Categories
Energia

Ocipienie, czyli efekt cieplarniany

Najróżniejsze media skowyczą o  ‘bezprecedensowej fali ciepła, która nam zagraża’. I jak w doniesieniach z mediów rosyjskich czy amerykańskich, szybko zaczyna się okazywać, że wszystkie elementy doniesienia prasowego oparte są na kłamstwie lub/i manipulacji. Biedny, ciemny lud lubi się bać i nie potrafi krytycznie zweryfikować aplikowanej propagandy.

Pierwsza manipulacja to postawienie znaku równości pomiędzy topnieniem czapy polarnej a zagrożeniem Polski. Fala ciepła powoduje topienie lodu tysiące kilometrów stąd. Natomiast nam nic nam nie grozi. Jest nawet lepiej niż było 50 lat temu, bo nie mamy zim po -30C.

Druga manipulacja to używanie słowa ‘bezprecedensowa’. Obecny wzrost globalnej temperatury wcale nie oznacza, że to się nigdy nie zdarzyło. Ostatnio mieliśmy cieplej niż w trakcie ‘bezprecedensowego ocieplenia’ w czasach średniowiecznych. I wcale świat się nie zawalił. Wręcz przeciwnie, w Polsce warunki klimatyczne pozwalały uprawiać winorośl znacznie lepiej, niż jest to dziś możliwe. Wykresik:

gisp-last-10000-new

Trzecia manipulacja to odpowiednie spreparowanie wykresów. Wszystkie wykresy przedstawiające ‘bezprecedensowy wzrost temperatury’ to oszustwo oparte na pokazaniu na wykresie ostatnich 100 czy 200 lat. To bardzo popularna manipulacja, podobna przedstawiania części osi Y na wykresie. I na przykład mamy spadek ze 100 do 90, na wykresie Y jest w zakresie 90 do 100, i ofiara manipulacji ma przekonanie, że coś spadło do zera.

Najlepiej spojrzeć na długi wykres temperatury na Ziemi:

65_Myr_Climate_Change_Rev

Konkluzja jest prosta – spalanie paliw kopalnych powoduje niewielkie drgnięcie na długim wykresie temperatury. Tak niewielkie, że łatwe do pomylenia z naturalnymi zmianami. I są to zmiany, które z naszego widzenia są korzystne, o ile tylko będziemy mogli się odizolować od ludów, którym jest za ciepło i za tłoczno przy równiku.

Nie trzeba być noblistą, by móc skutecznie podważyć tezy o katastrofalnym ociepleniu planety. Wystarczy mieć trochę oleju w głowie i wyobraźni. Procesy zachodzące na Ziemi od milionów lat prowadzą do naturalnego wiązania węgla. Zwierzęta w oceanach wiążą CO2 tworząc skorupki. Rośliny na lądach i oceanach wiążą CO2 poprzez proces fotosyntezy. Ogromna ilość resztek organicznych, ze związanym CO2, trafia do osadów, na zawsze już wypadając z atmosfery i z obiegu planetarnego. Z roku na rok, na przestrzeni milionów lat z atmosfery znika CO2, co powoduje, że planeta coraz bardziej staje się chłodna. To widać na wykresach.

Człowiek jest w stanie spalić tylko te związki węgla, które są najbardziej skoncentrowane. Jest to bardzo niewielki procent całego węgla, jaki był przed milionami lat w atmosferze – a jakoś wtedy życie sobie radziło, i to wcale nieźle. Jeżeli ktoś widział kiedyś hałdę przy kopalni węgla, to zrozumie o czym mówię. Na hałdach widzimy czarną skałę z niewielką domieszką węgla, powoli utleniającą się na powietrzu i robiącą się coraz jaśniejszą. Można sobie wyobrazić jaka ilość tych skał wraz ze związkami węgla znajduje się pod powierzchnią Ziemi. Jest tego znacznie więcej, niż węgla, który jest wydobywany i spalany.

Wszystko wskazuje na to, że naturalny proces obiegu węgla na naszej planecie, w skali milionów lat, to praktycznie bezpowrotne wiązanie węgla i powolne zamarzanie planety. To się nie mieści w głowach naukowcom, że życie na Ziemi dąży w stronę zagłady zupełnie naturalnie, tak samo, jak nie mieściło się głowach naukowców, że pożary kalifornijskich lasów mogą być naturalnym elementem tamtejszego cyklu rozmnażania drzew albo jak nie mieściło się w głowach, że Afryka i Ameryka Południowa były elementem jednego kontynentu i nie przez przypadek mają podobną linię brzegową. Bez działalności człowieka nasz planeta popadałaby w kolejne okresy zlodowacenia, aż do całkowitego zamarcia życia i zamiany planety w wielką śnieżną kulę.

Share This Post

42 replies on “Ocipienie, czyli efekt cieplarniany”

Hmm ciekawe, sam nawet doszedłem do wniosku że ludzkość postanowiła się zabić. Czasy ostateczne? Potop jest faktem to pierwsze czasy ostateczne, czy będziemy mieć drugi raz czasy ostateczne? (nie mylić z końcem świata itp. pierdołami).

@Doxa
Artykuł zawiera niestety tragiczne błędy, poniżej te największe:
1. Pierwszy wykres to nie średnie temperatury globalne, a temperatury na Grendlandii (do tego kończy się na roku 1950). Globalnie jest obecnie znacznie cieplej niż w średniowieczu. Najprawdopodobniej ostatni raz średnie temperatury globlalne podobne do dzisiejszej występowały ok. 100 000 lat temu, przed ostatnią epoką lodowcową.
2. Drugi wykres też nie zawiera średnich temperatur globalnych, a te na Antarktydzie – w miejscu, gdzie pobrano wskazany na wykresie rdzeń lodowy
3. Ziemia nie zamieniłaby się w “śnieżkę” nawet po całkowitym usunięciu CO2 z atmosfery – to było możliwe jakieś pół miliarda lat temu, ale jasność Słońca rośnie o 1% co 110 mln lat (vide: https://en.wikipedia.org/wiki/Solar_luminosity )
4. Wzrost temperatury skutkuje wzrostem poziomu morza. Do roku 2100 poziom morza podniesie się z powodu ocieplenia najprawdpodopodoniej o ok. metr, proponuję pooglądać sobie świat z poziomem morza podniesionym o metr:
http://www.floodmap.net/?ll=54.066505,16.358441&z=7&e=1
… i pomyśleć o kosztach tego podniesienia
5. Najmocniejsze uderzenie ocieplenia klimatu nie przyjdzie od temperatur samych w sobie, ani nawet od wzrostu poziomu morza, tylko od słabych plonów, już w małej skali widzieliśmy to w roku 2010, w którym rekorodowo ciepłe lato spododało susze w tzw. cornbelt’cie w USA i wheatbelt’cie w byłym ZSRR, skutkiem czego ceny pszenicy i kururydzy na giełdach międzynarodowych prawie się podwoiły. Pod koniec 2010 wybuchła tzw. “Arabska Wiosna”, a jedynym z głównych podowów niezadowolenia protestujących Arabów był wzrost cen żywności.

Naukowcy twierdzą, że Ziemia 550mln lat temu ziemia byłą śnieżną kulą pokrytą 1km warstwą lodu, także końcówka już nieaktualna 😉

Kiepski komentarz. Odniosę się tylko do największych błędów:
4. Wzrost temperatury skutkuje nie tylko podniesieniem poziomu morza, ale również zmianą temperatur w różnych miejscach. Taka greenlandia znowu będzie green, cała Kanada nadaje się do zasiedlenia. Ludzie z Florydy i Bangladeszu będą musieli się przeprowadzić. Jak świat światem klimat się zmieniał i ludzie musieli się przenosić w odpowiedzi na zmiany.
5. Ceny płodów rolnych wzrosły głównie dlatego, że ceny ropy wzrosły. Przemysł biopaliw jest w stanie wessać dowolną ilość kukurydzy, rzepaku i wszystkiego, co da się przerobić na paliwa płynne. Dodatkowo produkcja żarcia pochłania ogromną ilość węglowodorów, 1 kaloria żarcia pochłania 10 kalorii węglowodorów. Tu jest dowód tej korelacji cen żywności i ropy – https://gailtheactuary.files.wordpress.com/2012/09/comparison-of-food-and-oil-prices.png Arabska wiosna to był przedsmak tego, co nas czeka, gdy Peak Oil nie będzie się już dawał odwlec.

Zgadzam sie z Doxa. W najblizszej Przyszlosci (czyli w ciagu nastepnych 1000 lat) oczekuje raczej powrotu katastrofalnego oziebienia . Jesli istotnie spalanie wegla jest powodem efektu cieplarnianego (a na to nie ma dowodow) to powinnismy raczej zuzywac wiecej paliw tego typu gdyz moze to opoznic nadchodzace nieuchronnie obnizenie tempertury sredniej. Pisalem o tym pare razy wiec daje odnosnik tylko do ostatniego esseju :http://bobolowisko.blogspot.com/2013/04/efekt-cieplarniany-raz-jeszcze.html

2 sprawy
a) jeśli nawet klimat się ociepla ( czy od paliw kopalnych to kwestia wtórna ) – to NIE NASZE zmartwienie. Wg wiekszości prognoz Polska skorzystan na nim.
Możemy popierać pewne działania – ale nie ma sensu ograniczać np. konsumpcji wegla póki nie zrobią tego Chiny i USA !

b) PeakOil – kilka lat temu wydawało mi się że to może być problem. Jednak piaski roponośne i głębokie wiercenia ( mi Brazylia ) pokazują że rezerwy ( być może trochę gorszej jakościowo ) ropy są duże. Do tego bliska już motoryzacja elektryczna ( i wodorowa ! ) RADYKALNIE zmniejszą zużycie ropy. A rezerwy elektryczności są gigantyczne – od solarów na pustyniach po siłownie atomowe ( może także fuzja )

@Doxa
1.
Grenlandia nigdy za istnienia Homo Sapiens nie była zielona. Grenlandzki lądolód ma ponad 400 000 lat. Taką nazwę nadał jej jej pierwszy europejski władca w ramach podobnego mechanizmu, w ramach którego władca innego kraju nadał mu nazwę Burkina Faso (wyjaśnienie co to wyrażenie oznacza tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Burkina_Faso ) i w obu przypadkach – i Grenlandii i Burkina Faso nazwa miała się podobnie do rzeczywistości.
2.
Ludzie z Florydy i Bangladeszu będą musieli się przeprowadzić. Jak świat światem klimat się zmieniał i ludzie musieli się przenosić w odpowiedzi na zmiany.
Ostatnia duża globalna zmiana klimatu, która miała miejsce to było tzw. Optimum Holoceńskie ok. 6500 lat p.n.e. Na całej Ziemi było wtedy ok. 5 mln ludzi, z czego większość była łowcami-zbieraczami, a nieliczni wtedy rolnicy uprawiali ziemię tą metodą, że wypalali kawałek lasu i uprawiali kilkanaście lat do wyjałowienia, a później wypalali kolejny kawałek w nowym miejscu i się tam przenosili, nie było żadnej większej infrastruktury, nie istniały państwa i granice państwowe. Chyba zgodzisz się, że migrowanie w tamtych warunkach to nie był żaden problem w porównaniu z sytuacją dzisiaj.
3.
Oczywiście, że korelacja cen żywności z ceną ropy istnieje, tyle że akurat w 2010 (co widać na Twoim wykresie) najpierw zaczęła drożeć żywność a potem ropa. Ewidentnie w lecie 2010 były wyjątkowo wysokie temperatury w regionach upraw zbóż – mapa upraw pszenicy:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/10/WheatYield.png
mapa temperatur na lądach w lecie 2010:
http://a.disquscdn.com/get?url=http%3A%2F%2Fwww.ncdc.noaa.gov%2Fsotc%2Fservice%2Fglobal%2Fmap-land-sfc-mntp%2F201006-201008.gif&key=bKtX7XLenfybVykl5TdIkw&w=600&h=509
zbiory pszenicy w poszczególnych krajach w 2010:
https://en.wikipedia.org/wiki/International_wheat_production_statistics
(zwróć uwagę na wielkość zbiorów w dotkniętym najwyższymi temperaturami regionie: Rosji, Ukraini i Kazachstanie w 2010 oraz w latach wcześniejszych i późniejszych)

@xxx
Podpisuję się obiema rękami.

@Doxa
Patrzenie na zmiany klimatu tylko przez pryzmat Polski jest dość egoistyczne, ale takie czasy. Trudno. Zmiany klimatu w czasach wojny walutowej to tak jakby w WW2 chcieć robić pociski z miedzi zamiast ołowiu bo szkodliwy, więc raczej za dużych nadziei nie mam, że coś się uda zdziałać (choć kibicuję wybranym inicjatywą).

Z punktu widzenia Polski chciałbym widzieć realną strategię na radzenie sobie ze skutkami ocieplenia zamiast życzeniowe myślenie, że jemu zapobiegniemy (jeżeli w ogóle na to środowisko oddziałujemy). Inwestycje na w regulacje gospodarki wodnej, zbiorniki retencyjne itp. bo do suszy trzeba będzie się przyzwyczaić…

Ötzi przeleżał w alpejskim lodowcu 3300 lat, więc temperatura w średniowieczu raczej była niższa niż obecnie.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ötzi
Transport wina z odległych krajów, przy braku dróg w średniowieczu, był za drogi. Dlatego uprawiano w Polsce własne winorośla. Pewnie we Finladii też będą rosły, ale to nic nie znaczy.

@Kamil
https://www.newscientist.com/article/dn11647-climate-myths-its-been-far-warmer-in-the-past-whats-the-big-deal/
Jak widać, każdy wykres można interpretować na 100 sposobów.

To nie kwestia interpretacji. Po prostu niektórzy denialiści AGW robią prymitywną sztuczkę erysytczną.
Oczywiście, że w przeszłości bywało cieplej, żadna naukowa publikacja nie twierdzi, że nie było – to sztuczka erystyczna znana jako “strawman argument” ( https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man_argument ), ktoś nie ma krontrargumentów do stawianych przez adwersarzy twierdzeń, więc przedstawia kontrargumenty do twierdzeń, których adwersarze nie stawiają w nadziei, że obserwujący dyskusję się nie połapią, że to robi.

Szybkie zmiany klimatu zachodziły wielokrotnie w przeszłości, i zawsze wiązały się z masowymi wymieraniami. Ostatnia zmiana klimatu o skali podobnej jaką ludzkość najprawdopodobniej wywoła do końca XXI wieku to było tzw. PETM ( https://en.wikipedia.org/wiki/Paleocene%E2%80%93Eocene_Thermal_Maximum ), i poskutkowało wymarciem ok. połowy gatunków istniejących wtedy na Ziemi [żeby wszyscy dobrze zrozumieli, co to oznacza – to oznacza, że w co drugim gatunku zginęły wszystkie osobniki, a w pozostałych gatunkach zginęła tylko część osobników].

Autorze! Pisz o tym na czym się znasz a nie o tym o czym nie masz bladego pojęcia!
Ilość błędów i niewiarygodnych informacji jest tak duża, że nie wiadomo od czego zacząć

Jest taka strona po polsku, która rozwiewa wiele zawartych tu mitów, zachęcam do douczenia się

http://naukaoklimacie.pl/

@xxx
“Oczywiście, że w przeszłości bywało cieplej, żadna naukowa publikacja nie twierdzi, że nie było – to sztuczka erystyczna znana jako “strawman argument””

Sztuczki erystyczne to zdaje się stosują ci, którzy twierdzą, że ocieplenie klimatu to skutek gospodarczej działalności człowieka. Nie odpowiadają oni bowiem na podstawowe pytanie – w przeszłości było cieplej, ale nie było gospodarczej działalności człowieka. Dlaczego więc było cieplej i dlaczego stężenie CO2 bylo znacznie wyższe niż obecnie?

Co do skali wymierania jaką “ludzkość najprawdopodobniej wywoła do końca XXI ” to jest to czysta spekulacja, bo po primo nie ma odpowiedzi na pytanie postawione powyżej, a po drugie primo to wielkie wymieranie ludzkość może wywołać zupełnie innymi środkami, zupełnie niezwiązanymi z klimatem.-)

@Irokez
“Ötzi przeleżał w alpejskim lodowcu 3300 lat, więc temperatura w średniowieczu raczej była niższa niż obecnie.”

To jest chyba jakiś dowcip, albo coś słabo zrozumiałem. Lodowce są “w ruchu”. Ötzi nie wytopił się z lodowca, ale z niego “wypłynał”. Ruchy lodowca i morza w grubym przyblizeniu są podobne. Jak morze wyrzuci coś na brzeg, to nikt nie twierdzi, że poziom morza sie obniżył, no może poza irokezkimi naukowcami.-)

“Oczywiście, że w przeszłości bywało cieplej, żadna naukowa publikacja nie twierdzi, że nie było – to sztuczka erystyczna znana jako “strawman argument””

Sztuczki erystyczne to zdaje się stosują ci, którzy twierdzą, że ocieplenie klimatu to skutek gospodarczej działalności człowieka. Nie odpowiadają oni bowiem na podstawowe pytanie – w przeszłości było cieplej, ale nie było gospodarczej działalności człowieka. Dlaczego więc było cieplej i dlaczego stężenie CO2 bylo znacznie wyższe niż obecnie?
I po co Hans jak zwykle kłamiesz, jak w pierwszym lepszym opracowaniu na tamat każdego z przeszłych ociepleń (choćby w takowim opisie danegio ocieplenia w wiki) znajdziesz zarówno jego przyczyny jak i przyczyny innego niż dziś stężenia CO2?

A w ogóle to co właśnie zrobiłeś to jedna z najbardziej prymitywnych możliwych sztuczkek erystycznych, równie dobrze mógłbyś napisać np.:
Sztuczki erystyczne to zdaje się stosują ci, którzy twierdzą, że palenie tytoniu powoduje raka płuc. Nie odpowiadają oni bowiem na podstawowe pytanie – przed przywiezieniem tytoniu z Ameryki do Europy Europejczycy też umierali na raka płuc, dlaczego więc na niego umierali skoro nie mieli tytoniu?

I posłuchaj Hans. Zrozum w końcu, że każdą dyskusję ze mną przegrasz, bo połapałem się, że (jak w właściwie każdy właściciel bloga z teoriami spiskowymi) jesteś człowiekiem, który nie cofnie się przed żadnym kłamstwem, manipulacją ani oszustwem, jeśli istnieje choćby najmniejsza szansa, że ktoś w nie uwierzy i zostanie w wyniku tego nieudacznikiem i ofiarą losu ciągnącą Polskę na dno.

@Doxa
Faktem jest, że we wpisie jest kilka naprawdę tragicznych błędów.

Żaden z dwóch wykresów nie przedstawia obecnych temperatur globalnych na tle wcześniejszych.

Zamiast pierwszego wykresu (który nie pokazuje temperatur globalnych, a te na Grenlandii i w dodatku tylko do roku 1855, czyli bez ostatnich 160 lat) proponowałbym wykres pokazujący temperatury globalne w podobnym okresie, np. ten:
http://img.qz.com/2013/12/temperature_record-wheelchair.png?w=640

A zamiast drugiego pokazującega Antarktydę i wody podbiegunowe, pokazujący temperatury globalne w tym samym okresie (+ przyszłość), np. ten:
http://ziemianarozdrozu.pl/i/upload/artykuly-rozne/Zmiany-temperatury-500-mln-lat.png

… tylko wtedy wnioski chyba musiałyby być zupełnie inne?

DOXA pisze “Pierwsza manipulacja to postawienie znaku równości pomiędzy topnieniem czapy polarnej a zagrożeniem Polski. Fala ciepła powoduje topienie lodu tysiące kilometrów stąd. Natomiast nam nic nam nie grozi. Jest nawet lepiej niż było 50 lat temu, bo nie mamy zim po -30C.”

Drogi autorze. Jak słusznie zauważyłeś ociepla się i w Polsce bo nie ma zim jak dawniej. Topnienie lądolodów, lodowców musi spowodować wzrost poziomu mórz, topnienie lodu morskiego nie powoduje wzrostu poziomu mórz. Stopienie lądolodu samej Grenlandii to plus 7 m. Trójmiasto idzie pod wodę. Zapoznaj się z pojęciem albedo. Biała powierzchnia lodu i śniegu odbija 90 % promieniowania, ciemniejsza powierzchnia wody i lądu przyjmuje więcej ciepła. A musisz wiedzieć, że ilość ciepła potrzebna do zamiany lodu w wodę jest równoważna ilości ciepła do podgrzania wody od 0 do 72 stopni. Zatem najlepsze jeżeli chodzi o ocieplenie dopiero przed nami.

DOXA pisze “Wszystkie wykresy przedstawiające ‘bezprecedensowy wzrost temperatury’ to oszustwo oparte na pokazaniu na wykresie ostatnich 100 czy 200 lat.”

Drogi autorze. Gatunek homo sapiens jest gatunkiem chłodnej Ziemi, przy wyższej globalnej temperaturze w poprzednich epokach ludzie nie istnieli. Nasze ciała nie są przystosowane do funkcjonowania w wysokich temperaturach, gdyż nasz metabolizm wytwarza ciepło, które jest odprowadzane z naszych ciał poprzez pocenie się. Jeżeli temperatura mokrego termometru będzie wyższa niż temperatura naszej skóry umrzemy z przegrzania.

http://anomaliaklimatyczna.com/2010/06/17/co-to-jest-temperatura-mokrego-termometru-i-dlaczego-kiedys-moze-zalezec-od-niej-nasze-zycie/

Co ciekawe ostatnio temperatury mokrego termometru powyżej 30 stopni zostały zanotowane w kilku miejscach na Ziemi. Między innym w Pakistanie. Ile było ofiar śmiertelnych, zapewne wiesz 😉

DOXA Pisze: “I są to zmiany, które z naszego widzenia są korzystne, o ile tylko będziemy mogli się odizolować od ludów, którym jest za ciepło i za tłoczno przy równiku.”
Drogi autorze! Nie wiem czy będziemy w stanie zatrzymać populacje południowej Azji czy Afryki naszą niezwyciężoną profesjonalną armią, która mieści się bez problemu na stadionie narodowym. Wszak jak sam wytłuściłeś w jednym z komentarzy “Jak świat światem klimat się zmieniał i ludzie musieli się przenosić w odpowiedzi na zmiany.”
Musieli!

DOXA pisze: “Zwierzęta w oceanach wiążą CO2 tworząc skorupki. Rośliny na lądach i oceanach wiążą CO2 poprzez proces fotosyntezy. Ogromna ilość resztek organicznych, ze związanym CO2, trafia do osadów, na zawsze już wypadając z atmosfery i z obiegu planetarnego”

Ropa naftowa, węgiel pochodzą z resztek organicznych a jednak ukryte głęboko pod ziemią od milionów lat trafiają spalane przez nas z powrotem do atmosfery, więc stwierdzenie “na zawsze” nie broni się zupełnie. Natomiast z tym CO2 w skorupkach jest problem następujący: CO2 rozpuszczając się w oceanach zakwasza wodę i te przemiłe morskie żyjątka mają problem z tworzeniem swoich skorupek:

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/20-faktow-o-zakwaszaniu-oceanow-42

Nie jest ujmą dla Ciebie jak i mnie, że nie znamy się na wszystkim. Ale wiedza ma przyszłość, naprawdę warto się uczyć. Choćby dla lepszego zrozumienia świata.

@xxx
Kłamca zarzuca mi kłamstwo.-) No to jest poziom dyskusji @xxx

Tymczasem w naukowej dyskusji z argumentem non sequitur jest ważna tzw. hipoteza zerowa. Można obalić dowody, ale to co czyni @xxx i tzw. osławieni klimatolodzy, to próba napisania ponownie hipotezy zero dla własnych celów.
Hipoteza zero zakłada, że procesy dziejące sie w klimacie Ziemi sa naturalnego pochodzenia. Teraz posługując się naukową metodyką to ci osławieni klimatolodzy, którzy twierdzą, że ocieplenie ma nienaturalne przyczyny są zobowiązani do udowodnienia tego. Nieobecność zaś takich dowodów powoduje, że hipoteza zerowa pozostaje.

To, co proponuje @xxx to jest jakiś mit, to jest nienaukowe, całkowicie odrębne i nielogicznie, naukowo mówiąc.-)

@xxx

Ciekawe jest przy tym częste mylenie temperatury i ciepła przez tzw. klimatologów, co dla mnie, jako osoby, która otarła sie o fizykę jest lekko mówiąc żenujace.

Podstawowym gazem cieplarnianym jest nie CO2, ale para wodna. To jest prawda, która do wyznawów mitów nie dociera. Para wodna bierze się głównie z parowania wody w oceanach, ale parowanie to zależne jest od ilości ciepła, a nie od temperatury.-) Ocean jest najwiekszym akumulatorem CO2. Pomimo, iz nasza planeta nosi nazwę Ziemia, to tak naprawdę jest planetą wodną.-)

Z kolei rozpuszczalność gazów w wodzie zależy od temperatury i cisnienia gazu nad powierzchnią wody. CO2 w wodzie gazowanej uwalnia się, gdy otworzymy butelkę. Niewielkie zmniejszenie cisnienia atmosferycznego i/lub wzrost temperatury uwalnia miliony ton CO2 z oceanów. Ergo, wzrost zawartości CO2 jest skutkiem wzrostu temperatuty (i spadku cisnienia) a nie jego przyczyną, jak próbują nam wmówić owi słynni klimatolodzy i @xxx.

To tyle z podstaw fizyki.-)

Kłamca zarzuca mi kłamstwo.-) No to jest poziom dyskusji @xxx
Zarzucam Ci kłamstwo, bo je napisałeś, cytuję:
“Nie odpowiadają oni bowiem na podstawowe pytanie (…) w przeszłości było cieplej, (…) Dlaczego więc było cieplej
Powyższe jest kłamstwem, gdyż bez problemu znajdziesz odpowiedź na pytanie o przyczyny danego ocieplenia w pierwszym lepszym opracowaniu na jego temat, lub w jego opisie w wiki.

Hipoteza zero zakłada, że procesy dziejące sie w klimacie Ziemi sa naturalnego pochodzenia
Tak naprawdę to znów tu Hans (jak zwykle) kłamesz, bo hipotezę zerową można sobie w badaniach przyjąć taką jaką się chce (jak najbardziej można przyjąć h0, że wszystkie ocieplenia były antropogeniczne, po czy dowodzić na zasadzie: PETM nie by antropogeniczny – dowód: gdy nastąpił nie istniał gatunek ludzki, ocieplenie eemskie nie było antropogeniczne – dowód: Ziemia miała wtedy inną orbitę skutkującą absorbcją dodatkowej energii, a ludzi było wtedy na Ziemi najwyżej 100 000).
Ale dobra, przyjmują h0 – że ocieplenie jest nieantropogeniczne:
* We know that it’s not the sun (aktywność Słońca od kilkudziesięciu lat spada)
* We know that it’s not a change in Earth orbit parameters (orbita zmienia się obecnie w kierunku powodującym ochłodzenie)
* We know that it’s not volcanoes (emitują kilkaset mniej gazów cieplarnianych niż ludzie)
* We know that even when combined, natural causes cannot explain the current warming (cykl zmierza w kierunku powodującym ochłodzenie)
* We know that CO2 traps heat
* We know that increasing CO2 causes more heat to be trapped
* We know that CO2 was largely responsible for past climate changes
* We know that we have roughly increased the CO2 content in the atmosphere by 45%
* We know that the earth is trapping more heat now than it used to (pomiary satelitarne ilości podczerwieni zatrzymywanej przez atmosferę)
* We know that including anthropogenic greenhouse is the only way to explain the current warming trend

Nieobecność zaś takich dowodów powoduje…
Dowody powyżej w punktach. To, że Hans jest nie wie (a raczej udaje, że nie wie, bo złapałem go na kłamstwach tyle razy, że to bardziej prawdopodobne ) o ich istnieniu (ani o tym że istnieje dowolność wyboru h0) to już taki to niestety typ człowieka, który nie cofnie się przed niczym, byle tylko innym się pogorszyło.

To, co proponuje @xxx to jest jakiś mit, to jest nienaukowe, całkowicie odrębne i nielogicznie, naukowo mówiąc.-)
Acha – sprawdzenie czy odpowiedź na pytanie o przyczyny przeszłych ociepleń, o przyczyny innych stężeń CO2 w przeszłości, czy o rolę H2O w efekcie cieplarnianym znajduje się w opracowaniach na te tematy, lub choćby w wiki to “jest nienaukowe”, a “naukowe” jest gdy Hans Kloss “na bezczela” kłamie, że takowych odpowiedzi w takich miejscach nie ma. Na swój sposób genialne.

Podstawowym gazem cieplarnianym jest nie CO2, ale para wodna. To jest prawda, która do wyznawów mitów nie dociera
I po co Hans znów kłamiesz, skoro każdy może łatwo sprawdzić, że rola pary wodnej w efekcie cieplarnianym jest opisana w pierwszym lepszym artykule na ten temat, czy choćby we wpisach w wiki o efekcie cieplarnianym.

“CO2 w wodzie gazowanej uwalnia się, gdy otworzymy butelkę. Niewielkie zmniejszenie cisnienia atmosferycznego i/lub wzrost temperatury uwalnia miliony ton CO2 z oceanów.”
I po co Hans jak zwykle kłamiesz. CO2 uwalnia się nie od zmiany ciśnienia atmosferycznego ale od zmiany ciśnienia parcjalnego CO2 w atmosferze. A jako, żę to parcjalne ciśnienie od jakichś 200 lat rośnie (i wzrosło w sumie już o 45%) to mamy w tym czasie proces odwrotny: pochłanianie netto ok. 9 mld ton CO2 rocznie przez oceany na Ziemi.

mam taki pomysl na walke z emisja CO^2:
zburzmy miasta, zezlomujmy samochody/statki/samoloty – przeniesmy sie do ziemianek i zakazmy palenia ognisk, etc.
niech kazdy z 7mld ludzi sobie wybierze ulubione zwierze (krowe, konia, swinie) i niech je hoduje by nie umrzec z glodu / nudy
bedzie lepiej? -> nie do konca:

“Obecnie globalna emisja dwutlenku węgla do atmosfery związana z działalnością człowieka na rok 2008 to 35 miliardów ton rocznie”
zrodlo: http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/38/energia-i-emisje-co2

“Zakładając ilość ludzi na Ziemi 6,7 miliarda otrzymujemy ilość CO2 wydychanego przez całą ludzkość na 4,058481369 mld. ton”
zrodlo: http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-oddychanie-powoduje-wielkie-emisje-co2-76
wniosek: oddychajac wydzielamy ~ 1/9 emisji CO^2

“Jeśli ważąca 450 kg krowa ma podobne
wymagania energetyczne na kilogram, co człowiek (który przy wadze 65 kg spala codziennie 3 kWh), to musi zużywać około 21 kWh/d. Czy ta ekstrapolacja od człowieka do krowy wywołuje w Tobie niepewność? Sprawdźmy więc liczby: Dairy Australia podaje, że karmiąca krowa ważąca 450 kg potrzebuje 85 MJ/d, czyli 24 kWh/d.”
zrodlo: http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/150/zywnosc-i-rolnictwo
wniosek: czyli: 7mld ludzi + 7mld krow wydychajac bedzie wydzielac mniej-wiecej tyle samo CO^2 co cala obecna ‘cywilizacyjna emisja CO^2’
krowy oprocz CO^2 wydzielaja tez duzo skuteczniejsze gazy cieplarniane: metan i tlenek azotu

daleko idacy wniosek, ktory ja z tego wyciagam:
emisja CO^2 przez nasza cywilizacje nie ma wiekszego znaczenia…
inny daleko idacy wniosek, ktory wyciagnie ‘ekolog’:
…..moze po prostu ludzi jest za duzo na tym swiecie? :-/

zmienilem juz “Display name publicly as” -> ale w poprzednim poscie dalej wyswietlam sie jako adresem email (…a nie lubie SPAMu) – mam nadzieje ze to jakos automatycznie sie poprawi…..

“Zakładając ilość ludzi na Ziemi 6,7 miliarda otrzymujemy ilość CO2 wydychanego przez całą ludzkość na 4,058481369 mld. ton”
zrodlo: http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-oddychanie-powoduje-wielkie-emisje-co2-76
wniosek: oddychajac wydzielamy ~ 1/9 emisji CO^2
“Jeśli ważąca 450 kg krowa ma podobne
wymagania energetyczne na kilogram, co człowiek (który przy wadze 65 kg spala codziennie 3 kWh), to musi zużywać…

Kamieniami w szkołę rzucałeś? Obieg węgla w przyrodzie jest uczony w podstawówce i gdybyś posiadał wiedzę o świecie na poziomie ucznia podstawówki, to wiedziałbyś, że oddychanie nie wpływa na ilości CO2 w atmosferze – podczas oddychania do atmosfery wraca węgiel pobrany z niej przez zjedzone rośliny. Bilans jest zerowy, chyba że żywisz się np. glukozą syntezowaną z ropy naftowej.

wydzielaja tez duzo skuteczniejsze gazy cieplarniane: metan i tlenek azotu
Pomijając fakt, że oddychanie nie wpływa na ilość CO2 w atamosferze, to coroczny wzrost stężenia metaniu i tlenków azotu w atmosferze jest liczony w częściach na miliard, a coroczny wzrost stężnia CO2 w częśniach na milion. Różnica o rzędy wielkości.

co do metanu:
zgoda – jest go duzo mniej niz CO^2, ale – liczy sie jakosc, a nie ilosc!
stezenie metanu 100x mniejsze (od stezenia CO^2) daje podobny efekt…
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_cieplarniany
pary wodnej (tez jest gazem cieplarnianym) – z oceanow wyparowuje nawet o pare rzedow wielkosci wiecej niz emitujemy CO^2!

@xxx
https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man_argument
…a pozniej zarzut o nieuctwo… – eh….
az sie odechciewa powazniejszej dyskusji….

…….a zaczyna sie chciec trollowac 🙂 -:
“Pomijając fakt, że oddychanie nie wpływa na ilość CO2 w atamosferze”
-> jak to nie ma wplywu!?
jesli krowa zje kilkadziesiat kg trawy i wydechnie kilkadziesiat kg CO^2, to zgodnie z prawem zachowania masy (…@xxx – widze, ze cos-tam kiedys slyszelismy, ale nie potrafimy tej wiedzy zastosowac… 🙂 – w atmosferze pojawi sie kilkadziesiat kg CO^2 wiecej!
szach-mat!

co do metanu:
zgoda – jest go duzo mniej niz CO^2, ale – liczy sie jakosc, a nie ilosc!
stezenie metanu 100x mniejsze (od stezenia CO^2) daje podobny efekt…

Podobny?
Po pierwsze: 2-3 razy mniejszy (zależy co liczyć).
Po drugie: cząstka metanu “żyje” statystycznie tylko 12 lat, potem się utlenia.
CO2 “żyje” kilkanaście tysięcy lat (zanim zostanie trwale związany: najczęściej w procesach wietrzenia krzemianów, np. sumarycznie: CaSiO3 + CO2 -> CaCO3 + SiO2)

z oceanow wyparowuje nawet o pare rzedow wielkosci wiecej niz emitujemy CO^2!
Tyle, że woda zawarta w atmosferze się skrapla (statystycznie już po 10 dniach), CO2 się nie skrapla.


…a pozniej zarzut o nieuctwo… – eh….
az sie odechciewa powazniejszej dyskusji….

…….a zaczyna sie chciec trollowac -:
“Pomijając fakt, że oddychanie nie wpływa na ilość CO2 w atamosferze”
-> jak to nie ma wplywu!?
jesli krowa zje kilkadziesiat kg trawy i wydechnie kilkadziesiat kg CO^2, to zgodnie z prawem zachowania masy (…@xxx – widze, ze cos-tam kiedys slyszelismy, ale nie potrafimy tej wiedzy zastosowac… – w atmosferze pojawi sie kilkadziesiat kg CO^2 wiecej!

Przecież jak krowa tej trawy nie zje, to zje tę trawę coś innego. A jak nic jej nie zje to trawa zgnije. We wszystkich trzech przypadkach trawa zamieni się z powrotem w CO2.
Najważniejszy jest tu jednak fakt, że trawa istnieje tylko dlatego, że wcześniej – kiedy rosła pobrała CO2 z atmosfery. Pobrała tego CO2 tyle samo w ile zamieni się w procesie gnicia lub oddychania. Dlatego ten cykl jest neutralny dla zawartości CO2 w atmosferze. I tego uczą już w podstawówce, więc mój zarzut rzucania kamieniami w szkołę nie jest bezpodstawny.

@xxx
“Po pierwsze: 2-3 razy mniejszy (zależy co liczyć).”
zgodnie z tabela: https://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_cieplarniany#Zmiana_ilo.C5.9Bci_gaz.C3.B3w_cieplarnianych_na_Ziemi
stezenie 400 CO^2 daje udzial 9-26%
stezenie ~1.8 metanu daje udzial 4-9%
czyli -> metan jest 2 rzedy wielkosci skuteczniejszy (albo tabela sie myli/liczy cos innego niz mamy na mysli…)

“nie jest bezpodstawny”
jest bezpodstawny, gdyz jest oparty o:
https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man_argument
ktorego to obaj nie lubimy, prawda?

“Przecież jak krowa tej trawy nie zje, to zje tę trawę coś innego.”
gdyby tak bylo – nie mielibysmy teraz zloz wegla, ale – mamy!

“A jak nic jej nie zje to trawa zgnije”
jesli zgnije, to oznacza ze cos ja zjadlo – mikroorganizmy ja zjadly! (tak, tak, one istnieja! 🙂 – nabijam sie… – z nastepnego zdania wywnioskowalem ze wiesz o istnieniu mikroorganizmow…. 😉

wiec: krowa podgryzie trawe, wydzieli CO^2 do atmosfery, trawa zabsorbuje ta zwiekszona ilosc CO^2 by ~odtworzyc zjedzona czesc~ i krowa albo ta odtworzona czesc zje, albo ta czesc zje inne zwierze/cos, albo tej czesci nic nie zje i za pare mln lat wykopia ja gornicy

generalnie – moja opinia na temat globalnego ocieplenia (w pierwszym poscie chcialem to po prostu zasugerowac):
twierdzenie ze ‘szkodzimy Ziemi’/mamy wplyw na klimat jest po prostu ludzka pycha – wyolbrzymianiem naszych mozliwosci,
tak naprawde ludzka cywilizacja nie jest dla ziemskiego klimatu specjalnie istotna
jesli wykopiemy spod skalnych osadow troche wegla i wprowadzimy do atmosfery (oczywiscie bez przesady – nie kazda ilosc, ale ‘za duzo’ jest o pare rzedow wielkosci poza naszymi mozliwosciami…)
– nic powazniejszego sie nie stanie, bo jest to tylko niewielkie zaburzenie w porownaniu z naturalnymi procesami ta rownowage przywracajacymi,
gdyby takie zaburzenie moglo ‘trwale wybic Ziemie ze stanu rownowagi’ – juz pare mld lat temu skonczylaby ona jako ‘ognista kula’ lub ‘sniezka’
– wiecej CO^2 w atmosferze -> bujniejsza roslinnosc (drzewa, trawy, glony, moze nawet i o ~1% wiecej i wieksze, ktore pozniej gesciej opadaja na dno i zamieniaja sie w wegiel/rope) -> mniej CO^2 w atmosferze
cos w stylu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Daisyworld

Znów piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia i wprowadzasz już tak ociemniałe społeczeństwo w błąd? 🙂

zabsorbuje ta zwiekszona ilosc CO^2 by ~odtworzyc zjedzona czesc~ i krowa albo ta odtworzona czesc zje, albo ta czesc zje inne zwierze/cos, albo tej czesci nic nie zje i za pare mln lat wykopia ja gornicy
Jaką znów zwiększoną część? Roślina NAJPIERW rośnie, a POTEM jest zjadana, nie na odwrót. Podczas rośnięcia roślina zmniejsza stężenie CO2 w atmosferze, a po zjedzeniu/zgniciu to o co zmniejszyła “przywaraca” do atmosfery. Ten mechanizm może co najwyżej OBNIŻYĆ stężenia CO2 w atmosferze (gdy część tego co urosło nie zostanie zjedzona/nie zgnije, tylko zostanie gdzieś pogrzebana). I to jest wiedza na poziomie podstawówki. Stąd wliczanie oddychania do emisji CO2 to absurd i w żadnych normalnych zestawieniach nikt oddychanie nie wlicza – te 35 mld ton CO2 rocznie to suma rocznych emisji ze spalana ropy, węgla i gazu.

generalnie – moja opinia na temat globalnego ocieplenia (…)
twierdzenie ze ‘szkodzimy Ziemi’/mamy wplyw na klimat jest po prostu ludzka pycha – wyolbrzymianiem naszych mozliwosci,
tak naprawde ludzka cywilizacja nie jest dla ziemskiego klimatu specjalnie istotna
jesli wykopiemy spod skalnych osadow troche wegla i wprowadzimy do atmosfery (oczywiscie bez przesady – nie kazda ilosc, ale ‘za duzo’ jest o pare rzedow wielkosci poza naszymi mozliwosciami…)

Tylko, że źródłem Twojej powyższej opinii nie było sprawdzenie przez Ciebie danych o tym ile kopalin ludzie spalili, ile z tego powstało CO2, o ile od tego wzrosła ilość CO2 w atmosferze, ani obliczenia o ile musi wzrosnąć stężenie CO2 w atmosferze aby średnia temperatura na Ziemi wzrosła o określoną wartość, tylko tego, że doznałeś czegoś w rodzaju jasnowidzenia, i w czasie tego jasnowidzenia zobaczyłeś że ludzie emitują rzędy wielkości za mało aby zmienić śrdnią temperaturę na Ziemi.
Problem w tym, że normalni ludzie nie kierują się jasnowidzeniami, tylko tym co zmierzą i obliczą. I te ilości CO2 pomierzyli, a wzrost temperatur policzyli, czego efektem są takie 4 scenariusze przyszłych emisji gazów cieplarnianych:
http://static.skepticalscience.com/pics/emissions-graph-rpc.PNG
takie przyszłe ich koncentracje w atmosferze:
http://www.skepticalscience.com/pics/ghg-concentrations-small.gif
i takie przyszłe temperatury na powierzchni Ziemi:
http://ziemianarozdrozu.pl/i/upload/artykuly-rozne/Zmiany-temperatury-500-mln-lat.png

@xxx
Podajesz jakieś linki na Wikipedii, ale zdaje się ich sam nie czytasz. No to poczytajmy razem, to nauczysz się czytać-)
– para wodna, wpływ na ocieplenie 36–72%
– CO2, wpływ na ocieplenie 9–26%
– metan, wpływ na ocieplenie 4–9%
– ozon, wpływ na ocieplenie 3–7%
Nastepnie czytamy “Ilość dwutlenku węgla wydzielanego do atmosfery ziemskiej ze źródeł naturalnych jest 20 razy większa od emisji pochodzenia antropogenicznego”
No i liczymy
9%*1/20=0.45%
26%*1/20=1.3%
To jest poziom wpływu ludzkości na emisję CO2. Dane pochodzą z artykułów zwolenników tezy o globalnym ociepleniu.-) W artykułach naukowych przeciwników globalnego ocieplenia te same sa odpowiednio niższe.-)
Teraz o wpływie pary wodnej na ocieplenie. Liczymy z danych powyżej 36/9~ 4, 72/26~2.8. Oznacza to, że wpływ pary wodnej jest 2.8-4 razy większy niż wpływ CO2 na ocieplenie klimatu. Ile pary wodnej produkują ludzie?

Teraz o modelu klimatu. Obecnie stosowane modele klimatu są deterministyczne w swoich założeniach. Podowuje to powstawanie “efektu motyla”, gdzie niewielka zmiana jednego parametru ogromnie wpływa na zmianę wyników prognozy. Klimatolodzy objawieni sugerują, że niewielka zmiana ilości CO2 (produkowanej oczywiście przez ludzi )spowoduje drastyczną zmianę klimatu jako całości. Tymczasem z modeli klimatycznych i chaosu deterministycznego zawartego w modelach płynie zupełnie inny wniosek – wynik modelu klimatycznego diametralnie odbiega od tego co przewidywał ten sam model przy danych wprowadzonych z większą dokładnością. Oznacza to, dla przykładu, że jeżeli do tego samego modelu klimatycznego wrzucimy te same dane, ale założymy, że wpływ CO2 na ocieplenie ma w np. 20%, to otrzymujemy globalne ochłodzenie, a jak założymy, że CO2 wpływa w np. 22%, to mamy globalne ocieplenie.-) Inny przykład. Jesli pomiary temperatury wprowadzimy z dokładnością 0.1 stopnia, to mamy globalne ocieplenie, a jak z dokładnością 0.01, to mamy globalne ochłodzenie.

W tej sytuacji to poponuję aby co niektórzy schłodzili sobie glówki, które im się nagrzały od globalnego ocipienia.-)

@xxx
Podajesz jakieś linki na Wikipedii, ale zdaje się ich sam nie czytasz. No to poczytajmy razem, to nauczysz się czytać-)
– para wodna, wpływ na ocieplenie 36–72%
– CO2, wpływ na ocieplenie 9–26%
– metan, wpływ na ocieplenie 4–9%
– ozon, wpływ na ocieplenie 3–7%
Nastepnie czytamy “Ilość dwutlenku węgla wydzielanego do atmosfery ziemskiej ze źródeł naturalnych jest 20 razy większa od emisji pochodzenia antropogenicznego”
No i liczymy
9%*1/20=0.45%
26%*1/20=1.3%

I po co Hans znów kłamiesz, jak każdy kto ma choć parę szarych komórek w mózgu wie, że aby to wyliczyć, trzeba policzyć emisje netto, a nie samo “wydzielanie” jak to zrobiłeś powyżej – od wydzielana należy odjąć to co jest absorbowane. Aby policzyć o ile wzrósł stan Twojego konta w banku musisz do obliczeń wziąć wpływy i wypływy pieniędzy, a ty wziąłeś wyłącznie jedną stronę.
Vide: http://climatechangefork.blog.brooklyn.edu/files/2012/06/graph-1-june-25-blog1.jpg
Emisje naturalne to praktycznie wyłącznie dwie rzeczy: CO2 emitowany z oceanów i emitowany z biosfery. CO2 rozpuszcza się w oceanie w miejscach gdzie woda jest zimniejsza (wysoka rozpuszczalność w niskich temperaturach) i jest emitowany w miejscach gdzie woda jest cieplejsza (niska rozpuszczalność w wysokich temperaturach) ten proces nie zwiększa stężenia CO2 w atmosferze – mimo że z ocenaniu wydziela się kilka razy więcej CO2 niż ze spalania kopalin przez ludzi. Podobnie rośliny absorbują CO2 z atmosfery gdy rosną, a gdy zostają zjedzone, lub zgniją zamieniają się z powrotem w CO2, znów proces nie zwiększa stężenia CO2 w atmosferze – mimo, że wydziela kilkanaście razy więcej CO2 niż ludzie spalając kopaliny. Wszystko to widać na obrazku z linka.

Teraz o wpływie pary wodnej na ocieplenie. Liczymy z danych powyżej 36/9~ 4, 72/26~2.8. Oznacza to, że wpływ pary wodnej jest 2.8-4 razy większy niż wpływ CO2 na ocieplenie klimatu. Ile pary wodnej produkują ludzie?
Jak zwykle Hans kłamiesz. Efekt cieplarniany zależy od stężenia w atmosferze danego gazu a nie wielkości od jego emisji. Para wodna się w atmosferze skrapla (w przeciwieństwie do CO2) i spada w postaci deszczu, więc wielkość jej emisji brutto pozostaje w zasadzie bez wpływu na jej atmosferyczne stężenie.


Teraz o modelu klimatu. Obecnie stosowane modele klimatu są deterministyczne w swoich założeniach. Podowuje to powstawanie “efektu motyla”, gdzie niewielka zmiana jednego parametru ogromnie wpływa na zmianę wyników prognozy.

Mylisz klimat z pogodą.

Klimatolodzy objawieni sugerują, że niewielka zmiana ilości CO2 (produkowanej oczywiście przez ludzi )spowoduje drastyczną zmianę klimatu jako całości.
I po co Hans znów kłamiesz, skoro każdy może sprawdzić, że zmiana wcale nie jest “niewielka”, mówimy o wzroście stężenia CO2 o 45%
http://www.esrl.noaa.gov/gmd/webdata/ccgg/trends/co2_weekly_mlo_since1800.png

Tymczasem z modeli klimatycznych i chaosu deterministycznego zawartego w modelach płynie zupełnie inny wniosek – wynik modelu klimatycznego diametralnie odbiega od tego co przewidywał ten sam model przy danych wprowadzonych z większą dokładnością. Oznacza to, dla przykładu, że jeżeli do tego samego modelu klimatycznego wrzucimy te same dane, ale założymy, że wpływ CO2 na ocieplenie ma w np. 20%, to otrzymujemy globalne ochłodzenie…
Znów Hans kłamiesz. Zmyśliłeś sobie powyższe.

Na koniec potwórzę:
Zrozum w końcu, że każdą dyskusję ze mną przegrasz, bo połapałem się, że (jak właściwie każdy właściciel bloga z teoriami spiskowymi) jesteś człowiekiem, który nie cofnie się przed żadnym kłamstwem, manipulacją ani oszustwem, jeśli istnieje choćby najmniejsza szansa, że ktoś w Twoje kłamstwo uwierzy i z powodu tego uwierzenia będzie mu się gorzej żyło. Taki to już z Ciebie niestety ohydny typ człowieka.

@panie xxx bo to aż żal dupę ściska, ja mam tylko jedno pytanie – gdzie się pan tak indoktrynowałeś! Ja owszem byłem w szkole i nawet na studniach dupę zadarłem, ale kompletnie nic, zero, null, z stamtąd wyniosłem. Jeżeli pan coś wyniósł to gratulację, tylko co? Przecież nie można być ciągle małpą.

Ja wiem jesteś pan wierzący i religijny tylko że nie praktykujący. Rusz pan tę dupę z domu!

@Ptasiak
@panie xxx bo to aż żal dupę ściska, ja mam tylko jedno pytanie – gdzie się pan tak indoktrynowałeś!
Należę równocześnie do NWO, grupy Bilderberg, Opus Dei, masonów, iluminatów, a do tego jestem Reptilaninem.

Ja owszem byłem w szkole i nawet na studniach dupę zadarłem, ale kompletnie nic, zero, null, z stamtąd wyniosłem.
… chyba wszyscy, którzy widzieli Twoje wypowiedzi już zauważyli, że nic nie wyniosłeś z żadnej szkoły – nawet ze szkoły podstawowej – bo nawet wiedzy takiej jak jej uczniowie nie posiadasz.

Jeżeli pan coś wyniósł to gratulację, tylko co? Przecież nie można być ciągle małpą.
… można: widać to na przykładzie Ptasiaka, który – jak ta małpa – powtórzy każdą brednię którą znajdzie w ‘necie.

A bardziej serio, to – jak już kiedyś Ci napisałem – po prostu lubię sobie zgnoić jakiegoś oszusta od czasu do czasu:
https://twitter.com/xxx70889423/status/661206196263780352
http://slomski.us/author/morris/#post-10654
http://www.trystero.pl/archives/tag/andrzej-szczesniak
… czy jest nim Ptasiak, Hans Kloss czy mój “ulubieniec” Szczęśniak, to dla mnie sprawa drugorzędna.

Bo przecież Hans też w krótkiej dyskusji zdążył już tu nakłamać:
– że niedostępne są wyjaśnienia przyczyn tego, dlaczego w przeszłości bywało na Ziemi cieplej
– że niedostępne są wyjaśnienia przyczyn tego, dlaczego w przeszłości były inne stężenia CO2
– że rola pary wodnej nie jest podawana z publikacjach na temat ocieplenia i efektu cieplarnianego
– że efekt cieplarniany zależy od wielkości “wydzielania” się poszczególnych gazów, a nie od ich stężeń w atmosferze
– że małe zmiany stanu początkowego wpływają na klimat, choć wpływają nie na niego, a na pogodę
– że zmiana stężenia CO2 w atmosferze jest “niewielka”, choć wrosło ono w wyniku spalania kopalin przez ludzi już od 45%, a do końca XXI wieku się to stężenie potroi – jeśli dalej zużycie kopalin przez ludzkość będzie rosło w podobnych co dotąd tempie.

Do tego Hansa, na różnych pisanych świadomie i z premedytacją kłamstwach łapałem już tyle razy, że czasem się dziwię, że on nadal nie rozumie, że każdą dyskusję ze mną przegra.

@inni
Przy okazji polecam ten film:
https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc
… dzięki zapoznaniu się z nim łatwiej odróżnić wszystkim będzie kłamstwo od prawdy.
Może pozwoli to Wam równie dobrze wykrywać kłamców i oszustów jak udaje się to mi, albo i lepiej. Czy też będziecie ich też gnoić, to już wybór każdego z was, ale chyba dobrze takowy wybór go mieć, niż takim kłamcom i oszustom dać się wyrolować.

Ze tez sie wam chce takie gownoburze o niczym prowadzic. Strasznie nudne zycie musicie miec.

@Nick
“Ze tez sie wam chce takie gownoburze o niczym prowadzic. Strasznie nudne zycie musicie miec.”

Może Tebie wydaje się, że jest to “o niczym”, ale tak naprawdę do wycinek odwiecznej walki toczącej się wewnątrz gatunku ludzkiego:
prawda vs kłamstwo
doświadczene vs urojenie
naukowiec vs brukowiec

… a wynik tej walki zdecyduje o losie ludzkości, więc trudno o większy błąd, niż stwierdzenie, że to jest “o niczym”.

Jest też drugi aspekt tej sprawy – w polskim internecie działają blogi z teoriami spiskowymi, praktycznie wszystkie one są prowadzone przez ludzkie śmiecie, które zdradziły Polskę – bo nie bawmy się w poprawność polityczną i powiedzmy wprost:
świadome zamieszczanie fałszywych informacji nakłaniających Polaków do zostania nieudacznikami i ofiarami losu ciągnącymi kraj na dno jest po prostu zdradą Polski (przecież każdy kto uwierzy, że jest ofiarą spisku zaczyna się zachowywać jak ofiara), a na każdym polskim blogu z teoriam spiskowymi, który dotąd obserwowałem na takie świadome zamieszczanie fałszywych informacji trafiałem.

Trzeba czytelników takich blogów uświadamiać, że właściciel jest śmieciem, który zdradził swój kraj i naród, bo mało kto z czytających w ogóle sprawdza czy zamieszczane na takim blogu informacje są prawdziwe – a prawie nikt nie wpadnie na pomysł, aby jakąś fałszywą informację próbować sprostować w komentarzu – a dopiero to pozwala zdobyć dowód, że właściciel bloga to śmieć który zdradził swój kraj (bo wszelki esprostowania kłamstw są na takich blogach usuwane, a autorzy sprostowań dostają bana).

@Ptasiak
Pytanie było inne!
A odpowiedź, na nie była taka, że w grupie Bilderberg, Opus Dei, u masonów, iluminatów i Reptilian (którym z resztą jestem).

A ja mam pytanie dość proste, jak widzę masz dosyć sporą wiedzę na temat globalnego ocieplenia więc nie powinno być to dla ciebie żadnym problemem

Skoro gazy cieplarniane wywołują globalne ocieplenie więc najpierw powinien być wzrost poziomu gazów a później nastąpić ocieplenie/wzrost temperatury i wice wersa, czy mogę prosić o link do takiej koleracji tylko w jakimś okresie czasu nie 150 lat, z kilkuset tysięcy lat tak żeby objąć z 2-3 cykle milankovicia a najlepiej tabelkę bo na wykresie to czasami słabo widać,

Chciałbym mieć naukowy kontr argument gdy znowu mnie ktoś o takie dane zapyta

Następne pytanie – według cykli milankovicia powinniśmy wchodzić w erę zlodowacenia, czy w takim wypadku ocieplenie klimatu jest lepsze od globalnego zlodowacenia czy na odwrót i dla czego?

Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *