Krótka historia ekonomii – recenzja

W moje ręce wpadła książka, której autorem jest Niall Kishtainy. Jak sam tytuł wskazuje, książka miała być przeglądem koncepcji ekonomicznych w dziejach świata. To mogłoby być ciekawe.

Stałem się bardzo podejrzliwy już na stronie 10, gdzie autor stawia tezę “różnica dochodów między bogatymi i biednymi jest po prostu niesprawiedliwa”. Otóż stoję na stanowisku dokładnie przeciwnym. Uważam, że sprawiedliwość polega dokładnie na tym, że ludzie mają różne dochody. Ci mniej pracowici są biedniejsi od tych bardziej zaradnych i wykształconych. Niesprawiedliwe jest tylko to, gdy ludzie nie mogą się rozwijać (bo są zawody zamknięte) i pracować (bo jest drakońskie prawo podatkowe). Bez różnic w dochodach nie miałoby sensu wykonywać żadnej pracy, nie byłoby sensu się wysilać. Nawet Sowieci zdali sobie sprawę z tego bardzo szybko po rewolucji i zróżnicowali dochody pracownikom.

We wspomnianej książce jest wyraźny dryf w lewo. Dużo pisze się o wszelkiej maści lewakach, przewijających się w historii świata, mało mówi się o wolności, krótko wspomina się o Szkole Austriackiej. To chyba jest ostatnio bardzo modne, interesować się czyrakami Marksa i deklarować nienawiść do burżujów oraz kamieniczników.

Z tego co dowiedziałem się o autorze wynika, że interesują go powiązania teorii ekonomii z realnymi wydarzeniami, na przykład krachem roku 2007. I w jego książce można zobaczyć jak słabo radzi sobie z opisywaniem świata – dotyka tylko kwestii stricte ekonomicznych. Zresztą historycy mają taki sam problem, nie potrafią dostrzec aspektów poza dane wydarzenia polityczne.

Aby zrozumieć przeszłe wydarzenia i przewidzieć przyszłość trzeba poruszać się po wszystkich dziedzinach nauk społecznych i nie tylko. Podstawą jest zawsze zasób energetyczny danej społeczności, wynikające z tego zasoby surowcowe, żywnościowe i produkcyjne. Tymi zasobami zarządzają ekonomiści, co również ma wpływ na politykę. Politycy piszą historię. No i jest jeszcze aspekt niezwykle często pomijany, czyli filozofia rozumiana jako szereg wierzeń i wartości wyznawanych przez daną społeczność w danym czasie.

Bez takiej wiedzy nie da się dobrze napisać historii czegokolwiek, czy ma to być książka o rewolucjach we Francji, czy o powstaniu liberalizmu w Anglii, czy też przekrojowo o całej historii ekonomii.

Share This Post

32 thoughts on “Krótka historia ekonomii – recenzja

  1. Fundamentalne pytanie: co to jest “sprawiedliwość”? Przerabialiśmy juz “sprawiedliwość społeczną” i wyszło jak zawsze 😉

  2. @Autor:”Uważam, że sprawiedliwość polega dokładnie na tym, że ludzie mają różne dochody. Ci mniej pracowici są biedniejsi od tych bardziej zaradnych i wykształconych. ”

    Hmm, a ci co odziedziczyli miliardy po rodzicach? Bycie dzieckiem to ciężka praca. Wiem bo byłem:)

  3. Czy ktoś coś wie co się dzieje z kursem złota? Właśnie zanurkowało do 1240$ i jest to spory zjazd w stosunku do ostatnich notowań.

  4. Wydaje mi sie, ze i autor wspomnianej publikacji i autor recenzji niewlasciewie rozumieja pojecie sprawiedliwosci. Sprawiedliwosc to cecha dotyczaca sytuacji rozdzialu dobr, do ktorych roszcza sobie prawa rozne strony sporu. Podzial jest prowadzony wedlug pewnych zasad np prawa pisanego czy zwyczajowego ale takze wedlug decyzji arbitra uzgodnionego przez obie strony. Jezeli podzial dokonany zostanie zgodnie z uzgodnionymi wstepnie zasadami to jest on sprawiedliwy. Jesli nie – to nie. Zamoznosc stron nie ma znaczenia. Nie jest sprawiedliwe zadanie aby wszyscy byli rownie zamozni lub biedni. Nawet w krajach “sprawiedliwosci spolecznej” jak ZSRR czy demoludy roznice w zamoznosci roznych czlonkow populacji byly znacznie wieksze niz to bylo np Imperium Romanowych . NIe jest tez niesprawiedliwe z definicji to, ze potomstwo ludzi bogatych ma wygodniejszy “start zyciowy” o ile ten start ma przyczyny mertoryczne a nie mafijne czy kumoterskie.

  5. No oczywiście że nauki nie tylko społeczne są ważne tylko pytanie dlaczego już w podstawówce nie ma ani cienia ekonomii, prawa itp? Historii się nie piszę tylko historię się zmienia dla potrzeb politycznych, co można zauważyć po polityce historycznej Niemiec. Politycy żadnej historii nie piszą, to są aktorzy, którzy zapisują się w historii, wiecie kiedy polityk kłamie? Polityk kłamie w tedy kiedy się odzywa, dotyczy to każdego. I też do tych zasobów energetycznych, z których polska nie korzysta bo walnęli wam propagandę o smogach ziejących dymem, dlaczego nikt nie podniósł przynajmniej na blogach których czytam poważniejszego problemu, smogu elektromagnetyczny gdzie na szczęście władze Krakowa jakim cudem się tym zajęli nie wciskając na żadnego nowego produktu.

  6. Co to jest sprawiedliwość? Gdzieś spotkałem się z definicją, że jest to niezłomna wola oddawania każdemu tego, co mu się należy. Jak ktoś chce pracować i potrafi dobrze zrobić coś, co służy innym, to słusznie należy mu się nagroda w postaci odpowiednio wysokich dochodów.

  7. @Ptasiak
    I też do tych zasobów energetycznych, z których polska nie korzysta bo walnęli wam propagandę o smogach ziejących dymem,
    Widzę, że Ptasiak znalazł sobie kolejny temat to fabrykowania i rozpowszechniania kłamstw. Niżej artykuł o takich (nomen omen) śmieciach twierdzących, że na świecie jest zbyt czysto:
    https://www.theguardian.com/environment/2017/nov/16/modern-air-is-too-clean-the-rise-of-air-pollution-denial

    dlaczego nikt nie podniósł przynajmniej na blogach których czytam poważniejszego problemu, smogu elektromagnetyczny
    Jednym z powodów może być fakt, że nie jest.

  8. @Ptasiak bo ma być więcej elektryfikacji , “smart” i burdelu na częstotliwościach Wi Fi więc na mówienie o tym całkowita anatema .
    Kiedyś maszyniści pracujący na elektrowozach mieli rocznie po 3 miesiące urlopu . Mimo tego wielu nie wytrzymywało efektów ubocznych przejścia z “parówek” na elektrowozy i odeszło . Tolerancja osobnicza na smog elektromagnetyczny jest bardzo różna . Ale i tak mało zawodowych maszynistów dożywa emerytury .

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11320559
    http://www.faza.pw.edu.pl/artykuly/art2.pdf

  9. Panie xxx idź pan po pierwsze się zaszczepić, a nie żeruj pan na dzieciach jak ostatni pasożyt, bo pan nawet nie znasz kalendarza szczepień DLA DOROSŁYCH!

    po drugie napisz pan w końcu ten list otwarty do przedstawiciela Wakefielda, sam bym to przeczytał, ale pewnie takie głupoty pan tam napiszesz że nie tylko pana zignorują, ale będą się turlać ze śmiechu i na tym się to skończy.

    po trzecie, proponuję panu zacząć budować rakietę na księżyc, gdyż zaczyna być niebezpiecznie, w samej tylko Polsce w tym roku szacuje się że nie będzie szczepionych 50 tys. dzieci. W roku 2015 liczba ta wyniosła 16 tys. Więc w ciągu zaledwie 2 lat mamy potrojoną liczbę dzieci nieszczepionych. Po za tym nie jaki Grzesiowski mówi o nawrocie epidemii jak ta liczba przekroczy 100 tys (jasnowidz jakiś), więc jak trend się nie zmieni w roku 2019 liczba ta na pewno przekroczy 150 tys.

    Po czwarte, niech pan nie zapomni zabrać ze sobą zapas szczepionek jak będzie pan nas opuszczał swoją rakietą, nigdy nie wiadomo ile kosmitów pan spodka nieszczepionych.

  10. napisz pan w końcu ten list otwarty do przedstawiciela Wakefielda, sam bym to przeczytał, ale pewnie takie głupoty pan tam napiszesz że nie tylko pana zignorują…
    Toż od kilkunastu komentarzy powtarzam, że Wakefield to śmieć, któremu można pluć w twarz, a on i jego przedstawiciel będą to ignorować udając, że to deszcz pada.
    Podałem linki do artykułów w “Wyborczej” i “Rzeczpospolitej” (http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21592374,coraz-wiecej-antyszczepionkowcow-w-woj-slaskim-to-wstyd.html , http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17210508,Gorsze_szczepienia_czy_choroby.html , http://www.rp.pl/Plus-Minus/304019989-Wirus-ostrego-zapalenia-rozumu.html ), w których dziennikarze tych gazet nazywają Wakefielda oszustem, pada fraza (cytuję)”Wakefield to oszust”(koniec cytatu) i artykuły te zostały przez w/w zignorowane.
    A Ptasiak dotąd fabrykował kłamstwa, że gdy napiszę, że “Wakefield to oszust” to zostanę pozwany. W końcu śmieciu sam się zaplątałeś we własnych kłamstwach i teraz przyznajesz, że nie zostanę pozwany jak dotąd kłamałeś, a zignorowany.

  11. @Ptasiak
    https://static1.squarespace.com/static/57698667d2b8574e2db7710a/t/590eec15e58c62a5ff68760e/1494150167214/JZ+power+of+attorney_.pdf

    Jaka tam widnieje data?

    Czyli wspomniany prawnik od ponad pół roku może pozywać każdego, kto kiedykolwiek nazwał Wakefielda oszustem i mimo to nikogo do dziś nie pozwał: nawet dziennikarzy Wyborczej i Rzeczpospolitej, w których artykułach Wakefielda nazywają oni oszustem i które to artykuły dostępne są publicznie na internetowych stronach tych gazet do dziś? Sam zatem po raz kolejny potwierdzasz, że Wakefield to śmieć, któremu można pluć w twarz, a on i jego przedstawiciel będą to ignorować udając, że to deszcz pada.

    Choć jak znam Cię i Twoją skłonność do partaczenia przy fabrykowaniu, to pewnie właśnie próbujesz fabrykować kolejne kłamstwo: że jak wynajmie się prawnika, to ów prawnik nie może pozywać w sprawie zdarzeń, które miały miejsce przed datą zatrudnienia go.

  12. @Ptasiak
    PS: tu artykuł z Wyborczej z maja 2017 (czyli po dacie wynajęcia tego prawnika) http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21878525,ruch-antyszczepionkowy-to-oszustwo-nie-wpadnij-w-ich-sidla.html
    … w którym dziennikarz tej gazety pisze o Wakefield’dzie (cytuję)”oszust z Wysp”(koniec cytatu) i też ów dziennikarz nie został pozwany.
    Ptasiak – śmieciu jeden. Fabrykuj te swoje kłamstwa tak, żeby trochę trudniejsze było wykazanie, że to kłamstwa fabrykowane w celu nakłonienia do krzywdzenia dzieci – wtedy przynajmniej nie będzie takiej nudy.

    @Steel
    Udowodniłeś mi że masz więcej wiedzy ode mnie ?
    Wykryłem kilkanaście kłamstw sfabrykowanych przez Ptasiaka i HansaKlosa, a Ty żadnego. To, że Kowalski wykrył że 2+2=5 to kłamstwo, a Nowak nie był w stanie tego wykryć dowodzi, że wiedza Kowalskiego jest większa od wiedzy Nowaka (w tej dziedzinie oczywiście)

    Piszę od początku że bronię wolności (!) poglądów i nie toleruję chamstwa !
    Ale bronisz tej wolności poglądów wybiórczo.
    Bo mój pogląd jest taki, że ktoś kto fabrykuje kłamstwa nakłaniające do krzywdzenia dzieci albo będąc Polakiem fabrykuje kłamstwa nakłaniające do niszczenia Polski jest ludzkim śmieciem.
    I jakoś mojej wolności do posiadania takiego poglądu nie bronisz.

  13. Trafiłem niedawno na wypowiedzi Krzysztofa Karonia, w których za sprawiedliwy uważa on moralny podział dóbr, to znaczy bez ekstremalnego wyzysku i bez sprawiedliwości socjalistycznej. Podstawą w podziale dóbr,wg niego, powinna być moralność. Optymalizacja w pojęciu ekonomicznym dzisiaj prowadzi do kradzieży, bowiem współczesna idea optymalizacji stanowi, że zysk osiągnięty najmniejszym kosztem jest tym, co jest najbardziej wskazane. Prowadzi to do ekstremalnego wyzysku w kapitalistycznym ujęciu lub lenistwa i całejgo szeregu dewiacji poprzez socjalistyczne rozdawnictwo. Brak moralnych ram postępowania uniemożliwia, wg Karonia, efektywne i sprawiedliwe działanie tych modeli ekonomicznych, jeśl nie narzuci się ograniczeń moralnych. Nie znam się na tym, po prostu przytaczam pewną tezę, więc proszę Was o komentarz.

  14. @Prosty Człowiek
    Nie znam tego K.Karonia ale z tego co piszesz wynika że to nie pierwszy już przypadek kogoś ingerującego w naturalny porządek aby tylko nie przyznać że najlepszy jest dziki kapitalizm. Wszyscy szukają sprawiedliwości zamiast przyznać wprost że życie bywa czasem niesprawiedliwe (np. ktoś urodzi się ułomny nawet bez czyjejś winy), ale system dzikiego kapitalizmu pozwala zbliżyć się do sprawiedliwości bardziej niż jakikolwiek inny system, a każda nawet lekka modyfikacja systemu dzikiego kapitalizmu poprowadzi prędzej czy później do głodu.

    filharmoniker

  15. @xxx
    Człowieku, co ty za brednie wypisujesz ? Nie pogrążaj się już.

    “@Steel
    Udowodniłeś mi że masz więcej wiedzy ode mnie ?

    Wykryłem kilkanaście kłamstw sfabrykowanych przez Ptasiaka i HansaKlosa, a Ty żadnego… (…)”

    Czy ja sie tu zajmowałem wykrywaniem ich kłamstw ??
    Po co wszedłem na to forum i zacząłem komentować ? W zasadzie głównie z powodu twoich chamskich wpisów !

    Idąc dalej twoim tokiem rozumowania to ja mam większą wiedzę od Ciebie… kiedyś jednemu koledze wytknalem calą masę kłamstw bo był mitomanem… a Ty nie wytknąłeś mu żadnego więc mam większą wiedzę od Ciebie (w tym zakresie oczywiście) (uwaga – to zgrywa oczywiście aby pokazać co za głupoty wypisujesz !)

    “Ale bronisz tej wolności poglądów wybiórczo.”

    “I jakoś mojej wolności do posiadania takiego poglądu nie bronisz.”

    Widzisz, problem w tym że każdy ma prawo do każdego poglądu. Nikt nikomu w głowę nie powinien “zaglądać”. I twojej wolności do posiadania poglądów też bronię ale… czym innym jest pogląd a czym innym pisanie publicznie wyzwisk i epitetów ! to juz nie jest wolność tylko agresja i chamstwo.
    Chamstwem i agresją nie są (!) Twoje poglądy na jakikolwiek temat tylko wyzwiska(!), epitety i atakowanie personalnie komentujących.

    To co na pewno muszę ci przyznać to że masz wiekszy talent do obrzucania innych obelgami ale tym bym raczej się nie cieszył.

    Jesteś widzę specjalistą od manipulacji i odwracania kota ogonem. Sprowadzania wszystkiego do absurdu.
    Wyczytujesz we wpisach wszystko co zamierzasz.

    Myślę że na pewno jesteś czołowym twórcą “Copy-Paste Contentu” na tym blogu (ten twór to beka oczywiście. Bo uwielbiam nowomowę. Rozwalileś mnie tym “LOL-contentem”. Skąd to skopiowałeś ?)

    Pozdrawiam serdecznie

  16. Fajny wpis. Sam ostatnio zaczałem bardziej śledzic historie ekonomii aniżeli najnowsze trendy -np. przeglądajac historie futures złota i srebra, można było wywnioskować dośc ciekawe analizy, które prowadzą do ciekawych wniosków – w życiu bym tego nie stwierdził, gdybym się trzymał do artykułów z bańką BTC na czele.

  17. Panie xxx w czym masz problem? W nieznajomości prawa, czy po prostu jest pan tchórze? Masz pan wszystko na tacy, pisz pan…..

  18. @Ptasiak
    Panie xxx w czym masz problem?
    W tym, że jak sam przyznałeś, jeśli napiszę “Wakefield to oszust” to zostanę zignorowany.
    Zignorowany został przecież poniższy artykuł w “Wyborczej” z maja 2017
    http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21878525,ruch-antyszczepionkowy-to-oszustwo-nie-wpadnij-w-ich-sidla.html
    w którym Wakefielda nazywa się (cytuję)oszut z Wysp(koniec cytatu)

    Wiesz, żeby to miało jakiś sens, to musi być rozbieżność zdań miedzy nami – np. Ty twierdzisz, że gdy napiszę “Wakefield to oszust” to nie zostanę zignorowany, a ja że zostanę. Na obecny moment obaj się zgadzamy, że nazwanie Wakefielda oszustem (przeze mnie, ale jak widać powyżej także przez dziennikarza “Wyborczej” w artykule opublikowanym w tej gazecie) nie doprowadzi do żadnych działań z jego strony.

    @Steel
    Idąc dalej twoim tokiem rozumowania to ja mam większą wiedzę od Ciebie… kiedyś jednemu koledze wytknalem calą masę kłamstw bo był mitomanem… a Ty nie wytknąłeś mu żadnego więc mam większą wiedzę od Ciebie (w tym zakresie oczywiście)
    Oczywiście – moja wiedza w zakresie mitomańskich opowieści Twojego kolegi jest zerowa, Twoja jest niezerowa czyli większa od mojej.

    Nikt nikomu w głowę nie powinien “zaglądać”. I twojej wolności do posiadania poglądów też bronię ale… czym innym jest pogląd a czym innym pisanie publicznie wyzwisk i epitetów ! to juz nie jest wolność tylko agresja i chamstwo.
    To już przerabialiśmy, pisałem przecież
    Aha. Do poglądu “żydzi do gazu” też osoby mają prawo? Albo do poglądu, że seks z dziećmi jest OK? Ale ja do poglądu, że takie osoby to naziole oraz pedofile już prawa nie mam – bo to chamstwo i agresja?
    Zarąbisty LOL-content.

  19. Żadna ‘nadrzędna’ sprawiedliwość nie wynika z historii, biologii czy nauk społecznych, nie ma jedynie słusznej. Nie widzę tu podstaw do krytyki autora że ma inną niż recenzent koncepcję.
    No a krytyka książki dlatego że odchyla się w poglądach nie w tę stronę co recenzent to już kopanie samego siebie.
    Generalnie recenzja powinna coś mówić o recenzowanym dziele, a ta recenzja mówi tylko o wyższości recenzenta. Nie bardzo nawet wiadomo w jakiej dziedzinie i nad czym. Czy to auto-recenzja?

  20. Panie xxx do pana to trzeba mieć anielską cierpliwość. Proszę ten artykuł dołączyć do własnego pisma otwartego i już, tylko niech pan w piśmie się za nim nie chowa. Polecam także napisać oświadczenie do mediów, do których to pan wyśle, że całą odpowiedzialność za pańskie słowa bierze pan na siebie, ponieważ niektóre media zostały poinformowane i ostrzeżone przed głoszeniem kłamstw na temat Wakefield, i to działa np. w tv pani Filc-Redlińska oraz Posobkiewicz nie mieli jaj nazwać go kłamcą, czy oszustem! Już nie wspominam o wykładzie w którym dałem ci link że profesorowi nie przeszło przez gardło jego nazwisko, więc jak pan masz odwagę to proszę…. i nie wykręcaj się pan głupotami, chyba że pan nie rozumiesz słowa „publicznie”, nikt pana nie będzie ścigał, że za płotem pan szczekasz o jakimś oszuście i wypisujesz pan bzdury na blogach, na dziecinadę nie ma nikt czasu.

    A tak aby pana wkurzyć polecam posłuchanie prof. Stanisława Wiąckowskiego, który wystąpił w Krakowie 2-3 grudnia, szczepienia to nic innego jak depopulacja i się z nim zgadzam. Proszę zaznajomić się z wypowiedzią Prof. Bałandynowicza, który mówi że przymus szczepień jest niedozwolony i nielegalny, tym bardzie jak dowiadujemy się że szczepienia zabijają. Myślisz że lekarze o tym nie wiedzą, nawet nie wie pan jaką panikę w przychodni wywołałem, gdzie wszystkie reklamy szczepień ze ścian poznikały, teraz mam na pieńku ze szpitalem, wytłumaczy mi pan dlaczego się tak boja? Po za tym Minister Zdrowia właśnie oficjalnie wskazał palcem podmioty odpowiedzialne za powikłania poszczepienne, są to firmy które je wprowadzają na rynek, więc warto napisać do nich i zapytać się jakie procedury w tym celu mają, jakie wysokość odszkodowań dają i czy w ogóle mają zaplecze finansowe dla dzieci które ucierpiały przez ich szczepionki, ja już wysłałem.

    Ponad to wie pan że są badania, już nie mówię o badaniach że autyzm wywołują szczepienia, czy też pokazujące że dzieci szczepione są rozchorowane. Ale są badania które pokazują że szczepią ludzie niedouczeni, nieoczytani, bez wykształcenia itp. Czyżby pan do nich się też zaliczał?

    Smith P.J., Chu S.Y., Barker L.E., Children who have received no vaccines: who are they and where do they live? Pediatrics 2004; 114: 187–195.
    Kim S.S., Frimpong J.A. i in., Effects of maternal and provider characteristics on up-to-date immunization status of children aged 19 to 35 months, Am J Public Health, luty 2007; 97(2): 259–266.
    Gullion J.S., Henry L., Gullion G., Deciding to opt out of childhood vaccination mandates,Public Health Nurs, wrzesień–październik 2008; 25(5): 401–408.
    Hak E., Schönbeck Y. i in., Negative attitude of highly educated parents and health care workers towards future vaccinations in the Dutch childhood vaccination program,Vaccine, 2 maja 2005; 23(24): 3103–3107.
    Departament Zdrowia Nowego Meksyku, Biuro Sekretarza, Department of health announces results of vaccination exemption survey , Press Release, 18 listopada 2013.

  21. @Ptasiak
    Panie xxx do pana to trzeba mieć anielską cierpliwość.
    To z Panem trzeba ją mieś, bo co chwilę zmienia Ptasiak wersje tego co zrobić:
    – najpierw miałem zjawić się na jakiejś konferencji o szczepionkach i powiedzieć “Wakefield to oszust”
    – kiedy się zgodziłem pod warunkiem, że Ptasiak pokryje koszty to Ptasiak stwiedził, że mam wszystko opłacić sam
    – śmieć Ptasiak de facto przyznal, że chcał spowodować, bym stracił kasę na coś co odniesie zerowy skutek
    – pózniej miałem napisał list otwarty z powyższą frazą “Wakefield to oszust”
    – pózniej Ptasiak stwiedził, że zostanę zignoowany jeśli takowy wyślę
    – teraz Ptasiak “wyjeżdża” z kolejną wersja: mam skopiować tekst autorstwa dziennikarza Wyborczej opublikowany w Wyborczej w maju 2017, ale mam się w piśmie się za nim nie chować i ukryć fakt, że to ów dziennikarz jest autorem tego testu oraz napisać oświadczenie do mediów, do których to pan wyśle, że całą odpowiedzialność za pańskie słowa… czyli twierdzić, że to są moje słowa, a nie tego dziennikarza “Wyborczej”.
    Śmieciu jeden – opublikowanie cudzego tekstu i ukrycie tego, kto jest jego autorem nazywa się “plagiat” i jest nielegalne i może się skoczyć pozwem od autora takiego tekstu albo od “Wyborczej” i koniecznością wypłacenia mu/jej odszkodowania. Znów próbujesz gnido spowodować, żebym stracił kasę – tym razem na rzecz Wyborczej i jej dziennikarza!

    np. w tv pani Filc-Redlińska oraz Posobkiewicz nie mieli jaj nazwać go kłamcą, czy oszustem…
    Pewnie jakieś 35 mln Polaków nie nazwało Wakefielda oszustem, podobnie jak jakieś 35 mln Polaków nie nazwało oszustem Plichty, Baksika czy Grobelnego. Nie to jest ważne ilu Wakefieldowi w twarz nie napluło, ważne jest to że iluś mu w twarz napluło Wakefieldowi i oszustem go nazwało (np. dziennikarz “Wyborczej” w ww. artykule z maja 2017), a on udaje, że to deszcz pada.
    A ty Ptasiak jesteś śmieciem próbującym fabykować oczywiste kłamstwo, że skutkiem nazwania Wakefielda oszustem jest pozew od jego prawnika

  22. @xxx
    “Oczywiście – moja wiedza w zakresie mitomańskich opowieści Twojego kolegi jest zerowa, Twoja jest niezerowa czyli większa od mojej.”

    Widzisz, zupełnie nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem. Zresztą już nie pierwszy raz.

    Twoje odpowiedzi są coraz to bardziej dziwne. Kiedy nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie odpowiadasz ni z gruchy ni z pietruchy. Nie trzyma się to żadnej logiki.
    Próbujesz udowodnić innym że są nieukami w dziedzinach… którymi się wcale nie zajmowali (!) ani nie wypowiadali na ten temat więc nie masz bladego pojęcia jaka jest ich wiedza w danym zakresie.

    Życzę dalszych sukcesów w odwracaniu kota ogonem, unikaniu odpowiedzi na pytania , pozorowaniu (!) na znawcę wszystkich tematów, tworzeniem dalszych “copy-paste contentów” bez cudzysłowu oczywiście aby inni myśleli że to pańskie przemyślenia.
    A przede wszystkim, skoro to nie przeszkadza właścicielowi bloga, w obrażaniu, wyzywaniu i poniżaniu innych komentatorów i społeczeństwa polskiego.

    Szerokiej drogi

  23. @Steel
    Twoje odpowiedzi są coraz to bardziej dziwne.

    To Twoje takie są. Cały “jedziesz” w jakieś poboczne wątki, a to przypisujesz mi że podaję się za specjalistę, a to snujesz absurdalne opowieści o tym jak działa nauka, albo o mitomaństwie jakiegoś Twojego kolegi, pomijając najważniejszą sprawę dyskusji, czyli to co już musiałem dwa razy napisać, a teraz muszę po raz trzeci:
    Aha. Do poglądu “żydzi do gazu” też osoby mają prawo? Albo do poglądu, że seks z dziećmi jest OK? Ale ja do poglądu, że takie osoby to naziole oraz pedofile już prawa nie mam – bo to chamstwo i agresja?
    Zarąbisty LOL-content.

  24. @xxx
    Skończ Waść… wstydu oszczędź… sobie.

    Niestety ale odpowiedzi dalej na poziomie dzieci z podstawówki.
    nie to nie moje… “To Twoje takie są” 🙂

    Zalecałbym nieco dłużej się zastanowić zanim się coś odpisze.

    Niestety nie uczestniczę w tego typu dyskusjach.
    W zasadzie czytając ten blog warto po prostu podarować sobie czytanie pańskich komentarzy.

    Szerokiej drogi ponownie
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za konwersację.

  25. Niestety ale odpowiedzi dalej na poziomie dzieci z podstawówki.

    Dyskusja wygląda jak wygląda, bo zadałem (już kilka razy) konkretne pytania, tj.

    Aha. Do poglądu “żydzi do gazu” też osoby mają prawo? Albo do poglądu, że seks z dziećmi jest OK? Ale ja do poglądu, że takie osoby to naziole oraz pedofile już prawa nie mam – bo to chamstwo i agresja?
    Zarąbisty LOL-content.

    A Ty odpowiadasz na nie klasycznym “a u was Murzynów biją”: a to tym, że niby udaję specjalistę, a to tym, że niby moje odpowiedzi są “dziwne”, a to że jakiś Twój kolega jest mitomanem itd.

  26. A już myślałem, że trafi się jakaś dobra książka dla kuzyna, który lubi takie tematy. Czas poszukać czegoś innego. Masz coś godnego polecenia? Coś bardziej obiektywnego i o szerszej tematyce?

  27. Panie xxx nawet już nie chce mi się czytać pańskich bredni, więc krótko – napisze pan ten list otwarty czy nadal pan będziesz szczekał za płotem? Mogę panu dać 50 zł na znaczki i koperty, masz pan okazję udowodnić swoje wyszczekane słowa, ale wolisz pan uciekać jak tchórz, bo się pewnie pan boisz.

    Aha bo szczeka pan jeszcze że mówiłem o konferencji na której pan ma wystąpić i powiedzieć “oszust” nie wiem poco pan utrudnia tą sprawę, myślę że list otwarty jest znacznie prostszy o ile jakieś media pańskie brednie opublikują, ale w tym mogę pomóc. Ale jak pan wolisz wystąpienie publiczne, to proszę poszukać jakiegoś wydarzenia, które w polsce się odbędzie w najbliższym czasie, albo na konferencje związane ze szczepieniami. Nie wiem także po co pan już chcesz na prawnika? Przyjcież pan jest tchórzem to przecież nie zaskarżysz przedstawiciela Wakefielda i to bez dowodów, chyba że lubisz pan rozśmieszać sędziów to proszę bardzo.

    Masz pan wszystko na talerzu, ale z pana jest tchórz, oszczerca i zakłamany w sobie bufon. Także już nie marnuje na pana czasu, chyba że pan odpowiesz mi pozytywnie.

  28. @Ptasiak
    Panie xxx nawet już nie chce mi się czytać pańskich bredni, więc krótko – napisze pan ten list otwarty
    Przecież musimy ustalić co w tym liście mam zmieścić. Znam takie gnidy jak Ty i wiem, że cokolwiek nie napiszę stwierdzisz, że się “nie liczy” bo chodziło Ci o napisanie czegoś innego niż napisałem. Zresztą już ten numer tu “wyciąłeś”, dziennikarze “Wyborczej” i “Rzeczpospolitej” nazwali przecież Wakefielda oszustem w licznych artykułach opublikowanych w tych gazetach [np. tu: http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21878525,ruch-antyszczepionkowy-to-oszustwo-nie-wpadnij-w-ich-sidla.html pada określenie (cytuję)oszust z Wysp(koniec cytatu)], a Ptasiak na to, że się “nie liczy”, że tamci dziennikarze Wakefielda w swoich artykułach oszustem nazwali, bo istnieją jacyś ludzie, którzy Wakefielda oszustem nie nazwali.

    Jak na razie śmieciu próbowałeś mnie “wrobić” w plagiat. Chciałeś, żebym w tym liście otwartym zamieścił ten wyżej zalinkowany artykuł z “Wyborczej”, ale twierdził, ze jego treść to moje słowa, a nie słowa, których autorem jest dziennikarz “Wyborczej”.

    Aha bo szczeka pan jeszcze że mówiłem o konferencji na której pan ma wystąpić i powiedzieć “oszust”
    Bo śmieciu mówiłeś. A ja się zgodziłem pod warunkiem, ze pokryjesz mi koszty. I wtedy zmieniłeś wersję tego co mam zrobić.

    Nie wiem także po co pan już chcesz na prawnika
    Nie na prawnika, a na konsulatację u prawnika, kosztującą około stówy – wyraznie napisałem, ze chodzi o konsultację a nie wynajęcie go i wyraznie napisałem po co – istnieją przypadki, gdy za podanie informacji prawdziwej też można zostać skazanym (vide: ujawnienie tajemnicy państwowej albo chronionych danych personalnych). Wątpię by nazwanie oszusta oszustem było takim przypadkiem, ale polskie prawo bywa chore.

    ale wolisz pan uciekać
    Przecież to Ty śmieciu już dwa razy uciekłeś – jak zgodziłem się na konferencję to stwierdziłeś, że mam za wszystko sam zapałacić, a w sprawie listu otwartego, stwierdziłeś, że mam w tym liscie zamieścić artykuł dziennikarza Wyborczej, ale nakłamać, że to ja, a nie ów dziennikarz jest autorem.

    Z litości już pominę fakt, że skoro już tylu napluło Wakefieldowi w twarz nazywając go oszustem w artykułach zamieszczonych w największych gazetach w Polsce to z faktu, że ja też napluję kompletnie nic nie wynika.

  29. Panie xxx ale pan głupcem jest, albo specjalnie pan głupiego udajesz, więc tłumacze panu jeszcze raz i bardzo powoli. Masz pan w liście napisać że Wakefielda jest oszustem, kłamcom itp. i ma tam pan napisać wielkimi literami że pisze pan to z całą powagą i świadomie oraz konsekwentnie, napisz odniesienie do adresata czyli przedstawiciela Wakefielda i niech mu pan wygarnie, że jest nie godne prezentować na terenie Polski oszusta i kłamcę, gdyż według pana wiedzy jest to nie bezpieczne dla społeczeństwa gdyż społeczeństwo opiera się na tych kłamstwach i przestaje się zabezpieczać przed chorobami, co sprowadzi na nas niechybną zagładę, gdyż mogą wybuchnąć różniaste epidemie, które nas zdziesiątkują, a w szczególność jest to groźnie dla naszych dzieci. Oczywiście napisz pan że za swoje słowa jest pan gotów odpowiedzieć konsekwencjami prawnymi. Dołącz pan te swoje artykuliki jako źródła do swojego liściku, lub powklejaj pan też inne. Czego pan nie rozumiesz? Chyba pan jest dorosłym gościem i nie boi się pan konsekwencji za swoje plugawe słowa? Może pan zabawić się też w kapusia, to będzie dla pana tchórzowskie ale i bezpieczniejsze, proszę zgłosić owe artykuły do przedstawiciela Wakefielda, tylko pamiętaj pan o datach!

    Także z Bogiem.

  30. @Ptasiak
    Panie xxx ale pan głupcem jest, albo specjalnie pan głupiego udajesz, więc tłumacze panu jeszcze raz…
    I po co śmieciu kłamiesz, że “jeszcze raz” – jak każdy łatwo może sprawdzić, że pierwszy raz składasz taką propozycję – poprzednie, które składałeś od obecnej mocno różne.

    Ale OK. Poza paroma szczegółami mogę to zrobić (np. nie zamierzam czepiać się prawnika – w końcu nawet pedofilom i mordercom przysługuje prawo do prawnika, więc nie będę pisał, że oszustowi-Wakefieldowi takowe nie przysługuje)

    Teraz moje warunki: Ptasiak zobowiąże się w pisemnej umowie, że jeśli po moim liście Wakefield ani jego prawnik nie wytoczą mi procestu to Ptasiak na każdym forum, na którym pisze umieści we własnym imieniu komentarz o następującej treści:
    Ja uczetnik tego forum podpisujący się pseudonimem “Ptasiak” oświadczam, że każdy, kto twierdzi, że Wakefield nie jest oszustem jest ludzkim śmieciem nakłaniającym do krzywdzenia dzieci, a w przypadku nie wykonania postanowień naszej umowy zobowiąże do wypłacenia określonej kwoty.

    Jeśli Ptasiak się zgodzi przedstawię propozycję z treścią listu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *