Kryzys migracyjny

Od pewnego czasu zalewają nas informacje o rzeszach emigrantów z Południa zalewających nasz kontynent. Przy tej okazji rodzi się kilka refleksji.

Ciekawe jest to, że mimo trwania wojny domowej w Syrii już od kilku lat dopiero teraz widzimy takie ilości napływających emigrantów. Tak jakby ktoś nagle otworzył jakiś kurek. Albo w Afryce zaistniały inne czynniki niż nacisk reżimu al-Asada (strach przed ISIS?), albo ktoś odkręcił ten ‘kran’. Piękne pole do wymyślania teorii spiskowych.

Zdumiewa całkowity rozkład służb mundurowych, na skalę obserwowaną chyba w czasie gdy padał Krym. Na przykład przy wlocie do Eurotunelu istnieje wielotysięczne miasteczko, w którym nikt nie ma wizy Schengen. Gdzie jest policja i straż graniczna? Przecież tych ludzi należałoby niezwłocznie zatrzymać i rozpocząć procedury prawne, udzielenia azylu bądź ekstradycji. Tymczasem aparaty wszystkich państw UE kompletnie nie funkcjonują w tym zakresie.

Państwa do których zmierzają emigranci mają jakąś określoną pojemność, wynikającą z ich obszaru i zasobów. Emigranci stopniowo wlewający się do tych państw zmieszczą się tam w jakiejś określonej ilości. Tymczasem Afryka jest w stanie wysłać nam ilość ludzi idącą w dziesiątki milionów. Nie ma żadnej szansy, żeby dało się kontynuować politykę wpuszczania wszystkich. Nie chodzi tu nawet o asymilację z lokalnymi społecznościami, do której nie dochodzi. Chodzi o pojemność ulic, mieszkań, ilość miejsc choćby najnędzniejszej pracy, ilość płodów rolnych, które mogą dać poszczególne obszary. Emigranci z Afryki po prostu zaduszą Europę Zachodnią, a potem zaczną się wlewać do nas. A gdy zaczniemy protestować, to będzie ich po prostu zbyt dużo. Wyjmą broń z rąk niefunkcjonujących służb i nam zwyczajnie odetną głowy.

Kto wie, czy kiedyś nie będziemy świadkami takiej fali, która nadejdzie z zupełnie innej strony. Jeżeli Putin w końcu zdecydowałby się na podjęcie konkretnych kroków i zajęcie całej Wschodniej Ukrainy, to w Polsce możemy zobaczyć miliony Ukraińców koczujących gdzie się da. A gdyby Putin zechciał sprawdzić, czy rzeczywiście jego czołgi są w stanie dotrzeć w dwa tygodnie do Warszawy (a osobiście uważam, że dałyby radę), to Niemcy zobaczyliby falę Polaków i Ukraińców zalewających ich kraj od wschodu.

Warto postawić się w sytuacji takiego przeciętnego Abdullaha. Pracy nie ma, dom zburzony, banki zamknięte, banknoty bez wartości. Tak może być i u nas, gdy Rosjanie zechcą nam przynieść wolność i pokój. Trzeba przemyśleć sobie to z punktu widzenia surwiwalowego, kiedy pryskać, z kim, gdzie, czym i za co. Ważne jest to, żeby nie znaleźć się koczowania gdzieś na stacji kolejowej, z kieszenią pełną bezwartościowych banknotów i z głodną rodziną.

Share This Post

19 thoughts on “Kryzys migracyjny

  1. chopie, ale Ty już “prysłeś”, a w Polsce, każdy nie biały wiele nieprzyjemności od tubylców będzie miał, tu katole, z założenia nienawidzą innych, ja jestem ateistką a i tak jestem ksenofobem, nie cierpię nienormalności

  2. Fakt faktem ze rozklad i tchorzliwosci sluzb mundurowych jest PORAZAJACY.Trzeba sobie to powiedziec wprost-NIKT juz Europy nie broni.Czas na MASOWE posiadanie broni przez obywateli-glosami sluzb i ministerstw w tej sprawie juz nie ma co sie przejmowac-oni juz nic nie znacza i tylko mysla jakby tu sie zwinac na wczesniejsza emeryturke(mam dla nich zla wiadomosc-nie ma juz GDZIE na te emeryturke sie skryc).

    piotr34

  3. Doxa skąd te domysły, że Rosja chce/może/rozważa? zaatakowania Polski? Masz jakieś przecieki?

  4. Ta słabość służb jest wielce zastanawiająca i aż się ciśnie myśl na móżg, że to jest zrobione specjalnie (ta ich bierność), taki mają rozkaz. A czemu ktoś miałby wydać taki rozkaz? Może trzeba porządnie przestraszyć i sponiewierać europejczyków. A czem? Może trzeba cos przeforsować, jakąś ustawę, która by nie przeszła bez tej zawieruchy.

  5. “A gdyby Putin zechciał sprawdzić, czy rzeczywiście jego czołgi są w stanie dotrzeć w dwa tygodnie do Warszawy (a osobiście uważam, że dałyby radę)”

    Zapewne dałby radę, zwłaszcza że nie napotkałby żadnego oporu. Mundurowe, spasione pasożyty uciekłyby lub poddałyby się na samą informację o inwazji.
    Pewnie dobra połowa chciałaby służyć u ruskich okupantów, w końcu zdradę mają w genach.

  6. Doxa skąd te domysły, że Rosja chce/może/rozważa? zaatakowania Polski?
    Rosjanie uważają swój kraj za imperium posiadające prawo do ekspansji terytorialnej. Rosyjskiemu przywódcy, któremu się taka ekspansja uda natychmiast podskoczy poparcie w rosyjskim społeczeństwie, więc możliwe, że któryś z przyszłych przywódców Rosji jej spróbuje, gdy np. poczuje się zagrożony przez konkurentów na swoje stanowisko.

  7. Doxa, a nie pokusilbys sie moze o tekst z gatunku “thought experiment” z takim ciekawym zagadnieniem: Gdzie spierniczac jak nas zaleja? Skoro juz od dawna kombinujemy co robic w razie roznych kataklizmow to moznaby tez ruszyc taki temat. Co moze przecietny Polak, ktory np. na staly pobyt w USA czy Nowej Zelandii nie ma szans, gdzie najrozsadniej politycznie a gdzie najrealniej zyciowo. Ot “best of available options” bo zakladam, ze nawet jesli wielu czytelnikow bloga ma jakies podwojne obywatelstwo to albo w EU albo tez rodzin zostawic nie chca.
    Ot takie zagwozdki – czy wolimy szariat czy bycie obywatelem drugiej kategorii w Putinowskiej Rosji, czy zawczasu gotowac cargo unit i miec wymierzona objetosc swoich najwazniejszych rzeczy czy tez liczyc na to, ze dojedziemy jakims Land Cruiserem przez hordy zombie.
    Moze sie z tego ciekawa dyskusja wylonic.

  8. To oczywiste, że władze eurokołchozu pragną tych imigrantów w Europie. Wystarczy spojrzeć na oficjalne wystąpienia pokazywane w tv zachęcające wszystkich do przyjmowania “tych biednych ludzi”. Propaganda wskazuje na celowe działania władców EU w tym względzie. Jaki jest tego cel? Moim zdaniem, celem jest likwidacja państw narodowych, osłabienie ducha patriotyzmu, zmiana proporcji pomiędzy miejscowymi (tradycja, przywiązanie do ziemi, do flagi, partiotyzm) a przybyszami. Mając taki mix społeczny w kraju, nie trzeba bać się buntu z powodu zdrady rządu, a jednocześnie ma się podatny grunt do wzniecania wszelakich konfliktów. Grunt do tzw. “dziel i rządź”. Paradoksalnie jednak, buta i chamstwo przybywających do Europy Murzynów, może spowodować radykalizację nastrojów i wzmocnienie sił narodowych. Kij ma dwa końce.

  9. @art,@top secret

    Tez sadze ze jest to robione specjalnie a przy tym swietnie wspolgra z cykorstwem naszych polit poprawnych armi i sluzb.”Dziel i rzadz” a potem nawet “zamordyzm” oczywiscie w imie “ratowania Europy”.

    Piotr34

  10. w Islandii znalazlo sie ponad 1000 rodzin oferujacych swoje domy dla uchodzcow, wyobrazja ich sobie raczej jako male puszyste kotki potrzebujace pomocy. Rzad jednak wie co robi i nie ulatwia drogi uchodzcom. Pamietam jak po wejsciu Rumunii do UE pojawili sie Cyganscy grajkowie pod sklepami. Pomijajc juz sam fakt idiotycznego zbierania klepakow w panstwie gdzie 90% trasakcji jest bezgotowkowych i pizdzi tak ze ciezko grac na akordeonie bez rekawiczek, to w zawaleniu biznesu pomogl dodatkowo urzad emigracyjny i po okolo dwoch tygodniach bylo posprzatane. Panowie wsadzeni w powrotny samolot, a kolejnej fali grajkow juz nie bylo.

  11. Widzę ,że padły tu głosy o naszej bohaterskiej armii 🙂 Wypowiem się jako członek tej dumnej i bojowo nastawionej formacji… myślę ,że podjeście wojska do ewentualnego konfliktu z neo-ZSRR najlepiej określa to co powiedział mój kolega , czyli że jakby co to on wsiada w co popadnie , może być to i rosomak i zap……a nim do Niemiec 🙂
    I nie jest to odosobniona opinia, wojsko to dobra i w miarę prestiżowa praca, nie trzeba jak prole naciągać sobie rąk w magazynach czy na budowach , a ginąć nikt nie ma zamiaru , dla mnie i kolegów to jakaś abstrakacja która bardziej kojarzy się z filmami i programami na Discovery . Myślę ,że w razie “W” tak jak na Ukrainie walczyły by głownie jakieś bojówki , organizacja paramilitarne itp.
    Nasza armia to fikcja , ciepła przystań , miejsca gdzie wiele firm może dobrze zarobić i tyle.

  12. Polska, która jak zwykle bardzo się przejmuje tym, co inni o niej mówią, pepełnia błąd.
    Moglibyśmy każdego chętnego obdarować paszportem i obywatelstwem polskim.
    Przecież z takim dokumentem nikt z tych emigrantów nie zostałby tutaj na dłużej niż tydzień. Polacy legalnie uciekają z Polski, a co dopiero tacy emigranci.

    A trzymać na siłę tych ludzi w Polsce w obozach? Tak myślałem, że nie jeden już o tym myślał w kontekście historycznym, ale bał się to na głos powiedzieć. Tradycyjnie tylko Korwin-Mikke powiedział, że nie będzie w Polsce obozów koncentracyjnych na żądanie Niemiec.

  13. i znowu te teoryje o zalewającym nas Putinie i rosyjskich czołgach w Warszawie przy dziesiątkach innych realnych problemów…dezinformacja

  14. Kiedyś pan Miecugow zaprosił śp. Stanisława Lema do “Szkła kontaktowego”. Powiedział on ,że z Polakami rządcy unijni będą mieli kłopoty. Jako naród potrafiliśmy sobie dać radę z potężnymi zaborcami. Pomimo wiernopoddańczych wybrańców ,którzy zostali wybrani w rzekomo w demokratycznych wyborach, większość Polaków zdaje sobie sprawę, że nie jesteśmy partnerem, ale wykonawcą zarządzeń płynących z góry. Z tymi uchodźcami jest podobnie. To jest zwykłe wprowadzenie infekcji. Prawdziwa choroba pojawi się później. Jak papież jest taki dobroduszny, to niech zaprosi całe tabuny tych ludzi do Watykanu… Przydałby się nam jakiś Orban…

  15. Nie rozumiem tylko dlaczego Węgry mogą konsekwentnie zamykać się na imigrantów, a my nie? Ja akurat jestem bezstronny, z jednej strony nie wyobrażam sobie żyć w kraju w stanie wojny i jestem za ratowaniem potrzebujących, z drugiej widać po innych państwach jak niewdzięczni i roszczeniowi potrafią być Ci ludzie. Nie mamy pojęcia z jaką kulturą mamy do czynienia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *