Polacy uwięzieni na Sint-Maarten

Perypetie kilkorga Polaków uwięzionych na (do niedawna) tropikalnym raju daje kilka wniosków, które wyciągną jak zwykle nieliczni. Dla tych, którzy nie potrafią, podaję informację już przeżutą:

  1. Jeżeli wiesz, że nadciąga klęska (huragan czy wojna), to zmykaj. Potem wyjechać się nie da. Nic nie lata, nic nie pływa, nic nie jeździ, jest się kompletnie uwięzionym.
  2. W pewnych sytuacjach może nie być wody i żywności. Mogą nie działać szpitale. Jeżeli jest się turystą, to oczywiście nie da się przed tym zabezpieczyć. Ale w swoim stałym miejscu zamieszkania – da się. I jeżeli ktoś się nie zabezpieczy, to może kiedyś znaleźć w sytuacji, że nie będzie miał co pić i jeść. I to będzie wyłącznie jego własna wina.
  3. Polski MSZ to jest banda kolesi, którzy wykonali skok na synekury i są ostro przyspawani do koryta. Pracują tak samo jak nasze ambasady, czyli kilka godzin w tygodniu. Załatwiają sprawy tak samo sprawnie, jak paszporty – ja na swój czekałem w USA sześć miesięcy. W przypadku zagrożenia Polaków za granicą nie pomogą. W odróżnieniu od Amerykanów, którzy natychmiast wysyłają kawalerię, polskie MSZ wysłało SMSy z adresami schronisk (przepełnionych) i szpitali (niedziałających).
  4. W sytuacji poważnego zniszczenia danego obszaru (na tej wyspie zniszczonych jest 90% zabudowy, co oddaje stan po ataku atomowym), to policja i wojsko znikają. Oni też mają rodziny i też chcą jeść. W pierwszej kolejności zajmą się zabezpieczeniem bezpieczeństwa i żywności sobie i swoim rodzinom. Reszta musi sobie radzić sama.
  5. Gdy nie ma sił porządkowych, władza przechodzi w ręce band. Nie ma znaczenia, czy są uzbrojeni w maczety czy w karabiny. Nie da się z nimi samodzielnie wygrać. Jedyna opcja to posiadanie swojej bandy – niekoniecznie takiej, która ma rabować sklepy, ale takiej, która nie pozwoli się obrabować innym bandom.
  6. Dług poszczególnych krajów cały czas narasta. Nadmierne zadłużenie – przyczyna kryzysu 2008 jest dużo większe niż wtedy. W pewnym momencie będzie musiało dojść do resetu. Można sobie poczytać w książkach historycznych, jak wygląda takie zjawisko, na przykład co się działo w latach po I wojnie światowej, na terenach nawet nie zniszczonych bezpośrednio wojną, gdy papierowe banknoty po prostu straciły wartość.

Zachęcam do przemyślenia tej sytuacji jak i różnych scenariuszy.

Share This Post

11 thoughts on “Polacy uwięzieni na Sint-Maarten

  1. Ciekaw jestem, jak zadziała MSZ. Na razie obserwujemy tylko ich opieszałość. Warto tej sprawie się przyglądać, żeby na przyszłość wiedzieć, jak się zachować.

  2. @wszyscy
    To może ja z czymś “w drugą stronę”. Właśnie zlikwidowany został – z powodu potężnych strat jakie generował – fundusz Eurogeddon ekonomisty Rybińskiego:
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-09-08/eurogeddon-fund-betting-on-euro-zone-demise-shuts-after-losses

    Jeśli ktoś nie rozumie dlatego fundusz nastwaiony na zarabianie na pogarszaniu się sytuacji w strefie euro “zbankrutował” wbrew oczekiwaniom wielu ekonomistów, to wyjaśnie, że to dlatego, że strefa euro zalewa świat swoimi produktami skuteczniej niż Chiny

  3. “Najlepsze” jest to ze jak nasi turysci porbowlai uciekac to na lotnisku im powiedziano ze wylatuja tlyko Amerykanie a reszta to sobie moze……-prawdziwie “niezawodni” ci Amerykanie-zakladam ze za 2-3 lata “sprzedadza” nas ruskim-no chyba ze do tego czasu zbyt mocni sie staniemy ale nie sadze.

  4. Powod jest bardziej prozaiczny. Transport ma swoja zdolnosc do przewiezienia okreslonej ilosci ludzi przed nastepnym huraganem. Amerykanie nie zdazyli przewiesc wszystkich, wiec nie ma miejsca dla obcokrajowcow.

  5. @xxx

    Te skokowe wzrosty po stronie UE to, rozumiem, przez przyjmowanie nowych członków. Co, gdy UE przestanie się rozszerzać? Jak to wygląda w przypadku “kraje starej UE” vs Chiny?

  6. @Łukasz
    Te skokowe wzrosty po stronie UE to, rozumiem, przez przyjmowanie nowych członków. Co, gdy UE przestanie się rozszerzać? Jak to wygląda w przypadku “kraje starej UE” vs Chiny?
    To saldo handlu zagranicznego strefy euro, a nie UE. Czyli generalnie “Stara UE” + drobniaki z “Nowej” (z “nowych” do strefy euro wełszy tylko 3 kraje nadbałtykie, Słowacja, Słowenia, Cypr i Malta – wszystkie one razem to kilka procent całej strefy)

    Nie ma niestety wykresu kwotowego dla całej UE, jest tylko w relacji do nominalnego PKB:
    link
    … tu jednak pamiętać należy że 1% europejskiego PKB to znacznie większa kwota 1% Chińskiego (zwłasza w pierwszej części podanego na wykresie przedziału czasowego)

  7. @Doxa

    Jak najbardziej slusznie prawisz-i tak tez jak najbardziej prozaiczny bedzie powod oddania nas Ruskiemu-potrzebuja ich do wojny z Chinami i czyms musza im za to zaplacic-powody wszelakich dzialan najczesciej sa jak najbardziej prozaiczne(mozliwosci i potrzeby).To jest oczywiscie do unikniecia ale watpie czy sie uda.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *