Monthly Archives: June 2015

Bankructwo Portoryko

W cieniu bankructwa Grecji jesteśmy świadkami zbliżającej się niewypłacalności Portoryko.

Możliwość zadłużania się przysługująca państwom zawsze prowadzi do tego samego – stopniowego i nieodwracalnego zadłużania się aż do momentu bankructwa. Rządy są jak ćpuny, nigdy nie potrafią sobie odmówić działeczki towaru.

Share This Post

Brudny Łabędź

Pojęcie ‘czarnego łabędzia’ zrobiło zawrotną karierę, gdy rozpoczął się kryzys roku 2008. Oznacza ono zdarzenie o niskim prawdopodobieństwie, ale katastrofalne w skutkach. Problem w tym, że ów krach wcale nie był taki nieprawdopodobny, a przez wielu ekonomistów był wcześniej opisywany jako pewny i nieuchronny. Większość użytkowników pojęcia ‘czarny łabędź’ popełnia błąd poznawczy, mniemając, że skoro oni o czymś nie wiedzieli, to było to niewiadome również dla całego świata. To podobne do dziecinnego mniemania, że gdy zamkną oczy i nie widzą świata, to świat nie widzi również ich. Dlatego właśnie proponuje posługiwać się pojęciem ‘brudnego łabędzia’ – czyli rzeczy, która nie mieści się w pustych łbach, ale ma katastrofalne konsekwencje.

To smutne, że jako naród jesteśmy w czołówce kategorii ‘brudny łabędź’. Zatruwanie środowiska, antyrodzinna i antyprzedsiębiorcza polityka państwa, przywileje pewnych grup, nepotyzm i rządy kleru, to tylko niektóre z procesów rujnujących naszą ojczyznę. Jest to niewidoczne i niezrozumiałe dla ogółu, a nieliczne światłe jednostki nie są w stanie przekonać ciemnej masy i zmienić procesów biegnących wprost do katastrofy. Tak oto marionetka na stołku premiera, wybrana i reprezentująca wspomnianą polską ciemnotę, oddaje hołd wasalny:

4a8995c159763e65f853732937fd62a0,640,0,0,0

Co ciekawe, skoro już o tym mowa, przyszło nam doczekać niezwykle światłego papieża. Do tej pory wszyscy poprzednicy bajali nauczali ‘mnóżcie się ile tylko możecie i zużywajcie ile chcecie zasobów naturalnych’. Franciszek dokonuje zwrotu o 180 stopni, co powoduje, że polscy biskupi są wyrzucenia za burtę siłą bezwładności. Co dopiero musi się dziać w łbach najbardziej dzikich z naszych rodaków, którzy żyją w patologicznych rodzinach z 5 czy 10 dzieci, z psem na metrowym łańcuchu i opalających swoją fawelę śmieciami. O Janie Pawle II za 100 lat nikt nie będzie pamiętał, a obecnego papieża będą wspominać jako Franciszka Wielkiego.

‘Brudnym łabędziem’ jest upadek euro. Znając historię Unii Łacińskiej nie może zaskoczyć destrukcyjna rola państw PIIGS w projekcie wspólnej waluty euro. Wiadomo było, że taka koncepcja nie może przetrwać próby czasu. Podobnie jest z bankructwami państw zachodnich – jest tylko kwestią czasu, kiedy wywrócą się pod ciężarem długu tak jak Grecja właśnie się wywraca. No i na koniec Peak Oil, którego uderzenie będzie absolutnie katastrofalne i dla większości ludzkości całkowicie nieprzewidywalne, gdy tymczasem to wszystko są rzeczy matematycznie nieuchronne.

Dobrym kandydatem na prawdziwego ‘czarnego łabędzia’ jest Impuls Elektromagnetyczny, czyli EMP. Wystarczy, że Ziemia znajdzie się na drodze wyrzutu plazmy ze Słońca i cała elektronika jednej strony planety się usmaży. Inna opcją jest zdetonowanie jednej silnej bomby atomowej wysoko w atmosferze nad atakowanym terytorium. Niezauważalne, bez błysku światła, bez huku, bez promieniowania – po prostu cała energetyka przestaje działać. W konsekwencji staje cały transport, cała produkcja, cała służba zdrowia, cała produkcja żywności i umiera większość populacji. Jeżeli ktoś lubi takie katastroficzne klimaty, które oczywiście nigdy się nie zrealizują, bo ‘rząd na to nie pozwoli’, to zapraszam na filmik:

Share This Post

Tako rzecze Stiglitz

Ukazał się materiał autorstwa noblisty z ekonomii, Josepha Stiglitza, do którego trzeba się odnieść.

Dowiadujemy się, że zmuszono Grecję do podjęcia programu oszczędnościowego, który nie tylko okazał się bezskuteczne, ale wręcz szkodliwe. Widzimy tu błąd pojęciowy, który jest typowy dla współczesnej cywilizacji zachodniej, a który polega na przyłożeniu jednej miary do wszystkich. Otóż są różne kraje, które składają się z różnych ludzi. Tak jak ludzie są kraje dzikie i kraje cywilizowane. Grecja akurat należy do krajów względnie dzikich – rząd to przede wszystkim sposób na nachapanie się kasy, podatki to narodowy sport ich unikania, socjał i roszczenia to mianownik całego społeczeństwa.

Z dzisiejszej perspektywy można powiedzieć, że trzeba w ogóle było nie brać niektórych krajów do UE. Niestety je wzięto, więc mamy określoną sytuację i jakieś kroki trzeba teraz podjąć. Możliwości są następujące:
– nadal dostarczać Grecji nieograniczone finansowanie ich deficytu budżetowego, co da tylko tyle, że przeżrą to co dostaną i zażądają więcej,
– odciąć ich od cyca.

Osobiście uważam, że jedyną racjonalną alternatywą jest wyrzucenie Grecji ze strefy euro, być może z UE. Niech idą do Turcji albo do Rosji, może tam im mentalnie jest bliżej. Od wielu lat absolutnie nie należało i nie należy dawać im pieniędzy, to tak samo, jakby dawać narkomanowi gotówkę, wierząc w jego obietnice, że pieniądze wyda na jedzenie, a nie na dragi.

Kolejną bzdurą jaką dowiadujemy się z artykułu jest to, że kryzys wybuchł po (na skutek?) bankructwie Lehmana. To z kolei jest znany błąd pojęciowy polegający na pomyleniu skutku z przyczyną. Otóż przyczyną kryzysu była bańka spekulacyjna na nieruchomościach i jej pęknięcie. Na skutek tego krachu mieliśmy bankructwo Lehmana i innych firm, nie na odwrót.

Trzeba wiedzieć, że mamy dziś do czynienia z dwoma kryzysogennymi procesami – drugi wynika z pierwszego:
– ogólnoświatowy proces astronomicznego zadłużenia się poszczególnych państw,
– bankructwo Grecji.

To jest dokładnie taka sama sytuacja jak w przypadku Lehmana i prawdziwych podstaw światowego kryzysu. Źródłem problemu jest nadmierny dług, a konsekwencją jest bankructwo Grecji (i być może innych państw), wstrząs finansowy i sroga recesja. Nie na odwrót.

Lektura całego artykułu powoduje ciągle powracającą refleksję ‘jest dokładnie odwrotnie niż ten facet pisze’. Jedno pasmo kolejnych bzdetów, jak to, że strefa euro jest od początku źle pomyślana, ponieważ kapitał i ludzie mogą uciekać z poszczególnych krajów, co pogarsza ich zdolności obsługi zadłużenia. Otóż jest odwrotnie – to cały świat zachodni stoi na głowie posługując się walutami papierowymi, a co gorsza pozwalając na zadłużanie się państw, co prowadzi do konieczności obsługi długu. Bez istnienia długu nie byłoby konieczności jego obsługi, co rozważania o możliwości przemieszczania powoduje bezprzedmiotowym. A poza tym Ameryka chyba też jest od początku źle pomyślana, bo tam też zadbano o wolność przemieszczania kapitału i ludzi i to właśnie ta ‘wada’ stała się fundamentem powstania Imperium Amerykańskiego.

Zdaje się, że z Noblami z ekonomii jest trochę tak, jak z tytułem “Człowieka roku”, przyznawanego kontrowersyjnym osobom, takim jak Stalin czy Hitler.

Share This Post

Grexit – jak to będzie wyglądać

Do wyjścia Grecji z unii walutowej musi dojść, ponieważ ten kraj nie jest w stanie funkcjonować bez deficytu budżetowego, a kredytodawcy mają ograniczoną ilość zasobów. Nawet Europejski Bank Centralny nie może w nieskończoność skupować obligacji generowanych przez Grecję na pokrycie swojego socjału. Grexit to kwestia czasu, dość niedługiego czasu.

Kiedy już dojdzie do Grexitu przekonamy się, czy scenariusz będzie wyglądał inaczej niż moje przypuszczenia co do rozwoju wydarzeń. Oto one:

1. Do samego końca ministrowie Grecji i innych krajów UE będą zapewniać, że Grecja już na zawsze pozostanie w strefie euro. Takie informacje będą płynąć jeszcze na kilka godzin przed porzuceniem euro.

2. Jest bardzo prawdopodobne, że w tej chwili Grecja jest już zaopatrzona w banknoty nowej drachmy. Rodziny i kumple polityków są w tej zajęci wywożeniem euro i złota poza Grecję. Robione są takie transakcje giełdowe, które przyniosą profit podczas Grexitu (krótkie pozycje na greckich akcjach i obligacjach).

3. Wydarzenia zaczną nabierać rozpędu w którąś z nocy z piątku na sobotę. Do ministerstwa finansów zostaną dowiezieni szefowie największych banków Grecji. Dowiedzą się, że
– wszystkie bankomaty i transfery zagraniczne mają zostać zablokowane,
– gotówka w kasach banków ma zostać oddana do banku centralnego w zamian za drachmy
– rozliczenia banków komercyjnych z bankiem centralnym będą przeliczone z euro na drachmy
– na kilka kolejnych dni przewidziane jest ‘bank holiday’, w czasie którego przestawiane będą systemy informatyczne oraz dowożona będzie nowa gotówka do oddziałów poszczególnych banków. Porządku będzie strzec armia.

4. Co ciekawe, rząd Grecji może zadecydować, że lokaty i kredyty Greków będą przeliczane z euro na drachmy według odmiennego przelicznika. Na przykład depozyty mogą być przeliczane po 100 drachm za 1 euro, a kredyty po 200 drachm za 1 euro. Będzie to ustalone w taki sposób, by możliwie mocno uderzyć po kieszeni zarówno kredytobiorców jak i posiadaczy oszczędności.

5. Depozyty powyżej pewnej sumy będą przeliczane jeszcze mniej korzystnie na nową walutę, będą przeliczane na bezwartościowe akcje lub obligacje, lub po prostu przepadną. Wiadomo, prosty lud nie będzie żałował ‘żyda’.

6. Rząd Grecji oświadczy, że nowa drachma będzie trwale zapegowana do euro oraz że rząd grecki jest zwolennikiem polityki silnej drachmy. Drachma zareaguje na te zapewnienia dynamicznym osłabieniem.

7. Obligacje wyrażone w euro zostaną przeliczone na drachmy, szybko tracącej na wartości. Instytucje ubezpieczające inwestorów od bankructwa Grecji oświadczą, że do bankructwa nie doszło. W końcu Grecja nadal obsługuje swoje zobowiązania, tylko że w drachmach.

8. Ceny złota mocno wzrosną i może pojawić się problem z dostępnością kruszców. Złotówka mocno się osłabi, dolar się umocni. Spadnie oprocentowanie obligacji USA, mocno wzrośnie oprocentowanie obligacji pozostałych krajów PIIGS. Giełdy zanotują spadki.

9. Wyjście Grecji ze strefy euro nie spowoduje wyjścia innych krajów PIIGS. Raczej wykorzystają to do nacisku na ECB w celu wyłudzenia kolejnej porcji gotówki.

10. Początkowo prasa będzie zdumiona, eksperci zaskoczeni. Wkrótce potem wszyscy będą twierdzić, że taki bieg wypadków był oczywisty już od 10 lat, gdy Grecja przyjmowała nową walutę. Co więcej, większość ekspertów oświadczy, że już wiele lat wcześniej ostrzegało przez takim zdarzeniem, a nawet określało jego dokładną datę czy nawet godzinę.

Share This Post

Mit czy prawda

Podobno krzywa Laffera nie istnieje. Moim zdaniem jednak istnieje, ponieważ przyglądam się jej w codziennym życiu gospodarczym, jako podstawowej barierze w tworzeniu miejsc pracy. Praca w Polsce opodatkowana jest jak towar luksusowy, jak wódka, tytoń czy paliwa. Każdy pracodawca musi się dwa razy zastanowić, zanim kogoś zatrudni.

Co więcej, krzywa Laffera jest jednym z bardziej intuicyjnych zjawisk w ekonomii. W mojej rodzinie prowadzimy firmę nieprzerwanie od 1968 roku. W latach 80tych, przed wprowadzeniem tak zwanego “zielonego światła dla rzemiosła” opodatkowanie dochodu wynosiło do 85%. Początkowo progi były dość wysoko, ale wkrótce inflacja spowodowała, że najwyższą stawką byli obciążeni nawet ci, którzy zarabiali więcej niż równowartość kilku pensji. Oznacza to, że przedsiębiorcy zostali praktycznie wykluczeni z obrotu gospodarczego, ograniczali działalność, tworzyli fikcyjne firmy lub też dawali łapówki pracownikom fiskusa, milicji obywatelskiej i służbie bezpieczeństwa. Oczywistym jest, że nie było chyba nikogo, kto chciałby pracować ze świadomością, że trzeba oddać prawie całość wypracowanego dochodu. Osiągnięto tu koniec wspomnianego wykresu.

Co ciekawe krzywa Laffera obowiązuje nie tylko w przypadku dochodów. Mówi się o spadku ilości wystawionych mandatów za przekroczenie prędkości. Czasowe odebranie prawa jazdy za nadmierną prędkość jest swego rodzaju ciężarem, jak opodatkowanie. Z racji tego, że ludzie karę tą odbierają jaką bardzo surową, starają się jej uniknąć. Został nałożony nadmierny ciężar – w efekcie nic nie zebrano.

Wdrażanie lewackich pomysłów zawsze kończy się tragicznie. Jeżeli jedynym pomysłem jest grabienie tych, którzy coś mają i rozdawanie tym, którzy to przepiją, to mamy po prostu bolszewizm. Szkoda nawet elektronicznego tuszu na ciągłe tłumaczenie, że jedyny sposób na wydźwigniecie mas z nędzy jest umożliwianie im zarabiania, poprzez zlikwidowanie barier i podatków czyniących pracę nieopłacalnym. Chiny czy Korea nie są potęgami dlatego, że mają 100% podatku dla bogaczy, ale dlatego, że umożliwiają każdemu człowiekowi pracowanie i prowadzenie biznesu. To jednak do lewaków nie trafia, nie ma chętnych do roboty, ale rączki nadal swędzą do wyciągania się w kierunku cudzych kieszeni.

Share This Post