechodzą na myślenie magiczne – bardziej energooszczędne. Można winić system edukacji, ale system edukacji tworzą ci sami ludzie, którzy są jego produktem więc tutaj bym jakiś niebotycznych oczekiwań nie miał… Z kolei ludzie którzy z powodzeniem ogarniają obecny poziom skomplikowania skupiają się na problemach szybkich i przyjemnych. Jestem ciekaw czy zna ktoś dobrze zarabiającego dentystę (w porównaniu do średniej dentystów), który leczy dzieci? Dzieci się nie leczy, bo są problematyczne (płaczą i gryzą). Nawet po stronie premium taki brak zaangażowania jest widoczny, gdzie implant staje się lekarstwem na wszystko, a walka o prawdziwego zęba szybko jest poddawana. Jestem ciekaw jaka jest opinia autora odnośnie przyszłości komplikującego się eksponencjalne świata i jak w tym świecie funkcjonować. Ja się poddałem i za jedyną słuszną drogę uznałem “umiesz liczyć licz na siebie”. Buduje doświadczenie w danej tematyce co najmniej za poziom dołka na krzywej poniżej: https://i.imgur.com/jbo2gy5.jpg i ostrożnie rozwiązuje swoje problemy sam. Tylko czy faktycznie ściąganie sobie szwów samemu obcinaczką do paznokci w trakcie czekania w nieskończenie długiej kolejce na kontrolę chirurga na której zabieg ten miał się odbyć to faktycznie jest jedyna droga?

  18. xxx jak mozesz porownywac calkiem odmienne rzeczy?
    Czy prawidlowe zapiecie pasow powoduje smierc w jezdzie bezkolizyjnej? Albo regres rozwojowy?
    Wolnosc wyboru powinna byc z tego powodu bo mowa o powaznych uszczerbkach na zdrowiu oraz slabszym rozwoju intelektualnym mogacym utrzymywac sie do konca zycia.

  19. @obektywnie
    xxx jak mozesz porownywac calkiem odmienne rzeczy?
    Nie są odmienne. To praktycznie ten sam problem.
    “Czy prawidlowe zapiecie pasow powoduje smierc w jezdzie bezkolizyjnej? Albo regres rozwojowy?”
    Powoduje (w nielicznych przypadkach) przy kolizji.
    “Wolnosc wyboru powinna byc z tego powodu bo mowa o powaznych uszczerbkach na zdrowiu oraz slabszym rozwoju intelektualnym mogacym utrzymywac sie do konca zycia.”
    Acha… bo jest mowa i nic poza nią, bo żadne obserwacje i badania tej “mowy” nie potwierdzają. Po prostu istnieje niezerowa ilość ludzi, którzy daną rzecz mówią i w każdej kwestii, w której istnieje choć jedna osoba, która daną rzecz mówi to powinno być wszystko dozwolone (np. w zwiazku z faktem, że istnieją tacy którzy mówią, że kradzież jest OK, kradzież powinna być dozwolona)

    oraz slabszym rozwoju intelektualnym mogacym utrzymywac sie do konca zycia.

  20. Witam

    Najpierw pytania:

    Czy lekarz dzisiaj to sprzedawca produktow big farmy?
    Czy brak poszukiwania przyczyny choroby a ciagla walka z objawami ma sens?
    Czy macie choroby przewlekle i kupujecie leki?

    Od okolo 3 lat zglebiam temat przyczyn chorob, nie jest to latwe poniewaz przez lata nagromadzilo sie sporo stereotypow oraz nastapila silna zmiana objawow szczegolnie u dzieci.

    Wniosek jest jeden na poczatek.
    Zdrowie to zdrowe jelita zasiedlone odpowiednia flora bakteryjna, nie “cieknace”, oczyszane z toksyn, wchlaniajace potrzebne zwiazki a wydalajace szkodliwe.

    oczywiscie nie mozna zapomniec o:

    diecie – zmianie przyzwyczajen, zmianie podejscia do jedzenia
    jesc zywe pokarmy. zredukowac bialka zwierzece- nie zrezygnowac, odkwasic organizm
    znalezieniu jesli sa, alergii pokarmowych – eliminacja najczesciej produktow mlecznych i zawierajacych gluten/glifosad
    oczyszczenie z toksyn jelit ale tez innych organow czy tkanek.
    wprowadzenie do diety witamin czy suplementow dobranych do potrzeb a nie nachalnie reklamowanych
    soki, kiszonki, woda, odpowiednie laczenie pokarmow, posty

    I kolejne pytanie co powoduje uszkodzenie jelit/flory/odpornosci?

    sporo tego jest.

    zapraszam do dyskusji.

    Po tych trzech latach ciagle wiem ze malo wiem.

    pozdrawiam

    Mazon100

  21. xxx nic nie rozumiesz tu chodzi o zdrowie dzieci, ktore wychowuja rodzice i to oni na codzien sie nimi zajmuja. W razie powaznego uposledzenia to kto bieze odpowiedzialnosc – rodzice. To oni wydaja na rehabilitacje, drogie leki czy operacje i do konca swoich dni opiekuja sie dzieckiem. Panstwo pomaga w niewielkim procencie. Dlatego to rodzice powinni decydowac bo w razie uposledzenia to na nich spada karb a pracowac trzeba i kto niby na zaopiekowac sie dzieckiem.
    Prosze poczytac sklady szczepionek, nastepnie poczytac o kazdym skladniku dokladnie badania z toksycznosci. Nic wiecej nie trzeba. Jesli ktos nie kumaty to poczytac dane z Usa o powiklaniach bo jedynie tam jest rejestr i oczy sie otworza.
    Jak ktos chce podworko polskie to smierc Kubusia i wielu innych dzieci po szczepionkach jest znana. Znam dziecko ktore po szczepionce przestalo chodzic. Czyli co takie sa zdrowe?
    A kto bada wlyw na pozniejsze lata?
    Radze rozeznac temat a pozniej pisac o samych superlatywach.

  22. @obiektywnie
    xxx nic nie rozumiesz tu chodzi o zdrowie dzieci, ktore wychowuja rodzice i to oni na codzien sie nimi zajmuja.
    Identycznie jest przecież z prawem do niezapinania pasów zdrowym dzieciom…

    W razie powaznego uposledzenia to kto bieze odpowiedzialnosc – rodzice. To oni wydaja na rehabilitacje, drogie leki czy operacje i do konca swoich dni opiekuja sie dzieckiem.
    Takoż samo biorą ją jeśli zdarzy się wypadek samochodowy, podczas którego dziecko dozna upośledzenia z powodu zapiętych pasów, którego nie doznałoby mając je niezapięte.

    nastepnie poczytac o kazdym skladniku dokladnie badania z toksycznosci. Nic wiecej nie trzeba
    Trzeba, trzeba. Trzeba np. nie być idiotą i wiedzieć, że wszystkie substancje są toksyczne (albo nietoksyczne) – to tylko kwestia odpowiednio wysokiej bądź odpowiednio niskiej dawki. Np. dawka śmiertelna (na dorosłego człowieka) soli kuchannej to 200 gramów, a dawka śmiertenlana wody to 7 litrów.

    Jak ktos chce podworko polskie to smierc Kubusia i wielu innych dzieci po szczepionkach jest znana.
    … że ktoś fabrykuje kłamstwa takie jak to przytoczone przez Ciebie powyżej i rozpuszcza je po ‘necie to żaden argument, raczej kontrargument. Takich dwóch “fabrykatorów” i tu się przecież zjawiło (HansKloss i Ptasiak),

    Znam dziecko ktore po szczepionce przestalo chodzic. Czyli co takie sa zdrowe?
    1. Na 99% było tak – dowiedziałeś się o tym dzieku w ten sposób, że “kolega powiedział, że kolega jego kolegi takie zna” – w rzeczywistości zaś to dziecko nawet nie isnieje – jeden ze wspomnianych kolegów jest “fabrykatorem” kłamstw podobnym do HansaKlossa i Ptasiaka.
    2. Zakładając, że zachodzi ten 1% i faktyczne to dziecko znasz: skąd wiesz, że nie chodzi od szczepionki? Pokazać niechodzące dziecko i nakłamać naiwniakowi, że to przez szczepionkę to nawet najprymitywniejsi fabrykatotrzy kłamstw jak Ptasiak i HansKlos potrafią przecież choćby z zamknietymi oczami…

  23. @xxx
    Jak zwykle problemy z logiką.
    Po pierwsze primo wolność wyboru. Nawet organy ONZ stwierdziły, że przymus szczepień jest SPRZECZNY z deklaracją praw człowieka i obywatela. W 18 krajach UE nie ma przymysu szczepień i ludzie tam żyją, dzieci nie umierają, epidemii nie ma. Proszę przejechać się do Niemiec, W.Brytanii, Hiszpanii i przekonać się empirycznie o powtarzanej bzdurze o tzw. odporności zbiorowej wskutek wysokiej wszczepialności. To hipoteza bez jakichkolwiek dowodów naukowych
    Po drugie primo, niezaszczepione dziecko nie jest zagrożeniem dla dzieci zaszczepionych, no bo te mają podobno ochronę w postaci szczepienia. Chyba, że owa ochrona powstała po szczepieniu jest iluzoryczna, no to po co szczepić.
    Po trzecie primo – lista zmarłych na skutek szczepień dzieci, dla których nie zgłoszono nieporządanego odczynu poszczepiennego. ( http://stopnop.com.pl/czerwonakartka-plakaty-do-druku) Jak to nazwać? A potem mamy jakąś magiczną ststystykę znikomych skutków ubocznych szczepień.
    Po czwarte primo – szczepionki niczego nie leczą. Podawane sa ludziom zdrowym, a często wywołują choroby. Czy podawałbyś dzieciom witaminy, gdyby od nich marli ludzie?

  24. No i jeszcze jedno – żadna ze szczepionek nigdy nie przeszła podwójnej ślepiej próby wymaganej dla dopuszczenia leku do obrotu. Fakt, że szczepionki nie są lekiem nikogo tutaj akurat nie usprawiedliwia. Natomiast metoda szacowania co do skuteczności szczepionek, to cuda na kiju wyssane z brudnego korporacyjnego palca.
    Z drugiej strony mamy w szczepionkach cuda nie widy – retrowirusy, związki metali ciężkich, aluminium itp w ilościach wieokrotnie przewyższających normy dla wody pitnej. Inaczej mówiąc – gdyby szczepionka była przebadana jak woda dopuszczona do spożycia, to zakazano by jej spożywać, a tutaj podaje sę ją w zastrzyku wprost do krwioobiegu człowieka.

    Inny przykład naszej “polskiej” medycyny. Dzieciom w pierwszej dobie życia podaje się zastrzyk z witaminy K. Jesteśmy jednym z niewielu krajów na świecie, gdzie się to robi WBREW naukom medycznym, przy czym podawana dawka przekracza 500x tą, która jest dopuszczalna dla witaminy K dla takiej wagi. No i jeszcze jedno kuriozum, które wyszło przy okazji bitwy o dziecko w Biłgoraju – podawana w Polsce dzieciom witamina K nie ma dopuszczenia do obrotu na terenie naszego kraju i w UE dla dzieci.

    No i na koniec – praktycznie każda osoba w Ministerstwie “Zdrowia” i wśród tzw. ekspertów oraz kierownictwo Sanepidu posiadaja powiązania z przemysłem farmaceutycznym takie, które w każdym cywilizowanym kraju, jak np w W.Brytanii zmusiły by tych ludzi do dymisji. W Polsce próba ujawnienia powiązań osób z administracji z koncernami farmaceutycznymi skończyła się sprawą w sądzie, która na szczęście skończyła się umorzeniem. Jak to nazwać?

    Komunizm upadł, ale w kwestii wolności wyboru – szczepić czy nie szczepić – ciągle jest on obecny w polskim prawie i w głowach wielu osób, w tym @xxx. Pora z tym skończyć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *