Wenezualizacja Polski

Spożywam ostatnio dużo popcornu. Kupuję sobie w Biedronce duże opakowania, przyrządzam w mikrofalówce, jem i czytam o postępach we wprowadzaniu programu 500+. Prasa donosi o kłopotach w połowie kraju ze znalezieniem środków na wypłaty tego świadczenia. Ostrzegałem o tym, że Polska zbankrutuje pod rządami PIS i to co robi ta banda ekipa wcale mnie nie dziwi.

Przypominam – pod rządami PO, bez programu 500+, budżet ledwo dyszał. To dlatego, że mamy w kraju za dużo urzędników i niewydajnych małorolnych gospodarstw, natomiast mamy za mało przemysłu, szczególnie tego związanymi z wysokimi technologiami. Mamy za dużo księży, a za mało inżynierów i przedsiębiorców.

Tusk musiał ukraść odłożone składki z OFE, żeby móc pokryć bieżące wydatki. A teraz, bez zwiększenia przychodów budżetowych, Kaczyński nakazał wypłatę miliardów złotych. To nie ma prawa się udać. Ale Kaczyński, tak jak Tusk, nie ma pojęcia o ekonomii. To są mierni, trzecioligowi politykierzy, bez wiedzy ekonomicznej, którzy aspirują do bycia wielkimi mężami stanu. Na przykład Kaczyński masturbuje się wyobrażając sobie, że jest skrzyżowaniem Napoleona (wzrost i megalomania), Piłsudskiego (budowniczy nowej Polski) i Henryka Walezego (preferencje seksualne). Tymczasem jest zerem, z tych, co im się wydaje, że kraj buduje się modlitwą i wydawaniem poleceń, a nie posiadaniem potężnej gospodarki i oszczędnym wydatkowaniem zebranych z niej podatków.

Problem w tym, że wyborcy są debilami. Im się wydaje, że jeżeli ktoś obiecuje złote góry i jest poklepywany po plecach przez biskupa, to warto na niego głosować. A tymczasem nie ma darmowego lunchu. Potężne państwa buduje się w taki sposób, że cały naród pracuje 10-12 godzin na dobę, 6 dni w tygodniu. Nie bez przyczyny w USA federalnych dni wolnych od pracy jest 7, a w Polsce 13. Do tego w USA zwyczajowo ma się 10-15 dni urlopu, a w Polsce 20-26 dni. Jeżeli się doda do tego dni w ramach długich weekendów, to aż dziw, że jest komu i kiedy budować naszą gospodarkę

Rządy Kaczyńskiego skończą się tak jak ostatnio, skandalem na dużą skalę, wcześniejszymi wyborami i być może zbankrutowaniem kraju, tak jak dogorywa Wenezuela. Polska gospodarka i Polscy obywatele będą w dużo gorszym stanie niż na początku, a prawo będzie pełne zamordystycznych ustaw, których nowa władza dla swojej wygody oczywiście nie odwoła. A Polacy znowu zagłosują na oszustów, którzy również znajdą jakiś biskupów do wspólnej fotki i również obiecają pełen socjał. Polacy nienawidzą brania spraw w swoje ręce oraz wolności, zarówno gospodarczej jak i światopoglądowej.

Share This Post

27 thoughts on “Wenezualizacja Polski

  1. W przemysłowwych Niemczech dni wolnych jest 14 , a w praktyce po 15 grudnia połowa firm pracuje na ćwierć gwizdka do 6 stycznia. Słaby wskaźnik, ale dobra teza.

  2. Czekałem an ten tekst. Krótkie i dosadne zaoranie obecnego systemu. Wincyj

  3. Szacun Panie Słomski za odważne tezy, których dowód przeprowadzą politykierzy. Bywają ludzie, którzy myślą, że ich matematyka i fizyka nie dotyczą. Zwykle lądują gdzieś w szpitalach lub kostnicach – ich problem. Gorzej, gdy taki typ rządzi krajem. Poparcie plebsu jest jednak dosyć oczywiste dla oszołomów nie mających pojęcia o naukach ścisłych, a podpierających się jedynie purpurowymi pasibrzuchami.
    Pozdrawiam i dziękuję za artykuł

  4. a w korei płn jeden dzień łikendu następuje po 70 dniach zasuwania na potęgę państwa.

  5. Oj tam, oj tam. Zaklinianie nic nie da. A “Chamasy” mamy takie jakie mamy. Z gówna bata nie ukręcisz. Ale próbować oczywiście można.

  6. o cholera, mocny tekst. Co było w tym pop-cornie? 😉 Tym razem dostało się wszystkim: Kaczyńskiemu, Tuskowi, księżom oraz wyborcom. Myślę, że bankructwo będzie dopiero w roku wyborczym, więc mamy trochę czasu aby się przygotować.

  7. Jesli nie beda kradli tak jak za PO, ktora bardziej przypomina grupe przestepcza niz partie polityczna to moze nie bedzie tak zle, pod warunkiem, ze przykreca kurek rydzykom itp.

  8. A ja chrzanię być inżynierem w tym kraju i tyrać dla okupanta poganiany przez nieuków polaków ze znajomościami. Lubiłem swoją pracę, byłem w niej bardzo dobry i dużo zrobiłem/zarobiłem dla firmy swoimi projektami, innowacjami i po prostu ciężką pracą. W zamian otrzymałem niską płacę i eksploatowanie ponad miarę. Praca w fabryce na trzy zmiany, do tego pracujące weekendy i święta, a jak wypadło wolne, to dyżur domowy pod telefonem. Praca brudna i niebezpieczna, częste wypadki powodujące kalectwa i śmierć. Przepracowałem 13 lat i rzuciłem to w cholerę, dyplom schowałem głęboko do szafy. Będę zbierał grzyby i jagody.
    A Słomski pisze, że w Polsce mamy za dużo wolnego. Chyba jest człowiekiem oderwanym od rzeczywistości.

  9. Niesamowicie mocny i dosadny tekst. Trochę bliżej mi do Kaczyńskiego, niż do Tuska. Zupełnie mnie nie przeszkadza to , że Jarosław się masturbuje, lub onanizuje, ale przeszkadza mi to, że traktuje państwo jak chwilowo otrzymany folwark, z którego mają się szybko obłowić jego przydupasy. Już dziennikarskie pieski trąbią o 500+, czyli jak sprawiedliwie jest w Polsce… Z drugiej strony – co Ty – Doxa, tak się przyczepiłeś do “czarnych”. Kościoły, lub zakrystie to jeszcze wolny kawałek Polski. Stamtąd można usłyszeć Brauna, Michalkiewicza, lub tego pana w mundurze z orzełkiem, którego wkleił Gucio…

  10. Myślenie inżyniera idzie tak: JA ciężko pracowałem 13 lat ergo WSZYSCY Polacy mają za mało wolnego.

    Wobec tego mam kilka pytań. Kto daje w Polsce dyplomy inżynierom i za co? Ile minimalnie IQ trzeba mieć, żeby zdobyć taki dyplom? Wykładowcy nadal biorą łapówki za przepuszczenie egzaminu z metodologii?

  11. “Prasa donosi o kłopotach w połowie kraju ze znalezieniem środków na wypłaty tego świadczenia”

    Bzdury-to sa srodki przysylane z budzetu centarlnego wiec albo o sa wszedzie albo nigdzie.Po prsotu niektore samorzady co bardziej obsadzone przez PO i PSL CELOWO to opozniaja aby SABOTOWAC ten projekt-ze tak bedzie to ja pisalem zanim go nawet uchwalono poniewaz to bylo LATWE do przewiedznie.Nie ma tu zadnych problemow.

    Co do finansow ogolnie-tak duzo czytasz to poczytaj o luce VAT za rzadow PIS i PO-wystarczy ze PIS przywroci sciagalnosc podatkow ktora byla za ich rzadow poprzednim razem i wystarczy z naddatkiem-myslisz ze dlaczego system uszczelaniaja?-skads kase trzeba brac i wezmie sie je wlasnie stad.Zreszta suma wydatkow jakos specjalnie nie rosnie-zmienia sie tlyko ich kierunek(i TO tak BOLI roznych KODziarzy ktorzy zawsze ten budzet doili).Poza tym 500+ to takie nasze ciche drukowanieta i to do REALNEJ gospodarki-kasa zamiast w rajach podatkowych wyladuje w lokalnych sklepikach.
    W Niemcech urlop jest 35 dni i jakos funkcjonuja-mylisz ciezka prace z praca wydajna.

    Jak tlyko zaczynasz pisac o PL to jakos od razu polowe swojej wiedzy ekonomicznej zapominasz-jestes zbyt zacietrzewiony ideologicznie-ale pamietam ze pokladales pewne nadzieje w PO na poczatku to i sie nie dziwie.
    Ja nie mowie ze ten rzad jest super bo nie jest ale wole aby dawali zwyklym ludziom niz zlodziejom z roznych klik i mafi.Uda sie to suepr a jak NIE i zbankrutuja-coz,a niby w jakim kierunku zmierzal ten kraj za PO?-tak to przynajmniej ludzie pozyja a nie tlyko ZAWSZE “elyty”.

    Piotr34

    Piotr34

  12. @Piotr34
    Jeśli 500+ ma rozruszać gospodarkę, to dlaczego nie zrobili 1500+?

  13. Inżynier niestety po roku 89 się skończył. Zaczął Gruza w “Czterdziestolatku”, pokazując ciapowatego safandułę – pomimo iż technokratyczna epoka Gierka dawała na początku jakieś nadzieje. Po 89 doszli do głosu specjaliści od PR, handlu, marketingu itp. bełkotu… W mojej klasie maturalnej AD1989 NIKT nie szedł – tak dziś wielbioną – Akademię Ekonomiczną. No bo po co? By pracować w banku?

  14. Lukasz, bo wtedy Ci co zarabiaja ponizej 3tys woleli by sie zajac ‘produkcja’ dzieci zamiast pracowac. Jesli by nie pracowali nie byloby podatkow, ergo nie starczyloby kasy na 1500+ ani nawet na 50+
    500 to jest mysle taki w sam raz dodatek ani za duzo, ani za malo. Nie mam dzieci, ale bardziej mi szkoda, ze z moich podatkow kasia tusk kupila sobie nowego mercedesa i apartament za mln zl gotowka. Nawet jesli te pieniadze trafia do patologicznych rodzin to moze cos z tego jednak zostanie dla dziecka na czekolade. A jesli jestescie tacy pewni, ze pojdzie to wszystko na alkohol to nic tylko inwestujcie w gorzelnie i browary

  15. Może po prostu nie trawisz kukurydzy. Niektórzy biali tak mają. Najwidoczniej ta kukurydza wpływa u Ciebie nie na żołądek tylko na inne organy..

  16. @Nick
    Zobaczymy. Jak dotychczas wielu zapowiada armageddon, ale ciekawi mnie jak wielu z nich zamieniło wszystkie złotówki na USD? Wszak wg nich dolar ma być po 10 zł? Kiedy?

  17. Łukasz:
    To że zjedzenie jednej aspiryny może ci pomoc, to nie znaczy, że zjedzenie 10 na raz da 10x lepszy efekt. No ludzie!
    Już jeden współobywatel Pepików wyskoczył mi z takim pytaniem i teraz piszę, kto wie jak będzie. Przekonamy się po projektach w Finlandii oraz, być może Szwajcarii.

  18. @Gimbusiarz
    Zdziwisz się, jak przed kolejnymi wyborami dr Kaczyński ustali nową dawkę “z tyłka” i to od razu na pierwsze dziecko.

  19. No cóż, ty uważasz, że “z tyłka” ja nie koniecznie…
    http://wyborcza.pl/1,75398,18029450,Ile_kosztuje_wychowanie_dziecka_w_Polsce___WYLICZENIA.html?disableRedirects=true

    A co dale zrobi dr? Hmm, powinien pomyśleć nad programem mieszkaniowym, bo jak dla Polaków to ceny są z kosmosu, a co im po tym 500 jak nie mają gdzie w tych 50 metrowych klitach, nowych dzieci wychowywać.

    Powtórzę żeby była jasność. Też jestem za rozwinięciem gospodarki, bo wtedy wszystkim będzie lepiej, jednak tego łatwo i szybko nie da się zrobić. To jest proces długofalowy. Łatwo i szybko można za to przekierować strumienie pieniędzy. Jestem podobnego zdania jak Piotr. Uszczelni się system i kasa się znajdzie, co prawda za cenę wrzasku kodowców i innego tałatajstwa, ale myślę, że warto.

  20. Troska o przyrost naturalny jako warunek istnienia Polski i proponowanie lekarstwa stymulującego ten przyrost (500+) to też jakaś bzdura. Znienawidzony przez autora Watykan istnieje długo, ma pieniądze i wpływy, a obywatele w zdecydowanej większości nawet nie mogą mieć dzieci. Niezbyt spostrzegawczy papież co prawda plecie jakieś bzdury, że “państwa wyznaniowe źle kończą”, ale kto by w to uwierzył, patrząc na państwo wyznaniowe papieża?

  21. Panie Łukaszu, dlaczego “troska o przyrost naturalny” to bzdura? SPołeczeństwo istnieje tylko, gdy powstają nowe pokolenia. Rzecz jasna, TFR w graniach 1.8 czy 1.7 to by nie była tragedia (wolny ubytek ludności byłby do przeżycia, w ogóle nie byłby problemem), ale TFR jaki mamy w Polsce to katastrofa demograficzna musząca prowadzić, na dłuższą metę, do załamania gospodarczego (chyba, że wprowadzimy nakaz eutanazji 60latków).

  22. @szopen
    Czy jest jakieś państwo na świecie, które skutecznie steruje przyrostem naturalnym w dłuższej perspektywie czasowej? Już mam spore dziury w pamięci dot. historii, ale wszelkie działania rządowe, które pamiętam, miały charakter bardzo krótkoterminowy.

    Być może za dużo nas się urodziło po wojnie i teraz następuje powrót do stanu równowagi? Wydaje mi się, że więcej na ten temat mogliby powiedzieć biolodzy niż politycy i historycy.

    A PKB w Watykanie wysokie jak nigdy!

  23. 1. Ksiezy mamy raczej za malo -to prywatna firma nic nam do tego. Rosnie liczba pastorow -to dobrze
    2. Wielu prawicowcow w tym ja uwazamy za normalne modlitwe niskie podatki itd. Kaczynski jak Kwiatkowski czy Gierek sa zarazeni naiwnoscia socjalizmu, ale z chrzescijanstwem ma to malo wspolnego -Grzegorz Braun o tym mowi.
    3. Glownym naszym problemem sa pensjo-emerytury generujace dlug, ktore trzeba ograniczyc ilosciowo i kwotowo. Ja proponuje 60% sredniej krajowej prywatnej czyli 60%x3400 =2050 brutto, a dla wczesnych emerytow 40%x3400=1360 brutto. Najwyzsza emerytura 300% x2050=6150 brutto. Te 300% proponowal Wojcikowski z KUKIZ. To dobry sposob by zniechecic do pchania sie na panstwowe -panstwowe pobory musza byc niskie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *