Monthly Archives: July 2015

Strajk

Sanepid jest organizacją, która najlepiej obrazuje niską jakość państwa polskiego. Z jednej strony mamy powszechną praktykę obrotu fałszywymi książeczkami Sanepidu i smażalnie serwujące przeterminowane ryby smażone na wiekowym oleju, a z drugiej strony mamy rygorystyczne przepisy dotyczące procesów produkcyjnych w zakładach gastronomicznych. Państwo polskie funkcjonuje nie teoretycznie, jak określił to minister po pijaku. Polska jest raczej jak organizm z odciętym łbem. Rzuca się i miota, ale nie ma to żadnego większego sensu czy planu, można za to mocno oberwać zupełnym przypadkiem albo latami kręcić wały. Wszystko zależy od tego, czy ma się szczęście czy nie.

Refleksje o Sanepidzie nasunęły mi się po ostatnich doniesieniach o strajku ich pracowników. Mogę zrozumieć strajk o wypłatę zaległych wynagrodzeń czy o polepszenie warunków pracy. Nie mogę natomiast zrozumieć sensu strajkowania o podwyżkę. Normalny człowiek idzie do przełożonego po podwyżkę – ten się zgadza lub nie. Jeżeli się nie zgodzi, to można się z tym pogodzić lub zacząć szukać pracy w innej firmie, w tym czy innym kraju. W ten sposób pracodawca płacący zaniżone stawki po jakimś czasie zostaje bez pracowników – musi zacząć dawać podwyżki lub zamknąć instytucję. Dlaczego wobec tego dochodzi do strajków? Bo protestują nieroby i nieudacznicy, którzy nie są w stanie znaleźć innej pracy, bo nie mają żadnych kwalifikacji i nie mają żadnej ochoty do pracy. Mają oni swoje biurka w Sanepidzie i lekki dzień pracy składający się z kawy, kawy, ciastka, rozmów telefonicznych z całą rodziną, kawy oraz kawy. Jak są młodsi to jeszcze dochodzi czasem do seksiku. Przy zmianie pracy musieliby być może wyjechać z ich grajdołka i na pewno wziąć się do prawdziwej roboty – to dopiero byłby ból! Wobec tego, nie chcąc porzucić słodkiego, leniwego gniazdka i stylu życia rasowego biurokraty muszą protestować w celu wyciśnięcia z pracodawcy większego wynagrodzenia.

Jak poprawnie działa rynek pracy widać na przykładzie polskiego oddziału Amazona. Postawili swoje hale w kretyńskich miejscach, w których bezrobocie jest znikome. Od razu wiedziałem, że będzie lipa, ale z jakiegoś powodu mnie o zdanie nikt nie pytał. Zamiast Poznań i Wrocław powinni wybrać okolice Zgorzelca, Szczecina lub którąś z najbardziej zapyziałych gmin Mazowsza. Jak już zdali sobie sprawę jaką głupotę popełnili to próbowali ratować się dowożąc pracowników autobusami z odległych wiosek. To też kiepski pomysł, tam są albo dzieci i starcy, albo prawdziwi rolnicy, albo osoby już zatrudnione, albo pijacy. Bezrobotni chcący pracować dawno już wyjechali do większych miast lub za granicę. W ten sposób Amazon doszedł do ściany i musiał podnieść stawki by odbierać pracowników innym pracodawcom lub skłonić do pracy osoby, które do tej pory uznawały to za nieopłacalne.

Interesujące jest to, że duża firma jak Amazon od razu staje się odbiciem Eksperymentu Więziennego. Jeżeli zatrudnimy kilkaset osób i dość przypadkowo przydzielimy ich na poszczególne stanowiska, to od razu zaobserwujemy powstawanie patologii. Pojawią się próby okradania pracodawcy czy choćby zwykłego bumelanctwa. Za to z drugiej strony widać oszukiwanie przy rozliczaniu tych nędznych kilku groszy, które ludzie tam zarabiają.

Share This Post

10 ojro

Wpadły mi w ręce niemieckie monety srebrne 10 euro. Wyglądają tak:

10eur2004-6

Monety bite są w bardzo dużych nakładach, nie przedstawiają wartości numizmatycznej. Wykonane są ze srebra 925 i ważą 18 gram, wobec czego wartość kruszcu wynosi jakieś 30 zł. Jest to mniej niż nominał monety.

Jako że nie miałem żadnego pomysłu na ich sprzedaz wiec wykorzystuje je jako środek płatniczy. Miny sprzedawczyń sa bezcenne. Nikt im jeszcze nikt nie placil srebrnymi monetami, i to w jeszcze w kapslu.

Share This Post

Chińska grypa

Dawniej mawiało się, że w ekonomii ‘gdy Ameryka ma katar, to cały świat kicha’. Wynikało to z tego prostego mechanizmu, że przez większość 19 i 20 wieku mieszkańcy USA korzystali z ogromnego wzrostu gospodarczego. W efekcie posiadali ogromne nadwyżki kapitału (oszczędności), które lokowali nie tylko w swoim kraju, ale na całym świecie. Gdy dochodziło do kryzysu finansowego to wycofywali swoje inwestycje z innych krajów, doprowadzając i tam do krachu.

Wbrew powszechnemu mniemaniu wyznawców szkoły austriackiej, to nie reżim pieniądza papierowego prowadzi do powstania baniek spekulacyjnych. To nadmiar wolnych środków prowadzi do tego, że ludzie je lokują nieracjonalnie, w przedsięwzięcia skazane na spektakularną klapę. I tak w czasach pieniądza złotego byliśmy świadkami baniek i następujących po nich panik, na przykład (za Wikipedią) w latach 1819, 1825, 1837, 1847, 1857, 1866, 1873, 1884, 1890, 1893, 1896.

Obecnie jesteśmy świadkami zmiany globalnego rozłożenia potencjału gospodarczego. Chiny przejmują rolę Ameryki jako imperium, to oni przeżywają nieustającą od lat prosperity i to ich kapitaliści mają nadmiar środków, którymi zalewają świat. Powszechnie wiadomo o dużym udziale Chin w finansowaniu deficytu budżetowego USA. Wiadomo też o tamtejszej bańce na nieruchomościach, które już dawno przestały być dostępne dla przeciętnych ludzi, a stały się obiektem spekulacji bogaczy. Część z nas słyszała o bańce spekulacyjnej na bitcoinie – mało z nas wie, że sprawcami byli właśnie Chińczycy. Po interwencji rządu Chin bańka pękła z wielkim hukiem. Teraz jesteśmy świadkami pękania bańki na chińskiej giełdzie, i co ciekawe, przełożyło się to od razu na wzrost cen bitcoina na chińskich platformach wymiany – część środków wycofanych z giełdy akcji natychmiast trafiła na giełdy bictoina.

Pękająca bańka na giełdzie to nie są żarty. Taka sytuacja często prowadzi do recesji rozlewającej się na całą gospodarkę. Jak już wspomniałem może to prowadzić do wycofywania inwestycji z innych krajów, ale również do spadku popytu na surowce. Na przykład ropa może nadal tanieć. W przypadku złota malejące zużycie przemysłowe będzie kompensowane zastosowaniem inwestycyjnym, w końcu i na ten rynek trafi część pieniędzy z giełdy. Ciekawa sprawa jest ze srebrem, zastosowanie przemysłowe to duża część zużycia, a z drugiej strony dla Chińczyków tradycyjnie jest to metal bardziej kojarzący się z zastosowaniem inwestycyjno-monetarnym niż złoto.

Wydarzenia w Chinach mają dla nas o wiele większe znaczenie niż kryzys w Grecji. Politycy UE zrobią wszystko by zasypać ten problem pieniędzmi – to są nie ich pieniądze, więc je łatwo wydać na kolejnych kilka miesięcy spokoju. Czeka nas jeszcze wiele medialnego szumu, spoza którego ciężko będzie usłyszeć naprawdę znaczące informacje.

Share This Post

Natura momentów krytycznych

Ludzie zwykle nie rozumieją jak procesy o znaczeniu krytycznym przebiegają. Na przykład uważa się, że 1.9.1939 był momentem krytycznym, ponieważ był to moment zwrotny – wybuch wojny. To błędne rozumienie. Otwarcie ognia przez wojska niemieckie było prostą konsekwencją wydarzeń mających miejsce kilka lat wcześniej. Już znacznie wcześniej doszło do wydarzeń krytycznych i nieodwracalnych, wiadomo było, że dojdzie do wojny. Zaskoczeni i nieprzygotowani byli wyłącznie głupcy.

Dzisiejsze referendum jest doskonałym przykładem. Media ekscytują się jego wynikiem, chociaż wynik tego głosowanie jest absolutnie bez żadnego znaczenia. Już od wielu lat wiadomo było, że Grecja zbankrutuje i będzie musiała wyjść ze strefy euro. I to było właśnie wtedy ekscytujące, ponieważ jako pierwsi mogliśmy zobaczyć coś, czego inni jeszcze przez lata nie widzieli. Dlatego na blogu nie piszę o referendum – tu nie ma o czym pisać.

Fascynujące są toczące się procesy, które są niewidoczne dla ogromnej większości populacji i mają krytyczne, nieodwracalne konsekwencje. Można łatwo wymienić kilka z nich – bankructwo zadłużających się krajów (w tym Polski), kryzys paliwowy, wojnę ISIS / UE spowodowaną eksplozją demograficzną w północnej Afryce i głodem wywołanym zmianami klimatycznymi i brakiem ropy. To już się toczy i nic tego nie odwróci.

Share This Post